ROK 2024

Biała Podlaska, 1 stycznia 2024 r.  godz. 13:48                      Przekaz nr 1324

Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Matka Boża.

              Jam jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, pozdrawiam cię Imieniem Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ja odpowiadam: Na wieki wieków. Amen. Dziś z Woli Trójcy Świętej przybyłam do ciebie Żywy Płomieniu, do twojego domu, aby przekazać ci Wolę Bożą, więc nie bój się. 

Nie lękaj się biedny człowiecze, bo jestem z tobą by ci pomóc, abyś mógł normalnie egzystować. Niestety jest ktoś, kto wam utrudnia normalne funkcjonowanie, to zły duch, szatan. Waszym zadaniem jest ignorowanie demona, a zwłaszcza tego co do was mówi. Wiem, jak słabi i nędzni jesteście sami z siebie i sami niczego nie dacie rady uczynić.

               Tak bardzo was kocham o słodkie maleństwa i chcę wam pomóc się zbawić, pomóc osiągnąć wam pełnię wiecznego szczęścia. Trójca Święta ofiarowała Mi bardzo wiele, tyle ile mogła, tyle ile zdołała. Bóg doskonale wie co może uczynić, a czego już nie powinien. Bóg nie da człowiekowi czegoś, co go skrzywdzi, tym bardziej Mnie.

               Nie lękajcie się niczego pomimo zawieruchy dziejów, pomimo licznych niebezpieczeństw na was czyhających z każdej strony. Właśnie rozpoczął się nowy rok, dla wielu będzie to nowa szansa, nowa nadzieja, lecz czy wielu z was zechce skorzystać z szansy i okazji do reperacji swojej własnej duszy, swojego sumienia? Dopóki żyjecie tu na ziemi macie nie jedną szansę i okazję by się zmienić, nawrócić, odwrócić się od zła swoich własnych uczynków, niedobrych tendencji. Zechciejcie powierzyć swój los, swoją dolę w Moje Macierzyńskie Dłonie. 

Jestem dla was Matką, bo tak postanowił Mój Boski Syn, Jezus Chrystus, a wraz z Nim postanowił to Bóg Ojciec i Duch Święty. Tak, jestem w Niebie, z Woli Bożej Jestem Królową Nieba i Ziemi, a także Czyśćca. Mam również pełną władzę nad całym piekłem i jego „lokatorami”, a to szczególnie boli demony i wszystkich potępionych. 

          Demony i dusze potępione są pełne jadu, nienawiści do Mnie, a także wszystkich mieszkańców Nieba. Wyobraźcie sobie najgorsze zło, największy koszmar swojego życia, to jest nic w porównaniu z rzeczywistością piekła. Kto idzie do piekła? Trafia tam tylko ten, kto całkowicie odrzuca Boga w Trójcy Świętej Jedynego, ten kto notorycznie sprzeciwia się Bożym planom, a zwłaszcza wypełnieniu Woli Bożej.

          Bóg i Ja chcemy dla was zewszechmiar tylko waszego dobra, szczęścia, o wiele bardziej niż wy sami chcecie go dla siebie. Tylko Trójca Święta, a przez Nią i Ja wiemy dokładnie co jest dla was dobre, miłe, co przyniesie korzyść, a zwłaszcza co przyniesie wasze zbawienie. Każdy człowiek żyjąc na ziemi ma duszę zasnutą mgłą, przez którą zbyt wiele nie widzi.

          Szatan to zbuntowany Anioł, Lucyfer i ci, którzy się do niego przyłączyli z każdego z Chórów Anielskich, którzy nie przeszli swojej próby, którą było bezwzględne posłuszeństwo Jezusowi Chrystusowi Bogu - Człowiekowi w jednej Osobie. Ci, którzy się zbuntowali nie chcieli się zgodzić na to, aby służyć Bogu – Człowiekowi. Ogarnęła ich mordercza, demoniczna pycha, a wraz z nią szereg innych bardzo ciężkich grzechów w tym grzech przeciw Duchowi Świętemu.

          W czasie ich buntu, nie istniał jeszcze żaden człowiek, nie istniało też piekło, bo do tamtej chwili nie było jeszcze takiej potrzeby. Skutkiem ich buntu i wewnętrznej przemiany, nastąpiła walka na Niebie, w swojej głupocie i przepastnej, morderczej pysze, Chóry Aniołów zbuntowanych chciały pokonać Trójcę Świętą i te Chóry Anielskie, które z pokorą przyjęły Wolę Bożą, które nie zbuntowały się.

          Wiedząc co się stanie, Bóg Ojciec przy pomocy Mojego Jezusa i Ducha Świętego stworzyli miejsce swobodnego, docelowego przebywania upadłych Aniołów, piekło. W Niebie do boju jako pierwszy ruszył jeden z najmniejszych Aniołów Nieba, Święty Michał Archanioł, a za Nim ruszyły do boju pozostałe zastępy Chórów Anielskich.

          Lucyfer widział jak Bóg Ojciec stwarzał człowieka, mężczyznę, a wyjąwszy jedno z jego żeber stworzył towarzyszkę jego życia, pierwszą kobietę, Ewę. Adam i Ewa rozkoszowali się Rajem około 120 lat nie starzejąc się, nie ulegając temu, co stało się dopiero skutkiem grzechu pierworodnego, choroby, ból, cierpienie, proces starzenia się, a zwłaszcza śmierć ciała. To właśnie jest skutkiem popełnienia pierwszego pra grzechu, grzechu pierworodnego przez pierwszych pra rodziców, Adama i Ewę. 

          Czym się różni grzech upadłego Anioła od grzechu pierworodnego Adama i Ewy? Różnica jest w tym, że Chóry Anielskie miały o wiele pełniejsze poznanie, aniżeli mieli je pierwsi ludzie. Mieli o wiele pełniejszą świadomość zła, które czynią, pełne jego zrozumienie, dlatego Bóg Ojciec musiał stworzyć piekło, aby tam mogły swobodnie przebywać, egzystować.

          Grzech, który popełnił Lucyfer i jego upadli Aniołowie, natychmiast odciął im dostęp do Łaski Bożej, dlatego nie mogli już pozostać w Niebie, nie mogli też zachować dotychczasowego przepięknego wyglądu. By zachować ich w istnieniu, Bóg Ojciec po tym jak dobre Chóry Anielskie zepchnęły ich lotem błyskawicy z Nieba na ziemię. Wskazał im miejsce w którym mogą one swobodnie przebywać, jednocześnie przemienił ich wygląd, z tego uprzednio przepięknego, na bardzo koszmarny. 

          Dość długo upadli Aniołowie nie dali rady się otrząsnąć, a to co czuli to wynik ich upadku w wielki przepastny grzech, wielkie odstępstwo. Lucyfer widział jak Bóg Ojciec stwarza pierwszego człowieka, pierwszą kobietę, jak cieszą się szczęściem i wielką nieopisaną radością. To w tym czasie zaczął pałać do pierwszych ludzi wielką, przepastną nienawiścią, dlatego długo myślał, dość długo się zastanawiał, co robić, jak się zemścić na Bogu, odbierając niewinność pierwszym ludziom.

          Grzechem pierworodnym, pierwszym grzechem Adama i Ewy był grzech nieposłuszeństwa rozkazowi Boga Ojca, a nie grzech pierwszego seksu, jak myślą niektórzy. Drzewo poznania dobra i zła, było dane człowiekowi jako próba. Owoce i warzywa z Raju dawały człowiekowi energię, moc przedłużania życia, miały wiele cennych dla życia i rozwoju właściwości. To Bóg Ojciec nadał takie możliwości i właściwości roślinności w Raju,

          Ludzkość miała żyć w Raju, nie starzeć się, nie cierpieć nawet przy rodzeniu, a w pewnym momencie być przeniesionymi przez Anioły do Nieba. Cały ten plan popsuł Lucyfer i jego upadli Aniołowie. Znacie historię pierwszego upadku z Pisma Świętego, dlatego nie będę tej historii wam teraz powtarzać. Lucyfer był święcie przekonany, że ludzkość spotka taki sam los, taka sama dola jak jego. Trójca Święta jest bardzo Sprawiedliwa, a pierwszy człowiek nie miał pełnego poznania zła, którego się dopuścił.

          Człowiek nie mógł być nadal w Raju po tym jak zgrzeszył, bo Lucyfer skusiłby pierwszych ludzi do jeszcze większych i cięższych grzechów, a dary z Raju pozwoliłyby żyć ludziom nawet 3-4 tysiące lat. Dla dobra ludzkości wygnał Bóg Ojciec Adama i Ewę z Raju, a na straży bramy Raju postawił dwa Cherubiny, aby oni nie mogli tam powrócić. 

          Konsekwencją grzechu pierworodnego i w dalszym ciągu kolejną decyzją Boga Ojca było znaczne ograniczenie wieku życia człowieka maksymalnie + - 120 lat. Na wskutek grzechu pierwszych pra rodziców na świat weszły, choroby, śmierć ciała, wszelkie bóle w tym bóle porodowe, trud, znój, zmęczenie, tendencja do grzeszenia i szereg innych. 

          Niestety, bez Bożej pomocy sam człowiek nie mógłby być zbawiony, nie mógłby trafić do Nieba, a nie mógłby też iść na wieczne męki do piekła, nie pozwoliłaby na to Święta, Boża Sprawiedliwość. Tu Trójca Święta wdrożyła alternatywny plan, który umożliwia ludziom zbawienie wieczne. Już przed wiekami wybrała Mnie Trójca Święta, przygotowała Mnie i mocno wyposażyła w szereg Darów i Łask, a zwłaszcza przywilejów. Kocham Boga ponad życie, bardzo gorąco prosiłam Boga o możliwość przyspieszenia Jego przyjścia na ziemię, a Trójca Święta Mnie wysłuchała i to Mnie powierzyła główną misję, sprowadzenie na świat Jezusa Chrystusa, Mojego i Bożego Syna. 

          Wszystko było głęboko zakryte przed wzrokiem demona. Żyłam najlepiej jak umiałam, a Łąska Boża Mi w tym wydatnie pomogła. Bóg Ojciec zawsze Mnie pyta o zgodę, o wyrażenie Mojego zdania. Chcąc bym mogła być Mamą Jezusa, musiałam powiedzieć Bogu Moje tak, Moje fiat, Jemu do końca zawierzyć.

Wielkim szczęściem i radością dla Mnie było nosić Zbawiciela świata w Moim Przeczystym Łonie. Święty Józef bardzo mocno przeżył fakt, gdy ujrzał Mnie w stanie błogosławionym, lecz tylko dzięki interwencji Trójcy Świętej poznał całą prawdę o tym fakcie i był Naszym Kochanym, Wiernym Opiekunem. Jako Święta Rodzina poznaliśmy wszystko, także skrajne ubóstwo, jednak Ja i Święty Józef bezgranicznie zaufaliśmy Świętej, Bożej Opatrzności, która zawsze o nas dbała.

          Choć nie musiał z początku to bardzo chętnie pracował Jezus jako cieśla, dziś można powiedzieć jako stolarz. Dawniej nie było udogodnień, nie było maszyn, które dużo za człowieka wykonują, prawie każdą pracę zawsze wykonywało się ręcznie, fizycznie, siłą mięśni. Ja także ciężko pracowałam, tak jak mogłam, tak jak umiałam. Prałam ręcznie, bez mydła, bez proszku. Chcąc mieć więcej wody do prania, musiałam ją nosić w amforze (około 15 kg.), albo z praniem chodziłam do strumienia, a to nie było blisko.

          Wszędzie podróżowało się pieszo, Ja nie byłam zbyt mocna fizycznie, dlatego często poróżowałam  na osiołku. Jezus, Mój Boski Syn głównie chodził wszędzie pieszo. Ja nie dawałam rady zbyt wiele, zbyt długo maszerować, zwłaszcza do Świętej Elżbiety do Ain Karim, a to jest około 150 kilometrów i to pod górę, będąc w ciąży. Wielką traumą była dla Mnie Śmierć Mojego męża, Świętego Józefa.

          Jeszcze raz poprosił Mnie Bóg Ojciec o Moją zgodę na to, abym pozwoliła Jezusowi iść na Mękę Krzyżową. Wyraziłam Moją zgodę, choć bardzo dużo Mnie to kosztowało. Poprosiłam Boga Ojca o to, abym mogła odczuwać te same cierpienia co Jezus, a On się na to zgodził. Czułam ogromny ból Mojego Serca jak musiałam oglądać tak bardzo okrutną śmierć Mojego Ukochanego, Jedynego Dziecka. Jednak wielką, ogromną radość sprawił Mi Mój Boski Syn Jezus, gdy o wiele wcześniej niż to było planowane Zmartwychwstał. Miało to miejsce w niedzielę około 3 nad ranem.

          Kto może i jest w stanie niech jak najczęściej uczci Mojego Słodkiego Jezusa, Jego Zmartwychwstanie, właśnie w tej godzinie. Wam jest znana jako nocna Godzina Miłosierdzia. W tej właśnie godzinie bardzo dużo ludzi grzeszy, zwłaszcza nieczystością. Jezus Mi jako pierwszej ukazał się po Zmartwychwstaniu, pozwolił Mi dotknąć się, ucałować. Wywołało to u Mnie eksplozję radości, szczęścia.

          Żyłam po Bolesnej Śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa około 22 lata. W tym czasie modliłam się, pościłam, umacniałam uczniów i Apostołów, by stali się mocni w wierze, śmiało wypełniali do końca Wolę Bożą, nie bali się umierać dla Jezusa, dawałam im wiele cennych rad i wskazówek z których chętnie korzystali. Takich rad i wskazówek udzieliłam czterem Ewangelistom, tak by wiedzieli co można, co trzeba zapisać, a co pominąć milczeniem. Teraz też chcę wam pomóc kroczyć drogą świętości, drogą miłości, drogą posłuszeństwa Bogu. Chcę, abyście Mnie realnie o wszystko prosili, Ja wam zawsze chętnie dopomogę.

          Żywy Płomieniu zechciej Mnie kochać bez jakichkolwiek oporów, odważnie chciej pełnić Wolę Bożą, nie ociągaj się w niczym, trwaj wiernie wykonuj wszelkie powierzone ci zadanie, niech cię nic nie zniechęca, lecz krocz śmiało drogą, którą wyznaczyła ci Trójca Święta i Ja. Pozwól odważnie działać Bogu w tobie i poprzez ciebie do woli. Nie martw się za wiele trudnościami i przeszkodami, które stawia ci demon, powierzaj wszystko i wszystkich Bogu i Mnie, Ja zawsze ci ochotnie dopomogę, ale i ty musisz się natrudzić, do końca wykonać to co jest Wolą Bożą.

              Synu, o ile wytrwasz, to z Woli Bożej pomożesz odrodzić Kościół Święty. Wiem co sobie myślisz, że do niczego się nie nadajesz, to jednak nieustannie wmawiają ci demony. Bóg cię wybrał i chce się tobą posłużyć, ty poddaj się działaniu Boga i z ochotą pełnij Wolę Bożą taką, jaka ona jest. Ja pomogę ci we wszystkim tylko trwaj, nie poddawaj się jakiemukolwiek działaniu złego ducha. 

              Ufaj Bogu i nie poddawaj się zbyt łatwo jakiemukolwiek działaniu demona. Bóg dopuścił, że w czasie swoich narodzin umarłeś, przeszedłeś na drugą stronę, lecz Bóg cofnął cię z powrotem, abyś do końca mógł zrealizować Wolę Bożą. Szczątki tego wydarzenia pozostały jeszcze w twojej pamięci. 

              Ja doskonale wiem, że jesteś słaby i ułomny, pełen wad i ułomności, lecz Bożym pragnieniem było, abym się tobą zajęła, a Ja to uczyniłam z wielką radością. Trójca Święta ofiarowała tobie szczególnego opiekuna, którym jest Święty Gabriel Archanioł, jest Aniołem Bożej Informacji, jest jednym z siedmiu stojących w pogotowiu przed Tronem Trójcy Świętej. 

              Ty sam jeszcze za wiele nie wiesz, za wiele nie rozumiesz, dostrzegasz własne dość ułomne realia i nie wyobrażasz sobie, w jaki sposób Bóg chce cokolwiek przy twojej pomocy uzyskać. Ty sam się o nic nie lękaj, zawsze ochotnie poddawaj się wszelkiemu Bożemu działaniu, a to w zupełności wystarczy. Niczym się nie zniechęcaj, ale staraj się nie poddawać i wypełniaj na bieżąco to co stanowi Wolę Bożą. Nie martw się o jutro, ty dziś realizuj na bieżąco Wolę Bożą, jutro pozostaw w Bożych i Moich Rękach. 

              Nie zrażaj się upadkami, ale walcz ze swoimi wszelkimi słabościami i ułomnościami, a gdy nie będziesz dawać rady, proś Trójcę Świętą i Mnie o pomoc, a tę pomoc z pewnością otrzymasz. Zawsze czyń to wszystko, co wskazuje ci Trójca Święta i Ja, resztę pozostaw innym do działania Bożego. Oddal od siebie wszelkie złe myśli, nie poddawaj się ich działaniu, zawsze słuchaj Bożych impulsów, zawsze wypełniaj wszystko to, co one ci wskazują. Stawaj tylko w prawdzie, nie poddawaj się nieprawdziwym oskarżeniom wewnętrznym. Ty oprzyj się na Trójcy Świętej i na Mnie, resztę pozostaw naszemu świętemu działaniu. 

              Naucz się przewidywać konsekwencje czynu, hamuj zło w zarodku, nawet, a może zwłaszcza wtedy, jak ono się tobie wydaje miłe i przyjemne. Niczego nie zaniedbuj, bo to jak nie wcześniej to później odbije się złymi, niechcianymi konsekwencjami. Zawsze słuchaj wszelkich Słów i pouczeń Nieba, staraj się bez zwłoki wszystko wcielać w życie i walcz z pokusami tym mocniej i tym intensywniej, im one stają się bardziej złe i natrętne.

               Kocham cię mimo wszystko, dlatego chcę, abyś był ostrożny i uważał. Uświadom sobie, że zawsze opiekuję się tobą na każdym kroku, dbam o ciebie, dlatego zawsze ochotnie poddawaj się każdemu działaniu Trójcy Świętej i Mojemu. Pilnuj swojej mowy i myśli, by były czyste. Nie ulegaj zbyt szybko, zbyt łatwo zwodzeniu demona, czuwaj! Zwróć się do Mnie o pomoc o każdej porze dnia i nocy, a jeśli będzie to zasadne, pomoc tę z pewnością otrzymasz. Kocham cię i z Mojego Świętego Macierzyńskiego Serca ci błogosławię. †

              Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, tak bardzo was kocham, tak bardzo miłuję i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania i z chęcią realizowali Bożą, a nie swoją wolę. Z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Chcę wam pomóc, ale wy nie zawsze zgadzacie się, aby wam pomagać. Pragnę wam pomóc, lecz to wy musicie chcieć, aby wam pomóc. Zły duch przejął kontrolę nad ogłupiałą przez niego i przez grzech ludzkością, a także nad duchowieństwem wszystkich szczebli.  

               Trójca Święta i Ja tak bardzo mocno was kochamy, lecz nazbyt wielu z was się jeszcze nam wyrywa przez swoje upadki i ułomności. Pilnujcie tego, aby zbyt nisko nie upaść, oprzyjcie się mocno na Bogu i na Mnie, a Trójca Święta i Ja dokonamy reszty. 

              Dopóki żyjecie na ziemi, zawsze możecie się nawrócić, odwrócić się od zła swojego postępowania, a Ja do tego zachęcam was z całej siły. Zechciejcie się zdecydować, dokonajcie właściwego, dobrego wyboru, Ja wam we wszystkim dopomogę, zaufajcie Mi i pozwólcie działać w was, ale i poprzez was do woli. 

Kocham was Moje skarby i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie wszystko to, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was niezmiernie mocno o Moje skarby. Z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Macierzyńskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. ††† 

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie do końca na tyle, na ile zdołacie, tak bezgranicznie, a Ja pomogę wam z chęcią dojść do wyżyn Nieba!!! Nie lękajcie się o nic, ale oprzyjcie się z miłością na Mnie, bo chcę prowadzić was za rękę do zbawienia, tak jak matka prowadzi małe dziecię. Nie lękajcie się piekielnego przeciwnika, bo Ja go depczę każdego dnia! Kto z was pomoże Mi ratować dusze, idące tak wielkim potokiem na wieczne potępienie? Czy stać jest was na to, aby Mnie posłuchać? Jak bardzo Mnie kochacie? Staram się chronić was od skutków waszej głupoty, bezmyślności i naiwności, lecz nie zmuszę do niczego waszej wolnej woli. Jest nazbyt wielu grzeszących, a zbyt mało tych, którzy pomagają Mi w dziele zbawienia dusz! Kto Mi pomoże? Nie opuszczę was w potrzebie i mimo waszej krnąbrności i przewrotności, wszystkie was bardzo, bardzo mocno kocham i błogosławię.

Maryja.





Biała Podlaska, 7 stycznia 2024 r.  godz. 11:24                      Przekaz nr 1325

Chrzest Pański, uroczystość.

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

              Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą Opiekę i Obronę.

Tak bardzo spragniony jestem waszej czystej, świętej, bezinteresownej miłości. Ja Sam jestem Święty, Czysty, Bezinteresowny. Chcę zachęcić was do tego, abyście chcieli być zbawieni. Nie zniechęcajcie się trudnościami, ale pokonujcie je jedne po drugich. Tak bardzo pragnę, abyście do Mnie mówili, modlili się do Mojej Osoby. Nie jestem starszy od Jezusa Chrystusa, ani od Ducha Świętego, jestem w tym samym, optymalnym wieku (33 lata).

          Kocham was o dziatki miłe i chcę, abyście dogłębnie realizowali Wolę i Myśl Bożą bez oporów, bez własnych, osobistych niepotrzebnych ambicji, lecz chcę realizacji tego co jest dla was optymalnie najlepsze. Nie zawsze człowiek chce realizować Wolę Bożą, raczej chce realizować Jej własne wyobrażenie, a to nie jest to samo, bo to co wy chcecie dla siebie, nie zawsze jest dla was dobre. Patrząc dalekosiężnie może się okazać, że realizujecie to wszystko co wskazuje wam do realizacji upadły Anioł, a nie to czego chce dla was Trójca Święta.

          Tylko Bóg w Trójcy Świętej Jedyny chce dla was dobrze, bo tylko On zawsze patrzy wszechstronnie, dalekowzrocznie, zawsze patrząc na wszystko całościowo. To Ja jestem Tym, który o wszystkim decyduje. Wiele do tej pory było różnych przepowiedni i proroctw, nie wszystkie się zrealizują, bo to Ja podejmuję ostateczną decyzję w każdej sprawie i na każdym miejscu. Nie byłem, nie jestem i nigdy nie będę pyszny, ani samolubny, takim jest tylko upadły Anioł. 

Nie znoszę jakiegokolwiek grzechu, ani żadnego odstępstwa przeciwko Prawu Dekalogu. To Prawo dałem wam nie po to, aby utrudnić wam życie, ale aby ukierunkować je we właściwy sposób tak, abyście mogli iść z ziemi prosto do Nieba, a jeżeli jednak będziecie nieco pobrudzeni to też do Nieba was zabiorę, ale przez czyściec. 

Nie chcę, aby ktokolwiek z was cierpiał, lecz to wasz grzech, występek, utrudnia wam życie, normalne funkcjonowanie, a Ja chcę, abyście tego uniknęli, mogli być zbawieni bez jakiegokolwiek obciążenia. Niestety w praktyce oznacza to, że będziecie musieli wojować ze złymi duchami, a z nimi nie zawsze wygrywacie, nie zawsze jesteście zwycięzcy.

Demony kręcą się wokół was bacznie was obserwując. Nim zaczną działać, wsączają w was znaczne ilości hipnozy i znieczulenia demonicznego. To demon psuje wasze plany, a zwłaszcza utrudnia wam realizację tego, co jest Wolą Bożą. To demony was zwodzą, utrudniają wam wasze działanie i funkcjonowanie, robią co mogą, aby uniemożliwić albo wydłużyć czas realizacji Woli Bożej. To demon psuję waszą pobożność, stara się zasiać w wasze działanie choć trochę hipokryzji, a także nutę dewiacji. Najpierw walczy z waszą pobożnością, utrudnia modlitwę, dobre, pobożne działanie, skupienie się na dobru i na modlitwie, on nie chce, abyście w ogóle się modlili, pościli, umartwiali się.

Złe duchy pilnują rozwoju waszych wad i ułomności, to demon sprawia, że widzisz u kogoś coś, z czym sam walczysz. Nie zwracasz swojej uwagi na to, że swoją mową obrażasz, a nawet znieważasz swojego adwersarza (rozmówcę), zauważasz wady których nie ma, sztucznie nadmuchujesz to co nie stanowi problemu. Dość często nie zauważasz, że to co mówisz bliźniemu, przez swoją mowę bluźnisz, złorzeczysz, przeklinasz i mimowolnie posyłasz bliźniemu sforę demonów. Miej świadomość, że takie działanie obciąża twoją duszę, mimo, że ty sam nie rejestrujesz tego jako wykroczenia czy upadku.

Nie wszystko jest jasne tak jak to ty widzisz, nie każdy działa tak, jak ty chcesz. (T.Ż.) Ja patrzę na każdą osobę zawsze indywidualnie. Nie każdy reaguje tak samo. Pozwól (T.Ż.), że będę prowadził (A.B.) tak jak Ja sam tego chcę, pragnę. Nie wszystko jest tak jasne jak ty to widzisz, bo wszystko ma jeszcze odcienie szarości. Nie wszystko jest skrajnie złe, nie wszystko jest skrajnie dobre. Nie każde działanie wasze jest dobre, nie każde jest złe. Ja chcę od was przejrzystości, kryształowości w każdym działaniu, w każdym myśleniu, w każdej wypowiedzi.

Kochane dziateczki, unikajcie mowy wulgarnej, pokrętnej, na nikogo nigdy nie złorzeczcie, nikogo nie przeklinajcie, nigdy nikomu nie życzcie jakiegokolwiek zła. Starajcie się nikogo nie oceniać, bo nie masz względem tej osoby wystarczająco dużo danych, aby sprawiedliwie ocenić. Tak bardzo chcę, tak bardzo pragnę, abyś wszelką ocenę kogoś i jego działania pozostawił w Moich Świętych Dłoniach. Twoja ocena nie uwzględnia wszystkich aspektów, pomija ważne, istotne szczegóły. Ty nie wiesz tego, kto co myśli, jaki ma zamiar i intencję, a Ja to wszystko biorę pod uwagę, a ty nie.

Wielu z was czeka na rozwój wydarzeń, zwłaszcza kiedy na dobre wybuchnie wojna, kiedy i gdzie będą walki, kiedy będzie Mały Sąd. Wszelkie wydarzenia o których mowa, nastąpią niebawem, niedługo. Dokładną datę zna tylko Trójca Święta. Wszelkie wydarzenia nastąpią w wyznaczonym przeze Mnie czasie, nie wcześniej i nie później. Ja wszystko przeprowadzę tak, aby uratować wieczność tylu osób, ile to będzie możliwe. Niestety, wszystkich ludzi na ziemi nie da się uratować, bo nie wszyscy chcą uniknąć wiecznego potępienia, a poza tym jest brak dostatecznej liczby dusz ofiar, by można było ich uratować. 

Są tacy, którzy chcieliby być przeze Mnie osobiście prowadzeni za rękę, krok po kroku (M.B.). Chcieliby poznać odpowiedzi na swoje liczne pytania, Ja nie będę im odpowiadał, bo mają zasługiwać całym sobą tacy, jakimi są. Nie będę dyktować im co mają czynić, to poznają na ufnej modlitwie serca, po osobistych umartwieniach. Wiem, że te osoby mają dobre serce, ale ulegają licznym pokusom szatana. Nie panują nad swoim duchem i ciałem. Nie będę was prowadził za rękę krok po kroku, bo dałem wam rozum i wolną wolę.

Oddanie wolnej woli Trójcy Świętej nie zwalnia was z myślenia, pilnowania siebie, z kroczenia Bożymi Drogami. Wiele razy było podawane, to czego od was chcę, to czego pragnę, nie będę tego wam powtarzać. Nie zniechęcajcie się trudnościami, ale pokonujcie je jedne po drugich. 

Tak bardzo chcę w was działać, ale i poprzez was do woli. Nie utrudniajcie dostępu do swojej duszy, nie blokujcie się przez grzech i występek. Każdy grzech to trucizna dla waszej duszy, a Ja chcę mieć was czystymi, kryształowymi, świętymi.

O Moi kapłani i biskupi was też chcę mieć tylko dla siebie, nie chcę się tobą dzielić z szatanem. Ty także grzeszysz i upadasz, to szatan się tobą wysługuje, nad tobą się znęca, a ty tego nie dostrzegasz. Chcę, abyś ze Mną pracował, dla Mnie. Proś Mnie o niezbędną pomoc i obronę, a nią zawsze otrzymasz, choć nie zawsze od razu. Jesteś Moim kapłanem i  biskupem, ty także winieneś się modlić, pościć i umartwiać się. Zechciej prosić Mnie o wiele, ale nie samolubnie. Zechciej prosić przez Maryję i Aniołów, Oni także ci dopomogą. 

Zawsze, gdy czegoś nie wiesz, nie masz pojęcia jak rozwiązać problem, zechciej prosić Ducha Świętego o pomoc, o światło, a udzieli ci wyjaśnienia, da ci odpowiednie pouczenie. Tak bardzo pragnę, abyś nauczał lud o prawdach wiary, wykazywał zło, błędy przełożonym na podstawie dotychczasowego nauczania Kościoła Świętego. 

Ty jako Mój kapłan i biskup módl się za lud tobie powierzony, za swoich przełożonych, zechciej prosić, aby się opamiętali, nawrócili. Zechciej organizować modlitwy i adoracje Najświętszego Sakramentu, weź do tego ludzi dobrej woli, ale też chcę, abyś i ty w tych modlitwach aktywnie uczestniczył. Cały świat kroczy ku ciemności upadłych Aniołów. Zaciemnieniu demona ulegają także Polacy, a pośród nich polscy kapłani i biskupi. 

Potrzeba wiele modlitw, postów i ofiar wielu ludzi dobrej woli. Odzew dają wciąż te same osoby, a Ja potrzebuję „świeżej krwi”. Obecnie słabną nawet Polacy, coraz mniej się modlą, coraz mniej poszczą, coraz rzadziej się umartwiają. Czas ponownie przyspieszył, a to po to, aby uratować o wiele więcej ludzi. Jestem Bogiem bardzo Litościwym, Miłosiernym, ale jednak muszę mieć podstawę do wkroczenia w wasze życie. Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was do woli. 

Chcę, aby codziennie po parę razy co kilka godzin, każdy robił uczciwie rachunek sumienia. Nie marnujcie swojego czasu ślęcząc godzinami przed telewizorem i internetem. Jak macie czas, zechciejcie czytać dobrą, pobudzającą ducha lekturę. Nie zatrzymujcie się w miejscu, ale zawsze kroczcie do przodu.

Kto może i zdoła niech pilnuje swoich myśli, aby nie buszowały zbyt swobodnie. Kto może niech je wyciszy, bo tylko w ten sposób zablokuje działanie demonów. Postarajcie się dużo milczeć nie tylko myślą, ale niech milczą usta. Kto może i zdoła, niech wiele milczy, tylko w ten sposób uniknie wielu okazji do grzechu. Dopóki możecie, uczestniczcie nawet codziennie we Mszy Świętej. Kto zdoła nich codziennie odmawia minimum modlitw (Msza Święta, cały, cztery części Różańca Świętego, Koronka do Bożego Miłosierdzia, a jak czas pozwoli to jeszcze Droga Krzyżowa).

Wiem, że wielu z was chciałoby otrzymać liczne, spektakularne Łaski Boże, niestety, tych spektakularnych wam za wiele nie daję, aby nie pozbawić was zasług. Kto może i zdoła, niech zechce pamiętać o czci ku Trzem Bożym Sercom. Nowenny podyktowane Żywemu Płomieniowi mają wielką moc sprawczą, a tak niewielu chce korzystać z tego zdroju Łask Bożych. Jednakże podstawą i bazą modlitw jest minimum modlitw (Msza Święta, cały, cztery części Różańca Świętego, Koronka do Bożego Miłosierdzia, a jak czas pozwoli to jeszcze Droga Krzyżowa).

Wiem, że upadli Aniołowie nie pozostawiają was w spokoju, one uderzają w was co chwilę, zmieniając się pomiędzy sobą. Szatan daje wiele obietnic, z których niewiele wypełnia, albo wcale. Podobnie jak on, czynią za jego wzorem niektórzy polscy politycy i całe partie. Ich ojcem duchowym i ideałem jest upadły Anioł. Demony czynią co tylko mogą, aby w swoje gierki i działanie wciągać coraz młodsze osoby.

Rodzice dają swoim małym dzieciom smartfony, a dzieci wchodzą na różne złe strony w tym pornografię, poznają ten zepsuty do szpiku kości świat w coraz młodszym wieku. Demon kusi do seksu, do używek, narkotyków, sprawia, że rośnie w nich bunt, a także agresja. Dzieci w coraz młodszym wieku nie chcą mieć nic wspólnego ze Mną. Grzeszą w coraz młodszym wieku, oddają się szatanowi, żyją tak, jakby Boga nie było. 

Młodzież staje się coraz bardziej pogańska, czyni to, co ściąga na nich liczne demony. Masoneria weszła do wnętrza Kościoła Świętego, obsadzili większość głównych stanowisk. Mają w planie całkowitą likwidację Kościoła Świętego w niedługim czasie. Niebawem do głosu dojdzie syn zatracenia, Antychryst, on jest już pośród was, on już działa, już wydaje pierwsze swoje polecenia i rozkazy. 

Wiele jego sług przygotowało pole technologiczne do tego, aby uwiarygodnić jego pseudo cuda, (technologia blue beam). Ja chcę, aby umacniały się już istniejące grupy modlitewne, a tam gdzie ich nie ma, zechciejcie tworzyć własne. Programem modlitw, niech będzie minimum modlitw.

Niebawem rozpoczną się nowe wojny, nowe konflikty, znów poleje się krew. Także w Polsce będą konflikty, dawni zaborcy ponownie będą chcieli zająć Polskę, lecz w polskiej obronie stanie ten, komu polska kiedyś pomogła. 

Kto się nie przygotował do klęski głodu, kto nie ma zrobionych zapasów, ten może umrzeć z głodu. Pozwólcie Mi zatem teraz działać w was, ale i poprzez was. Niczym się nie zniechęcajcie, lecz pozwólcie Mi działać do woli, tak jak chcę, tak jaka będzie potrzeba. Kto jeszcze się nie oddał Bogu w Niewolę Miłości, niech to czym prędzej uczyni, abym mógł działać w was, ale i poprzez was tak, aby można z waszym udziałem uratować jak najwięcej ludzi.

Żywy Płomieniu, kocham cię tak bardzo, chcę, abyś był bardzo czysty, kryształowy, chcę, abyś dbał o dobry kontakt ze Mną. O nic się nie bój, Ja jestem z tobą, niedługo odczujesz Moją pomoc, Moje działanie. Jak najszybciej rusz z Medalionem Bożej Nadziei, Ja nie chcę, abyś dłużej czekał. Chcę przez ten Medalion dać wielu osobom liczne Dary i Łaski. Na dowód Mojej nad wami opieki będą dziać się liczne cuda i łaski. Szatan będzie się buntował, będzie wysnuwał liczne argumenty, ale jedynie pozornie słuszne. Ty Żywy Płomieniu o nic się nie lękaj, do końca Mi zaufaj, to wystarczy. 

              Synu, kochaj Mnie i bądź nieustannie ze Mną, walcz z wszelkimi swoimi grzechami, słabościami i ułomnościami. Proś Mnie o pomoc, a pomoc tę z pewnością otrzymasz, a otrzymawszy nigdy nie zapominaj podziękować. Nie wybiegaj myślą za bardzo do przodu, bo jednak twoje życie jest w Moim Świętym Ręku. Realizuj to wszystko co stanowi Drogę i Wolę Bożą, a My z Nieba zajmiemy się resztą. Zawsze słuchaj natchnień z Nieba, nie bagatelizuj żadnego. Słuchaj uważnie tego, co mówią do ciebie inni ludzie, a do siebie bierz tylko słuszne uwagi, bo jak wiesz, Trójca Święta lubi posługiwać się przygodnymi osobami, aby przekazać ci coś poza ich świadomością. Ty zechciej do końca pełnić Wolę Bożą. 

              Znasz swoje słabości, a Ja pragnę, abyś za wszelką cenę unikał wszelkich okazji do tego, co ściąga cię w dół. Chcąc się wzmocnić duchowo, działaj aktywnie, pomagaj innym w tym, w czym zdołasz. Nie zapominaj o dobrej lekturze duchowej, na czele z Pismem Świętym. Słuchaj dokładnie tego co do ciebie z Nieba mówimy, nigdy niczego nie bagatelizuj. 

              Odrzucaj każdą, najmniejszą propozycję demona, nigdy nie wchodź z nim w dialog, to nic dobrego ci nie da. Wykonuj na bieżąco to, co ci zleci Trójca Święta, w pełni otwórz się na każde w tobie Boże działanie. Zauważaj zawsze prawdziwe Słowa Boże, nawet podawane przez inne osoby. Dam ci łaskę wychwycenia prawdy, rozpoznania głosu z Nieba, choć nie zawsze od razu. 

              Odsuwaj od siebie wszelkie myśli, zwłaszcza te, które podsuwa ci upadły Anioł. Znasz już dość dobrze siebie samego, wiesz na co możesz sobie pozwolić, a przed czym się strzec, jak przed ogniem piekielnym. Odsuwaj od siebie demoniczną retrospekcję, którą zły duch modyfikuje do swoich celów. Nigdy nie poddawaj się jego działaniom, kochaj Mnie, kochaj Trójcę Świętą i Maryję. Nie musisz czuć uczuć, ty czyń tylko dobro, bądź posłuszny Bożej Mowie, a to wystarczy. Mogę ci pomóc, ale muszę widzieć twój  niemały trud i wysiłek, dopiero wówczas Trójca Święta wkroczy ze swoją Łaską. Panuj nad sobą, nad swoimi słabościami i ułomnościami. Dość dobrze zdajesz sobie sprawę, co najbardziej pobudza twoje złe skłonności. Siłą woli oddalaj każdą złą myśl, która choć trochę przybliża cię do twojego upadku. 

              Staraj się rozwijać swoją świętość, pobożność, wzmacniaj się dobrą lekturą, dobrym Słowem Bożym. Nigdy nie zapominaj o lekturze Pisma Świętego. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Pragnę, abyście się opamiętały, nie pozwoliły przejąć swojej duszy, swojego serca przez księcia tego świata, demona. Tak bardzo pragnę, abyście i wy otworzyły swoje serca na pełne Moje działanie, nigdy nie hamujcie Łask, które wam tak chętnie ofiarowuję.

Zawsze wszystko ochotnie przyjmujcie z Bożej Ręki, w pełni zgadzajcie się z Wolą Bożą, nawet, a może zwłaszcza wtedy, kiedy się to wam nie podoba. Proście Boga tylko o to, co wam jest niezbędne, konieczne do życia i działania. Zaufajcie prowadzeniu Ducha Świętego i Maryi, nie musicie niczego się obawiać, bo Trójca Święta i Maryja, sami wszystkim chętnie się zajmą. Tylko zaufajcie i zawierzcie Nam wszystko. Czy stać jest was na to? Chcę wam pomóc, chcę was prowadzić, tak jak dobry ojciec lub matka prowadzi swoje dziecię za rękę, czy Mi na to pozwolicie?

              Kocham was niezmiernie o Moje dzieciny i z Miłością przytulam do wnętrza Mojego Świętego, zranionego ludzkimi grzechami Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie, dlatego tak bardzo staram się o was, o wasze zbawienie, chcę, abyście Mi zaufali do końca i pozwolili na działanie w was i przez was, czy to kiedykolwiek docenicie? Ufajcie Mi do końca, nie pozwólcie, by demon was okłamywał. Nie pozwólcie się zniewolić złym duchom, nie zniechęcajcie się jakimikolwiek trudnościami. Kto z was jest w stanie Mnie choć trochę pokochać? Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was wszystkie kocham, czy tego nie czujecie??? Czy to docenicie? Kiedy???                                                                                                                                                       

                                                                        Bóg Ojciec.







 

Otyń k. Nowej Soli, 16 stycznia 2024 r.  godz. 10:47                      Przekaz nr 1326

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Duch Święty.

               Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę, tak jak chcę i pragnę, tak, jaka zachodzi potrzeba, tak jakie mam możliwości działania w was, tak, jak Mi na to pozwalacie. Pragnę dziś przekazać przez ciebie Żywy Płomieniu, Moją Świętą Wolę. Pragnę, aby otworzyły się na oścież ludzkie serca na Moje działanie, otwórzcie się, a Ja dokonam reszty.

Dbajcie o czystość waszych dusz tak, aby były dla Mnie kryształowe. Chcę działać w was, ale i poprzez was do woli, chcę was ożywiać, działać, przemieniać was, aby jednak tak było, niezbędną jest wasza zgoda, zwłaszcza waszej wolnej woli. 

              Człowiecze zechciej usłyszeć Mój głos, Moje wołanie, tak bardzo cię kocham, gotowy jestem dla ciebie na wszystko, aby doprowadzić cię do szczęśliwej wieczności z Trójcą Świętą. Nie zraża Mnie twoja nicość, twoja grzeszność, twoja marność, wręcz przeciwnie, działa ona na Mnie, jak magnes na opiłki żelaza. Wiem, jak słabi i nędzni jesteście sami z siebie.

To Ja jestem tym, który buduje waszą świętość, to Ja w was i przez was się modlę, to Ja jestem życiem waszej duszy, to Ja ją prowadzę, to Ja wraz z Ojcem Niebieskim i z Jezusem Chrystusem chcę was doprowadzić do szczęśliwej wieczności. Czy zechcecie Nam zezwolić na nasze w was, ale i poprzez was działanie? Bez waszego pozwolenia nie mogę rozwijać waszej duszy, nie mogę jej przekształcać tak, jaka jest potrzeba.

Wiem, że szatan działa w was i poprzez was, jak nigdy do tej pory, mówi do was to co sam chce, kusi was w tym, do czego macie największą słabość, skłonność. Mało kiedy zauważacie jego działanie, bo demony wtłaczają w was spore ilości hipnozy i znieczulenia demonicznego. Wy nie czuwając, lub czuwając niedostatecznie, nie modląc się, albo modląc się namiastkowo, bardzo mało, nie poszcząc, albo czyniąc to sporadycznie, nie umartwiając się lub umartwiając bardzo rzadko, nie macie siły duchowej na to, by cokolwiek odkryć, a zwłaszcza skutecznie przeciwdziałać.

Nie mając dostatecznej siły ducha, otwieracie się na siłę działania demona w was, słuchacie bezwiednie tego co mówi, nie oddalacie siłą swej woli tej myśli, nie zauważacie demonicznego podstępu, w końcu wcielacie myśl, którą wam sugeruje demon.

Macie różne grzechy, różne zapędy, a wszystko zaczyna się od złych, nieuporządkowanych, a grzesznych myśli, stąd macie różne do tych grzechów zapędy. Wszystko zaczyna się od złych, grzesznych myśli, a wy nie przerywając ich toku, myślicie o tym co proponuje wam zły duch. U jednych są to wulgaryzmy, u innych przekleństwa i złorzeczenia, wypowiadacie te zdania do końca nie zdając sobie sprawy z wagi co one znaczą i jakie niosą ze sobą konsekwencje.

Nigdy nie gniewajcie się na nikogo, niech nad waszym gniewem nigdy nie zachodzi słońce. Zawsze we wszystkim przebaczajcie bliźniemu, bez względu na to co by wam nie uczynił, zwłaszcza jak o przebaczenie was poprosi. Wy pierwsi wyciągajcie rękę do zgody, nauczcie się upokorzenia względem innych, to się wam przyda. Wszelki brak przebaczenia zawsze ciężko was obciąża, może zadecydować o waszym wiecznym potępieniu.

Zechciejcie pamiętać zawsze o tym, że to doczesne, mocno ograniczone życie to wasza próba, to nim zasługujecie na waszą wieczność, albo tę błogosławioną w Niebie, albo tę potępioną w piekle. Wszelkie dobro i wszelkie Boże Błogosławieństwa zapewniają wam wieczną, szczęśliwą nagrodę, a wszelkie zło, a zwłaszcza wszelkie przekleństwo pracuje na wasze wieczne potępienie w piekle.

Nie bądźcie gnuśni, zaborczy, zbyt pretensjonalni. Zawsze stójcie w prawdzie, ona was wyzwoli. Bardzo ważnym jest, abyście nie trajlowali językiem co popadnie, nie męczcie innych swoim nadmiernym gadulstwem, chyba, że jest to coś ważnego i przyniesie korzyść dla duszy waszej lub innej. Nigdy nie mówcie o kimś bez jego obecności, to jest obgadywanie, plotkarstwo. Taki fakt znacznie obciąża duszę  osób, które się tym zajmują. Ja chcę, abyście bezwzględnie wyciszyli wasze myśli, a także usta, zwłaszcza jak wam się prawie nigdy buzia nie zamyka, zechciejcie potraktować to jako swoiste umartwienie. 

Kto ma dość częste pokusy nieczyste, niech się nie zajmuje tym co go pobudza. Szatan bardzo lubi przypominać wam wasze grzeszne sytuacje, wszak jest ich bezpośrednim świadkiem. Lubi je modyfikować, metodą powtórnej retrospekcji, co by było, gdyby sytuacja mogła się powtórzyć. Nie pozwalajcie złemu duchowi na jakikolwiek rozwój waszych myśli, zwłaszcza tych, które on sam wam proponuje. Jak chcecie się poprawić, naprawić zło swojego życia i działania, najpierw zwróćcie się do Mnie o pomoc, zwłaszcza za pośrednictwem Maryi Mojej Świętej, Kochanej Oblubienicy, Ona wam z pewnością dopomoże i doradzi. Jest wiele hymnów i modlitw, a także wiele Nowenn i Koronek, które podyktowałem Żywemu Płomieniowi. Uczcijcie Mnie, pośćcie, kochajcie, uwielbiajcie Mnie, miejcie we czci i poważaniu Moje Święte Serce.

Ja tak bardzo mocno was kocham, a wy tak bardzo nie doceniacie Mojej Miłości. Wielu z was chciałoby być bezpośrednio przeze Mnie prowadzonymi za rękę, krok po kroku tak, aby unikać wszelkich niebezpieczeństw dla swojej duszy, ale w tym względzie niewiele czyni, aby tak było. Zastanów się biedny człowiecze, kogo słuchasz? Czyje polecenia wykonujesz? Nazbyt często słuchasz upadłego Anioła, jego podpowiedzi, jego uwag, a to wszystko wcielasz z atencją. To czego Ja faktycznie od was chcę, to tego samego chce Bóg Ojciec i Jezus Chrystus, a także Maryja Moja Święta Oblubienica, mówiliśmy o tym wiele razy. 

Modlitwa, post, jałmużna, umartwienia, bezwzględne słuchanie Moich natchnień, daję je wam dość obficie każdego dnia za pośrednictwem waszego Anioła Stróża, czy dziękujecie mu za Jego pomoc dla was? Nie to jest Wolą Bożą co wy byście chcieli, nie wasze własne wyobrażenie pełnienia Woli Bożej, lecz Ja chcę, abyście pełnili jedynie to, co chce od was Wola Boża, to wystarczy.

Zechciejcie pomagać bliźniemu, nawet jak was wykorzystuje (M. Bi.) Zechciejcie się wiele modlić w grupach modlitewnych, adorujcie wiele Najświętszy Sakrament, tak często, jak jesteście w stanie, to da wam wiele Bożego Błogosławieństwa, lecz niczego nie czyńcie kosztem waszych obowiązków stanu.

W niedługim czasie rozpocznie się wiele wojen, wiele konfliktów, rewolucji i wiele innych temu podobnych wydarzeń. Niedługo Trójca Święta na bardzo krótko pozwoli zwyciężyć całą ludzkość Lucyferowi i jego upadłym Aniołom. Niebawem rozpocznie się na całej ziemi fala prześladować ludzi wiary w Kościele Świętym, jakiej dawno nie było. Muzułmanie i inni sataniści i lucyferianie, będą dość skrupulatnie wcielać plan Lucyfera i Jego upadłych Aniołów. 

Bergoglio prawie otwarcie służy księciu ciemności, czyni wszystko co może i zdoła, aby całkowicie zniszczyć Kościół Święty. Zostało niewielu wiernych biskupów i kardynałów, opierających się Jego rozkazom. Niebawem Bergoglio abdykuje, przekazując tron Piotrowy w ręce syna zatracenia, Antychrysta, on ogłosi się obiecanym Chrystusem, Zbawicielem, Mitreją, poprze to wszystko wieloma demonicznymi cudami, znakami, będą to jednak „cuda” czynione mocą połowy piekła, a także przy pomocy nowej technologii blue beam (wyświetlanie obrazów na nieboskłonie emitowanych w atmosferze) a także specjalne dźwięki itp. 

W tym czasie wszelkie działania wojenne i konflikty zlikwidują, eksterminują wielu nieprzygotowanych do przejścia do wieczności ludzi. Niszczone celowo będą plony ziemi, magazyny z żywnością, niszczone będą wodociągi, będzie powszechnie brakować żywności a także wody, dziać się będą dantejskie sceny. 

Wola Boża chce uchronić od tego chociaż Polskę, od tych klęsk i udręk, lecz wszystko jest w waszych o Polacy rękach. Szatan od pewnego czasu zaczął rządzić w Polsce, będą chcieli dokończyć depopulacji wszystkich Polaków. Będą zmuszać siłą do morderczych szczepień, a także do innych obostrzeń. O wiele mocniej demon będzie uderzał w kapłanów i biskupów polskich, bo chce, by ci siłą wprowadzili do Kościoła Świętego to, czego chce Lucyfer, Bergoglio i jego demoniczni biskupi i kardynałowie z Rzymu.

Kto podda się działaniu Syna zatracenia, Antychrysta, ten przyjmie znamię bestii, chip RFID, kto to przyjmie, dla niego nie będzie już ratunku, będzie zgubiony na wieki. Niedługo w międzyczasie osobiście Oświetlę serca i sumienia Światłem Świętej, Bożej Sprawiedliwości, nawet Antychrysta, wszystko trwać będzie około godziny. Nie będzie człowieka na ziemi, który nie dozna tej Łaski. Siła Mojego działania, a także działania Maryi, Mojej Świętej, Kochanej Oblubienicy i Chórów Anielskich sprawi, że na parę tygodni cała ziemia ludzi będzie uwolniona od wszelkiej obecności szatana. 

W tym czasie uwolnię od demonów nawet wszystkich opętanych z całej ziemi. To pomiesza szyki siłom piekła, zechciejcie modlić się i pościć za Bergoglio, za jego biskupów i kardynałów Judaszy, aby się nawrócili, aby mogli być zbawieni, bo bez tego wielu z nich skosi demon, porywając do miejsca wiecznej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła.

Żywy Płomieniu tak bardzo cię kocham, tak bardzo pragnę twojej wierności do końca. Nie martw się pohukiwaniem demona, on cię nie ruszy bez pozwolenia Trójcy Świętej i Maryi. Śmiało wybij Medalion Bożej Nadziei, bo cała Trójca Święta chce przez Niego działać liczne cuda i nawrócenia. To demon sprawia, że buntują się przeciw temu dziełu kapani, a także inni ludzie i odwlekają jego powstanie w nieskończoność. 

Staraj się być kryształowo czysty pod każdym względem, a po Oświetleniu Sumień Światłem Świętej, Bożej Sprawiedliwości zacznę cię przygotowywać do nowej roli, którą ci wyznaczyłem. Niczym się nie nakręcaj, nie daj się zwieść pokusie Lucyfera, trwaj w Bogu pełen ufności i miłości, bądź bezwzględnie posłuszny Woli Trójcy Świętej, Maryi i Aniołów, resztę Sam dokonam w tobie i poprzez ciebie z udziałem Ojca Niebieskiego i Jezusa Chrystusa. Maryja niedługo cię schowa w miejscu ukrycia, tam będziesz uzdrowiony z wielu problemów i dolegliwości. Tak usprawnię twoją dusze i ciało, dam ci szereg nowych możliwości, ty za wszelką cenę bądź nam posłuszny, śmiało wykonaj każdy rozkaz Trójcy Świętej, Ona jest z tobą. 

Synu, ufaj Mi nieustannie i nie poddawaj się siłom złego ducha. On nieustannie będzie ci przeszkadzał i utrudniał, lecz Ja chcę, abyś zamknął swoje serce na jakiekolwiek jego działanie i oddziaływanie. To Trójca Święta wybrała cię, abyś taki jaki jesteś, bez przeszkód wypełniał Wolę Bożą. Wycisz się i uspokój, zamknij wszystko to co cię prowadzi i może doprowadzić cię do zła, lub utrudnienia pełnienia Woli i Myśli Bożej. Bądź czysty pod każdym względem, na bieżąco wypełniaj Wolę Bożą, Ja Sam reszty dokonam. 

              Nie poddawaj się zbyt łatwo działaniu impulsów złych duchów, staraj się je ignorować, zwłaszcza ich podpowiedzi. Niestety, musisz walczyć, musisz się męczyć, to jest właściwa praca dla Nieba, to twój krzyż. Niewielu ludzi cię dobrze rozumie, niewielu jest takich, na których możesz się oprzeć. Nie szukaj za bardzo wsparcia u człowieka, lecz gdy zajdzie taka potrzeba, Trójca Święta da komuś dość silny impuls, aby ci w czymś pomógł, a to wystarczy. 

              Nie skupiaj się nigdy za bardzo na sobie, na swoich problemach, Trójca Święta chce ciebie całego tylko dla siebie. Doskonale widzę wszelkie twoje słabości, twoje zapędy, a także twoje ułomności. Nie pozwalaj demonowi wodzić cię zbyt długo za nos, zawsze patrz na wszelkie konsekwencje swojego każdego działania, swoich czynów. Oddalaj siłą woli wszelkie pokusy, a ustąpią. Pamiętaj synu, że cała Trójca Święta bardzo mocno cię kocha. W swoim czasie zrealizuje tobie, niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie z wnętrza Mojego Serca błogosławił. †

              Kochane słodkie dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was, bo mam dla was wiele miłości, więcej niż dla innych stworzeń. Tak bardzo pragnę, abyście odwzajemniali Moją Miłość do was.

              Chcąc kochać, koniecznym, wręcz niezbędnym jest otwarcie swojego serca na Moje w was, ale i poprzez was działanie. Specyfiką działania każdej Osoby Bożej jest działanie wspólne, wynikające ze zjednoczenia Miłosną Unią Trójcy Świętej. Cokolwiek czynimy, zawsze czynimy we Trzech. W każdej sprawie, w każdej kwestii, Trójca Święta jest zgodna, jednomyślna. 

Pragnę od was większego otwarcia na Moje w was i poprzez was działanie, chcę czuć o wiele więcej waszego serca, pozwólcie Mi oddziaływać na wasze dusze Moją Miłością. Chcę was uświęcić, ożywić, lecz bez zgody waszej wolnej woli nie jestem w stanie tego uczynić. 

          Polacy, wy jedni pozwalacie Mi w was i przez was działać, więcej niż inni. Chcę, aby każdy kto tego jeszcze nie uczynił, oddał się w Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną, albo w Niewolę Niepokalanej. Oddanie to da Trójcy Świętej do was w miarę swobodny dostęp. Niczego się nie obawiajcie, lecz spokojnie dajcie Mi dostęp do waszych serc i dusz, Ja wówczas Sam dokonam reszty.

          Pragnę, aby taki krok uczynili wszyscy polscy kapłani, biskupi i kardynałowie. Ktokolwiek z ludzi czy duchownych kiedykolwiek oddał się diabłu podpisując cyrograf czy przez inne sposoby oddania, teraz niechaj się dobrowolnie i bez przymusu wyrzeknie diabła, a w zamian niechaj się odda dobrowolnie i bez jakiegokolwiek przymusu w dobrowolną Niewolę Miłości Trójcy Świętej przez Niepokalaną, wówczas moc szatana zostanie w was złamana, wyłączona, a wy będziecie mogli być uratowani i korzystać z wolności dzieci Bożych. 

Szatan tak łatwo się nie podda, a wy niestety będziecie musieli z nim walczyć, z tym co wam będzie proponował. Złe duchy do końca waszego życia, do końca waszych dni będą wam przeszkadzać, będą o was walczyć. Nie lękajcie się jednak, nie zniechęcajcie się, bo już jako Boży Niewolnicy będziecie pod specjalną ochroną, a do boju i w waszej obronie, przystąpi Niepokalana, a Ona jest w takim starciu zawsze zwycięska.

Kocham was niezmiernie o Moje dziateczki i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Świętego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Kocham was niezmiernie mocno o Moje słodkie dzieciny! Czy pozwolicie Mi w was i przez was działać? Czy pozwolicie przemieniać siebie i innych? Pozwólcie Mi was napełnić Bożą Miłością, czy pozwolicie Mi na to? Ufajcie, nie dajcie się złowić w sidła ojcu wszelkiego kłamstwa. Co mam jeszcze uczynić, aby się wam zechciało chcieć podążać drogami zbawienia? Kto z was zechce się modlić powstałymi już od pewnego czasu modlitwami? Trójca Święta jest gotowa do udzielania przez Nasze Święte Serca wielu, wielkich, ogromnych darów i łask, ale czy wy zechcecie  skorzystać z tego zdroju nowych Darów i Łask Bożych? Jednak Ja mimo wszystko, pomimo waszej grzeszności i krnąbrności, wszystkie was bardzo mocno kocham, choć na to nie zasługujecie.

                                                                                                                                                    Duch Święty.



Warszawa Jelonki 25 stycznia 2024 r.  godz. 19:00                        Przekaz nr 1327

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Jezus Chrystus.

                 Jam Jest Jezus Chrystus, Syn Boży, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu, tak bardzo niezmiernie was kocham, tak bardzo miłuję, że z Miłości zdecydowałem się na wasze Odkupienie Moją Męką i Śmiercią na Krzyżu. Pozwól, drogi człowiecze, że przybliżę się do ciebie i że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli na tym błogosławionym, wybranym przez Trójcę Świętą i Moją, Świętą Kochaną, Mamę miejscu. Nie bój się niczego, ani niczym się nie zniechęcaj, bo Jestem z tobą, pomimo twoich licznych wad i ułomności oraz słabości.

Oto jestem pośród was Żywy, Prawdziwy, choć utajony w Najświętszym Sakramencie. Wraz ze Mną obecny jest rzeczywiście Mój Niebieski Tata i Duch Święty, obecna jest także Maryja, Moja Święta, Kochana Mama, a także  Święty Paweł Apostoł, wielu innych Świętych, a także nieprzeliczone zastępy Chórów Anielskich. Oto jesteście tak blisko Nas, a My wewnątrz waszych serc i dusz, zapewniam was, nie da się być bliżej was.

Na wyraźny rozkaz całej Trójcy Świętej, Maryja Moja Święta, Kochana Mama, sama założyła na szyje obecnych osób Świetliste Różańce, a także Puklerze, to jest specjalny dar Trójcy Świętej dla was. Różaniec Święty będzie was chronił przed nadmiernym działaniem wielkich i pomniejszych demonów, ale będzie aktywny tylko wtedy, jak będzie w miarę aktywnie odmawiany (4 części dziennie).

Puklerze będą was czyniły niewidzialnymi dla demonów, ale tylko wtedy, jak z waszej strony będzie choć minimum modlitw, postów i ofiar. Wolą Bożą jest, aby otrzymał te dary każdy kto będzie pragnął tych darów czytając Słowa tego Orędzia. Z Miłością na was spoglądamy, widzimy wasze w miarę czyste serca. Zwróćcie uwagę na wasze myśli, które kołaczą się w waszych głowach. Szatan nie ułatwia wam życia i funkcjonowania. Demon nieustannie kręci się wokół was, nim zacznie działać, hipnotyzuje was i znieczula, abyście nie odczuli momentu od którego zaczyna działać. Nim ogarnie wasze ciało, najpierw przejmuje tok waszego myślenia.

Przypomina wam tysiące spraw i problemów, wiele kwestii, one to służą do odwrócenia waszej uwagi od rzeczy i spraw najważniejszych, najistotniejszych. Czasem bywa, że Duch Święty przez waszego Anioła, podpowie coś dla was ważnego, istotnego. Wówczas możecie przerwać swoją modlitwę, by tę myśl zanotować, a po zanotowaniu spokojnie powróćcie do przerwanej modlitwy. Starajcie się jednak nie przerywać swojej modlitwy z błahych powodów.

Zechciejcie rozróżniać myśli z inspiracji złego ducha, od Bożych natchnień. Oceniane myśli obserwujcie w którym kierunku zmierzają, czy są dobre, wartościowe, przynoszące jakikolwiek pożytek, a może to zwykła abstrakcja, lub inna głupota. Jeżeli wasza myśl jest od Boga, to ona nigdy nie będzie wam jakąkolwiek przeszkodą, zawadą, o niej zbyt łatwo nie zapomnicie.

To szatan namawia was do złego, to on was kusi do przekraczania Bożego Prawa Dekalogu. Kto z was mało, albo wcale się nie modli, nie pości, nie umartwia się, ten nie ma siły duchowej, ten nie obroni się zbyt łatwo od pokus i złych inspiracji. Dziś Trójca Święta otwiera wasze serca, wymiata z nich to wszystko co was obciąża. Oddajcie więc wszystko Bogu, niczego sobie nie zostawiając. Nie tylko przez myśl działa szatan, ale od niej zaczyna swoje kuszenie. 

Zechciejcie się zastanowić, nad tym co wypowiadacie swoimi ustami, na ile mówicie bez zastanowienia, nie kontrolując toku swojej wypowiedzi. Nigdy niczego nie wulgaryzujcie, nie przeklinajcie siebie i innych, życząc sobie i innym coś złego. Taka mowa natychmiast przywołuje do was demony, one bezpardonowo do was przystępują, zaczynając swoje działanie. Nie mylcie mowy wulgarnej (brzydkie, niecenzuralne słowa), z przekleństwem (życzenie komuś coś złego). Typowym przykładem jest mowa, gdy ktoś coś robi, albo wy sami i mówicie, że na pewno wam lub komuś coś nie wyjdzie.

Samo to powiedzenie w ten sposób przywołuje do was demony i to one uniemożliwiają wykonanie jakiejś rzeczy lub czynności. Zechciejcie raczej mówić tak, jeżeli dobry Bóg zechce nam pomóc, pobłogosławi, więc to co panuję ja lub ktoś inny z pewnością się uda. Jeżeli jednak coś nie wyjdzie, lub coś się nie uda, nie róbcie z tego tragedii, lecz mówcie do Boga, Boże niech zawsze i wszędzie będzie Twoja Wola, przechodząc nad tym dalej do porządku dziennego.

Trójca Święta pragnie, abyście pilnowali swoich myśli i mowy, nie puszczali ich samopas bez jakiejkolwiek kontroli. Życie przynosi sobą różne reakcje, różne wypowiedzi, niektóre działają na was drażniąco. Nigdy nie działajcie w szale, w amoku. Każdą decyzję podejmujcie na chłodno, spokojną głową, chyba, że od podjęcia waszej szybkiej, zdecydowanej decyzji zależy czyjeś życie lub zbawienie. Dajcie Bogu szansę na Jego święte działanie, 

Jeżeli ty się nie modlisz lub czynisz to sporadycznie, nie pościsz, nie umartwiasz się lub czynisz to rzadko, to przez to nie masz siły duchowej. Jeżeli tylko zajmujesz się doczesnością, a sprawy duchowe odkładasz w nieskończoność, to w pewnym momencie twojego życia, to demon przejmuje nad tobą kontrolę, to on dyktuje ci co masz robić, a wszelkie życie duchowe odkładasz na bliżej nieokreślony czas.

Taki wybór nie zostawia was samymi sobie, lecz gdy to wy oddalacie się od Boga, tym samym dajecie przystęp do siebie demonom. One nie próżnują, dają wam wiele swoich propozycji. Otwierając się na mowę diabła, zamykacie się na mowę Trójcy Świętej i Maryi, Mojej Świętej, Kochanej Mamy. Tam gdzie nie ma Boga, tam wkracza demon. Demon potrafi być delikatny, a jednocześnie uparty, potrafi być uprzejmy, ale nie łatwo mu to przychodzi.

Nie raz prosicie o coś Boga, a On wam tego nie daje, prosicie demona, ten wam daje od razu. „Dar” demona zawsze jest kosztem waszej duszy. Po co wam sława, chwała, bogactwo, jak po zakończeniu doczesnego życia pójdziecie na wieczne męki? Trójca Święta chce, abyście planowali perspektywicznie, dalekowzrocznie, dalekosiężnie.

Co da wam życie w kłamstwie? Kłamstwo to pasmo nieszczęść, niedoli. Ty kłamiesz, ciebie okłamują, czy tego chcesz? Robisz coś nieładnie, nie składnie, robisz wiele bubli, a sam oczekujesz towaru najwyższej jakości. Kij ma zawsze dwa końce. Pracując lub cokolwiek tworząc, zawsze wszystko czyń z myślą o Bogu. To Ja będę twoim sędzią, czy tego chcesz czy nie. Osądzę cię z każdej myśli, nawet z tej głupiej i rubasznej, z każdego wypowiedzianego przez ciebie słowa, zwłaszcza tego gorszącego innych, z każdego czynu, intencji i zamiaru. 

Zechciejcie prosić Boga o pomoc, o Jego Błogosławieństwo przy każdej czynności, nawet tej błahej, prozaicznej. Wszędzie tam gdzie zapraszacie Boga, tam odchodzą demony. Zechciej żyć Bogiem, myśleć o Bogu, a szatan będzie od ciebie stronił. Jeżeli nie dążysz do złego, a czasem ci coś wyjdzie, że w zło nieopatrznie wszedłeś, zauważywszy zło, zaraz się zreflektuj, zaprzestań to zło czynić, przeproś Boga i bliźniego za zło, którego się dopuściłeś, o ile to możliwe, jak najprędzej napraw zło.

Wielu się zastanawia nad alternatywnym sposobem leczenia. Wszystko co naturalne i naturalnego pochodzenia ma pieczęć Mocy Błogosławieństwa Bożego. Są leki i zioła prawie na wszystkie choroby i dolegliwości, nie każdy z was je zna i umie je stosować. Zioła nie działają szybko, ale skutecznie, tę sztukę dość dobrze nauczyli się stosować Chińczycy i Mongołowie.

To chora dusza obciąża ciało, które zaczyna chorować. Każdy grzech czyniony chronicznie powoduje swoje skutki w ciele. Niesłuchanie potrzeb innych ludzi sprawi głuchotę słuchu, zamykanie oczu na cudze problemy, celowe niedostrzeganie ich spowoduje pogorszenie wzroku.

Stosowanie antykoncepcji, rozpusta, aborcja dzieci nienarodzonych, eutanazja siebie i bliskich, przyczynianie się do tego poskutkuje rakiem i innymi podobnymi dolegliwościami. Jest też wiele chorób nie zawinionych. Na nie zapadają dusze ofiary, za kogoś za kogo się ofiarowali bądź z rodziny lub kogoś bliskiego lub znajomego, a to wszystko po to, aby mogli być zbawieni. Nie osądzajcie bliźniego nie mając do tego jakiejkolwiek podstawy, ani faktycznej potrzeby. Wasz sąd z reguły jest złym sądem, stronniczym, tendencyjnym. 

To co ty uważasz za złe, Ja to osądzę trochę inaczej, o wiele bardziej sprawiedliwie. Jeżeli coś złego zobaczyłeś u kogoś i tym się gorszysz, zastanów się nad tym, czy nie masz na tym punkcie obsesji. Jeżeli ktoś posłuży się twoją pracą, twoim wysiłkiem bez pytania, bez twojego pozwolenia, ty nie denerwuj się tak bardzo z tego powodu, daruj od serca tej osobie, nie rób jej scen o to.

Jeżeli to ty korzystasz z czyjejś pracy, z czyjegoś wysiłku, z czyjejś twórczości, masz obowiązek spytać tę osobę, czy możesz tego użyć, z tego skorzystać. Zrobienie tego bez pozwolenia, to forma kradzieży, będziesz z tej czynności odpowiednio, ale sprawiedliwie rozliczony. 

Jeżeli coś komuś dałeś, ofiarowałeś, nie rozliczaj go z tego jak to użył, do czego użył, jak się tym posługiwał, nie bądź jak szpieg, donosiciel, nie rozliczaj jak wredny księgowy. Jeżeli to ty od kogoś coś otrzymałeś, nie gniewaj się na niego, gdy ktoś cię kontroluje, każe się rozliczać z tego co ci ofiarował. Ty zechciej się upokorzyć, a to upokorzenie ofiaruj Bogu, w Jego Święte Dłonie, zechciej rozliczyć się z tą osobą z każdej rzeczy, z każdej monety, nie złość się na tę osobę, zechciej jej podziękować, za dobroć jej serca, za otrzymane wszelkie dobro.

Jeżeli masz wiele osób, które proszą cię o twoją modlitwę, złóż ich i ich prośby do Bożej dyspozycji, do Bożego Skarbca. Zechciej tam złożyć tez każdą twoją modlitwę, post, jałmużnę i umartwienia. Zawsze wszystko i wszystkich oddawaj do Bożego Skarbca, do Bożej Dyspozycji. Maryja, Moja Święta, Kochana Mama się na pewno tym doskonale zajmie. Powierzając wszystko i wszystkich do Bożego Skarbca, do Bożej dyspozycji nie musisz już o tym myśleć i wymieniać w nieskończoność swoich własnych intencji. 

Cały czas jestem z wami, którzy jesteście obecni na modlitwie w tym Wieczerniku. Doskonale widzę wasze utrudzenie, umęczenie, sfrustrowanie. Słyszę wasze wszystkie myśli, nawet te głupie i niedorzeczne, a także te rubaszne. Natura Mnie nigdy nie obraża, ale grzechy wasze już tak.

Człowiecze bądź surowy dla siebie, ale łagodnym dla innych. Nigdy nie mów źle na siebie samego, nawet przed samym sobą, zwłaszcza jak to jest nieprawdą. Zawsze stań w prawdzie, a wszelka nieprawda mówiona na siebie samego  także jest kłamstwem, a samo poniżanie się jest tylko wtedy dobre, jak opiera się na prawdzie i tylko na niej. 

Strzeż się pychy i wyniosłości, bo może cię zgubić. Nie oceniaj siebie nieprawidłowo, nie dodawaj sobie tego czego nie masz, ani nie odejmuj od siebie tego, co faktycznie posiadasz. Jeżeli otrzymujesz jakiś dar od Boga, nie jest on dla ciebie po to, aby być powodem twojej pychy i wyniosłości. Każdy dar, który ci dałem jest tylko po to, abyś ty nim obdarzony mógł służyć innym. Służąc innym zbadaj swoją własną kondycje fizyczną i duchową. Proś Ducha Świętego o niezbędną pomoc, a zwłaszcza o światło, a On ci Go udzieli. Nie martw się o siebie o swoje sprawy za nadto, działaj całym sercem, zechciej pomóc innym. Ja dam natchnienie innym osobom, aby inni pomogli tobie (T.Ż.).

Wielu z was zastanawia się nad tym, co stanie się w tym roku, jak potoczą się losy ludzkości w tym losy Polski. Nie powiem wam za wiele, ale jednak oznajmiam wam, że nie będzie tak, jak wielu z was myśli. Ojciec Niebieski wybierze dla was optymalne rozwiązanie. Ci, którzy są u władzy świeckiej i duchownej, opanowani są przez szatana i jego sługi. Będą wcielać niszczycielski plan Lucyfera zniszczenia świata i Polski, a zwłaszcza Kościoła Świętego. 

Maryja, Moja Święta, Kochana Mama bardzo prosi Trójcę Świętą za Polską, dlatego specjalnie dla Niej przyspieszę niektóre sprawy i wydarzenia. Zło wydarzeń na świecie i w Polsce przerwie Oświetlenie Sumień Światłem Świętej, Bożej Sprawiedliwości, to zmieni diametralnie wszystko. Tylko ta Łaska zmieni serca i nastawienie ludzi władzy świeckiej i kościelnej. W Polsce nawróci się około 95% ludzi i podejmą realizowanie tego, o co ich prosi Trójca Święta. 

Wydarzenie to zgasi całkowicie płomień fałszywych proroków i tych, którzy nie zdali u Boga swojego egzaminu. Trójca Święta powoła wielu nowych proroków. Ustali także to, co będzie chcieć od tych, którzy po Małym Sądzie mają dzierżyć władzę świecką i duchowną. Jeżeli Mnie posłuchacie, jeżeli wypełnicie Wolę Bożą, to Polska stanie się jeszcze potęgą pod każdym względem. Dopiero po Małym Sądzie odbędzie się Moja pełna Intronizacja w Polsce. Wraz z Maryją stanę na czele Polski, przegonię demony, dość szybko Polska zajaśnieje na cały świat. Nim się to stanie, jeszcze trochę musicie pocierpieć. 

Teraz liczy się każda dusza, każda modlitwa, każdy post, każde umartwienie. Oddając wszystko do Bożego Skarbca, do Bożej dyspozycji, pomagacie Mi w zbawieniu licznych dusz, którym zagraża miejsce wiecznie trwającej pokuty, jezioro ognia i siarki, piekło. Niebawem rozpocznie się wielki kryzys, wiele walk, wiele zamieszek. Upadać będą kraje na Wschodzie i Zachodzie. Najwięcej cierpieć będą kraje i narody, które najwięcej grzeszyły, upadały, upadlały się. W tych miejscach Kościół jest w opłakanym stanie, prawie go tam nie ma. 

Oświetlenie Sumień Światłem Świętej, Bożej Sprawiedliwości sprawi, że ludzie będą chcieli się nawrócić, ale tam jest totalny brak kapłanów i biskupów. Dam wszędzie nowe, dobre powołania, jak zniknie nagminna, chroniczna profanacja Najświętszego Sakramentu (szafarze i szafarki świeckie Komunii Świętej, Komunia Święta na stojąco i do ręki). Niedługo Bergoglio wprowadzi na Tron Piotrowy syna zatracenia, Antychrysta, a sam ustąpi z urzędu. Szatan zapanuje na krótko nad całą ziemią, a Armagedon czyli ostatnia walka rozpocznie się pod koniec panowania Syna zatracenia, Antychrysta. 

W tym czasie trwać będą trzy dni ciemności, kto nie posłucha Bożego wezwania, zginie jak żona Lota, z tą rónicą, że nie zamieni się w słup soli, ale będzie spopielony. Osądzę was zgodnie ze stopniem waszej świadomości, kto będzie w pełni świadomy, kto nie będzie żałował zła, które uczynił, tego poślę do miejsca wiecznej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła. Kto będzie miał coś na swoją obronę, ten trafi do miejsca oczyszczenia, do czyśćca. W tym czasie umrze 7/8 całej ludzkości. 

Pod koniec trwania trzech dni ciemności, Maryja Moja Święta, Kochana Mama pokieruje Hufcami Anielskimi, one zamkną na dobre prawie wszystkie demony pozostawiając na ziemi jedynie drobnych kusicieli. Trójca Święta przy pomocy Maryi i Chórów Anielskich przygotuje całą ziemię do przyszłych wydarzeń, do wykonania wszystkich niezbędnych zadań. Zniszczeniu ulegnie prawie wszystko co powstało skutkiem pychy człowieka. 

Powrócę w tym czasie na ziemię, przywrócę Boży ład i porządek, osobiście wyznaczę nowego papieża, on odnowi Mój Kościół Święty tak, jak Ja tego chcę i pragnę. Z początku nie będzie łatwo, ale w tym czasie cały świat odczuje w pełni Boże Błogosławieństwo. Zniknie wszystko to co złe, zbędne w Moim Świętym Kościele. Ja Sam ustanowię Prawa, a także to co ma być.

Nowy papież będzie miał wiele łask i darów, lecz pozostanie pokornym i usłużnym. Zniknie wszystko to co złe, zakwitnie pełnia Bożej Miłości. To co wam zaplanowałem uraduje wasze serca ponad wszelką miarę. Pozwólcie Mi zatem działać w was, ale i poprzez was, tak, jak Ja tego chcę i pragnę. Otwórzcie swe serce i dusze, zgódźcie się na wszystko z Mojej Świętej Ręki.

Zostawię tylko Moich najwierniejszych i wypróbowanych proroków, to oni będą was pouczali o tym czego od was chcę i czego pragnę. Papieżem będzie Polak, Mój prorok ostatnich czasów. Sam nim będę kierował. Nie domyślajcie się kto nim będzie, to Moja i jego sprawa.

Żywy Płomieniu, kocham cię i chcę, abyś Mi do końca zaufał. Niczego nie planuj, bo już niedługo zabiorę cię do miejsca twojego schronienia. Tam cię wyszkolę, dam nowe możliwości, przygotuję cię do tego co będziesz musiał wykonać. Wiem, że jesteś słaby i ułomny, nie dałem ci zbyt wielu Darów i Łask, bo chcę, abyś oparł się tylko na Bogu i Maryi, Mojej Świętej, Kochanej Mamie, a także na Aniołach. Niczym się nie zniechęcaj, trwaj wiernie przy Mnie. Zawsze uważnie słuchaj każdego Słowa, które mówi do ciebie Trójca Święta. Wszystko wypełniaj, resztę pozostaw Naszemu działaniu, to wystarczy.

              Synu, kocham cię i pragnę twojego wielkiego szczęścia i radości. Chcę, abyś nigdy nie bagatelizował żadnego z sygnałów, które ci daję w twoim sercu. Trójca Święta i Moja Święta Mama mówimy do ciebie, a ty nie słuchasz wszystkiego. Doskonale wiem, że jest ci ciężko i trudno, mniemasz, że za mało ci dałem, że ty też chciałeś widzieć, lecz z woli i postanowienia Bożego, na razie muszą ci wystarczyć lokucje. Nie martw się o nic, ale działaj tak jak zdołasz, resztę pozostaw Mojemu Świętemu działaniu. 

Często prosisz Trójcę Świętą o rozciągnięcie czasu dla siebie do wykonania jakiejś czynności, a Trójca Święta wypełnia twoją prośbę, jak to zauważyłeś. Nie rozciągnę czasu dla niektórych innych osób, bo to zagroziłoby ich zbawieniu wiecznemu. Tak jak nieraz ci mówiłem, niczego beze Mnie nie planuj, zawsze uważnie słuchaj tego co do ciebie mówię i jeszcze uważniej słuchaj natchnień Ducha Świętego. 

Nie myśl za wiele o dniu jutrzejszym, o przyszłości, zawsze zawierzaj Mi wszystko na bieżąco, do samego końca. Ja sam, albo inna Osoba z Nieba wyznaczymy ci kurs, dalszą drogę oraz miejsce twojego przebywania. Kochaj Trójcę Świętą i Maryję, Moją Świętą, Kochaną Mamę. Nie skupiaj się nigdy na sobie, ale na jak najlepszym wykonywaniu tego, co stanowi Drogę i Wolę Bożą. 

              Zauważyłeś, że nie pozwalam ci czytać niektórych mistyków, blokuję ci możliwość czytania i słuchania ich i tego co przekazują. Daję ci też zniechęcenie do tego lub odwracam twoją uwagę, bo nie chcę, aby to co czytasz i słuchasz, odwróciło twoją uwagę, od tego co sam słyszysz i odbierasz. Pamiętaj synu, że bardzo mocno cię kocham i nic tego nie zmieni, nawet wszelkie starania upadłego Anioła, ani twoje upadki i potknięcia. W swoim czasie zrealizuje niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

          Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, kocham was niezmiernie i pragnę od was waszej całej, lecz czystej miłości, cierpliwości, a nade wszystko waszej wyrozumiałości i zaangażowania.

Pragnę, abyście nigdy nie skupiali się na złu, na jego wpływach, lecz zawsze trwajcie w dobru, siejcie je oraz miłość. Błagam was dla dobra waszej duszy, wybaczcie każdemu z serca kto przeciw wam zawinił, choćby nie wiem co złego wam uczynił. Przebaczcie mu z całego serca, nigdy nie chowajcie w swoim sercu jakiejkolwiek urazy.

              Wołam i proszę o to, by opamiętały się, nawróciły wasze serca, abyście zmienili swoje postępowanie, lecz czy doczekam się waszej odpowiedzi? Nadszedł czas, kiedy niewielu z was może liczyć na swoich kapłanów i biskupów, bo większość z nich poszła za ojcem kłamstwa, za szatanem. Korzystajcie z modlitwy, z Mszy Świętej, z Adoracji dopóki możecie i zdołacie, bo większość krajów na zachodzie nie ma już tej możliwości.

              Kto może niech podejmie post milczenia, niech milczą usta, niech milczą myśli, używajcie ich tylko tyle co niezbędne, konieczne. Chcę, abyście przez to nauczyli się wyciszenia wewnętrznego. Składajcie w Moje Dłonie to co zdołacie, to co możecie, każdy wasz dar jest bardzo cenny i ma swoją wielką wartość. Niczego nie bagatelizujcie, wszystko jest ważne. Trwajcie przy Mnie w pokoju.

              Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię, w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

              Kocham was niezmiernie mocno i chcę, abyście Mi do końca zaufały, tak bezgranicznie, nie raniły Mojego Świętego Serca. Czy stać jest was na to? Czy stać jest was na to, abyście zechcieli być zbawieni? Przemieniajcie się sukcesywnie sami, jak również wszystkich wokoło. Mi tak bardzo mocno zależy na waszym zbawieniu. Powierzcie Mi i Mojej Świętej, Kochanej Mamie całe swoje życie i mienie, czy stać jest was na taki gest? Chcę was zbawić, lecz czy Mi na to pozwolicie? Ja jednak was wszystkich bardzo mocno ukochałem, pomimo waszych wad i ułomności, tak aż do szaleństwa Krzyża!!! Kto z was zechce szerzyć kult Trzech Bożych Serc? Kto zechce z was uwielbiać Boże Serca? Za waszą wielką hojność, nagrodzimy was Naszą hojnością. Cały czas czekam na was i waszą miłość, lecz czy się doczekam? Kiedy?                                                                                                                                                                        Jezus.




Warszawa Jelonki 26 stycznia 2024 r.  godz. 10:28                        Przekaz nr 1328

Proszę o znaki – znaki otrzymałem.

Bóg Ojciec.

                 Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kochane, umiłowane stworzenia, miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie mocno i pragnę, abyście stale podążali za Głosem Bożym, nauczyły się Go rozpoznawać, nie dały się zwieść mamieniem złego ducha. Pozwól drogie dziecko, że to Ja dziś przekażę Słowa Bożej Woli. Tak bardzo chcę i pragnę waszej czystej, świętej wiary, miłości, takiej wielkiej, bez opamiętania. Im więcej jej dla Mnie macie, tym mocniej i tym intensywniej możecie otrzymywać Moją Świętą Opiekę i Obronę.

              To ode Mnie wszystko zależy, to Ja podejmuje najważniejsze decyzje, bo z Woli Trójcy Świętej to Ja wszystkim rządzę. To Ja z Woli Trzech od wieków Jestem Ojcem, być Ojcem Niebieskim to musieć o wszystkim decydować.

              Cała Trójca Święta istnieje od zawsze na zawsze. Nie ma swojego początku, nigdy nie będzie mieć końca. To Ja zrodziłem Jezusa Chrystusa, a wraz z Nim z wielkiej Miłości zrodziliśmy Obaj Ducha Świętego. Jak to wyglądało wielu z was dowie się dopiero w wieczności. Nie próbuj tego człowiecze zrozumieć, to odwieczna tajemnica nie do pojęcia dla was obecnie.

              Poczęcie Jezusa Chrystusa w Przeczystym Łonie Maryi nastąpiło tuż po Zwiastowaniu. Jak już wiecie, Ja przy pomocy Ducha Świętego wziąłem trzy krople Przeczystej Krwi z Serca Maryi, przetworzyłem cudownie w Święte Nasienie. Każdy wie, że zarodek ludzkiego embrionu, każdego człowieka ma 24 chromosomy. Embrion Jezusa Chrystusa miał ich tylko 12, to połowa Maryi. Tu nie ma błędu, to cud, jedyny taki przypadek w historii całej ludzkości.

              Gdy wszystko przebiega normalną droga, taką jak Ja was stworzyłem, niemożliwym jest powstanie życia tylko z połową genu matki. Jezus Chrystus Mój i Maryi prawdziwy Syn to ewenement jedyny  przypadek. Nie jest Mój Boski Syn stworzony, ale zrodzony całkowicie z Mojej do Niego Miłości. Ciało Jezusa Chrystusa powstało w Przeczystym Łonie Maryi, nie pozwoliłem, aby Jego Święte Ciało powstało z genu dwojga, dlatego przetworzyłem to co już istniało, czyli krew Maryi, w Święte Nasienie. Dowodem tego cudu jest zbadana krew z Całunu Turyńskiego.

              Ciało nie może funkcjonować bez duszy, dlatego duch Jezusa sprawił, że będąc w doskonałej jedności Trójcy Świętej, jednocześnie był w swoim Świętym Ciele, które poczęła i urodziła Maryja. Jezus w każdej chwili swojego życia na ziemi mógł w pełni uaktywnić swoją pełną Boskość, ale tego nie uczynił, bo Jego Święte Ciało by tego nie zniosło.

              Dopiero gdy Zmartwychwstał, a uczynił to własną mocą, ale przy udziale Moim i Ducha Świętego. Nim Zmartwychwstał, uzupełnił braki swojego skatowanego, Świętego Ciała, które to braki powstały na skutek tortur, Drogi Krzyżowej i Świętej Agonii na drzewie Krzyża. Krew, która wypłynęła z Jego Ciała uniemożliwiła dalsze życie ciała i prawdziwie skonał, zakończył swe życie.

              Zanim Zmartwychwstał, cudownie uzupełnił wyszarpane braki Świętego Ciała i Krwi, nakazał swojemu Świętemu Sercu bicie, w tym czasie mocą Trójcy Świętej została dokonana doskonała przemiana zwykłego Ciała Jezusa w Jego Chwalebne, Zmartwychwstałe Ciało, Ciało Uwielbione. Dopiero to Ciało może wytrzymać pełnię Bóstwa Jezusa Chrystusa, Jego pełną Moc, Jego pełnię działania.

              Ciało Jezusa Chrystusa po Jego Chwalebnym Zmartwychwstaniu ma cechy ciała ludzkiego, lecz ma o wiele bardziej rozwinięte fizyczne możliwości. To Ciało już nie umiera, nie czuje bólu, jest podtrzymywane całkowicie przez Bóstwo Jezusa Chrystusa, może jeść, ale nie musi, może pić, ale nie musi, może czegoś dotykać, brać, przemieszczać, dokonywać czynności tak, jak czyni to normalne ciało człowieka. Jednocześnie może być jak duch, może znikać, przemieszczać się z prędkością myśli. Jako Jedyna Osoba Boża Jezus jest w Ciele Uwielbionym. To nie ogranicza w żaden sposób pola manewru. Ludzkość jeszcze nie zna praw, którymi się posługuje Jezus Chrystus na co dzień.

              Każda Osoba Boża ma niezależną od innej Osoby Moc stwarzania, przetwarzania. Cokolwiek czyni Jedna Osoba Boża, to samo czyni Druga i Trzecia. Nie istnieje nic, czego nie potrafiłbym stworzyć. Żaden upadły Anioł nie stanowi jakiejkolwiek przeszkody dla Trójcy Świętej. Każdy demon jest tylko stworzeniem, mającym bardzo mocno ograniczone pole manewru. 

              Dlaczego pozwoliłem upadłemu Aniołowi na istnienie? Duch każdego stworzonego Anioła w tym tego upadłego raz stworzony musi istnieć, bo z Bożej Materii został stworzony i otrzymał tchnienie życia. Duch każdego Anioła i dusza każdego człowieka jest nieśmiertelna, bo taką jest Boża Materia. Już przed powstaniem wszystkiego ustaliłem zasady i prawa, którymi się posługuję. Jestem Bogiem, wszystko mogę, ale Święta, Boża Sprawiedliwość pilnuje, aby wszystko odbywało się bez szkody dla kogokolwiek.

              Jako Osoba Boża znam każdą możliwość, co z czego wynika i co się stanie jak to wykonam. Nie mogę odebrać tchnienia życia człowiekowi ani Aniołowi, technicznie rzecz biorąc jest to możliwe, bo Ja wszystko mogę. Musicie wiedzieć, że zniszczenie jednej duszy człowieka albo ducha Anioła spowodowałoby skasowanie wszystkiego co zostało stworzone, taka jest konsekwencja tej czynności, a na to nie może pozwolić Święta, Boża Sprawiedliwość. Nie mogę kasować duszy człowieka, ani ducha Anioła, każdy raz stworzony musi istnieć. Każdy kto został stworzony istnieje z Miłości Trójcy Świętej do tej osoby. 

              Najcenniejszym darem, który otrzymali ludzie i Chóry Anielskie to wolna wola. Nie mogłem tego zmienić, bo na to nie pozwala Święta, Boża Sprawiedliwość. Każdy otrzymał taki sam start, taką samą możliwość na starcie. To wy sami decydujecie swoim życiem gdzie i jak spędzicie całą wieczność. Chóry Anielskie miały swój czas na podjęcie własnej, od nikogo niezależnej decyzji. Całkowita znajomość realiów i spraw sprawiła, że ich decyzja stała się nieodwołalna. Podjęły swoją własną, niezależną decyzję o odsunięciu się od Trójcy Świętej. To Bóg w Trójcy Świętej Jedyny jest źródłem wszelkiego szczęścia i radości, bez Boga nie zaistnieją. Nie chcąc mieć nic wspólnego z Bogiem, przestali mieć z Nim dobrowolną łączność.

              Jako Aniołowie mieli dostęp do każdego Daru, do każdej Łaski Bożej, ale po tym jak odrzucili Boga i łączność z Nim, pozostały Im tylko dary naturalne. Nie chcieli cierpieć, lecz bez tego nie mogliby dalej istnieć. Jako upadły Anioł nie mógł dalej pozostać w Niebie, dlatego Trójca Święta stworzyła piekło. Twierdzenie, że to demony stworzyły piekło jest nieprawdą, bo nie posiadają mocy stwarzania. Docelowo piekło to miejsce dla upadłych Aniołów, lecz jak czas pokazał, to miejsce doskonale się także nadało, na miejsce wiecznego przebywania zbuntowanych ludzi, którzy całkowicie odrzucili łączność z Trójcą Świętą. 

              Ja chciałem darować grzech tym, którzy zgrzeszyli, upadli, ale stan w którym się znaleźli nie pozwala im na pokorę, na uniżenie się, a tylko to pozwala podjąć odpowiednią pokutę. Nie Ja zablokowałem im możliwość zbawienia, ale oni sami sobie. Nie mogę darować, zapomnieć ich win, ich grzechów, bo przede wszystkim potępieni tego nie chcą. Chcieliby nie cierpieć, chcieliby być w Niebie ale na swoich własnych warunkach, bez tego, w takim stanie dość szybko ulegliby unicestwieniu a na to nie może pozwolić Święta, Boża Sprawiedliwość. Będąc w Niebie oni nadal by chętnie grzeszyli, a Święta, Boża Sprawiedliwość nie może na to pozwolić.

              Każdy człowiek ma szansę na własne zbawienie, lecz tak jak upadły Anioł, to wy sami podejmujecie własne, od niczego niezależne decyzje. Demony stały się o was bardzo zazdrosne, bo każdy człowiek o ile zapragnie, może się nawrócić, ma taką szanse dopóki żyje jeszcze na ziemi. Po śmierci ciała człowieka, kończy się jego czas zasługi. Po Sprawiedliwym Sądzie Bożym, każda dusza otrzymuje w pełni sprawiedliwy wyrok. Od tego wyroku nie ma odwołania, nie istnieje wyższa instancja, a wyrok jest nader sprawiedliwy. 

              To działanie upadłego Anioła powoduje, że człowiek podejmuje złe decyzje. Życie każdego człowieka jest na tyle długie, aby ten mógł zmienić swoją decyzję, wszystko zależy od woli każdego człowieka. Poznanie każdego człowieka jest szczątkowe, częściowe, nie zna wszystkich realiów. Tylko w przypadku człowieka jest możliwe, aby za nim mógł wstawić się ktoś z Nieba, nawet z czyśćca, a zwłaszcza z ziemi. Biorę pod uwagę każdy głos, każde staranie. To sam człowiek podejmuje decyzję o powrocie do Mnie. Niestety są osoby, które nie chcą mieć ze Mną nic wspólnego, takie osoby oddalają się ode Mnie na stałe. 

              Jestem Bogiem Sprawiedliwym, dlatego zezwoliłem tym, którzy mają się potępić na wykorzystanie doczesnego Błogosławieństwa. Tylko na tym świecie żyje się im w miarę dobrze i dostatnio, po swojej śmierci, po Sprawiedliwym Sądzie Bożym otrzymują Sprawiedliwy Wyrok, zesłanie do miejsca wiecznie trwającej pokuty, do jeziora ognia i siarki, do piekła.

              Każdy człowiek dopóki żyje na ziemi ma setki tysięcy szans i okazji do własnego nawrócenia się i tylko od niego, od podjęcia własnej niezależnej decyzji zależy co wybierze. Daję wam tysiące szans i okazji, wiele Darów i Łask, wiele pouczeń, czy zechcecie z tego bogactwa skorzystać? Rozumiem waszą słabość, wasze upadki, dlatego dałem wam wiele narzędzi do zdobywania szczęśliwej ze Mną wieczności, wieczności z Trójcą Świętą. 

              Powoli, ale nieubłaganie kończy się czas dany całej ludzkości, kilka razy go wam przedłużałem, dałem wam do pomocy Maryję, Moją Umiłowaną Córkę. Mówię do was Sam, mówi do was Jezus Chrystus Mój Boski Syn, mówi do was Duch Święty, mówi do was Maryja, wielu Świętych i Aniołów przez Moje sługi, przez Moich proroków. Kto z was słucha Mojego Głosu? Boicie się kłamstwa i zwodzenia, to dobrze, bo przez to stajecie się czujni na oszustwo szatana.

              Każdy Mój prorok jest testowany, sprawdzany na wierność Mnie po wielekroć. Gdy zachodzi potrzeba mój prorok jest upominany, a gdy staje się przeszkodą w realizacji Moich planów upominam go przez choroby, a gdy i tego nie słucha, zabieram jego życie z ziemi. Nie ma proroków nie do ruszenia, do każdego przybliża się szatan. Najgorsze są ukryte formy pychy proroka, bo wówczas nawet nie zauważa działania szatana, a zamiast Mojej, realizuje wolę kusiciela.

              Demon bywa „miły”, „usłużny”, lubi wbijać proroka w pychę. Gdy Mój prorok za bardzo nie uważa, bywa nierozważny, nieostrożny, wpada wówczas w pychę, nie daje sobie nikomu nic powiedzieć. Jeżeli prorok Mnie nie słucha, przestaję doń mówić, w to miejsce wchodzi szatan i to on do niego przemawia, a on tego nie zauważa. Każdy prorok powinien patrzeć owoców swojego działania, swojej posługi. Nie wbijaj się w pychę, ani wyniosłość, Ja zawsze ci pomogę, tylko Mnie o tę pomoc poproś. 

              Nie szukajcie nowinek, cudownych wiadomości, nie czekajcie aż uderzę gromami, Ja chcę oszczędzić wam zła, które przygotowuje wam szatan, czy pozwolicie Mi na to? Czytając, słuchając Słów prawdziwych orędzi zawsze patrzcie owoców ku którym Słowo zmierza. Bez modlitwy, bez postów, bez umartwień i choćby drobnych jałmużn nie ostaniecie się. Ja was tak bardzo kocham, czy tego nie czujecie? 

              Żywy Płomieniu tak bardzo cię kocham, dlatego pragnę twojej stałości, twojej wierności, twojej miłości, twojego posłuszeństwa. Nigdy nie zamykaj się na Moje działanie, zawsze pełnij to wszystko co ci mówię. Ja nigdy cię nie opuszczam, a to co odczuwasz ze strony demona, to pozór i jego pohukiwanie. Idę ci na rękę, przychylam się do ciebie, błogosławię ci mimo twoich wad i ułomności. Zechciej być kryształowo czysty, bo przybliżasz się do Mnie bardziej niż inni. Nieustannie czuwaj, pełnij na co dzień Moją Wolę to wystarczy. 

          Synu, z niczym się nie śpiesz, ale też celowo nie ociągaj się. Masz swoje wady i przyzwyczajenia, które innym przeszkadzają. Staraj się to zmienić, aby nikogo sobą niepotrzebnie nie obciążać. Pomogę ci przez innych ludzi w tym, z czym sobie nie radzisz. Pragnę, abyś dążył do ideału, próbował naśladować Jezusa i Maryję, to Oni są dla ciebie najlepszym możliwym wzorem do naśladowania. 

Nie martw się o swoją przyszłość, oraz o to co będzie ci potrzebne do życia i działania, bo dba o ciebie Święta Boża Opatrzność. Ty teraz zadbaj o siebie, o swoje zdrowie, a także o inne kwestie. Nie bój się o nic, bo Trójca Święta jest przy tobie i nieustannie ci pomaga. Kochaj Mnie, mów do Mnie, Ja dam ci wszystko co potrzebne do realizacji zadań, które ci postawiłem. 

              Zaufaj Mi najmocniej jak potrafisz, zdaj się całkowicie na Mnie, oraz na całe Niebo. Niczym się nie zniechęcaj, lecz trwaj wiernie przy Mnie. Przygotowałem ci wiele łask i wiele niespodzianek, dlatego chcę, abyś ślepo realizował to, czego chcę i pragnę. Nie myśl za wiele o sobie, ani o problemach, które masz. Twoje oddanie się w Bożą Niewolę dało Mi niczym nieograniczoną możliwość posługiwania się tobą, do realizacji wyznaczonych przeze Mnie celów. 

              Nie myśl o niczym, zwłaszcza o problemach. Teraz pisz to co stanowi Wolę Bożą, przekaż Ją ludziom, resztę pozostaw Mojemu Świętemu działaniu. Nie martw się za bardzo o jutro, bo ono nie jest w twoim, ale w Moim Świętym Ręku. Od pierwszej chwili twojego oddania jesteś w Moim Ręku, więc nie kłopocz się za nadto, bo dobrze dbam o ciebie. Dam ci wszystko to, co będzie potrzebne do życia i realizacji Woli Bożej. 

              Staraj się okiełznać swoją naturę, Trójca Święta i Niepokalana we wszystkim ci pomożemy. Ufaj Mi zawsze pod każdym względem, resztę pozostaw Mojemu w tobie i poprzez ciebie działaniu. W swoim czasie wiele ujrzysz, to zmieni dotychczasowe twoje funkcjonowanie jako Mojego Proroka. Twoje całkowite zawierzenie sprawia, że dzięki Bożej pomocy popełniasz o wiele mniej błędów i wykroczeń, a Trójca Święta może się tobą w miarę swobodnie posługiwać. 

              Na razie nie daję ci za wiele możliwości, bo na nie jeszcze nie nadszedł czas. Staraj się czynić tylko to, co Ja chcę, a wszystko będzie dobrze. Ufaj Mi bezgranicznie, a Ja zawsze ci pomogę. Szykuję ci wiele miłych i bardzo miłych niespodzianek, także tych duchowych. Trwaj wiernie przy Mnie, czyń na bieżąco wszystko to, co chcę, a nagroda będzie ze wszech miar wielka. 

              W swoim czasie zrealizuje niektóre z twoich marzeń. Zawsze zawierzaj Mi wszystko do końca, kochaj Mnie jak najmocniej jesteś w stanie, a Ja ci za to będę nieustannie błogosławił. †

              Kochane dzieci światłości Miłe Mojemu Świętemu, Ojcowskiemu Sercu, Kocham was i pragnę, abyście nie zawiedli Mojego do was zaufania, z miłością wykonujcie to wszystko, co jest zgodne z Wolą i Myślą Bożą. Kocham was, bo mam dla was wiele Miłości, więcej niż dla innych stworzeń.

Pouczajcie wiernych o grzechach, o właściwym przyjmowaniu i uczestniczeniu w każdym z Sakramentów Świętych. Licznym letnim w wierze osobom, nie spodobają się te zmiany i będą chcieli nadal funkcjonować tak, jak dawniej.

          Pozwoliłem wielu osobom na wizytę w piekle, czyśćcu, Niebie. Niektóre z tych osób już umarły, lecz jeszcze wiele z nich żyje. Niechaj każdy kapłan daje przykłady i pouczenia o tych wszystkich rzeczywistościach i by opisywali to wszystko, co prowadzi dusze ludzi do wiecznego potępienia. Nie chcę nikogo potępiać, jednak wybór należy do was. 

          Pragnę, aby jak największa liczba wiernych zdecydowała się przystąpić do Niewolnictwa Maryi, lub Niewolnictwa Trójcy Świętej przez Niepokalaną. Takie dobrowolne oddanie się siebie samego, całego swojego życia, mienia i tego, czym się dysponuje, zarówno materialnego jak i duchowego, sprawi, że będzie mogła być wypełniana Wola Boża w ich duszach w 100%.

          Chcąc rozpalić swoją wiarę, pobudzajcie ducha czytając wiele budujących lektur, oraz wiele innych pobożnych materiałów, które wzmocnią w was nadzieję i pomnożą w was Bożą Miłość. Chcąc normalnie żyć i funkcjonować, musicie zmusić siebie samych do wielkiego wysiłku, do usilnej pracy nad sobą, a także dla dobra innych osób. 

          Pragnę, aby każdy rozumny człowiek, nigdy nie był samolubny i zawsze szukał w innych symptomów Bożej Miłości. Nigdy nie bądźcie pamiętliwi, zawsze wybaczajcie swoim winowajcom, nigdy nie chowajcie do kogokolwiek urazy. Pragnę, aby każda osoba wcielała w swoje życie ideały prawdziwej Miłości, z Hymnu Świętego Pawła Apostoła.

                Kocham was niezmiernie o Moje słodkie, umiłowane stworzenia i z Miłością przytulam was do wnętrza Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

          Ufajcie do końca swojemu Niebieskiemu Ojcu! Czy stać jest was na to? Jak bardzo wy Mnie kochacie? Czy na tyle, aby posłuchać tego, o co was tak bardzo proszę? Pozwólcie Mi działać w was, ale i poprzez was do woli! Nie rańcie Bożego Serca waszymi grzechami, swoimi występkami, opamiętajcie się!!! Chcę wam pomóc i umocnić was, czy Mi na to pozwolicie? Czy mogę na was liczyć, na wasz dobry, pozytywny odzew? Ile serca włożycie w Miłość do Boga? Co mam jeszcze uczynić, aby zachęcić was do kroczenia drogami zbawienia? Nie rańcie Mojego Serca swoimi grzechami, waszymi występkami!!! Ja mimo wszystko, pomimo waszej krnąbrności, bardzo mocno was kocham!!!

                                                                                                                                Bóg Ojciec.