ROK 2007

25.I.2007 r. Warszawa – Jelonki. godz. 1028                                            Przekaz  Nr 478Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Jezus Chrystus.

Jam jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Oto przybyłem dziś do tego domu, tego „gołębnika”, który jest domem modlitwy, domem wiernym. Błogosławię na tym miejscu wszystkim modlitwom, wszystkich przebywających w nim i modlących się szczerym sercem.

Oto i wasz kraj, moja mimo wszystko umiłowana Polska, doświadczyła karzącego działania, Anioła Bożej Sprawiedliwości. Szkód może nie było zbyt wielu, ale odczytali „te” znaki we właściwy sposób nieliczni.  Są to napomnienia dawane poprzez przyrodę. Trójca Święta dała jeszcze jedną szansę, aby się człowiek mógł nawrócić. Pozwala Bóg, aby mógł rosnąć kąkol, obok pszenicy. W niektórych miejscach Bożego Pola są przeważnie same kąkole, a tylko gdzieniegdzie pojedyncze kłosy pszenicy. Gdy nadejdzie żniwo, żeńcy – Aniołowie przeniosą te kłosy w wybrane miejsce co do kłosa, dopiero wtedy pozwoli Bóg rozszaleć się ogniowi z Nieba, który pochłonie wszelki kąkol, bez jakiejkolwiek litości.

Widzę doskonale, co się dzieje w Moim Świętym Kościele. Widzę jak wielu wprowadza różne nowinki do Kościoła, lecz one nie służą Chwale Bożej. Nowości te są obrzydliwe dla Mnie.

Dlaczego słudzy ołtarza, kapłani, zmuszają do przyjmowania Mojego Eucharystycznego Serca na stojąco  i do ręki? Mnie się to nie podoba, i nie prawda, że jest Mi wszystko jedno. Postawa klęcząca, jest postawą pokornej adoracji i jest Mi najbardziej przyjemna. Równie ważnym, a nawet ważniejszym, jest postawa serca człowieka. Jest wielu, także w Polsce, co regularnie czynią świętokradztwa w Kościele, nie tylko pośród świeckich, ale i pośród kapłanów i biskupów. Oni to będą winni Ciała i Krwi Mojej.

W wielu kościołach, a zwłaszcza w katedrach wyrzucono Moje Tabernakula, do bocznej nawy, a w miejscu gdzie było Tabernakulum, hierarchowie poustawiali trony dla siebie. Ta praktyka jest Mi szczególnie obrzydliwa. Wprowadziliście zwyczaj, nawet tam gdzie jest wielu kapłanów, pozwalając świeckim szafarzom, aby dotykali i rozdawali Moje Święte Eucharystyczne Serce! Taka praktyka jest Mi szczególnie obrzydliwa.

Likwidujecie powoli postawę klęczącą w kościele, tę, która jest Mi szczególnie droga. Ja będąc Drugą Osobą Trójcy Świętej, mogłem się modlić w każdej dowolnej postawie, jednak zawsze modliłem się klęcząc, a niejednokrotnie leżałem krzyżem przed Moim Niebieskim Ojcem. Czyżbyście byli więksi            i ważniejsi od swojego Zbawiciela??? To pycha złych duchów pcha was, abyście tak myśleli i tak czynili. Prawie całkiem została zniszczona w kościele praktyka długiego przygotowania do Mszy Świętej, jak również długie dziękczynienie po Komunii Świętej, to także Mi się nie podoba. W niewielu miejscach są organizowane adoracje Mojego Świętego Eucharystycznego Serca.

To wy, Rycerze Najświętszego Sakramentu powinniście walczyć oto, co jest miłe Mojemu Sercu. Skrócono, a wręcz zlikwidowano post eucharystyczny. Najbardziej miłym Mojemu Sercu, jest trzygodzinny post eucharystyczny.

Mało kto i mało gdzie, śpiewa Godzinki do Mojej Świętej Mamy. Prawie już nikt w kościele nie śpiewa Nieszporów. Kapłaństwo dla wielu stało się niezłym zawodem, a sami staliście o kapłani urzędnikami od-do. Kapłanów a nawet biskupów, którzy są według Serca Bożego prześladujecie.

Wy kapłani z natury rzeczy, macie ode Mnie wielką moc przeciw złym duchom. Zamiast je ujarzmić               i zmusić do uległości, boicie się ich dotknąć i ulegacie coraz większym ich kaprysom.

Mało, który kapłan święci wodę na dawny sposób, czyli jako święconą egzorcyzmowaną. Ta dopiero ma szczególną moc przeciw złym duchom. Mało, który kapłan święci i kropi tą wodą lud w kościele. Dawniej, kiedy to czyniliście, złe duchy bały się zbliżyć do kościoła, a teraz podchodzą pod sam ołtarz i w nos się wam śmieją. Ganicie ludzi, którzy się modlą. Niektórzy tępią tych, co mają Dom Modlitwy Św. Szarbela i się w nim modlą. Chcę, abyście wiedzieli, że tylko dzięki tym modlitwom, a zwłaszcza w Domach Modlitwy Św. Szarbela, Polska jeszcze istnieje.

Szatan jest zuchwały, a wielu  spośród was, wręcz wchodzi na głowę. Coraz więcej zła się dzieje we wszystkich parafiach bez wyjątku, a wystarczyłoby o kapłani wziąć wzór ze św. Jana Vianneya i o. Pio.           To od was zależy, co dalej z wami będzie i z Polską, a także z całą ziemią.

 Macie wolną wolę, a wybieracie zło z jego skutkami. To zło, ściągnie w tej lub na początku przyszłej dekady tego tysiąclecia, wielką zagładę dla wielu. Moce Niebios zostaną wstrząśnięte na tyle, że ziemia tego nie wytrzyma. Wszystkie wulkany jednocześnie zaczną pluć lawą. Będą również wielkie trzęsienia ziemi. Płyty tektoniczne Ameryki się schowają. To da wypiętrzenie lądów będących obecnie na dnie oceanu. Ponownie może się wyłonić dawna Atlantyda. Fale na oceanie mogą sięgać nawet do 2 km. Wielu ludzi zginie. Nie będzie wielu, którzy przeżyją, a tym bardziej tych, którzy będą badać nowe lądy. Woda z Morza Bałtyckiego zaleje wiele lądów. Polskę może dosięgnąć fala w wysokości około 100 m i do 300 km w głąb lądu. Ostaną się tylko miejsca, które będą obmodlone, wraz z ludźmi, którzy tam będą. Aniołowie będą wówczas w stanie osłonić ludzi i ich dobytek przed szkodą.

Jeśli nie zechcecie Mnie Intronizować teraz, w tym czasie na Króla Polski, to dosięgnie was Boża Sprawiedliwość i jej skutki. Macie wolną wolę i to wasz jest wybór. Oto kładę przed wami życie i szczęście, śmierć i nieszczęście, to wasz jest wybór, więc wybierajcie.

O biskupi, którzy się sprzeciwiacie Intronizacji i nie chcecie Mnie za Króla, a tym samym wybieracie za króla demona. Możecie wybrać tylko Jezusa, albo demona. Kogo wybieracie? Wziąłem wielu proroków do siebie, gdyż czas ich wypełnił się. Jeszcze wielu wezwę, nawet w tym roku. Ziemia zostanie ogołocona.

Nic nie planuj Żywy Płomieniu, ani się nie troskaj za nadto, bo pomogę ci, jak ci obiecałem. Ty jedynie bądź wierny pod każdym względem. Postępuj tak, jak ci w twoim sercu nakazuję. Nikim, ani niczym się nie sugeruj. Nie miej zbędnych myśli lub marzeń. Nie daj się nikomu, w niczym sprowokować.

Niech parlamentarzyści podejmą teraz modlitwy adoracyjne, aby wola Boża mogła być przeprowadzona, a zwłaszcza w Polsce. Bez odnowy duchowej nie nastąpi żadna inna odnowa. Niechaj każdy, kto może i ile może zamawia Msze Święte, a zwłaszcza parlamentarzyści: „O rychłe wypełnienie się Woli Bożej względem Polski i Polaków.”

Parlamentarzyści mogą postarać się, aby Msza Święta w tej intencji, mogła się odprawiać codziennie, nawet przez kilku kapłanów. Pamiętajcie słodkie dzieci, że naczynie tej prośby jest bardzo wielkie i abym mógł wam udzielić tej łaski, musicie napełniać je modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem. Chcę wam udzielić wiele łask. Zechciejcie włożyć tę odrobinę trudu, aby schylić się i wziąć te łaski.   

Gdy nadejdzie odpowiedni czas działania, dam ci znać i zaczniesz działać Żywy Płomieniu.             Dam ci wszystko, co będzie potrzebne, aby dzieło Rycerzy Najświętszego Sakramentu mogło wystartować i działać w praktyce.

Prawie każde dziecko Boże zna swoje powołanie, do czego je powołałem. Bądźcie uczciwe i sumienne pod każdym względem. Chcę, abyście się posługiwali tylko prawdą. Brzydzę się kłamstwem, a nawet półprawdami. Pragnę, abyście byli klarowni. Starajcie się wyciszyć i poskromić nerwy. Brzydzę się takim czynem, który działa posługując się złem, kłamstwem, wulgarnością, itp., w sprawach Bożych. Brzydzę się dwulicowością, która jest formą kłamstwa. Brzydzę się modlitwą „pobożnych”, którzy to robią kosztem ważnych spraw i ważnych obowiązków. Brzydzę się i nie przyjmuję modlitw tych, którzy uważając siebie za „pobożnych”, niszczą innych, mających zdanie inne niż oni sami.

 Niech każde z was przemyśli na modlitwie, co jest powodem jego najczęstszych grzechów         i upadków. Gdy to już wykryjecie, to wyeliminujcie to ze swojego życia i minie powód waszych najczęstszych upadków.

Chcę, aby każdy kapłan, biskup, kardynał, stał się człowiekiem modlitwy. Niech umożliwi wiernym częste kontakty ze swoim Zbawicielem. Zlikwidujcie wszystko, co jest złe i obciążające was. Zacznijcie tak naprawdę żyć w celibacie, który ślubowaliście, a który łamiecie nawet poprzez wpatrywanie się w kobiety, czy oglądanie zdjęć i filmów pobudzających. Ci, co mają skłonność do używek, niech staną się abstynentami. Powróćcie do dawnych tradycji. Proście często Aniołów o pomoc, Oni chętnie wam pomogą.                Z najgorszej parafii będziecie za ich pomocą w stanie uczynić parafię świętą, jak to uczynił św. Jan Vianney, proboszcz z Ars.

Potrzeba teraz wiele modlitwy za kapłanów, zwłaszcza zanoszonych przez ludzi świeckich. Zamiast narzekać, módlcie się i składajcie ofiary w ich intencji. Jeżeli zbagatelizujecie Słowa tego orędzia i Moje życzenia, to sami na siebie ściągniecie rękę Bożej Sprawiedliwości. Gdy ona spadnie, wówczas nie będzie odwołania czy zmiłowania. Uwzględnię jedynie szczery żal za grzechy w chwili śmierci grzesznika, którego jedynie może uratować on, od wiecznej męki – piekła. Wielu grzeszy będąc jakby w hipnozie. Obudźcie się!!!

Chcę Żywy Płomieniu, aby ktoś reaktywował Domy Modlitwy św. Szarbela w Polsce i na świecie. Powinien to być sztab ludzi, którzy mogliby korespondować z prowadzącymi te Domy, dostarczając im materiały, pokrzepiające ducha. Nie muszą to być wyłącznie orędzia, które powoli ustają. Byłoby tam zawarte wszystko to, co buduje ludzkiego ducha.

Zaczyna dla wielu brakować tego, co czynili ci, co zostali wezwani do wieczności. Nikt po nich dzieła nie podjął. Dam ci znać Żywy Płomieniu o wszystkim w swoim czasie i miejscu. Jeszcze raz proszę was, módlcie się o świętość swoich kapłanów oraz o duchową przemianę na lepsze w parafii, w diecezji, w Polsce i na świecie. Wszystko możecie wyprosić, ale musicie prosić szczerym, nieobłudnym sercem.

Najbardziej jest wysłuchiwana szczera modlitwa dziecka, a także kapłana, a zwłaszcza biskupa. Szatan pracuje usilnie nad zniszczeniem w nich wszelkich przejawów duchowości i moralności. Udało się to demonowi w 87,6%. Można to jednak jeszcze odwrócić. Czy znajdę w was na tyle wiary, aby chciało się wam chcieć? Błogosławię wam teraz pełnią błogosławieństwa Trójcy Świętej 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie! Kocham was!!!  (1330)

 

 

 

 

25.I.2007 r. Warszawa – Jelonki. Godz. 2157                                                                Przekaz  Nr 479

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Najświętsze Dziecię  Jezus.

Oto Ja Najświętsze Dziecię Jezus przybyłem do was, aby was umocnić. Dziękuje wam za wasze szczere serce i modlitwę. Przytulam teraz każdego i każdą z was do Mojego Malutkiego Serduszka. Dziś wkładam wam nowe dary do waszych serc. Są to dary, które się uaktywnią w swoim czasie. Niczego, ani nikogo się nie lękajcie w tym czasie. Troską waszą teraz niech będzie zanoszenie modlitw i ofiar za waszą Ojczyznę, a w szczególności oddawanie ich Mojej Najświętszej Mamusi, która po oczyszczeniu, jako miłe Bogu, przedstawi całej Trójcy Świętej. Wszystko jest ważne. Każda modlitwa i ofiara płynąca z serca jest miła Bogu.

Aniu, zastanów się, czy słowa, które są dane ci przez Ryszarda, są naprawdę słowami z Nieba? Zawsze patrz, jakie owoce przynoszą. Pozwólcie kochane dzieci, abyście mogły być prowadzone za rękę, jak małe dziecko swej Mamie z Nieba.

    Przypomnij sobie Żywy Płomieniu wizję, którą ci dałem kilka lat temu. Zamieniłeś się w małe dziecko i jak obaj byliśmy karmieni piersiami Mojej Świętej Mamusi. Ma to duże znaczenie, zwłaszcza teraz. Sama Moja Mamusia będzie pilnować, abyś się najadł do syta i abyś podjął dzieło odnowy Kościoła, do jakiego cię przygotowujemy. Ty o nic się nie martw, bo Trójca Święta Sama pilnuje, aby wszystko przebiegało właściwie. Wielu ludzi może ci pomóc, wspomagając ciebie modlitwą. Dam ci synu stosowne wskazówki, abyś się rozwijał według Woli Bożej. Nie pozwalam ci Żywy Płomieniu, na czytanie pewnych Bożych materiałów, abyś się nimi nie sugerował. Do czasu będziesz w ukryciu, działając jedynie pośrednio.

Drogie dzieci Boże, Słowa, które do tej pory zostały wypowiedziane, będą się wypełniać. Każde z was coraz bardziej i bardziej, odczuwać będzie ciężar codzienności, przytłaczający was. Jedynie Bóg będzie wam pociechą i ostoją, a wszyscy inni zawiodą na całej linii.

Zechciejcie wcielać w życie przymioty prawdziwej miłości, bo Ja Jestem Miłością. Przypomnijcie sobie Hymn o Miłości św. Pawła Apostoła. Pozwólcie teraz, abym was uściskał i potarmosił. Uściskał, bo chce was pocieszyć i okazać miłość. Potarmosić, bo czyż nie należy się wam natrzeć uszu za to, co Mi codziennie czynicie w waszym bliźnim? Mimo wszystko przyjmijcie teraz 3x błogosławieństwo. Błogosławię wam teraz pełnią błogosławieństwa Trójcy Świętej 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + +

Ufajcie! Kocham was!!!

 

25.IV.2007 r. Warszawa – Jelonki. godz. 2105                                                                          Przekaz  Nr 480 Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Matka Boża.

Witajcie kochane dzieci, zgromadzone na tym świętym miejscu. Oto przebywam dziś, nie tylko Ja sama, lecz także Mój Boski Syn, jako Najświętsze Dziecię Jezus i Św. Józef.

            Z Woli Trójcy Świętej daję wam na umocnienie Świetliste Różańce, które będą was chroniły przed szczególną pomstą złych duchów i ich sług. Bądźcie dobrej myśli, nie poddawajcie się. Obecny czas, jak już to było zapowiadane, jeszcze bardziej się skrócił. Szatan domaga się, aby Trójca Święta pozwoliła przesiać          i wypróbować wiernych Bogu do końca. Zatem będziecie przeżywać pokusy i ataki złego ducha, tak silne i tak intensywne, że będziecie nawet dłuższe chwile na pograniczu obłędu lub pomieszania zmysłów.

Kto nie oprze się na Bogu, ten nie przetrwa. Żadne stworzenie nie przyniesie wam ulgi w cierpieniu, a wręcz przeciwnie, będzie je pomnażać. Pociechę i ukojenie, znajdziecie jedynie przy Bogu. Szatan uwija się jak w ukropie, co raz porywając nową duszę. W sposób szczególny uwziął się na kapłanów, zakonnice i zakonników. Potrzeba, aby w każdej parafii, wierni wspomagali na modlitwie swoich duszpasterzy. Niewspomagani modlitwą lub wspomagani zbyt mało, będą wprowadzali to, co jest obrzydliwe w Oczach Bożych. W tych miejscach szerzyć się będzie coraz bardziej ohyda spustoszenia.

Profanacja, zdemonizowanie obyczajów, zniewaga, coraz bardziej wypełnia, nawet te pobożne dusze. Mało kto teraz wie, gdzie należ szukać ratunku i pociechy. Każdy, kto będzie wzywał Mnie, Waszej Niebieskiej Matki, odda się Bogu cały przez Moje Niepokalane Ręce, bez jakichkolwiek zastrzeżeń do dyspozycji i ponawiać to będzie codziennie, będzie miał zapewnioną opiekę do końca. Sama dopilnuję, aby trwał w łaskach Bożych.

Ty Żywy Płomieniu trwaj na swoim krzyżu. Nikt, ani nic, nie będzie tobie w stanie pomóc, ani dać jakiejkolwiek ulgi. Próba ta wymaga, abyś się upodobnił do Mojego Świętego Syna. Nie stawiaj oporów Łasce Bożej. W tej ciemności ducha, zawsze będzie ci dane poznać, według obietnicy, gdzie jest prawda i co masz czynić. Na co dzień musi ci wystarczyć kontakt z twoim Aniołem Stróżem, św. Gabrielem. On także będzie wiele milczał, abyś słysząc Jego glos, nie doznawał zbytniej pociechy. Ja, Matka Boża i inne osoby z Nieba, będziemy dawać ci Słowa pociechy i pouczeń, jedynie na świętych miejscach. Czas łaski dla twojej duszy, to jedynie ten po przyjęciu Komunii Św. i przy nawiedzeniu Najświętszego Sakramentu. Odwiedzaj, kiedy tylko możesz Mojego Boskiego Syna. Nie martw się również o swoją trudną sytuacje materialną. Twoje własne zabiegi na nic tu się nie przydadzą. Bóg obiecał ci pomoc, więc będziesz ją miał, nie powątpiewaj  w to.      Twój Anioł św. Gabriel powie ci, co w danej chwili powinieneś uczynić. Nie martw się brakiem pamięci i innymi mankamentami. To jest stan oczyszczenia twojej pamięci. Mówiąc językiem komputerowym, twoja pamięć, jest właśnie resetowana. To Bóg ma działać w tobie i poprzez ciebie. Wykasowane zostały u ciebie nawet marzenia, aby ci nie przeszkadzały. Zdaje się tobie, że już utraciłeś Łaski Boże, że nikt ciebie nie potrzebuje, itp. Ten stan jest stanem pozornym, niezbędnym do dokończenia twojego oczyszczenia. To tyle z tego, co ty     i inni powinniście wiedzieć. Teraz

Błogosławię wam drogie dzieci, w szczególności tym, które są zgromadzone na dzisiejszej modlitwie. Błogosławię wam w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie! Kocham was!!!

Teraz przemówi Mój Boski Syn.

 

Najświętsze Dziecię Jezus

Jam Jest Najświętsze Dziecię Jezus. Jak widzisz Żywy Płomieniu, gdy Ja przybywam do ciebie, zawsze czujesz to samo. Wsiadłem tobie na „barana” i nacierałem ci uszu. Czy nie zasługujesz na to?

Dziś na waszym Wieczerniku z Miłością słucham waszych modlitw, wszystkie wasze prośby są przyjęte i wysłuchane. Bardzo Mi się podoba i jest Mi miła modlitwa „Dróżki Betlejemskie”. Ucałowałem w czoło każdego i każdą z was i zabieram ze sobą wasze „bagaże”, z jakimi przybyliście.

Ja dziś wkładam w wasze serca Złotą Różę. Jest to symbol specjalnej łaski, która zadziała w swoim czasie. Nie martwcie się o waszą przyszłość, ani oto, kiedy macie robić zapasy. Powie to wam wasz Anioł Stróż, tak bardzo dobitnie i wyraźnie, że będziecie to wiedzieli.

Dziś Żywy Płomień dostarczył malutki spis, niektórych specjalności Aniołów. Jest Wolą Bożą, abyście cierpliwie prosili ich o pomoc i dziękowali za to, co już czynią dla was. Raz na jakiś czas odmówcie „Szturmówkę do Aniołów”, jako prośbę i dziękczynienie do nich. Nie musicie się obawiać, gdy będziecie się modlić i wypełniać obowiązki stanu, bo złe duchy będą zablokowane.

Pamiętajcie o codziennym wypełnianiu prawa miłości, zawartego w Hymnie o Miłości św. Pawła Apostoła (1Kor. 13) Gaśnie miłość ludzi, przygasła także miłość wybranych, kapłanów i Moich przekaźników. Niektórzy nie mogą się doczekać początków karania. Czy nie widzicie tego, że ono już się zaczęło?          Wielu nawet to nie pomoże, tak mocno są zaślepieni hipnozą demona. Obudzić jedynie ich może, modlitwa wstawiennicza i ofiara dusz ofiarnych.

Po wypełnieniu się wszystkich wstępnych znaków, nastąpi Wielkie Ostrzeżenie. Po nim dostaniecie troszeczkę czasu, na podjęcie decyzji, po której chcecie być stronie, czy po Mojej, czy po stronie Belzebuba. Innego wyboru nie będzie. Później będzie tylko „żniwo”. Moce Niebios zostaną wstrząśnięte. Grzech i źli, będą paleni ogniem, który zapłonie na całej ziemi. Nastaną wielkie zmiany geograficzne całego świata. Przetrwają jedynie wybrani. Aniołowie wyznaczeni na czas i godzinę, na rozkaz Boży, przetworzą ponownie całą ziemię, oczyszczając ją i dostosowując, do przyszłych potrzeb.

To wy Polacy, zaczniecie przemianę, wyznaczając kierunki i dążenia w tej nowej przemienionej erze. Dla niektórych z wybranych, było dane ujrzeć, co nieco z tej przyszłej rzeczywistości. A na razie odwagi, nie lękajcie się. To tyle na razie. Przytulam was dzisiaj mocno do Mojego Serduszka i daję wam umocnienie Moim specjalnym Bożym Błogosławieństwem. Błogosławię wam teraz pełnią błogosławieństwa Trójcy Świętej w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie! Kocham was!!!

 

27.IV.2007 r. Warszawa. Godz. 1028                                                                                         Przekaz  Nr 481

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, dziś i teraz chcę, abyś pisał Żywy Płomieniu. Nie lękaj się, ani niczego nie obawiaj, bo jestem i pomagam ci, choć ty niewiele widzisz i słyszysz. Wiele przed tobą zakryłem, aby nic ciebie nie rozpraszało, i nie przeszkadzało w waszym i twoim oczyszczeniu.

  Ten czas jest dla was wszystkich czasem oczyszczenia i jednocześnie czasem zasługi. Nie jest to czas laby, ulgi, lecz czas intensywnej pracy duchowej. Czy chcecie, czy też nie, musicie cierpieć w taki, czy inny sposób. Gdy wasza wolna wola pogodzi się z Moimi Świętymi wyrokami i wyrazicie swoją aktywną gotowość na współdziałanie i współcierpienie, a codziennie ofiarować będziecie to wszystko, co przeżywacie w każdej chwili przez Niepokalaną, wówczas Ja to przyjmę, jako całopalną ofiarę.

    Szatan będzie walczył z wami na różne sposoby. Używać będzie wszelkiej dostępnej mocy i argumentów, aby was zwieść i zniechęcić. Wy jednak trwajcie na posterunku, nie zniechęcajcie się. Macie możliwość zasługiwania w tym czasie tak wielkiego, jakiego nikt dotąd nie miał, odkąd stworzyłem ten świat, w obecnym jego kształcie.

   Zły usiłuje was gnębić i wpychać w depresje. Nie wolno poddawać się wam. Niektórzy z was są słabi, bardzo słabi. Wolę i chęci mają dobre, ale im nic nie wychodzi. Proście Boga o potrzebną pomoc i abyście mogli przy Bogu wytrwać. Trud wasz i udręczenie nie pójdzie na darmo.

Heniu i Basiu, coraz większe moce diabła zbierają się, przy waszej studni demonów. Jeśli się uda wam wyrwać z tego miejsca, odczujecie wielką, naprawdę wielką ulgę duchową. Złe duchy i ich moce czynią wszystko, aby was tu w tym obecnym miejscu umęczyć, a za jakiś czas, jakbyście nie uciekli, doznalibyście osobistych tortur przez samego Lucyfera. Nie bójcie się jednak, bo macie wielu orędowników w Niebie. Najbardziej proszą za wami: Leon, Jan Paweł II, kard. Wyszyński, ks. Popiełuszko, a nawet Wacław Sobieski. Niech nikogo nic nie bulwersuje, bo każdy z nich doznał totalnego oczyszczenia. Pamiętajcie, że nic skażonego nie wejdzie do Nieba. Niech każde z was prosi o łaskę Bożej Sprawiedliwości. Poproście o pomoc Anioła Bożej Sprawiedliwości oraz Anioła Bożej Mądrości, jak i swoich Aniołów, abyście żyli nie wydając swoich wyroków, zwłaszcza tych niesprawiedliwych o drugim człowieku. Usilnie proście o Łaskę Bożej Miłości dla siebie i bliskich. Pamiętajcie zawsze, że każda prośba to naczynie, które należy napełniać modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem, ofiarą.

   Totalne oczyszczenie świata, zwłaszcza Polski jest bliżej niż to się komukolwiek wydaje. Wy, którzy jesteście dobrzy, nie obawiajcie się niczego. Wasi Aniołowie was osłaniają i pomagają wam wszystkim. Ufajcie, ufajcie, ufajcie i ufać nie przestawajcie, bo wszelkie przejawy nieufności ranią Boże Serce.

Pozwólcie o słodkie dzieci Boże działać w was i poprzez was. Obserwujcie znaki na niebie i na ziemi, a zwłaszcza wy Polacy, bo Anioł Bożej Sprawiedliwości, już za „chwilę” uderzy z całej siły w Polskę i Polaków.

Każdy Polak na świecie i ci, co za Polaków się uważają doznają totalnego oczyszczenia, które spadnie na was, jak grom z jasnego nieba. Wszyscy będziecie w głębokim szoku. Ta „terapia” obudzi tych, co są przeznaczeni do Nieba. Będzie bardzo wiele ofiar, nawet tych niewinnych. To co nastąpi, totalnie zantagonizuje postawy.

    Będą w Polsce, a później na świecie tylko dwa obozy, ludzie Boga i ludzie diabła. Nic innego jak ten „szok”  nie obudzi człowieka z hipnozy demona, w jakiej się znajduje. Ci, co są wierni Bogu, niech o nic się nie martwią, bo sam wam dam znać, w taki czy inny sposób.

     Ty Żywy Płomieniu o nic się nie martw, zwłaszcza o środki do życia, bo Ja Sam nad wszystkim czuwam. Nie myśl, że ciebie opuściłem. Wspomnij sobie to, co do ciebie już dawno temu mówił  Mój Boski Syn Jezus Chrystus: „Nie będzie uczeń nad Mistrza. Mnie prześladowali, to i was prześladować będą”. Wisisz na swym duchowym krzyżu, dlatego nic cię nie cieszy i patrzysz końca, cierpliwości!!! Nie odsłonię wszystkiego na raz przed wami, bo nikt tego nie wytrzymałby.

   Pamiętajcie o słodkie dzieci, że to Ja będę wam ostoją i pociechą. Nikt i nic nie będzie wam w stanie dać tej prawdziwej Bożej radości, tylko sam Bóg. Ufajcie i o nic się już nie troskajcie, bo sam wszystkiego dopilnuję. Umacniam was czytających i słuchających Moimi Świętymi specjalnymi darami i łaskami. Błogosławię wam dziś (3x) w Imię Ojca+ Syna + i Ducha Świętego + Amen!!! Ufajcie!!!

 

26.V.2007 r. Woskrzenice. Godz. 200                                                                              Przekaz  Nr 482

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                     Najświętsze Dziecię  Jezus.

           Kochane dzieci, oto Ja Najświętsze Dziecię Jezus przychodzę, aby wam błogosławić w dniu modlitw, ku Mojej czci. Wyciszcie swoje serca i przygotujcie się do przyszłych wydarzeń, które niebawem nastąpią. Przygotowujcie się trwając przy Bogu, pełni Bożej Radości, pełni Bożego Wesela. Dobiega końcówka czasów ostatecznych. Nadchodzi czas na święte przemiany. To od was zależy, kiedy, co i jak przeżywać będziecie. Nie lękajcie się, ani nie trwóżcie, bo jestem z wami, aby wam pomagać.

 Bądźcie roztropnymi pannami. „Zaopatrzcie już teraz swoje lampy”, bo „Pan Młody” stoi już we drzwiach i za chwilę zapuka. Czy jesteście gotowi? Błogosławię was umacniając w Imię Ojca +i Syna + i Ducha Świętego. + Amen.  + + + Ufajcie!!!

 

26.V.2007 r. Biała Podlaska. Godz. 1000                                                                                    Przekaz  Nr 482

Proszę o znak-otrzymałem.

 

Żywy Płomień:

           Będąc w kościele św. Antoniego w moim mieście, po zakończonej Mszy Świętej, klęcząc podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu ujrzałem, jak z monstrancji wyłonił się Pan Jezus. Podszedł do mnie, otworzył jakby drzwi do mojego serca, wyjął wszystkie symbole darów z mojego serca, wszystkie, co do jednego. Odwrócił się do mnie tyłem i uczynił coś bardzo niespotykanego, wcisnął się do mojego serca, tak jakby usiadł w bardzo ciasnym fotelu. Następnie zamknął się w moim sercu od środka i zaczął do mnie mówić.

 

                                        Pan Jezus:

Witaj drogi Żywy Płomieniu. Ufaj, bądź silny, nie poddawaj się sile i mocy złych duchów. Oto wyjąłem wszystkie symbole darów z twojego serca tylko po to, aby się tam Samemu ulokować na stałe. Jest to symbol i rzeczywistość jednocześnie. Tego co się teraz stało, nie jesteś w stanie pojąć, ani zrozumieć. Gdy jednak nadejdzie stosowny czas, to Duch Święty przypomni tobie wszystko i pouczy cię o wszystkim w swoim czasie.

            Oto złożyłeś mistyczne zaślubiny z całą Trójcą Świętą. Trójca Święta przyjęła te zaślubiny. W ten sposób wszedłeś na jeszcze wyższy poziom, poznania i miłości względem całej Trójcy Świętej. Nie oznacza to, że jesteś uwolniony ze swoich słabości. Czasami będziesz musiał użyć wysiłku, czasami bardzo dużego, aby pokonać siebie samego. Ty sam jesteś dla siebie największym wrogiem. Ja będę tobie jedynie wydatnie pomagać. Teraz musisz bardziej się przyłożyć i wykonywać polecenia wtedy, kiedy będzie tobie to mówione, abyś je wykonywał. Dar poznania prawdy będzie działać u ciebie stale. Nie zawsze dojście do prawdy będzie łatwe czy przyjemne. Czasami będzie ciebie to wiele kosztować. Zaufaj Mi jeszcze bardziej. Zatop się cały we Mnie, jak Ja zatopiłem się cały w tobie. Nie daj się zwieść i wykorzystać nikomu w sprawach Bożych. Ja Sam Będę tobie mówił, co tobie wolno, a czego nie.

 Zauważcie, gdzie i z jaką siłą uderzają żywioły. Największe szkody są i będą tam, gdzie duch jest poddawany silnej przemianie modernistycznej. Są to zmiany nie pod Boże, ale pod demona dyktando. Daję cierpieć więcej także i tym niewinnym, aby mogli się stać, nieświadomymi ekspiatorami.

Każdy z was, kto zauważy u siebie jakiś dar, niech nim służy innym. Kto widzi u siebie, że cierpi więcej niż inni, niech pogodzi się z Wolą Bożą i niech wszystko przyjmuje dobrowolnie. Człowieku, ty tak i tak cierpisz. Złóż, więc ze siebie Bogu ofiarę całopalną, ze swojego cierpienia. Zyskasz nieporównywalnie więcej łask Bożych, niż byś tego nie uczynił.

Nie patrz Żywy Płomieniu, że nie jesteś jeszcze doskonale ułożony w swojej duchowości. Spójrz, kim i jacy byli Moi Apostołowie i jakie mieli wady i przywary. Gdy Duch Święty dokonał w nich przemiany, wręcz duchowego przeobrażenia, stali się diametralnie innymi ludźmi, choć ciała pozostały te same, co wcześniej. Niedługo ty i inni, otrzymacie pytanie w sercu:, Za kim chcesz pójść? Co dalej zamierzasz czynić? Będą możliwe tylko dwa rozwiązania, dwie odpowiedzi, Bóg, albo szatan. Wbrew pozorom, dla wielu wybór nie będzie prosty. Hipnoza demona jest wyjątkowo silna, a człowiek sam jej nie przełamie. Hipnoza demona, jest jednym z najsilniejszych środków, jakimi dysponują złe moce. Żaden człowiek nie da rady sam się wydostać z tej matni. Potrzeba, abyście się modlili jeden za drugiego. Błogosławię wam umacniając na dalszą drogę życia i działania 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego.+ Amen. + + +

                          Ufajcie, nie lękajcie się!!!

 

28.V.2007 r. Biała Podlaska. Godz. 1909                                                                                   Przekaz  Nr 484

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                               Matka Boża.

           Witaj Żywy Płomieniu. Ufaj, bądź silny i nie poddawaj się. Pragnę, abyś podjął wszelkie możliwe przygotowania, do przejścia do Nowej Ery. Już w Piśmie Świętym, na wielu jego kartach, możecie sobie przeczytać o tym, co ma być niebawem. Będziecie mogli powiedzieć, że żyjecie w czasach biblijnych. Dam ci w twoim sercu znać, kiedy i co masz czynić. Zaczniesz niedługo działać na niwie dusz ludzkich. Wykorzystuj natchnienia, jakie otrzymujesz, są dobre.  O nic się nie lękaj, ale działaj! Pomogę ci wespół z Aniołami przejść ten trudny okres czasu. Niektórzy już teraz nie wytrzymują napięcia i efektów działania demonów. Cóż kochani powiecie wówczas, gdy przyjdzie apogeum cierpień?

Błogosławię wam w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie!!!

 

Duch Święty.

      Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę, kędy chcę. Człowiek jednak stawia tamę Moim Świętym Łaskom, dając posłuch księciu ciemności. Nie lękajcie się, tylko pozwólcie w was i poprzez was działać Mojej Ożywczej Łasce. Pragnę o dzieci światłości, przemienić, przeobrazić wasze serca i dusze, aby szły w dobrym kierunku. Chcę, aby one brały pełnymi garściami ze zdroju Bożych Łask. Na początek bardzo was zaboli i doznacie głębokiego szoku, do podstaw waszego istnienia. Poruszony będzie każdy atom waszej duszy. Rozpoczynam przebudowę, całego Kościoła Świętego. Biskupi i kardynałowie, którzy się nie dostosują do Moich wymagań, będą odwołani do wieczności. Mogę odwołać do 98,6% biskupów i kardynałów do wieczności. Zostanie 1,4% z tych obecnie żyjących. Z nich odbuduję Kościół i jego hierarchię, po przemianach, jakie nastąpią. Wykorzystam do tego Aniołów, którzy są przygotowani do tego na dzień i godzinę. Odrzucę całą naleciałość demoniczną, która się rozpanoszyła, szczególnie w ostatnim półwieczu.

Zmiany zacznie czynić Benedykt XVI, a dokończy jego następca. Po wszystkich wydarzeniach związanych z Wielkim Ostrzeżeniem, pokieruję wszystkim, poprzez Moich wybranych. Ich też odsieję gruntownie i ostatecznie. Znaczenie tych „ważnych” spadnie do zera, a wywyższę tych maluczkich, tych zapomnianych i zahukanych przez tych „wielkich”. Wtedy role się odwrócą, ale nie to jest ważne. Ważnym jest to, aby Wola Boża była realizowana i to w 100%.

Po wszystkich ważnych wydarzeniach, wleję w was cnoty Boże, w stopniu, którego jeszcze nie znacie. W czasie po przemianie, każde będzie słuchać tego, co do niego będę mówił. Świętość rosnąć  w was będzie, nieomal w postępie geometrycznym. Teraz, w tym czasie, niech każde z was, pobudza i rozwija swojego ducha, poprzez czytanie lektur. Pragnę was umocnić i tych, co czytają i tych, co słuchają Błogosławię wam drogie dzieci,  w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie i pozwólcie Mi w was działać do woli! Kocham was!!!

 

 

 

 

 

 

10.VII.2007 r. Biała Podlaska. Godz. 813                                                                                    Przekaz  Nr 485

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Jezus Chrystus.

 Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Ufaj Żywy Płomieniu i bądź silny, bo wiele jeszcze przed tobą. Ufaj Mi i pozwól się prowadzić tak, jaka będzie potrzeba działania. Oto wkładam ziarno na zasiew do twego serca Żywy Płomieniu. Ja sam jestem tym, który sieje i tym, który będzie pielęgnował to, co zasiał, aby wydało plon w swoim czasie. Oto od pewnego czasu zauważyłeś, że nic nie możesz uczynić i masz wszystko zablokowane. Nałożyłem na ciebie, na twoją duszę siedem pieczęci. Teraz musisz Mi zaufać bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Jak zauważyłeś, nie możesz prawie nic uczynić. Sam widzisz, że wszystko jest Łaską Bożą. Zamknąłem ci umysł, aby ci nie przeszkadzał, zamknąłem ci usta, aby mówiły tylko to, co Ja Sam będę chciał, abyś mówił.

 Przytępiły się także inne zmysły, aby ci nie przeszkadzały. Dopuściłem do całkowitego unieruchomienia twojego komputera, abyś nic nie czynił na własną rękę. Puściłeś w ruch do ludzi orędzia przed czasem. Trochę się rozeszły po całym świecie pośród wybranych. To pozwoliło niektórym „złapać ducha” i  umocnić się. Teraz możesz działać tylko tyle, na ile ci na to pozwolę. Mogę to wszystko uczynić, bo oddałeś mi swoją wolną wolę, do całkowitej dyspozycji. Zaufaj mi, więc bezgranicznie i czekaj cierpliwie. W swoim czasie Duch Święty przetworzy twoją duszę i ciało do konsystencji wystarczającej do działania wśród ludzi i pomagania innym  w dojściu do zbawienia i rozbudowy oraz umacniania ducha i duchowości ludzkiej. Sam dopilnuję, abyś stał się dobrym narzędziem.

Nadszedł czas wielu, ważnych, zasadniczych zmian. Szatan zaczął kolejny etap swojego działania. Wykorzystuje on swoje największe ataki i środki. Jest to terror duchowy i fizyczny oraz frontalny atak hipnozą demoniczną. Człowiek sam sobie nie da rady. Bez pomocy Bożej Łaski i pomocy innych wspierających ludzi, upadają stając się marionetkami w ręku demona.

Większe działanie demonów będzie jedynie przy samym końcu świata. Ci co skonają przy końcu świata nie będą mieli możliwości skorzystania z dobrodziejstwa czyśćca, bo w tym czasie będzie zlikwidowany. Ludzkość  oczyszczać się będzie żyjąc na ziemi, bo nic nieczystego nie wejdzie do Nieba. Nie lękajcie się drogie dzieci, bo każde z was otrzyma wystarczająco dużo siły i Łaski Bożej, że zdoła to wytrzymać i nie podda się. W tym czasie Ja Sam będę wam pociechą. Nie opuszczę was do końca, jak obiecałem.

W tym czasie odwołuję do wieczności wiele wybranych osób, zwłaszcza tych, co ukończyli swoje misje, i tych, co zbyt głęboko zaszli w oszustwo i grzech wszelki, zwodzących niewinnych i naiwnych oraz tych, co dali się demonowi i jego sługom naciągnąć na niepotrzebne koszty. Jest takich bardzo wielu. Jest wielu, co nie rozumie Woli Bożej właściwie i próbuje Boga dostosować do swojej woli.

            Są tacy, co zadają wiele pytań, żądając odpowiedzi kogoś z Nieba. Jeśli to są pytania, do których możecie dojść sami zwyczajną drogą, to zaciągacie w ten sposób szczególną winę, za którą będziecie musieli odpokutować, czasami jeszcze tu na ziemi. Niekiedy pozwalam tobie Żywy Płomieniu na otrzymywaniu takich odpowiedzi. Są tacy, co nadużywają twojej dobroci, a ty jednak przyjmujesz wszystko, nie potrafisz im odmówić. Nie lękaj się, bo dam ci znać, na które pytania będziesz miał odpowiedź, a na które nie. Ty wiesz już, w jakich sprawach masz zakaz pytania.

    Chcę, abyście mieli świadomość, że możecie wiele wyprosić, modląc się we wspólnotach. Najmniejsza wspólnota, to dwoje ludzi. Wzywam was słodkie dzieci do modlitwy za kapłanów. Zbawienie bardzo wielu z nich  jest bardzo zagrożone.

      Umacniam was dzisiaj mocą specjalnego Błogosławieństwa całej Trójcy Świętej. Przyjmijcie je wszyscy. Błogosławię i tym, co słuchają i tym, co czytają, błogosławię wam 3x w Imię Ojca + i Syna  + i Ducha Świętego. + Amen. +++

   Ufajcie, nie lękajcie się! Ze Mną zwyciężycie wszelkie zło!!! Kocham was!!!

 

25.VII.2007 r. Woskrzenice. Godz. 2211                                                                                                Przekaz  Nr 486

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                     Najświętsze Dziecię  Jezus.

           Pozdrawiam was tu zgromadzonych, na tym błogosławionym miejscu. Nie lękajcie się, pomimo trudności, jakie co raz się pojawiają. Oto przebywam pośród was, jako Dziecię, aby ofiarować wam, a przez was innym, krocie łask Bożych. Oto daję wam, a poprzez was waszym bliskim, specjalny dar, którego symbolem jest Świetlisty Różaniec. Ten dar trwać będzie, do czasu, gdy zerwiecie ze mną przez ciężki grzech. Ponadto ofiaruję wam, moją wielką miłość.

 Cóż mogę wam teraz powiedzieć, w czasie, który jest czasem szczególnych prób. Każde z was, jak i wszyscy ludzie musicie być oczyszczeni, aby otrzymać dar miłości i przemiany, przeobrażenia całego waszego istnienia w Duchu Świętym. Tylko cierpienie pod różną postacią jest jedyną monetą, która zapewni dostateczny efekt dla waszych dusz.

Oto realizują się na waszych oczach orędzia dane w przeszłości. Mój Święty Niebieski Tatuś, dopuszcza do głosu demony katastrof. Nasilają oni swoje działanie, w ramach, jakich Trójca Święta pozwoliła im działać. Ostatnia katastrofa była ekspiacją dla Trójcy Świętej, aby Polska mogła jeszcze istnieć i wypełnić swoją dziejową misję.

Oto serca wielu ludzi i większości kapłanów i hierarchii uległy hipnozie demona i zatwardzili swoje serca. Błogosławieństwo dla świata zostało odjęte. Nie bójcie się, nie zostawię was sierotami. Oto umacniam was dzisiaj wraz z Moim Świętym Tatusiem i Duchem Świętym, Naszymi Błogosławieństwami, których wielu nie chce przyjąć. Dostaliście dostateczną ilość rad i wskazówek, wystarczy tylko je wcielić w życie.

Żywy Płomieniu, nie lękaj się i  nie zniechęcaj, pomimo, że jesteś słaby, a wszystko przychodzi ci z trudem. Pamiętaj, że wszedłem do wnętrza twojego życia i jestem obecny w nim rzeczywiście. Zacząłem przetwarzać twoje życie. Już nie długo pozwolę ci w pełni się ze Mną zjednoczyć na najwyższym poziomie.

W tym czasie pozwolę ci działać na tyle, że będą się pojawiać pierwsze owoce. Nie ulegaj pozorom, ani podszeptom, bo zawiedziesz się. Ja jedynie będę dla ciebie ostoją i pociechą.

Wszelkie wspólne modlitwy w grupach, nocne czuwania oraz Jerycha, umożliwiają  Trójcy Świętej działanie w wielu zatwardziałych sercach i duszach. Przyczyną wielu niepowodzeń, chorób i dolegliwości w wielu dziedzinach są złe duchy.

Szczególnie wiele możecie uprosić u Boga, wtedy, gdy modli się z wami kapłan, a zwłaszcza biskup. Niewielu z ich grona jest w stanie modlić się gorącym sercem.

Niedługo pozwolę ci Żywy Płomieniu na głębsze i szersze działanie. Nie myśl tak intensywnie, z jakiego źródła będziesz miał wsparcie, aby rozpocząć działanie. Myślisz o dysponowaniu stałym dochodem, aby stać się niezależnym i jeszcze innych wspomagać. Jest Wolą Bożą, aby to inni ci pomagali. Daję ci tym samym możliwość zasługiwania. Cała Trójca Święta pomaga tobie na każdym kroku, czy tego nie widzisz? Nigdy nie będzie uczeń nad Mistrza. Jak Ja cierpiałem, to i moi uczniowie i naśladowcy cierpieć będą.

Chcę, abyście bardziej skorzy byli do wierzenia Bogu i realizowania Woli Bożej. Nie jest sztuką działać i być aktywnym, jak daję obfite pociechy i wskazówki oraz krocie odczuwalnych błogosławieństw.    Człowiecze, dzisiaj, gdy jest ci ciężko, a wokół posucha duchowa i znikąd pociechy, ani wsparcia, dopiero wówczas będziecie zasługiwali w pełni tego słowa znaczenia. Miecz Pana uświadomiła ci, że wiele rad i wskazówek znajdziesz u św. Jana od Krzyża. Zadaniem waszym drogie dzieci, jest dążenie każdą metodą i każdym możliwym sposobem do rozwoju własnej i cudzej świętości życia. Szczytem świętości życia, który możecie osiągnąć jest to, że w pełni wdrożycie w swoje życie, Hymn o Miłości św. Pawła Apostoła.

Nie usiłujcie na siłę wszystkim dogodzić, nie uda się wam to. Wykorzystujcie wszystkie możliwości, do czynienia uczynków, co do duszy i ciała. To czyny będą za was mówiły. Zawierzcie Bogu, oddając całe wasze jestestwo, rozum, wolę i duszę. Uwolnijcie się od wszelkich obciążeń. Nie zniechęcajcie się pośród swoich upadków, nie dajcie diabłu za wygrane. Bądźcie bardziej uparci w dążeniu do świętych celów niż on. Umacniam was dzisiaj specjalnym potrójnym Błogosławieństwem. Oto przytulam każde z was bardzo mocno i ucałowuję was  w wasze czoła. Błogosławię wam kochani i tym, co słuchają i tym, co czytają te Słowa. Niech i oni otrzymują te łaski w Imię Ojca + i Syna  + i Ducha Świętego. + Amen. +++    Ufajcie!!!

 

5.VIII.2007 r. Warszawa. Godz. 850                                                                                           Przekaz  Nr 487

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Bóg Ojciec.

Jam Jest Który Jest, dziś w Moje Święto postanawiam wypowiedzieć do was o słodkie dzieci kilka Słów. Cieszę się, że jest wielu z was, którzy jeszcze słuchają, co Niebo ma jeszcze do powiedzenia.

Oto doświadczacie kochani wielu niedoli. Ja wszystko widzę i zapisuję w Księdze Żywota. Nic, nawet najmniejsze drgnienie serca, nie umknie Mojej świętej uwadze. Wysiłki wasze i wola dążąca do realizacji wykonania Bożych planów, będzie wynagrodzona, lecz w czasie stosownym. Nie lękajcie się, ani nie trwóżcie, jeśli nie wiecie, co czynić. Wy ze swej strony czyńcie co w waszej mocy, a resztę zostawcie Mojemu Świętemu działaniu.

 Czasem musicie troszkę poczekać. Muszę uwzględnić każdy aspekt działania i woli oraz wkład, a także siłę zaangażowania w to, o co prosicie. Ja niczego nie pomijam. Wszystko też zależy od naczynia prośby, jakie jest. Każda prośba to naczynie, które trzeba napełnić modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem, ekspiacją. Niektóre naczynia napełnia się szybko, a niektóre wolniej.

Człowiek ma taką naturę, że bardziej ceni to, co go więcej kosztuje. Ja także się staram dostosować do tej zasady i Ją wykorzystuję. Niech każde z was pomyśli teraz i przyłoży do siebie, do swojego życia i próśb, jakie zanosi tę zasadę, a zrozumie. Nie zawsze też człowiek czyni i działa tak, jak Ja tego pragnę.

Mówią Mi: „Panie dla ciebie wszystko” i deklarują gotowość czynienia wszystkiego według Woli i Myśli Bożej, ale faktycznie ulegają presji diabłów i innych  demonów, wykonując ich wolę. Łaskę, o którą prosi taki człowiek, nie prędko otrzyma, ponieważ oddala się jej realizacja na skutek  ulegania przez takiego człowieka czy ludzi świadomie, dobrowolnie czynionego zła, pod każdą jego postacią.

Nie hamując wybuchu złości oraz płynącego w tej sytuacji potoku wulgarnych słów, które pochodzą z wnętrza paszczy demonów, człowiek wiele traci (przekleństwa, złośliwe epitety oraz wszystko to, co się sprzeciwia prawdziwej Miłości  Boga i bliźniego).

 Pragnę, aby każdy człowiek, zwłaszcza uważający się za tzw. człowieka Bożego, nauczył się właściwych reakcji. Gdy widzisz człowiecze, że nie zdołasz powstrzymać swoich nerwowych reakcji, wymyśl coś, co pomoże tobie rozładować agresję w sposób bezpieczny. Nigdy nie podejmujcie jakiejkolwiek decyzji w stanie wzburzenia umysłu czy duszy. W takim stanie, ma do człowieka łatwy dostęp wszelki rodzaj demonów.

Człowiecze, jeśli chcesz działać po Bożej Myśli, nie działaj nigdy pod wpływem emocji chwili. Odczekaj, niech najpierw minie wzburzenie, przemódl tę sprawę, a dopiero później podejmij jakąkolwiek decyzję.

Każdy niechaj to przemodli: jak pozbyć się złej energii, czyli działania pod wpływem złych emocji                   i wzburzenia, jak bezpiecznie rozładować albo przekierować tę energię, aby posłużyła na większą chwałę Bożą. Zechciejcie zauważyć, że w stanie wzburzenia macie w sobie o wiele więcej energii niż zwykle. Wykorzystujcie ją mądrze do działania we właściwym kierunku, a jak tego nie potraficie, to nauczcie się ją bezpiecznie rozładowywać. Nikt nie powinien pielęgnować w sobie uczuć złości i nienawiści. Te uczucia kierują dusze człowieka na szeroką drogę do Mojego przeciwnika, diabła. Człowiek, który za mało nad sobą pracuje, jest z natury bardzo niecierpliwy i chciałby wszystko mieć szybko i natychmiast.

Chcę, abyście pamiętali, że każda modlitwa o nawrócenie jest wysłuchana. Niekiedy na efekty tej modlitwy czekacie długo, a niekiedy bardzo długo. Czasem jest to tak, jak u św. Moniki, gdy modlitwa o nawrócenie, zapewnia obojgu świętość, a czasem  jest zbyt niskie zaangażowanie w taką modlitwę własnego serca i duszy. Nie lubię letniości!!! Bądźcie zimni albo gorący, letnich wypluję z ust Moich.

Wiele myślicie o przyszłości, przewidując przyszłe wydarzenia. Żyjcie tak, jakbyście za chwilę mieli umrzeć i stanąć na Sądzie Bożym, a zawsze będziecie przygotowani.

Żywy Płomieniu, nie powątpiewaj o swojej przyszłości. Pamiętaj, że wszelka nieufność rani Boże Serce. Nie myśl tyle o finansach swojej rodziny. Ja Sam dbam o wszystko, czy tego nie dostrzegasz? Wielu przekazuje ci pytania do Nieba, dam znać w twoim sercu, na które pytania nie będzie odpowiedzi. Sam jednak czuwaj nad sobą. Już za „chwilę” uwolnię twój umysł i ducha, abyś działał w pełni.

Drogie, kochane dzieci światłości, nie musicie dążyć do jeżdżenia na święte miejsca za wszelką cenę. Nadszedł czas, abyście oddali Bogu chwałę w duchu i prawdzie na swoich miejscach, gdziekolwiek przebywacie.   W ważne święta, kto może niechaj będzie na trzech Mszach Świętych i jednej Komunii Świętej. Pamiętajcie, Msza Święta jest największą modlitwą, nie ma większej i nigdy nie będzie.

Wiele świętych miejsc opanowały demony i ich słudzy. Przybywają tam ludzie, którzy uzurpują sobie prawo do przekazywania Bożej Woli, gdy tak naprawdę przekazują swoje własne słowa mówiąc, że to Słowa Boże.

To szatan opanował te dusze. Kto chce poznać, który z Moich przekaźników daje prawdziwe Słowa Boże, niech popatrzy, jakie przynosi owoce jego działanie. Gdzie jest wielomówstwo, tam owoców jest niewiele, albo bardzo mało. Nie myśl tu o sobie Żywy Płomieniu, bo masz założone pieczęcie, które ci wszystko ograniczają. Działać pozwolę ci w swoim czasie.

Niedługo odwołam większość Moich widzących i słyszących do wieczności. Zostawię jedynie tych, których działanie jeszcze powinno trwać, albo zacznie się dopiero. Wielka kara spadnie na ludzi oszukujących                       i podszywających się pod „głos z Nieba”. Tacy często ulegają chciwości i wymuszają na innych tzw. „ofiary.”

Dobry, a biedny przekaźnik, sam nigdy nie prosi, bo sam się tego wstydzi. Każdy, kto pomaga prawdziwym prorokom, (wizjonerom) temu będzie wszystko pomnożone wielorako.

Kto może, niech się modli za kapłanów w swojej parafii, a także za cały ich stan. Kto może, niech stworzy w ich intencji grupy wsparcia modlitewno - ekspiacyjnego. Szatan uderza w kapłanów coraz silniej i bardziej zaciekle, ponieważ widzi z ich strony wielkie zagrożenie. Atak demona jest tak silny, że sami sobie nie radzą i upadają w „bagno” szatana. Tych, co wspomagają modlitwą i ofiarą kapłanów, jest bardzo mało. To wielki błąd. Nadchodzi czas, że będzie wielka rzeź kapłanów. Wielu z nich grozi wieczne potępienie, nieliczni się ostaną.

Już teraz wielu z was może się udać do świętych miejsc tylko z wielkim trudem, a wkrótce przyjdzie czas, że stanie się to niemożliwe. Szatan będzie wykorzystywał do niszczenia was i waszego dobra ludzi słabych i złych, podatnych na pokusy i podszepty diabła, a niektórzy zupełnie wprost będą słuchać rozkazów demona.

Wielu jest zagubionych i nie wie, co dalej robić. Widzą, że niewiele realizuje się z tego, co było zapowiadane. Cierpliwości!!! Te złe i trwożliwe dla was zapowiedzi mogą być zmienione, dopóki się nie wypełnią. Potrzeba jedynie dostatecznie dużo ludzi dobrej woli, którzy złożą siebie w Moje Święte ręce  w całopalnej ofierze. Potrzebuję więcej dusz - ofiar, aby można było ratować dusze tak wartkim strumieniem idące na wieczne potępienie.

Nie lękajcie się, nie zostawię was sierotami. Dam każdemu i każdej z was dostateczne wzmocnienie, aby wytrwał przy Mnie. Niech nikt nie roztrząsa wad i grzechów bliźniego. Ja Sam będę Sędzią Sprawiedliwym, za dobro wynagrodzę, a za zło będzie karanie. Chcę, abyście widzieli przede wszystkim dobro w każdym człowieku i tylko tym się kierowali. Unikajcie złych ludzi, nie kontaktujcie się nawet z nimi, aby ich zło, nie przeniknęło do was. Zło zaraża jak dżuma. Starajcie się umiejętnie łączyć pracę z modlitwą niedopuszczając, aby praca was nazbyt mocno absorbowała, bo to wykorzystuje zły duch.

Nikt nie powinien też trwać w bezczynności, gdyż bezczynność człowieka także intensywnie wykorzystuje zły duch. Każdy człowiek powinien znaleźć dla siebie czas na odpoczynek, także ten duchowy. Pamiętajcie moje dzieci, że modlitwa ma wiele aspektów i form. Nie możecie być też zbyt apodyktyczni. Nie trzymajcie się zbyt sztywno litery prawa, bo litera prawa może zabić. Zły duch to także wykorzystuje z wielkim powodzeniem do swoich celów. Daję wam wiele pouczeń nie po to, abyście tuż po ich usłyszeniu czy przeczytaniu natychmiast zapomnieli o nich, czy puścili w niepamięć. Wielu z was goni za sensacjami zaniedbując czasem znacznie obowiązki stanu, a to Mnie się bardzo nie podoba. Zmieńcie swoje postępowanie!!! Chcę, pragnę was teraz przytulić do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim błogosławię w dniu Mojego Święta i tych, co czytają i tych, co słuchają. Błogosławię wam 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego + + +Amen + Ufajcie i nie dajcie się wykorzystać diabłu i jego sługom!!! Kocham was i to bardzo!!!

 

6.VIII.2007 r. Szczecin. Godz. 1034   Święto Przemienienia Pańskiego                               Przekaz  Nr 488

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Jezus Chrystus.

 Witaj drogie dziecko i wy Moi kochani. Ufajcie Mi bezgranicznie i uwolnijcie swoje serca ze wszelkich obciążeń demona, złego ducha. Pozwólcie, abym przemienił wasze serca i dusze do konsystencji na tyle podatnej Słowu Bożemu, aby je wcielić w życie  w sposób właściwy. Nie lękajcie się, bo My Trójca Święta jesteśmy przy was i w was, aby wam pomagać, w dojściu do wyżyn świętości życia.

Oto cała Trójca Święta zaplanowała wam te dni Żywy Płomieniu i H. i B. Będą to dla was dni błogosławione   i promieniować będą na przyszłość. Chcę abyście wiedzieli, że każde miejsce uświęcone zejściem osób z Nieba, staje się miejscem błogosławionym, zyskującym specjalne Boże Błogosławieństwa. Przekonacie się o tym niedługo. Każde dziecko Boże może ściągnąć na siebie Boże Błogosławieństwo, także to dodatkowe, poprzez swoje miłosierne nastawienie do Boga i ludzi oraz siłę zaangażowania waszego serca zjednoczonego ze swoim Bogiem.

Bądźcie pełni ufności i trwajcie na swoich posterunkach, a Ja Sam przemienię serca ludzi, na przychylne wam i waszym sprawom, zgodnych z Wolą Bożą. Ufajcie drogie dzieci, przyjmijcie Moje Błogosławieństwo i pozwólcie się przytulić do Mojego Serca. Błogosławię wam w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + +       Ufajcie!!!

 

6.VIII.2007 r. Szczecin. Godz. 1146                                                                                Przekaz  Nr 489

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                               Matka Boża.

           Pozdrawiam ciebie Żywy Płomieniu. Ufaj, nie lękaj się niczego. Wielu z was dostrzega własnymi oczami stopień pochwycenia wielu dusz przez demony. Potok słów, jaki wyrywa się z ich ust, odzwierciedla stan ich dusz, który jest w opłakanym stanie. Ci w ogóle nie dbają o jakikolwiek rozwój ducha, a tym bardziej o jakiekolwiek życie duchowe. Tym, a jest ich bardzo wielu, grozi wieczne potępienie. Mało jest dusz, które się za nich ofiarują, aby im pomóc. Miłość Boża woła i przynagla, więc wołam z Woli Bożej, pomóżcie biednym grzesznikom waszymi modlitwami i ofiarami. Niechaj one nie będą puste i jałowe. Czasami wystarczy, abyście uczynili akt woli i oddali Bogu, poprzez Moje Niepokalane Serce, wszystko czym żyjecie i co przeżywacie        ( modlitwy, trudy, cierpienia, itd.). Tak postępując gromadzicie dobre punkty na Niebo.

 Im więcej dajecie miłości, tym więcej jej trafia do was. Dobro i miłość są pomnożone po tysiąckroć. Trójca Święta nigdy nie da się prześcignąć w miłości, szczodrobliwości, a tym bardziej w hojności.

Jest coraz więcej dusz, także  spośród tych wybranych, modlących się, będących w prawdziwej Bojaźni Bożej, wierzących w objawienia, którzy ulegają zniechęceniu, marazmowi, stagnacji, zniechęceniu. Nie zawsze będziecie „kwitnąć” duchowo. Czas „nocy ducha” jest potrzebny, aby was zahartować w dobrym     i uczynić was odpornymi na wszelkie przejawy zła. Dopiero ten stan ducha daje wam najwięcej korzyści duchowych, pod warunkiem, że będziecie się łączyć i jednoczyć w tym wszystkim ze Swoim Bogiem. Ja wasza Niebieska Matka, jestem przy was, aby wam pomagać.

Dlaczego tak wielu ludzi gardzi Bożą Miłością odrzucając ją? Oto zbliża się wielkimi krokami to, co jest nieuniknione. Nadszedł już czas, kiedy każdy żywy człowiek musi się opowiedzieć po którejś ze stron. Po której chcecie być stronie, Boga, czy diabła? Innych pośrednich rozwiązań nie  będzie. Zastanówcie się, do póki macie wybór.

Gdy już za chwilę Bóg dopuści do głosu Bożą Sprawiedliwość, wtedy możecie nie ocaleć, lecz gdy się opamiętacie, staniecie się żertwą ofiarną. Do końca nie będziecie wiedzieli, w którym momencie Bóg dopuści, Miłosierne Cięgi, na swój lud. Jednak mówię wam teraz, odwagi! Ja wasza Niebieska Mama, pomagam wam jak mogę, wstawiam się za wami, jednak brakuje już argumentów na waszą obronę. Sił i argumentów do waszej obrony dodają Mi jedynie dusze-ofiary. Niestety, jest ich coraz mniej. Wykruszają się, odchodząc do wieczności, a nowych przybywa zbyt mało i bardzo powoli. Dostaliście już dostatecznie dużo rad i wskazówek do działania, teraz wystarczy tylko chcieć wcielać je w życie.

    Na koniec i Ja Wasza Niebieska Mama, chcę przytulić was do Serca, tych, co słuchają i tych, co czytają, błogosławię wam, 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. +Amen. + + + Ufajcie! Kocham was i to bardzo!!!

 

 

 

 

7.VIII.2007 r. Szczecin. Godz. 711                                                                                  Przekaz  Nr 490

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                               Bóg Ojciec.

           Jam Jest Który Jest, dziś ponownie mówię do ciebie Żywy Płomieniu. Ufaj i nie lękaj się, bo Jestem z tobą i pomagam ci. Pozwólcie, abym to Ja kierował wszystkim do woli. W niczym  nie stawiaj oporów. To dobrze, że codziennie powierzasz Mi swoją wolną wolę. Tylko w ten sposób mogę działać poprzez ciebie do woli.

Kocham was kochani Żywy Płomieniu i H. i B. i dlatego przygotowałem wam szereg miłych niespodzianek. Żywy Płomieniu, daj się ponieść Łasce Bożej, Ona wszystkim pokieruje. Dziś także jest Mój Dzień. Dziś też hojniej niż zwykle darzę Moimi Świętymi Łaskami. Możecie wiele wyprosić, zwłaszcza w czasie trwania Mszy Świętej, ale najwięcej możecie wyprosić na Mszy Świętej. o godz. 1500Taka Msza Św. zapewnia wiele Łask Bożych.

 Są tacy kapłani, którymi kieruje zły duch i tępią ideę takich Mszy Świętej. Jedynie modlitwa wielu dusz wynagradzających w tym dusz kapłańskich i zakonnych, może takim kapłanom wyprosić nawrócenie.

Gdy chcę, abyś pisał Żywy Płomieniu, to pisz!!!! O nic się nie lękaj w tym czasie. Nie opuszczaj momentu działania Łaski Bożej. Jest wiele dzieci Bożych, co boi się przyjąć większe niż zwykle Łaski Boże.

Nie lękajcie się być prześladowanymi w taki czy inny sposób. W dobrym mogę hartować wasze dusze tylko w chwilach doświadczeń i prześladowań. W takim czasie hartuje się wasza wierność Miłości Bożej.

Nie myśl Żywy Płomieniu, że modlitwy, jakie otrzymałeś są bez wartości. Zechciałem dać przez ciebie światu te modlitwy, aby ludzie mieli możliwość czerpania ze zdroju łask, naczyniami większymi niż zwykle.           Jest Wolą Bożą, aby każdy, kto poczuje Bożą inspirację do modlenia się tymi modlitwami, powinien się nimi modlić.  

 Jest wielu ludzi mających dobre, szczere i hojne serce, którzy  zawsze chętnie pomagają   innym.          Tacy niech sobie uświadomią fakt posiadania Mojego Błogosławieństwa. Otrzymywanie Bożego Błogosławieństwa większego niż zwykle, jest wielką Łaską Bożą, którą niewielu docenia, a jeszcze mniej za nią dziękuje. Tylko nieliczni okazują wdzięczność za otrzymane łaski.

Oto już stoją w pełnej gotowości Moi Aniołowie z wszystkich Chórów, wyznaczeni na dzień  i godzinę, gotowi, aby działać w Imię Boże i bezwzględnie, co do joty  wypełniać Wolę Bożą.

Oto już za „chwilę” odsieję dobrych od złych. Będziecie musieli przez „chwilę” bardzo mocno pocierpieć, wręcz do granic obłędu. Po tych chwilach oczyszczenia przetworzę was, uleczając wasze wszystkie choroby i dolegliwości te duchowe, ale i te cielesne.

Niech nikt z was nie przywiązuje się zanadto do rzeczy materialnych. Dam wielu „rozwód” z ich własnością, do której są zanadto przywiązani, a zwłaszcza, gdy to będzie przeszkadzało w ich zbawieniu wiecznemu.

Nie pozwólcie, aby przez wasz „języczek”, padło na was więcej cierpień niż to jest wam przeznaczone. Wielu zmusza Mnie do nakładania na nich nawet do 10 razy więcej cierpień niż zwykle. Wszystko przez ten nieduży miękki organ, który czasem czyni więcej szkód, niż niejedna wojna. Człowiecze, lepiej sobie odgryź jęzor, jak masz być powodem grzechu czy sam grzeszyć. Lepiej bez języka wejść do Nieba, niż z nim do piekła. Lepiej jest milczeć, niż mówić źle. Drażni niektórych milczenie innych. Nie wiedzą tacy, że wtedy daję duszy najwięcej.

Wielu świętych i błogosławionych daje przeróżne  dobre rad. Dla wielu dobre są i stale aktualne rady św. Jana od  Krzyża. Polubią je ci, co chcą iść dalej i wyżej w rozwoju swojego ducha. Chcę, abyście czerpali wzór i przykład, ze wszystkich Ojców Kościoła. Jest ich wielu, a każdy może znaleźć coś dla siebie. Nie bagatelizujcie tego i nie zmniejszajcie znaczenia. Wielu cierpi patrząc, jak przewodnicy ślepi (kapłani) prowadzą ślepych (lud Boży). Czyż nie wpadną w dół razem?  Potrzeba wiele modlitwy w ich intencji, aby mogli się nawrócić.

Chcę, aby każdy, kto się uważa za prawdziwe dziecko Boże, przebaczył przewiny drugiemu. Nie wolno chować, pielęgnować urazy. Przebaczenie, post, modlitwa sercem to jest to, co zapewnia wam dostęp do szerokiego strumienia Łaski Bożej.

Bądźcie świadomi, że szatan będzie się mścił na was w taki czy inny sposób, za dobro, które czynicie, lub dopiero zamierzacie uczynić. Nie lękajcie się jego zanadto, bo nie uczyni wam nic z tego, co Ja Sam do was nie dopuszczę, jako próby.

Nie myśl tyle Żywy Płomieniu o tym, co ma być. Ty, jak nikt inny otrzymujesz światło Boże. Będziesz poddawany licznym próbom, lecz nie lękaj się, bo w ważnych i decydujących chwilach dam ci jasne światło na to, co, kiedy i jak masz uczynić.

Chcę, aby każde dziecko Boże, pielęgnowało w sobie prawdziwe Życie Boże. Chcę, abyście się umacniali codziennie czytając lekturę duchową, począwszy od Pisma Świętego i inne pisma, które będą rozbudzały waszego ducha. W tych dniach radości, a dla wielu dniach próby, pragnę was przytulić do Mojego Ojcowskiego Serca i błogosławię wam i tych, co czytają i tych, co słuchają, 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. +Amen. + + +

Ufajcie! Nie lękajcie się, ze Mną zwyciężycie!!!  Kocham was i to bardzo!!!

 

 

 

 

 

12.VIII.2007 r. Szczecin. Godz. 1303                                                                                         Przekaz  Nr 491

Proszę o znak-otrzymałem.

         

 Żywy Płomień:

            Zatroskani o dobro wspólne i o ratunek dla Narodu Polskiego, oraz o zbliżające się wybory do Polskiego Parlamentu, które zostały wymuszone przez masonerię na październik 2007, zaledwie po dwóch latach funkcjonowania IV RP, otrzymaliśmy takie oto wskazówki:

 

Pan Jezus:

               Drogie dzieci, w tych wyborach jedynym, na którego powinniście głosować, jest to  M.J.

Niebawem przez cały świat, a także przez Europę, począwszy od Francji, Włoch, Niemiec i Polskę, przetoczą się krótkotrwałe, ale krwawe rewolucje. Wywołają je siły masonerii, dla wprowadzenia swoich wrogich planów, przeciw narodom. Masoneria chce w ten sposób wyniszczyć i zgubić, jak największą cześć narodów, a w sposób szczególny chrześcijańskiego pochodzenia. Prawi czciciele, będą musieli zejść do podziemi i będą musieli się ukrywać. Najwierniejszym dam siłę i moc do przetrwania w Duchu Bożym, aby nie poddali się zwątpieniu i rozpaczy. Odwagi! Jestem z wami!! Nie lękajcie się!!!

Każdy przygotowany duchowo i wierny Bogu Polak, dostanie wskazówkę za pośrednictwem tchnienia, które powie, co i jak ma czynić wobec tych zagrożeń, przed,  ale i podczas samych wydarzeń. W tych dniach, każdy Polak powinien się żarliwie modlić, zwłaszcza przed wystawionym, Najświętszym Sakramentem. Wszyscy powinni zachować spokój oraz nie powinni się poddawać presji rewolucyjnej atmosfery rozlewu krwi. Wszyscy Polacy i osoby polskiego pochodzenia, będą w głębokim szoku, na wskutek tych  wydarzeń, które nastąpią.

            Wiele jeszcze można zmienić dla dobra i ratunku Narodu, Państwa i gospodarki polskiej, poprzez ekspiację, modlitwę oraz zrealizowanie ogólnonarodowej Świętej Intronizacji Jezusa Chrystusa, Króla Polski.

 Kiedy będzie ona przyjęta i uznana oraz przygotowana poprzez ogólnonarodowe rekolekcje dla wszystkich Polaków w katolickich rodzinach, w parafiach, w dekanatach, w diecezjach, a także ogłoszona będzie uroczyście Intronizacja Mojej Osoby, na Króla Polski na Jasnej Górze Mojej Świętej Mamy w Częstochowie, przez wszystkie stany Narodu Polskiego, przyjdę, uratuję i uzdrowię Naród Polski, państwo i gospodarkę.

Błogosławię wam i tych, co czytają i tych, co słuchają, 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. +Amen. + + + Ufajcie! Nie lękajcie się, ze Mną zwyciężycie!!!  Kocham was i to bardzo!!!

 

14.IX.2007 r. Warszawa - Jelonki. Godz. 1330  Podwyższenie Krzyża Św. – święto.           Przekaz  Nr 492

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Jezus Chrystus.

          Kochane, drogie dzieci Światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Kocham was bardzo niezmiernie. Dzisiaj, jak przed wiekami, możecie zwyciężać pod znakiem Mojego Świętego Krzyża. Niewielu już sobie ceni jego wartość i dobroczynny wpływ. Człowiek w tym czasie zbyt wiele filozofuje, a zwłaszcza nie swoją filozofią. Bóg uczynił paradoksem fakt, że krzyż jest tak dzisiaj wzgardzony i za nic uważany w świecie, ale w Niebie ma bardzo wysoką wartość. Wystarczy połączyć swój każdy krzyż z Moim Świętym Krzyżem, błogosławić a nie złorzeczyć, to, co się teraz wydaje ciężkie i trudne, Ja Sam przemienię w łatwe, a przynajmniej w takie, że znosić będziecie to z dostateczną cierpliwością.

 Człowiek ze swej natury jest niecierpliwy i szukający wygód. Błogosławiony, kto czyni cnoty przeciwne do tych, co szukają swego, wygody, sytości. Każdy kto z serca się modli, pości, składa ofiary całopalne ze siebie, ten jest bardzo miłą wonią, przed obliczem całej Trójcy Świętej. Nie zawsze dam wam odczuć wartość ofiary. Niekiedy daję wam wręcz przeciwnie, oschłości. Wydawać się wam będzie, że jestem daleko od was, a Ja właśnie wtedy będę najbliżej was.

Nie martw się, ani nie troskaj zanadto słodki Żywy Płomieniu. Ja Sam czuwam nad Toba pod każdym względem. Zechciej podjąć wysiłek walki z słabościami i przywarami, a Ja dokonam reszty w tobie i poprzez ciebie. Nie lękaj się, ani nie obawiaj, bo wiem o wszystkim, więc głowa do góry.

Rozpoczął się już bój o dusze ze złymi duchami. On już nie przebiera w środkach, wykorzystuje każdą okazję. Zaobserwujcie u siebie różne zmiany, a ujrzycie przywary, jakich jeszcze nigdy nie mieliście. Najciężej będzie wam przychodzić walka z własnym ego, z własnymi ułomnościami.  Zbierajcie w tym czasie wszelkie Łaski Boże, jak perły drogocenne. Każda Łaska Boża, będzie wam bardzo potrzebna i będzie skrupulatnie policzona przez waszego Anioła.

Wypełnia się powoli to, co było przepowiadane przez wielu Moich synów i córek, tych widzących i tych słyszących. Oni, przekaźnicy, do których i ty Żywy Płomieniu należysz, przechodzą w tym czasie szereg intensywnych prób. Nie wszyscy wiedzą, co robić, a robią to co im się wydaje, że trzeba robić. To nie zawsze musi być prawdą. Nie wszyscy czynią, co czynić powinni, a zwłaszcza lekceważą swoje obowiązki stanu. Będą oni przede Mną się z nich rozliczać.

Szatan przybiera różne formy ataku i agresji. Proście Ducha Świętego o światło i moc rozeznania dobra i zła, prawdy od fałszu. Nie wielu bierze do serca uwagi z Pisma Świętego. (św. Paweł, św. Jakub.)     Nie traćcie bez potrzeby czasu na sprawy i rzeczy zbędne, niepotrzebne. Nie możecie pozwolić sobie popuścić, czy pofolgować, w czymkolwiek. Jeżeli to uczynicie, dojście do stanu poprzedniego, może być bardzo długie i bardzo ciężkie.

Każdy powinien usystematyzować swoje życie i priorytety. Nie można zapominać o życiu duchowym, ale nie można też zapominać o swoich obowiązkach stanu. Całe wasze życie powinno być modlitwą.          Bez względu na to co i jak robicie, zawsze czyńcie to tak, jakbyście za chwilę mieli stanąć na Sądzie Bożym. Bądźcie stale przygotowani i gotowi.

Nie zmuszajcie na siłę bliźniego, do swojej formy pobożności. Nie zawsze to, co jest dobre dla jednego, będzie dobrym dla drugiego. Nie oburzajcie się, gdy ktoś was nie słucha. Czynić, pouczać, powinniście z czystą miłością w sercu. Niech nikt się nie obraża, ani nie kłóci o formę modlitwy oraz czy słowa są mniej, czy bardziej prawidłowe. Pamiętajcie, że litera zabija, a duch ożywia. Przy modlitwie patrzę, czy serce człowieka, a tym samym jego cała osobowość jest w tę modlitwę zaangażowana. Co ci da człowiecze, że zyskasz cały świat, a swą duszę potępisz?

Żywy Płomieniu nie martw się o swoje finanse, bo dam natchnienie odpowiednim ludziom i poprzez nich Ci pomogę. Kto ci pomoże, tego ofiara pomnoży się sto razy. Niektórzy z tych, co Ci pomagali do tej pory to zauważyli. Nie martw się też o owoce swojej pielgrzymki. Wszystko w swoim czasie się wydarzy.

Nie próbujcie o słodkie dzieci osądzać kogokolwiek. Ty sam o sobie nie wiesz człowiecze wszystkiego, nie widzisz jasno i klarownie, jak Ja to widzę, a tym bardziej nie osądzaj drugiego, zwłaszcza, że przeważnie twój sąd jest sądem niesprawiedliwym. Nie czyń ze swojej buzi kloaki biedny człowieku. 80% grzechów człowieka, są to grzechy mowy przeciw bliźniemu. O! Gdybyś wiedział ile będziesz cierpiał/a za swą buzię to dawno uczyniłbyś post milczenia. Pragnę, aby wiele gaduł nałożyło na siebie dobrowolny post milczenia, ale milczenia diametralnie totalnego. Post taki polega na tym, że nie tylko milczą usta, ale i myśli. Wolno jedynie wypowiadać słowa ze względu na miłość bliźniego w ważnych kwestiach. Z kolei Ci, co zazwyczaj mówią niewiele, niech mówią więcej, ale na korzyść bliźniego i to w dobrych sprawach.

Egzorcyzm do gaszenia pożarów, jak sam to zauważyłeś Żywy Płomieniu, jest bardzo skuteczny w bezpośrednim starciu z demonami. Wypowiadając go przy osobach owładniętych przez złe duchy, w krótkim czasie uchodzą nie wytrzymując naporu Łask Bożych, zapewniających przez ten egzorcyzm. Z powodzeniem możesz nazywać go też egzorcyzmem do gaszenia pożarów ducha. 

Nadszedł czas, kiedy złe moce w Polsce okażą swe prawdziwe oblicze. Zło ujawniać się będzie przez czyny i działanie wielu spośród hierarchii Kościoła. Szatan coraz bardziej i bardziej porywa serca i dusze kapłanów i hierarchii Kościoła. Zły duch ma prawie swobodny dostęp do nich i do ich decyzji. Tak się dzieje tylko, dlatego, że zbyt mało osób modli się w ich intencji, a wielu z tych, co się modli, źle się modli. Jedynie modlitwa sercem ma znaczenie, a wszelka inna jest jałowa.

Dobrze wiesz człowiecze, w którym momencie modlisz się sercem, a w którym ustami. Nie myl tu modlitwy, w której masz usypiania i rozproszenia. W tych przypadkach złe moce przeszkadzają, aby was zniechęcić. Niech się wam nie wydaje, że taka rozproszona modlitwa nie ma sensu. Właśnie odwrotnie. Im bardziej walczycie, tym bardziej zasługujecie.

Już niedługo Duch Święty przetworzy całą ziemię do podstaw, do fundamentów. To samo uczyni z duszami ludzkimi. Najpierw jednak będzie Mały Sąd i czas na wasze decyzje, po której chcecie być stronie. Niech nikt z wiernych dzieci Bożych się nie lęka, bo pośród cierpień dam wam tyle mocy, że przetrwacie ucisk, także z ręki kapłanów i hierarchii. Kto wytrwa do końca ten, zbawiony będzie, ten ujrzy dzień chwały Bożej.

 Jest wielu, którzy nie uwierzą pomimo cudów, jakie ujrzą, tych czeka ogień i woda. Wiele też będzie ofiar niewinnych, jako żertwy ofiarne, dla ratowania licznych dusz na całym świecie.

Jeśli Ci, co będą ginąć oddadzą swe życie bez szemrania, jako żertwa ofiarna, a cierpienia ofiarują dobrowolnie, taka ofiara zwłaszcza zjednoczona z Moją Świętą Ofiarą, zapewni ratunek od piekła wielu osobom. Ci, co będą szemrać, narzekać, uratują tylko siebie. Natomiast Ci, co będą przeklinać, złorzeczyć tym samym otwierają dla siebie wrota piekielne. Marny będzie ich los wiekuisty. Nie lękajcie się, tylko kochajcie i pozwólcie się kochać.

Kto teraz ma  ciężko i źle, ten później będzie miał o wiele lżej. Nie bądźcie krótkowzroczni. W to Święto Podwyższenia Mojego Świętego Krzyża, umacniam was tych co czytają i tych co słuchają pełną mocą Mojego Błogosławieństwa w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego.+++ Ufajcie! Nie lękajcie się!! Kocham was!!!  

 

16.IX.2007 r. Licheń. Godz. 1500                                                                                                 Przekaz  Nr 493

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Matka Boża.

          Kochane dzieci, drogi synu Żywy Płomieniu. Ufajcie, nie lękajcie się i nie dajcie się siłom złego ducha. Ja wasza Niebieska Mama czuwam nad wami. O nic się nie lękajcie.

        Żywy Płomieniu, to Boża Wola ma być realizowana, a nie twoja. To Bóg ma być zadowolony z tego, co robisz, a nie ty sam. Nie wszystko jeszcze rozumiesz, ale to nie jest problem. Zrozumienie przyjdzie później. Nie pozwoliłam ci nacieszyć się tym miejscem.

Dzisiaj jest wielki dzień dla założyciela oo. Marianów – beatyfikacja założyciela. Zakon oo. Marianów wypłynie na światło dziennie i będzie działał wraz ze swoją główną misją, dopiero po tych wielkich i ważnych wydarzeniach, jakie dopiero nastąpią. Główną misją tego zakonu, będzie orędownictwo za duszami w czyśćcu cierpiącymi. Już niedługo czyściec zapełni się i to po same brzegi.  Polskę i Polaków czeka wiele wstrząsów    i cierpkich wydarzeń. Większość z was patrzy, a nie widzi. Hipnoza demona oraz jej siła nie pozwalają wam normalnie funkcjonować. Kto się Mnie podda ochotnie ten wytrwa w tej powodzi zła. Potrzeba więcej modlitwy za kapłanów i hierarchię oraz za zagrożonych wiecznym potępieniem. Bądźcie pełni miłości i siejcie miłością, a Ja wam błogosławię w Imię Ojca + i Syna+ i Ducha Świętego. + Amen. + + +  Ufajcie!!!

 

17.IX.2007 r. Warszawa - Jelonki. Godz. 705                                                                             Przekaz  Nr 494

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Jezus Chrystus.

          Kochane dzieci światłości, oto biegną ostatnie dla Polski i Polaków dni spokoju. Wielu orędowników prosi za Polską i Polaków. Oto jestem zmuszony przez wybór i konsekwencje waszych decyzji dopuścić do was o Polacy ciężkie doświadczenia i zdarzenia. Nic nie jest w stanie was tak otrzeźwić i wyrwać z hipnozy demona jak to, co was zaboli i dotknie do żywego. Oto odwołuję kolejne dziecko Boże, przez którego było wiele mówione. Zabiorę wam prawie wszystkich, przez których wam są dawane prawdziwe Słowa Boże. Zostawię jedynie tych, co mają jeszcze do spełnienia jakieś misje, ale te z Nieba, a niedomniemane. Dam wszystkim już nie niedługo chwile wstrząsu, zwłaszcza wam, o wybrani. Nie wytrzymają próby oszuści i uzurpatorzy. Dam siłę i moc do wytrwania wiernym i dobrym.

Nie myśl Żywy Płomieniu, że o tobie zapomniałem. Ty też będziesz musiał, nauczyć się Bożej duchowości i ofiarności. Oddałeś się cały do Mojej dyspozycji, to bardzo dobrze. Daję ci wystarczającą siłę rozeznania, więc słuchaj dobrze. Nie pozwól, aby cię inni wykorzystywali bezpodstawnie do nękania Nieba niepotrzebnymi pytaniami. Będę wielu pouczał przez ciebie. Nie obawiaj się ani nie lękaj, odwagi!!! Czas twojego działania i posługi właśnie nadchodzi, pozwalam, abyś uczynił wstępne kroki. Dam ci siłę do pokonania pułapek złych duchów, odwagi!!!

 Umacniam was dzieci Moim specjalnym błogosławieństwem, błogosławiąc tych, co czytają i tych, co słuchają. Bądźcie pełni miłości i siejcie miłością, a Ja wam błogosławię w Imię Ojca + i Syna+ i Ducha Świętego. + Amen. + + +  Ufajcie!!! O nic się nie lękajcie się, bo Ja Jestem z wami. Odwagi! Kocham was!!!

 

6.X.2007 r. Warszawa - Jelonki. Godz. 012                                                                                Przekaz  Nr 495

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                              Jezus Chrystus.

          Witam cię słodki, mimo wszystko, synu Żywy Płomieniu. Ufaj, nie lękaj się, trwaj wiernie przy swoim Bogu. Dobrze, że zdecydowałeś się na tę nocną adorację. Dam ci przez nią krocie łask tak potrzebnych w tym czasie tobie i twojej rodzinie, Polsce, światu. Twoje ciało się buntuje, przyzwyczajone do wygód, ale duch, a zwłaszcza twój Anioł Stróż – św. Gabriel Archanioł, bardzo się cieszy, bo razem z tobą może Mnie Adorować.

  Tak jak tobie mówiłem od kilku dni, tak teraz powtórzę ci to oficjalnie: stań się teraz, jak dziecko 3-5 lat. Kto chce postąpić w świętości, niech tak uczyni. Nie oznacza to, że masz zdziecinnieć, lecz przestawić swój cały tok myślenia. Pamiętaj to, co dziecko pamiętać powinno. Dziecko nie myśli źle lub złośliwie o drugim człowieku. Dziecko czasami coś spsoci, ale nigdy nie wykroczy zbyt poważnie przeciw Bogu czy swoim rodzicom. Dziecko nie myśli o seksie, nie jest wyuzdane, to jest domena dorosłych. Dziecko ze swojej natury ma czystą mowę. Jest prawdomówne i prostolinijne, nie jest pokrętne. Dziecko mówi swoim rodzicom o wszystkim. Mówi o swoich bolączkach, troskach, prosi o zaradzenie potrzebom, jakie ma.

Jak sam widzisz Żywy Płomieniu ty prosisz, a Ja ciebie słucham i wypełniam dając tobie natchnienie, niezbędne do rozwiązania problemu.

Wielu z was martwi się o przyszłość Polski i najbliższe wybory. Nie lękajcie się, lecz wybierzcie najmniejsze zło. Nie jest to jeszcze czas na rozwiązania radykalne, czy na znaki, które niewielu odczyta. Nie lękaj się, bo Ojciec Niebieski dopuszcza do głosu zło wraz ze sługami zła, aby z tego zła mogło się wyłonić, jeszcze większe dobro.

Najpierw jednak musicie wiele cierpieć i składać wiele ofiar, aby mógł zadziałać Mój Ojciec Niebieski. Nic nie pomoże przysłowiowe „wypruwanie żył” przez kogokolwiek, miotanie się, złoszczenie się w bezsilności. Wielu dzieciom Bożym, duch ich znacznie zniżył loty.

Nie pamiętacie o słodkie dzieci, że każda prośba to naczynie, które trzeba napełniać modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem, ofiarą. Każde takie „naczynie” ma różne rozmiary. Niektóre są bardzo duże, dlatego napełnia się je o wiele, wiele wolniej niż inne.

Hipnoza demona, zaciemniła wiele umysłów, także większości Polaków. Jest to jeden z najbardziej silnych i skutecznych sposobów, jakich używa demon na ludzi. W taki stan, nie popada się od razu. Dochodzi się do niego poprzez liczne zaniedbania i pobłażanie sobie, folgowanie swoim chuciom. Szatan uderza najpierw w obowiązki stanu i modlitwę. Człowiek ulegając pokusie, byle jak podchodzi do wypełniania swoich obowiązków stanu. Czyni wszystko „po łepkach”. Modlitwa staje się nudna, wydawać się wam będzie klepaniem pacierzy.

Następnie taki człowiek zmniejsza swoje obowiązki, podczas, gdy tak naprawdę ich nie ubyło. Odrzuca się modlitwę, modląc się coraz mniej i mniej. Ostatni etap to brakoróbstwo, abnegacja, uleganie demonowi depresji. Wówczas modlitwa ustaje zupełnie, a szatan ma pełny dostęp do duszy. Z takiego stanu dusza nie da rady sama się uwolnić. Tu, takiej duszy może pomóc jedynie druga dusza, dusza - ofiara. Dusz - ofiar jest jak na lekarstwo. Ma się to tak, jak 1 000 000 / 1 (milion do jednego).

Pozwoliłem ci ujrzeć, jak jest mało dusz ofiarnych, dzięki którym możecie jeszcze istnieć. Nie myślcie, że te najbliższe wybory cokolwiek załatwią lub naprawią. Szatan posyła swoje sługi, aby aktywować kaskadę masońskiej loży. Teraz Sanhedryn będzie rządził światem, który znacie. Będzie miał on wielki wpływ na najbliższe wydarzenia w Polsce i na świecie. Wielu spośród hierarchii, zwłaszcza ci małej wiary, już się poddają coraz bardziej śmiałym poczynaniom i żądaniom masonerii i światowej finansjery.

Szatan porywa coraz większe ilości dusz ludzi, a zwłaszcza młodych. Jeżeli się nic nie zmieni, to w Polsce będzie jak na zachodzie Europy. Wy jednak o nic się nie lękajcie słodkie dzieci. Kościół Mój odrodzi się, we krwi męczenników. Ujrzycie w kościele terror, jakiego nie znaliście do tej pory.

W tym czasie, kiedy to dziać się będzie, kto nie posłucha natchnienia Bożego i prowadzenia Aniołów, ten będzie narażony na męczeństwo, albo na bardzo liczne prześladowania. Prześladować będą was nawet kapłani i hierarchia, lecz ta, która służyć będzie demonowi. Inni jak się zorientują w porę, to się opamiętają. To, co się będzie działo, zależeć będzie od postawy licznych wynagrodzicieli.

Wiele dziać się będzie za pośrednictwem islamu. Masoneria i nowy Sanhedryn wywoła ich złowrogie działania. W skład Sanhedrynu wchodzi wielu z grona tzw. mędrców Syjonu.

Żywy Płomieniu musisz nauczyć się wraz z innymi, jak macie łączyć postawę dziecka z roztropnością mędrca. Wystarczy, że poddacie się ochotnie prowadzeniu Bożemu, a My Trójca Święta dokonamy reszty.  

 Nie martw się, o mała trzódko, bo Ja jestem Dobrym Pasterzem. Dbam dobrze o swoje owce.          Oto odwołam do wieczności w niedługim czasie wiele dusz z tych, które są znane, jak i tych cichych                  i pokornych. Proszę was, o słodkie dzieci, módlcie się teraz wiele zwłaszcza przed wystawionym Moim Eucharystycznym Sercem. Już niedługo wielu z was utraci taką możliwość.

Gdy będą prześladowania wiary trudno będzie znaleźć kapłana. Krew się poleje także w ich gronie, oczyszczę ich w „chrzcie krwi”. Cóż mam wam jeszcze mówić? Jak prosić? Jak błagać? Nawróćcie się i czyńcie pokutę. O gdybyście wiedzieli jak wiele dusz idzie na wieczne męki tylko dlatego, że się nikt za nich nie modli albo modli niedbale.

Bądź spokojny Żywy Płomieniu Wycisz myśli, nie wybiegaj w przyszłość ani nie idź w obszar zakazany ci – dusze czyśćcowe. Jest wielu, którzy myślą, że mają z nimi kontakt, podczas gdy tak w rzeczywistości nie jest. Szatan zaciemnił ich umysły i zatarła się granica pomiędzy prawdą, a kłamstwem. Wielu ludzi myśli o nich „święci”, „wybrani”, „prorocy” itp. Nawet im do głowy nie przyjdzie, że są zagrożeni wiecznym potępieniem.

Ci, co się modlą niech to czynią ochotnie. Nie mówcie już intencji, lecz mówcie, „że wszystko według intencji Matki Bożej”. Ona ogarnie wszystkich, zwłaszcza tych, którzy potrzebują tej modlitwy szczególnie.

 Szatan patrzy jak wielu z was się modli i składa ofiary. Och, jak bardzo was nienawidzi. Gdyby nie specjalna ochrona z Nieba, dawno by was rozszarpał. Nie zdajecie sobie sprawy, w jak ważnym czasie przyszło wam żyć. Wielu świętych pragnęło żyć w tym czasie, ale nie było im dane. Ci, co chcą działać dla Boga, niech to czynią roztropnie. Tu także złe duchy potrafią was wykorzystywać i to perfidnie. Dam niektórym z nich szczególne wskazówki do działania, lecz w swoim czasie. Wielu się zdaje, że mają dobrą miłość Boga i bliźniego, podczas gdy tak naprawdę żyją w ułudzie demona. Ci będą dobrze wiedzieli, że do nich to mówię i muszą zweryfikować całe swoje życie.

Żywy Płomieniu ufaj i o nic się nie lękaj, lecz dobrze słuchaj natchnień, które ci daję na bieżąco i dobrze je wykorzystuj. Nie będę się powtarzał, że mam cię w swojej opiece, czy tego nie czujesz? Nie dam ci ujrzeć lub zobaczyć tego, co nie powinieneś widzieć w danej chwili. Kończąc te Słowa pragnę wam pobłogosławić, a poprzez was waszym bliskim. Przytulam was do Mojego Eucharystycznego Serca i błogosławię wam.

 Umacniam was dzieci Moim specjalnym błogosławieństwem, błogosławiąc tych, co czytają i tych, co słuchają a Ja wam błogosławię 3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + +  Ufajcie!!! O nic się nie lękajcie się, bo Ja Jestem z wami. Odwagi! Kocham was!!!   (216)

 

 

 

 

7.X.2007 r. Warszawa - Jelonki. Godz. 1054                                                                              Przekaz  Nr 496

Proszę o znak-otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

      Jam Jest Który Jest. Dziś jest Moje Święto, 7 dzień miesiąca przeznaczony ku czci Mojej Świętej Osoby. Postanawiam wypowiedzieć do was o słodkie dzieci w tym dniu kilka Słów. Nie lękajcie się, podejdźcie do Mnie, jak dzieci do Ojca. Nie wszystkie dzieci chcą Mnie słuchać. To wasz jest wybór, wasza wolna wola. Dlaczego wybieracie zło i złego ducha, wraz z jego konsekwencjami jakie są skutkiem wyboru, wybierając drogę buntu.

 O jak bardzo przerażeni są ludzie, którzy dokonali złego wyboru. Po przekroczeniu granicy, zza której nie ma powrotu, którą jest śmierć, ujrzą wynik konsekwencji swojego wolnego wyboru, pełną grozy otchłań ciemności piekła. Ja daję człowiekowi szansę do samego końca, do samej śmierci. Dlaczego tak chętnie wybieracie „śmierć drugą”, którą jest wieczne potępienie, a nie unicestwienie duszy, jak się niektórym wydaje.

 Miłość jest tym, co wypełnia po brzegi całą Trójcę Świętą. Chcę, aby każdy człowiek, zechciał skorzystać ze źródła pełni miłości. Odczujecie w pełni Miłość Bożą dopiero po przekroczeniu granicy tego doczesnego życia. Nie ma w Niebie ani jednego stworzenia, które zrezygnowałoby dobrowolnie ze szczęścia i Bożej Miłości, której już doznają przebywając w Niebie.

Oto wołam do was i bardzo was proszę w Mojej Świętej Miłości, chcę was ratować z pokładów zgnilizny moralnej, proszę was, abyście zechcieli chcieć i iść za głosem Bożej Miłości, a nie za mamieniem złych, obłudnych demonów. Kończą się dla bardzo wielu ostatnie dni spokoju i dostatku.

Pozwoliłem demonom, aby dokonali selekcji przesiewając dobrych, a zwłaszcza wybranych. Nadszedł dla wielu czas ciężkich prób i licznych cierpień. Wielu będzie musiało zacząć pokutować, a zwłaszcza ci, co do tej pory żyli w luksusach lub w jako takich wygodach.

Oto zaczęły się przetaczać przez całą ziemię liczne i różne katastrofy i kataklizmy. Są one spowodowane konsekwencjami wyboru człowieka, który wybrał zło i grzech. Wielu straci wszystko, na czym polegali. Zapasy w banku, nie będą miały większego znaczenia, a niektórzy utracą nawet to zabezpieczenie. Boża Sprawiedliwość domaga się zrównoważenia win chłostą, czyli wymuszoną pokutą. Będzie wielu takich, co do końca nie popuszczą, toczyć będą „pianę” pełni zazdrości i nienawiści. Będą się miotać w swojej bezsilności. Jedyną „monetą”, na którą będę czuły, jest to wasza dobrowolna, szczera, pokuta i żal za zło, któregoście dokonali.

Czas udręki, ale tej prawdziwej zbliża się wielkimi krokami. Kto nie usłucha i nie podejmie pokuty, ten już teraz decyduje o swoim dalszym losie. Już za „chwilę” poznacie pełną prawdę. Dam wam „chwilę” do namysłu. Później działać będą Aniołowie Bożej sprawiedliwości. Będzie to czas przetwarzania całego stworzenia przez Ducha Świętego. Wszystko będzie nowe, odnowione, nawet wasze ciała i umysły. Dopiero wówczas nadejdzie czas przez tak wielu od dawna oczekiwany. Nie będzie stworzenia, które nie wielbiłoby swojego Boga. Wielu dopiero od tego czasu będzie mogło działać w pełni.

Żywy Płomieniu! Nie troskaj się zanadto o swoją przyszłość, bo Ja sam ją tobie zaplanowałem już przed wiekami. Wiele jeszcze prób i przeżyć przed tobą, zanim będziesz czynił w pełni to, do czego ciebie powołałem. Teraz wycisz swoje emocje. Wygaś swoje myśli, zatop się cały we Mnie. Nie troskaj się o swój byt, bo Ja Sam wszystko tobie zaplanowałem. Twoją troską, niech stale będzie doskonałe wypełnienie Woli Bożej oraz usilna praca nad sobą, swoim charakterem, a zwłaszcza nad swoimi wadami i przywarami. Słuchaj zawsze tego, co do ciebie mówię i niczego nie bagatelizuj. Nikim nie pogardzaj w żadnej sytuacji. Zawsze słuchaj, co do ciebie mówią inni i pomagaj we wszystkim według swoich sił i możliwości i w ramach, jakich pozwolę ci działać.  Nigdy niczym się nie sugeruj, ani nie unoś się honorem, bo to jest strata czasu i cennych Łask Bożych. Pomagaj każdemu, kogo ci przyślę. Oprócz twoich obowiązków stanu, to jest twoje zadanie na już.

 Kochane dzieci światłości, korzystajcie z wszelkich możliwości reperowania swojej wiary, jakie macie, bo już niedługo pojawi się szereg czynników uniemożliwiających wam działanie, zwłaszcza docieranie do miejsc świętych. Pragnę, abyście już teraz gromadzili wszelkie pomoce służące rozwojowi pobożności, a zwłaszcza dobre pobożne lektury. Już niedługo nadejdzie czas, kiedy będziecie mogli umacniać swojego ducha jedynie tym, co przeczytacie lub zobaczycie ze swoich zbiorów.

Żywy Płomieniu będziesz za jakiś czas wiele jeździł, wiele podróżował. Zapraszany przez wielu, umacniaj wszystkich w wierze. Dawniej chciałeś podróżować i podróżowałeś, ale stosunkowo niewiele, choć to bardzo lubiłeś. Teraz wolisz samotność na odludziu, lecz Ja będę przysyłać ci ludzi, abyś ich umacniał i wskazywał kierunek, gdy zajdzie taka potrzeba. Dam ci dar satysfakcji z apostołowania. Doznawanie tego uczucia jest potrzebne, aby było ono umocnieniem w te trudne dla ciebie dni.

Kochane dzieci, Boża Sprawiedliwość domaga się zrównoważenia i ekspiacji za zniewagi, jakie czyni człowiek. Standard Bożego błogosławieństwa znów się obniżył. Już teraz  będzie się wam żyć o wiele gorzej  niż przedtem. Każde z was będzie musiało na to błogosławieństwo zasługiwać indywidualnie. W sferze ducha zajdą daleko idące zmiany. Nadchodzi czas, kiedy to wy sami odczuwać będziecie fizycznie trud zdobycia najprostszej laski pocieszenia. Dopiero wtedy, kiedy zaczniecie za wszystko słono płacić, może wówczas przynajmniej niektórzy się   jeszcze opamiętają.

Wzywam ludzi dobrej woli do podjęcia modlitw i ofiar, jako wynagrodzenie i ekspiację Bożej Sprawiedliwości, aby było można uratować jak najwięcej dusz ludzi, tak bardzo wielkim strumieniem idących, codziennie na wieczne męki. Pragnę, aby więcej dusz okazywało wdzięczność Swojemu Bogu za łaski, jakie doznają. Tak mało jest wdzięczności za laskę, jaką doznają, a którą przyjmują, jako coś naturalnego. Czy uważacie, że jestem  Bogiem bez serca i czucia? O nie, o Moje słodkie dzieci. Ja Jestem, jestem Bogiem kochającym i także pragnę doznawać od was miłości i serdeczności. Ilu z was pamięta o 7 dniu każdego miesiąca   i pierwszej niedzieli sierpnia? Te dni zastępują jak gdyby Moje urodziny, których nie Mam, bo nie Mam początku i nie będę miał końca. Kto z was daje Mi prezenty? Wy je lubicie dostawać. Najlepiej jak jest ich dużo i drogie i cenne, prawda??? Ja od was pragnę dostać, nie namiastkę, ale pełnię waszej miłości.

Jednym z przejawów pełni miłości jest wdzięczność. Czy ją okazujecie? Innym przejawem miłości jest troska. Czy okazujecie zainteresowanie tym, czego pragnie wasz Bóg? Czy próbujecie to realizować? Jeszcze innym przejawem miłości jest miłosierdzie. Czy przebaczacie winowajcom, gdy o takie przebaczenie poprosi? Czy przyjmujecie chętnie Wolę Bożą? Czy przyjmiecie ją, gdy będzie bardzo trudna i szczególnie wymagająca od was poświęcenia i maksymalnego zaangażowania waszej energii?

 Kto z was tak naprawdę w praktyce wciela w życie zasady miłości, wymienione w Hymnie o Miłości Św. Pawła Apostoła? Kto z was rezygnuje z własnego ja (ego) dla Boga? To tylko mała próbka życia Bogiem i zasadami ewangelicznymi. Chcę, abyście stawiali swoje dobro na drugim miejscu, tak samo jak swoją korzyść. Nie oznacza to, że macie ze wszystkiego rezygnować. Chcę, abyście byli gotowi do poświęceń, nawet z własnego życia, jeśli zajdzie taka potrzeba. Najciężej będzie przełamać swoje ego pyszałkom i samolubom.

            Pragnę, aby każde z was, nauczyło się zasad miłości i postępowało według nich. Módl się człowiecze dużo, według swoich możliwości, lecz przerwij modlitwę, gdy trzeba coś wykonać lub uczynić zwłaszcza, gdy bliźni takiej pomocy potrzebuje. Pość dużo, ile możesz i zdołasz, lecz gdy zachodzi potrzeba, abyś ten post przerwał, zwłaszcza ze względu na wskazania na miłość bliźniego, bo przygotował(a) coś specjalnie dla ciebie. Gdybyś w ten czas pościł, taki post będzie postem jałowym, niezasługującym.

 Wielu potrzebuje waszego wsparcia modlitewnego. Czy modlicie się wzajemnie powierzając sprawy             i problemy swoje i innych? Czy słuchacie próśb Boga, wzywających do modlitwy ofiary, za nawrócenie grzeszników, a zwłaszcza za kapłanów? Wielu myśli, że to kapłani powinni się za nich modlić, a nie odwrotnie, przecież „bierze za to pieniądze”.

 Kapłan i hierarchia Kościoła są także ludźmi, będącymi bardziej niż zwykły człowiek na indeksie u demona, jako pierwszy, którego chce przekabacić na swoją stronę? Modlitwa w ich intencji pozwala Bogu działać w ich obronie. Wołam o modlitwę i ofiarę w ich intencji, bo chcę ich ratować, aby można było ratować lud wierny.

Nie zniechęcajcie się trudnościami, zwłaszcza czyniącymi przez złe duchy. Gdy walczycie w dobrej sprawie, lub prosicie o nawrócenie, bądźcie wytrwali i cierpliwi, bo tylko tak będziecie wysłuchani. Niewielu z tych modlących się, modli się za zmarłych w ilości i jakości, w jakiej powinni się modlić. Każdy(a) z was może zdobywać, co dzień odpust zupełny i ofiarować je za dusze w czyśćcu cierpiące. Kto z was to czyni? Wy także za jakiś czas będziecie w czyśćcu. Co wtedy? „Chleb zawsze będzie oddany”. Jakimi wy teraz jesteście dla dusz w czyśćcu cierpiących, takimi inni będą dla was, gdy przyjdziecie do tego miejsca, albowiem nic nieczystego, albo skażonego nie wejdzie do Nieba.

Pragnę, abyście mieli minimum wiedzy o duszach w czyśćcu cierpiących, dlatego chcę, abyście czytali książki i broszury, traktujące o duszach czyśćcowych i o piekle. Każde z was powinno stale umacniać się duchowo, czytając dobre, pobożne lektury. Dziś w Moje Święto, chcę was umocnić Moim Świętym błogosławieństwem. Przytulam was do Mojego Ojcowskiego Świętego Serca. Umacniam was dzieci Moim specjalnym błogosławieństwem, błogosławiąc tych, co czytają i tych, co słuchają  3x w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie!!! O nic się nie lękajcie się, bo Ja Jestem z wami. Odwagi! Kocham was!!!   (1457)

 

7.X.2007 r. Biała Podlaska. Godz. 1900                                                                                      Przekaz  Nr 497

Proszę o znak-otrzymałem.

 

Żywy Płomień:

     Przybyłem do mojego kościoła na bierzmowanie mojego syna, jako świadek bierzmowania. Tuż przed modlitwą biskupa nad bierzmowanymi i w trakcie modlitwy biskupa przywołującego Ducha Świętego na bierzmowanych, prosiłem Ducha Świętego, abym i ja mógł skorzystać z tej łaski, aby też i na Mnie ponownie zstąpił i oświecił, umocnił i cokolwiek zechce, niech mi uczyni. Po paru chwilach odczułem fizycznie obecność Ducha Świętego. Pokazał mi moją własną nędzę  i dał ułamek swojego światła na moją duszę tak, że ujrzałem moją nędzę, a po chwili odczułem Jego Świętą Moc pocieszenia i potężnego umocnienia oraz pełnię Bożej delikatności i miłości. Ledwie się powstrzymałem od okazania na zewnątrz wielkiego wzruszenia, jakiego w tej chwili doznałem. Następnie zaczął do mnie mówić i wycisnął na mojej duszy Swoją Świętą Pieczęć. Jaśnieje ona specjalnym wielkim blaskiem i jest wielka. Nie wiem, co to oznacza i do czego służy. Odczuwałem bardzo silną obecność  Ducha Świętego, nawet fizycznie, do końca trwania Mszy Świętej, to jest do godziny 2000.

 

Duch Święty.

 Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Kocham ciebie Żywy Płomieniu, kocham was wszystkich. Pragnę ciebie i was wszystkich przemienić, uświęcić, ożywić i przeobrazić, abyście zawsze i bez jakiegokolwiek szemrania, chętnie pełnili wolę Trójcy Świętej.

Oto teraz Żywy Płomieniu odciskam na twojej duszy teraz w tej chwili, specjalną wielką Bożą Pieczęć. Ta pieczęć jest symbolem Mojej w tobie obecności. Teraz będę działał w tobie i poprzez ciebie. Będę ciebie od teraz używał, jako Mojego narzędzia. Wiem doskonale, jaki jesteś, jakie masz przywary i ułomności. Gdy będziesz aktywnie współpracować, wykazując dobrą twoją wolę, to Ja Sam pomogę ci pokonać wszelkie demony oraz samego siebie. Nie lękaj się o nic, bo czuwam nad tobą i twoimi faktycznymi potrzebami i tymi ciała, ale nade wszystko potrzebami twojego ducha i duszy. Zażądałeś znaku, który ciebie umocni i upewni, że to, co otrzymujesz, jest prawdziwe i dobre. Dałem ci, więc odczuć fizycznie Moją Moc, tę faktyczną, nieurojoną. Niech odczuwalna Moja Święta Obecność uspokoi ciebie i umocni. Sprawię, że wszystko, co będzie mówione przez ciebie z Nieba, będzie się wypełniać. Nie troskaj się o swoją przyszłość, lecz zaufaj Mi bezgranicznie i złóż ją w Moich Świętych Rękach. Ja Jestem Żywą, Prawdziwą Osobą. Jestem i czuję!!! Nie jestem mitem, wymyśloną bajką, nie jestem uczuciem, Jestem Prawdziwą Osobą. Jestem zrodzony z Miłości Boga Ojca i Boga Syna. Wszystkie Boże Tajemnice, będziecie poznawać całą wieczność.

O słodkie Polskie dzieci, nie lękajcie się niczego, a w szczególności konsekwencji wyboru, jaki został dokonany. Najpierw musi być gorzej, aby mogło być lepiej. Żywy Płomieniu, działaj wszędzie, gdziekolwiek ciebie poślę. Pomagaj, uzdrawiaj mocą Bożą, ale tylko tam, gdzie tobie na to pozwolę. Będziesz umocniony, abyś sam mógł umacniać. Jesteś ciągle kształtowany i umacniany przeze Mnie. Wszystko, co było o tobie zapowiadane, wypełni się. Nie lękaj się, za „chwilę” będziesz działał z Moją Świętą Mocą. Dałem tobie przez małą chwilę poznać, jaka jest siła i moc sprawcza kapłana i biskupa. Módlcie się w ich intencji, aby byli według Mojego Świętego Serca.

 Jak sam widzisz Żywy Płomieniu i zauważyli to także inni, jesteś pod specjalną Bożą ochroną. Nie lękaj się o nic potrzeba naprawdę wielu, wielu modlitw i ofiar, aby ratować dusze ludzi, idących na wieczne potępienie.

O! Jak wielkie jest przerażenie tych dusz, w tym dusz wielu kapłanów i biskupów, którzy wpadają do jeziora ognia i siarki.

 Wzywam was wierne dzieci Boże, do składania modlitw i ofiar, w ręce Mojej Świętej Oblubienicy, Maryi. Ona zintensyfikuje i pomnoży wasze modlitwy i ofiary i tak będzie można uratować wiele dusz. Oto zbliża się do Polski fala katastrof i kataklizmów. Wydarzenia te wyrwą z letargu hipnotycznego złego ducha  wiele dusz. Poleje się wiele krwi. Nowy rząd zacznie od ataków na tych najbardziej bezbronnych i niewinnych. Masoneria zacznie niszczyć wszystko, co Boże i święte. Będzie bardzo wielu zagubionych, w tym bardzo wielu kapłanów i biskupów.

Żywy Płomieniu, gdy ktokolwiek poprosi ciebie o pomoc, nie wzbraniaj się, ale usłuż pomocą. Pomagając innym, pomagać będziesz także sobie. Nie upadajcie na duchu kochane dzieci światłości. Działajcie, realizując nade wszystko Bożą Wolę i swoje obowiązki stanu. Bądźcie wytrwali w zanoszeniu modlitw i ofiar, albowiem są bardzo potrzebne. Im mniej będziecie doznawać pociech, tym więcej będę wam udzielał łask.

 Umacniam was dzisiaj przekazując pełnię Błogosławieństwa, całej Trójcy Świętej. Błogosławię wam wszystkim i tym, co to czytają i tym, co tego słuchają w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen. + + + Ufajcie!!!