Świadectwo kapłana i prośba.

Drodzy moi przyjaciele.

  Pozdrawiam was serdecznie miłością Jezusa i Maryi. Łaska i pokój Boży, niech stale przebywa w sercu waszym.

            Dostałem następujący list od mojego dobrego znajomego księdza.

Oto jego treść:

 Szczęść Boże. 

Ks. Tomasz Pirszel ruszył zakon Marianów Białych, o którym Bóg mówił w orędziu z 9 VII 2012 r.: 

"Jest moim pragnieniem, aby X, T.P.  odnowił Zakon Marianów Białych, aby realizowali życie i cele założyciela zakonu. Już niedługo czyściec zapełni się po brzegi i potrzeba będzie, aby znalazł się ktoś, kto by przewodził całej pracy, na rzecz krzewienia modlitwy i ofiary za wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące. Daję ci o kapłanie Moje Specjalne Potrójne Błogosławieństwo, na realizację tego dzieła. Chcę, abyś zebrał chętnych, którzy zechcieliby przystąpić do tego dzieła, dzieła odnowienia – restauracji Zakonu Marianów w jego pierwotnej charyzmie. Sami kandydaci do tego dzieła i wszyscy w nim uczestniczący, jak i sympatycy, powinni wspierać to dzieło swoją modlitwą, ofiarą, postami, wynagrodzeniami. Naczynie prośby jest dość duże, a tych, co je napełniają swoją modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem jest o wiele za mało. Pragnę, aby odrodzona gałąź zakonu, powróciła i kierowała sanktuarium w Licheniu. Pragnę, aby zwiększyła się liczba egzorcystów z tego zakonu, bo potrzeb na dziś jest aż nadto".

Mam wielką prośbę, by przekazać informacje wszystkim czytającym orędzia i nie tylko. Ks. Tomasz prowadzi kapitalny remont domu, który niedawno otrzymał od biskupa. Koszty są ogromne i fundusze musi zgromadzić sam. Dlatego każda złotówka jest ważna. Ma już kilku kandydatów. Jest to bardzo świątobliwy kapłan, a cel jak wiemy szczytny.

Przekazuję informacje:

Ks. Tomasz Pirszel
Ul. 23 Marca 91/17
81-820 Sopot
BP PKO: 91 1020 4128 0000 1602 0095 9908 
WSPÓLNOTA NIEPOKALANEGO SERCA MARYI

Pozdrawiam i błogosławię MOCĄ KAPŁAŃSTWA 

Ks. D.


Kto może, niech wspomoże to Boże dzieło, bo moc Boża pobłogosławiła dziełu. Potrzeba teraz wsparcia naszego, aby dzieło to mogło nabrać rozpędu. 

          Kończąc pozdrawiam was serdecznie, pozostający z modlitewną pamięcią, pełen ufności w Bogu.

                  Piotr M. - Żywy Płomień.