ROK 1998

7 Styczeń, 1998r. Biała Podlaska                                                                         Przekaz nr. 265

Proszę o znak - znak przyszedł.  

 Matka Boża

            Kochane, słodkie dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu. Kocham was mocno, lecz tak bardzo sprzeciwiacie się Mojej Miłości, Mojej Opiece! Dlaczego tak chętnie słuchacie księcia tego świata - szatana, który zwija się jak w ukropie, by porywać jak najwięcej dusz na potępienie.

Jak bardzo rani Trójcę Świętą brak ufności i z góry odtrącanie Słów pochodzących z Nieba. Niektórzy nie chcą zbadać znaków, które są dawane do potwierdzenia ich prawdziwości.

Jak wiele potrzeba modlitwy za Polskę i Polaków, za rząd, za parlament, aby oni mogli słuchać natchnień i wykonywać to wszystko, co się tyczy dobra, powodzenia Ojczyzny i polepszania doli najbiedniejszych.

 Za mało w was jest jeszcze miłości. Uczucia wasze są bardzo skrajne i odrzucające dobro w każdej postaci. Trzeba obecnie porwać się na rzeczy najwyższe i przeprowadzić szturm Wielkiej Modlitwy, abym mogła przemienić serca hierarchii w Polsce i aby oni mogli przeprowadzić odnowę duchową Kościoła w Polsce. Jak bardzo jesteście zagubieni, a szatan was wykorzystuje!

Dlaczego, tak łatwo wszyscy wpadacie w matnię pułapek szatana? Dlaczego pielęgnujecie w sercach tyle złości i nienawiści? Jak bardzo potrzeba teraz przebaczenia na powszechną skalę. Polacy nie sprzedawajcie Polski!!! Nie dajcie się wmanewrować masonerii w plan pozornego dobra i dobrobytu, jakim rają - Unią Europejską. Unia Europejska w takiej postaci jak ją lansuje masoneria nie ma błogosławieństwa Bożego. Strzeżcie się zdrady i zdrajców!!! Najpierw odnówcie ducha narodu, a dopiero później zadbajcie o inne sprawy. Wiedzcie o Polacy, że wy jesteście osamotnieni na arenie świata.  Bądźcie świadome, że jest to tylko pozór.

Wiedzcie o Moi poddani, że wasza Niebieska Królowa jest z wami i bardzo pragnie, abyście Intronizowali Mojego Boskiego Syna na Króla Polski. Dopiero po tym fakcie damy wam tyle i takich Łask Bożych, że w ciągu kilku miesięcy Polska gospodarczo podniesie się na tyle, że będziecie samowystarczalni pod każdym względem i będziecie mogli wiele pomóc innym narodom.

Trójca Święta ma wielkie plany dotyczące was Polaków, lecz czy wy chcecie je zrealizować? Potrzeba, aby cała Polska, wszyscy począwszy od biskupów odmienili swego ducha!!! Bylejakość i letniość, jaką obecnie reprezentujecie, poza bardzo nielicznymi wyjątkami, zasługuje na wyplucie z Ust Bożych. Musicie stać się gorący. Po czerwcu 1998 r. zostanie zdjęty Mój Płaszcz z waszego Narodu. Było to już wcześniej zapowiadane przez ciebie Żywy Płomieniu. Dopiero po tej dacie zacznie się cały wir wydarzeń, również dla Polski i nie będzie Polska oszczędzona!!!

Jednakże wszystko jest w waszych rękach! Abyście Polacy mogli uniknąć losu, jaki sobie gotujecie musicie się wziąć w garść, aby przegnać szatana od duchowieństwa i hierarchii. Musi się teraz odbywać w jak największej ilości miejsc Wielka Modlitwa. Jak najwięcej adoracji Najświętszego Sakramentu, w tym wieczyste, wiele czuwań nocnych.

Powierzcie swoje intencje w Moje Niepokalane Ręce. Nie martwcie się już o swoje problemy, o swoje sprawy. One stają się Moimi i Ja Sama pocznę je rozwiązywać. Niech jak największa liczba kapłanów odprawia co dzień dodatkową Mszę Świętą za darmo, według Mojej intencji (Matki Bożej). Jest to bardzo ważne. Wszystko schodzi obecnie na plan dalszy. Moje wybrane dzieci muszą się teraz zjednoczyć i działać w miłości i jedności. Nie czas na osobiste ambicje i unoszenie się pychą, którą szatan nazywa honorem.

Wszystko ma iść w wielkiej miłości. Wybrane dzieci widzące i słyszące niech ćwiczą się w wielkiej pokorze i miłości. Kto z was nie będzie teraz w pokorze i miłości, ten upadnie, a szatan porwie go i będzie głosił same kłamstwa i intrygi, które będą usiłowały rozbić dobre Dzieła Boże.

            Dzieła Boże nie będą rozbite, bo Ja Sama czuwam bacznie nad wszystkim. Jeżeli któryś z wybranych będzie się sprzeciwiał Woli Bożej, to otrzyma napomnienia w taki czy inny sposób.     Jeżeli i ich nie posłucha, to misja i łaski, będą wówczas przekazane innemu dziecku, takiemu, które będzie się słuchać i wypełni do końca Wolę Bożą.

Nadszedł już ten czas, gdzie nie można pozwolić sobie na straty. Wielu z was słodkie dzieci zastanawia się nie raz, co będzie jak ktoś z najbliższego otoczenia zdradzi i przejdzie do wroga, a wie o wszystkim? Wy o to słodkie dzieci, już o to się nie troszczcie, bo choć takie dziecko (biedne) uczyni pewne szkody, to będą one niewielkie.

            Diabeł na tyle pomiesza w głowie, że zdrajca w gruncie rzeczy ulegnie dezorientacji i zacznie niejako w naturalny sposób zacierać fakty. Otrzyma myśli sprowadzające jego myślenie na inne tory i problemy. Jednakże za takich potrzeba naprawdę wiele modlitwy i wynagrodzenia, bo wielkie obciążenia mają na swym koncie.

Pragnę, abyście doskonale realizowali Wolę Boga! Słuchajcie wiernie Waszej Matki Niebieskiej, a sami zadziwicie się skutkami, jakie odniesiecie.

Kocham was i umacniam dziś was Moim błogosławieństwem, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen. Ufajcie!!! Żywy Płomieniu trwaj, bo Niebo jest z tobą!!!

 

 

11 Styczeń 1998 r. Biała Podlaska                                                                              Przekaz nr. 266

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Bóg Ojciec

            Jam Jest, Który Jest. Jam Jest tym, który trwa zawsze. Jak mocno kocham was Moje stworzenia, a tak bardzo z waszej strony, jest brak miłości, tej prawdziwej. Potrzeba jest, aby kto tylko może, chciał siać miłość w każdym czasie. Nie jest to łatwe, lecz musicie wykazać, choć minimum dobrej woli, a Ja Sam zajmę się całą resztą.

Czas jest krótki, bardzo krótki. Potrzeba wielkiej ekspiacji Polaków, w wielu Święty ch miejscach, ale i nie tylko, aby wynagrodzić Bożej Sprawiedliwości.

Jam jest Miłością i Miłosierdziem, lecz pamiętajcie również drogie dzieci, że Jestem też Sprawiedliwością. Pomóżcie Mi nieść Miłość na krańce świata.

Jak widzisz Żywy Płomieniu, to Moje specjalne Łaski i specjalna opieka Maryi, urabia twoją świętość i czułość. Nie da się jak zauważyłeś, pokonać po kilka stopni na raz, lecz wyłącznie systematycznie po jednym, a wytrwale. Opieka Moja nad tobą nie dopuszcza do ciebie diabła ponad miarę, ponieważ wyznaczyłem od wieków właśnie tobie szereg misji do spełnienia. Rozwijaj swojego ducha i swoją świętość w myśl wskazówek, które otrzymujesz. Nie działaj samowolnie, bo jak widzisz z samowoli nigdy nic nie wychodzi dobrego. Ufaj i działaj, lecz zawsze słuchaj, co się do ciebie mówi również przez innych ludzi. Dam ci jeszcze wiele darów i łask, lecz dopiero, gdy będą potrzebne.

 Zapowiadany wielki znak wydarzy się już niedługo.  Od was zależy tylko, kiedy go wam dam. Mały Sąd przekona świat o grzechu, o jego skutkach i spustoszeniu, jakie on zdziałał. Niektórzy wątpią o tym, że taki Sąd w ogóle nastąpi i mówią, że nie ma mowy o tym w Piśmie Święty m. Toteż są w błędzie, bo wczytajcie się w Nowy Testament, w Listy i Dzieje Apostolskie, a znajdziecie obszerne fragmenty mówiące o tym. Dopiero „Mały Sąd” podzieli wszystkich na dwa obozy: ludzi Boga i ludzi diabła. Żniwo się zaczęło. Słudzy Boga kończą opieczętowywać sługi Moje.  

 Diabeł poprzez Antychrysta opieczętuje swoje sługi. Już to uczynił w wielkim stopniu, lecz dokończenie tego rozegra się dopiero po czerwcu 1999r. Od tej daty, biec wszystko będzie już nie osiem razy szybciej jak jest dotąd, lecz dwadzieścia cztery razy szybciej. Tu czas nie ma znaczenia, lecz wola, jaką macie. Musicie się już teraz zdecydować, za kim chcecie iść, za zwodzicielem, ojcem wszelkiego zła, czy za swym Bogiem. Decyzję musicie podjąć już teraz. Ten rok przyniesie wielkie zmiany. Lecz zmiany w przyrodzie i ziemi, te główne, nastąpią dopiero po 1999r.

Pomóżcie dobrowolnie oczyścić Kościół z brudu grzechu i schizmy. Jeśli wy teraz tego nie zrobicie, uczyni to Duch Święty , lecz wówczas wielu pójdzie na potępienie. Pomóżcie ich uratować.

 O kapłani, o hierarchio, obudźcie się!!! Zacznijcie działać!!! Słuchajcie Głosu swojego Boga! Nie czas na próżne, jałowe dysputy, czas nagli, działajcie! Sprawiedliwość Boża zaczęła już działać. Potrzeba wielkiej modlitwy i ekspiacji, potrzeba równoważyć Bożą Sprawiedliwość, bo Sprawiedliwy Gniew spada już na ziemię.

 Proroku, prorokuj! Biada o biada ci, gdybyś nie prorokował, byłoby lepiej, abyś się nie narodził! Posłuszeństwo tym Słowom, waszego Boga, jest waszym obowiązkiem.

Żywy Płomieniu działaj, daj to ludziom i hierarchii, niech wiedzą. Niech się obudzą i zaczną działać. Nawet masonerii będącej w kościele, ale i nie tylko, może być odpuszczone, lecz muszą się prawdziwie nawrócić, żałować za swe grzechy i podjąć odpowiednią pokutę.   Kościół Mój będzie oczyszczony w taki czy inny sposób, lecz wy możecie jeszcze wpłynąć na to, aby naprawdę wiele dusz mogło być uratowanych.

Już wkrótce ustaną wszelkie publiczne orędzia. Wówczas BIADA, bo rozpocznie się pełny czas wykonania Bożej Sprawiedliwości. Wielu się jeszcze łudzi, wpadając w matnię pułapek szatana. Jak bardzo uwija się diabeł, aby zebrać swoje żniwo.

Niech każdy z was zabezpiecza się modlitwą. Wiedzcie, że jedynie modlitwa, dobre uczynki i miłość bliźniego, zapewni wam barierę ochronną, której złośliwe demony nie będą mogły przebyć. Pokora natomiast, ta prawdziwa święta pozwoli wam unikać grzechów ciężkich. Bezgrzeszność na ziemi jest niewykonalna, bo już Mój Boski Syn Jezus Chrystus powiedział, że „człowiek sprawiedliwy 7 razy na dzień upada”.

 Żywy Płomieniu wiedz, że teraz ma pierwszeństwo misja odnowy Kościoła, a inne schodzą na dalszy plan. Niech kto może i zdoła pomaga ci w tym. Diabeł widzi niebezpieczeństwo i bardzo będzie wam przeszkadzał. Tu nie ma zbędnych rąk. Każdy i każda przyda się do pomocy. Kto może niech pomaga modlitwą, cierpieniem, wynagrodzeniem. Apeluję do wszystkich dzieci Bożych, aby nie prosiły już w swoich sprawach, bo Ja wiem, co wam jest potrzeba do życia i zbawienia. Wszystkie modlitwy, pokuty i wynagrodzenia kierujcie do Mnie przez Niepokalaną Córkę Moją, Maryję. Pomóżcie, choć w części uratować ludzkość, bo tysiące  dusz codziennie idzie na potępienie.

Ufajcie jednak i pomagajcie Mi, a Ja was umacniam Moim błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen. Ufajcie, nie dajcie się zwieść diabłu i jego sługom!

 

 

13 Styczeń 1998 r. Biała Podlaska                                                                                  Przekaz nr. 267

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża

            Kochane, słodkie dzieci, dziś jest Mój dzień. Nie wszyscy jednak pamiętają o tym. Pragnę, aby kto tylko może, właśnie w tym dniu wiele się modlił. Demony chcą, abym pozwoliła, aby oni mogli przetestować wszystkie przekaźniki w sposób radykalny. Sam Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty  zgodzili się na to. Nadszedł dla was o Moi wybrani czas ostatniej z tych największych prób. Będzie to próba wierności. Wiedzcie, że kto przetrwa ten test, ten będzie działał do końca na ziemi, do czasu przejścia wszystkich dzieci światłości, do Nowej Ery Pokoju Ducha Świętego.

To wybrani z wybranych najpierw będą przesiani i przygotowywani do właściwego działania. Podczas próby ogólnej, to właśnie wy, Moje głośniki, Moi prorocy, będziecie wszystkim kierowali, bo w tym czasie tylko wy odbieracie prawidłowo to, co Duch Boga przekazuje Kościołowi. Po Małym Sądzie wszyscy to zrozumieją, nawet hierarchia i wszyscy będą działać na chwałę Boga. Wróg wiele zamieszania spowoduje wśród naszych wybranych dzieci. Strzeżcie się mocy złych duchów i nic nie czyńcie beze Mnie.

Twoja misja Żywy Płomieniu działać będzie prawidłowo, lecz pamiętaj, abyś zawsze współpracował z którymś z Moich wybranych dzieci, wówczas unikniesz wiele niepotrzebnych błędów. Nadszedł czas, abyś wiele zdziałał sam w tym, co sam zdołasz uczynić.. Bądź teraz bardzo czuły i odważny. Nie słuchaj złej krytyki. Bądź pokorny, ale stanowczy. Działaj zawsze tylko na rozkaz, na wezwanie Nieba. Ty Żywy Płomieniu przeszedłeś silną próbę, lecz ta, o której pisałeś przed chwilą, tyczy także i ciebie. Będzie to inna próba od tych, jakie były dotychczas, bo 1/3 dotyczyć będzie zewnętrznej strony życia, a 2/3 sfery ducha. Jedynie wzajemna pomoc, głęboka i szczera modlitwa osobista, pozwoli tobie przetrwać wszystko. Będzie to próba długoterminowa.

Próba nikogo nie zwalnia z działania. Siejcie wiele miłości. Jak mówił w poprzednim orędziu Bóg Ojciec, nadszedł już czas, abyście wszystko kierowali w Moje Niepokalane Ręce, a Ja to oczyszczę i podam Ojcu Przedwiecznemu wraz z Synem i Duchem Świętym. Intencja Moja jest jedna, chcę uratować od potępienia jak największą liczbę dusz. W tej intencji zawarte jest wszystko, co tyczy się zbawienia każdej duszy. Pomóżcie Mi ratować dusze!

Wiele dusz umierających, codziennie wpada do jeziora ognia i siarki, do piekła. Wiedzcie o słodkie dzieci, że nie mogę na to patrzeć spokojnym okiem i być świadomą ślepego, owczego pędu na wieczne potępienie. Tak bardzo potrzeba odnowy Kościoła, całego Kościoła. Ta odnowa musi zacząć się właśnie w Mojej umiłowanej Polsce. Wiele teraz zależy od tego, jakie decyzje podejmie hierarchia w Polsce, bo dotychczasowe decyzje rujnują Kościół.

            Każdy jeden biskup zda wkrótce sprawę ze swego włodarstwa. Wiedzcie, że wielu grozi potępienie. Jak wiele potrzeba modlitwy, także za nich, sami widzicie. Jak wiele trosk i bólów przysparzasz Mi Polsko! To, co się dzieje złego w Polsce można łatwo powstrzymać. Do tego potrzebna jest wasza wspólna, narodowa modlitwa i ekspiacja.

Niech biskupi zaczną wykonywać zalecenia Boga. Szatan blokuje skutecznie wszystkie najważniejsze decyzje. Pierwszą decyzją, którą powinien podjąć Episkopat to Intronizacja Pana Jezusa, Mojego Boskiego Syna, na Króla Polski. Następna decyzja, to jest wcielenie duchowej odnowy Polski.

 Plan, Bóg Ojciec podał przez ciebie Żywy Płomieniu. Niektórzy sądzą, że to nieważna sprawa, że ty coś sobie ubzdurałeś, że wymyślasz. O, jak bardzo rani Trójcę Świętą i Mnie takie myślenie, takie postępowanie. Wiedzcie o słodkie dzieci, że na potwierdzenie twojej misji, w twoim mieście w parafii, gdzie byłeś ochrzczony, dany będzie specjalny znak. Będzie on wielki i szokujący dla wszystkich, a ustąpi dopiero, gdy podjęte zostaną właściwe decyzje przez biskupa diecezji. Szatan także będzie chciał odwrócić uwagę od tego znaku. Dokona w niedługim czasie tu, w twoim mieście, wielkiego spustoszenia. Wydarzy się kilka znacznych katastrof, jak również będzie seria mordów i gwałtów, a erotyzm i wyuzdanie wyjdzie na ulicę. Można temu zapobiec, lecz trzeba wielkiej modlitwy, wielu ludzi. Być może będą znaki pomocnicze w innych miejscach. Wszystko jednak zależy od postawy ludzi.

Ksiądz A. S. jest miły Mojemu Sercu. Dzieło, które prowadzi jest dobre, lecz to za mało. Był powołany do rzeczy o wiele większych, lecz odtrącił Wolę Boga. Misja jego przekazana została innemu kapłanowi, a jest nim o. T.R. On rozwija ją, lecz nie w pełni. Jeśli podejmie on Wolę Boga to otrzyma wiele specjalnych, łask a Radio Maryja uzyska pełne pokrycie globu ziemskiego, przez satelity i fale krótkie. Biada jednak tym, co gardzą Łaską Bożą, albowiem wielka kara ich spotka.

Wiedzcie o słodkie dzieci, że to, co mówię przez Żywego Płomienia, powiedzieć muszę, bo taka jest Wola Ojca Niebieskiego. Pośród nienawiści wy nieście miłość i pokorę. Pośród ciemności nieście światło, pośród niewiary nieście głęboką wiarę, pośród głębokiej nienawiści nieście pojednanie. Nawet dzisiaj jest możliwa harmonia w miłości i działaniu wszystkich.

Kochajcie waszych nieprzyjaciół. Czy myślicie, że to jest nierealne? Ależ tak, to jest realne, wystarczy tylko odrobina waszej wolnej woli i zaangażowanie. Miłość wasza skruszy serce wroga i nastąpi pojednanie. Proszę was dzieci, rozpocznijcie już wielkie przygotowanie, na przyjęcie Pełni Łask Ducha Świętego. Druga Pięćdziesiątnica nastąpi tuż po Małym Sądzie, jest to ściśle powiązane ze sobą.

Niech wasze przygotowanie się do zesłania Łask Ducha Świętego będzie polegało na większej i częstszej modlitwie do Niego, na przyjmowaniu Jego Świętych natchnień, na szerzeniu Jego czci i chwały.

 Czy pojmujecie o słodkie dzieciny, jak wiele bólu sprawia Mi wasza bezduszność? Niech każde Dziecko Boże zaangażuje się w sianiu dobra, w dobrych uczynkach, w modlitwie i śpiewie. Ja tak bardzo lubię słuchać i śpiewać. Niekiedy, gdy Jestem pośrodku was, także razem śpiewam, a szczególnie pieśni eucharystyczne i wielbiące Boga. Często Głos Mój, zlewa się z głosami waszymi tak, że nikt nie wie, że Ja śpiewam z wami.

Czy wynagrodziliście już krzywdę wyrządzoną bliźniemu? Czy oddaliście nie swoją znalezioną rzecz, którą przywłaszczyliście? Miejcie czyste konto. Niech dusza wasza będzie czysta. Korzystajcie z możliwości uzyskania, co dzień odpustu zupełnego. Pomagajcie duszom czyśćcowym, one tak bardzo tego oczekują.

Kocham was słodkie dzieci i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.  Amen.  Ufajcie.!!!

 

 

16 Styczeń 1998 r. Biała Podlaska                                                                                 Przekaz nr. 268

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus

            Kochane, słodkie dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu. Kocham was Wielką Miłością przewyższającą całą miłość świata. Jak bardzo żal Mi tych dzieci, które idą owczym pędem w paszczę szatana. Szatan, diabeł, działa coraz przewrotniej i coraz więcej używa intelektu do wabienia ludzi w swoje pułapki. Kochajcie waszych nieprzyjaciół i tych, którzy wam źle życzą i czynią. Miłość, którą wniesiecie do tych dusz wcześniej czy później, zaprocentuje.

Jak bardzo rani Moje Święte Serce wasza nieczułość i chłód. Jednak największe rany Mi zadaje wasza nieufność i ograniczoność.

Najbliższe miesiące przyniosą wiele zmian na świecie. Konflikty, w tym zbrojne, będą coraz bardziej narastać i narastać, aż przerodzą się w szereg wojen, które wchłoną cały świat i będzie to już III wojna światowa. Wiele zależy od decyzji, jakie podejmą biskupi w Polsce. To, co się stanie w Polsce, jeszcze jest w waszych rękach.

To, co było powiedziane dotąd, przez Żywego Płomienia i wielu innych, którymi się posługuję, jest prawdą. Już wkrótce, pocznie się wszystko wypełniać. Wiele znaków i cudów będzie jeszcze danych Kościołowi w Polsce. Jak bardzo Jestem osamotniony w Tabernakulach całego świata. Jak wielu straciło wiarę w Moją Eucharystyczną Obecność. Bądźcie jednak świadomi faktu Mojej Rzeczywistej Obecności w tym Konsekrowanym Chlebie. Nadejdzie niebawem dzień, kiedy Aniołowie przeniosą wszystkie konsekrowane Postacie do Domów Modlitwy św. Szarbela i innych miejsc przygotowanych do tego.

Bramy piekła nie przemogą Mojego Kościoła, bo przetrwa we wszystkich wspólnotach, które wybrałem na Czasy Ostateczne. Cała reszta, którą znacie dotąd ulegnie kompletnej ruinie.              Ze wszystkich biskupów świata, tylko 10% jest Mi prawdziwie wierna i wypełnia Moje polecenia i drogi. Przy nich i przy Janie Pawle II i jego następcach odbuduję Mój Kościół.

Wielu nie może zrozumieć, dlaczego tak się wszystko dzieje, lecz wy musicie pamiętać, że wszystkie pisma muszą się do końca wypełnić. Apokalipsa i Księga Daniela skrupulatnie wypełnia się w tym czasie. Czytajcie właśnie te księgi i proście Ducha Świętego o światło, a będzie wam dane wiele zrozumieć z tego, co jest w tych Świętych księgach zapisane.

Sami zobaczcie jak bardzo szatan rozpanoszył się na każdym kroku. Popatrzcie, ile zła i nienawiści cieknie z ekranów TV i ile plugastw, kłamstw i fałszu jest również w radiu i prasie.

Ja chcę, abyście porzucili to wszystko i wyciszyli się. Myślcie tylko o Bogu i działaniu na szeroką, lecz Bożą skalę. Niech, kto tylko może i zdoła, pomaga rozwijać się Dziełom Bożym, a zwłaszcza pomagajcie w rozpowszechnianiu prawdziwych orędzi Żywego Płomienia.

Sam widzisz, że nie możesz niczego wysłać ludziom. Już w tym roku przełamie się ten impas i ludzie poznają Słowa, które są mówione przez ciebie. Gdy wielu pozna orędzia, dane im, będzie, tobie pomagać, a wiec ufaj i nie załamuj się, bo Ja i Moja Święta Mama jesteśmy stale w twoim sercu, co już dawno zauważyłeś. Siej miłość wokoło, gdzie tylko zdołasz i będziesz mógł. Bądź pokorny, lecz coraz bardziej stanowczy. Po uzyskaniu efektów pozytywnych, wydrukujcie najważniejsze orędzia Żywego Płomienia i dajcie to ludziom. Moje dzieło niech rośnie, a owoce przyjdą niebawem.

Pamiętajcie słodkie dzieci o 3 zasadach: pokorze, miłości Boga, miłości bliźniego i wszystkiego, co się z tym wiąże. Ja Sam was udoskonalę, tylko nie stawiajcie Mi w tym żadnych oporów. Opór jest z inspiracji szatana i wszystko niweczy. Gdybym wam dał obecnie zobaczyć, co będzie się niebawem działo i jakie będą skutki i owoce, wielu z was umarłoby z przerażenia i strachu. Ja muszę was do wszystkiego przygotować stopniowo.

Żywy Płomieniu nie bój się swej przyszłości, bo chodź szatan będzie cię atakował, to przecież broni cię całe Niebo, nie tylko święci polscy, lecz wszyscy. Wszyscy mieszkańcy Nieba wiedzą, jakie kto z was ma zadanie. Ty masz przygotować grunt pod realizację centralnych misji świata. Jeżeli nie dokona się to dobrowolnie, to po „Małym Sądzie” My, Trójca Święta, wszystkiego dopilnujemy Sami.

 Po podzieleniu świata na dwa obozy, obóz dobra będzie realizował całą Wolę Bożą. Wiedzcie, że po obu stronach będą kapłani i hierarchia, lecz Bóg będzie jedynie po stronie dobra, a nie zła.

 Nie załamujcie się, ani nie troszczcie się zbytnio, ufajcie, bo wasz Bóg jest z wami! Realizujcie miłość w sposób doskonały, a wzór czerpcie z Hymnu o Miłości z Listu do Koryntian „Miłość cierpliwa jest…” itd. Patrzcie teraz na Mnie, jak Ja tę Miłość realizowałam. Moje Ciało, ani Dusza nie były grzeszne, bo to niemożliwe, aby on zamieszkał u Mnie choćby na chwilę. Niech dzieci światła czynią na Mój wzór i wzór Mojej Świętej Matki wszystko, bo wzór możecie czerpać z każdej naszej sytuacji życiowej.

Ucisk i prześladowanie nasili się teraz, w tym roku 1998 i to znacznie, a szczególnie po czerwcu 1998 r. Szatan przystępuje do otwartej walki ze sługami Boga w Kościele. W wielu miejscach zauważycie, jak wasi kapłani ulegają mocy diabła. Wam nie wolno się poddać i ulec złym rozkazom, lecz napominać ich, aby mogli się opamiętać i wiele się za nich modlić.

Nadszedł już czas, kiedy to wy sami świeccy będziecie musieli się organizować i modlić upraszając łaski potrzebne wam, parafii i światu. Nie martwcie się nawet, gdy kapłani będą was prześladować i ekskomunikować, bo ta ekskomunika będzie tylko pustosłowiem nic nie wartym, bo Ja tej ekskomuniki nie zatwierdzę.

Szatan będzie podsuwał wiele rozwiązań, które będą złe, a nienawiść szatana będzie się udzielała wielu dzieciom światłości. Strzeżcie się tego i często się oczyszczajcie, a to wam zapewni komfort duchowy.

Wiedzcie, że w tym czasie diabeł ma moc opętywania nawet dzieci. Każdy z was powinien w tym czasie codziennie używać wody święconej egzorcyzmowanej, a każdy i każda, nawet dzieci nosić medaliki św. Benedykta. Już dawno było mówione, aby dzieci światłości umieściły te medaliki oraz krzyżyki na wszystkich drzwiach i oknach w całym domu.

Codziennie kropcie siebie i dom, żywność i napoje oraz odmawiajcie egzorcyzmy i Różaniec z formułą egzorcyzmu przed każdą tajemnicą. Jest to ważne, aby życie i sprawy życia, przeplatane były modlitwą a zwłaszcza w tym czasie.

Jest wielu, co dopuścili do siebie diabła i nawet tego nie zauważają. Diabeł działając niezauważony, czyni wiele szkód dla duszy, a zwłaszcza poprzez ukrytą pychę, miłość własną, wygodnictwo i wiele, wiele innych.

Powołałem na Moje przekaźniki naprawdę wiele dzieci, te które są na zachodzie Europy, są bardzo osamotnione. Już w niedługim czasie dam wszystkim wybranym Moim głośnikom, prorokom, pomoc i możliwość wykonania w pełni powierzonych misji.

 Ufajcie o słodkie dzieci, a Ja was dziś z serca błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie, nie dajcie się wciągnąć w pułapkę diabłu!

 

 

Niedziela 8 luty 1998r. Warszawa, Jelonki.                                                               Przekaz nr. 269

Proszę o znak, znak przyszedł.

Bóg Ojciec.

Ja Jestem, Mówię do ciebie Żywy Płomieniu. Uznaj swą nicość i marność, bo to Ja Sam w tobie działam w taki czy inny sposób. Zdecydowałem się posłać ciebie dziś do tej grupy. Tak, jesteście Moimi najpiękniejszymi kwiatkami, w Moim Ogrodzie Warszawy. Chcę abyście byli silni, zwarci i gotowi na wszystko, na wszelki trud i cierpienie, którego będzie wam dane już wkrótce w nadobfitości. Ukochajcie wasze krzyże i jednoczcie je co dzień, z Krzyżem Mojego Jedynego Syna Jezusa, bo tylko w ten sposób wzrastać będzie w was Boża Miłość i Jedność.

 Niesienie miłości i nadziei innym, w czasie beznadziei, jest rzeczą bardzo trudną. Nie łudźcie się, bo będzie jeszcze ciężej i jeszcze trudniej, bo diabeł domaga się już od dawna, aby mógł przesiać całą ludzkość, począwszy od dzieci światłości, a zwłaszcza was, dusze uprzywilejowane, widzące i słyszące. Będziecie testowani w tej najcięższej próbie duchowo, lecz również i fizycznie.

Życie nie jest usłane kwieciem róży, pamiętajcie, że róże mają kolce, a niektóre nawet bardzo ostre i długie. Dla wszystkich dzieci światłości tymi kolcami są i będą wszelkie pokusy i krzyże. Pokusy pokonujcie wzywając całe Niebo na pomoc, a krzyże ukochajcie ofiarowując je swojemu Bogu przez Niepokalaną.

W tych dniach pragnę umocnić was wieloma przeżyciami i doznaniami. Wiedzcie o słodkie dzieci, że was obserwuję w każdej chwili i Jestem czułym, kochającym Ojcem, waszym Niebieskim Tatusiem. Nie chcę, abyście się Mnie bali, lecz kochali całym sercem. Módlcie się wiele, lecz nie zapominajcie o praktycznej miłości bliźniego. Miłość bliźniego także i wy wypełniacie, którzy widzicie i słyszycie.

Niektórzy w sercach swych mniemają, że są od tego zwolnieni. O nie, siać miłość macie zwłaszcza wy, bo jesteście dzwonnikami wśród owiec, takimi owcami z dzwonkami. Gdy pasterze śpią leniwi, a wilk atakuje i podchodzi coraz bliżej, to właśnie wy, jako owce z dzwonkiem, pozwalacie innym owieczkom, aby szły za waszymi dzwonkami.

Są też jednak wśród dzieci światłości barany, które brykają i rozganiają owieczki w stadzie, a niektóre dzieci są, jako skunksy, które swym smrodem zniechęcają, aby dobre owieczki szły dobrą drogą. Wielu jest takich skunksów, nawet pośród owiec z dzwonkami, które zamiast prowadzić, to zwodzą. Nie łudźcie się, dosięgnie ich surowa Ręka Bożej Sprawiedliwości.

Przyszedł czas, aby zaczęły rosnąć i rozrastać się wszystkie Dzieła Boże. Bądźcie roztropni i działajcie w swej łagodności gołębia, przebiegłością węża, aby też węża zwieść, by stał się zdezorientowany. Szatan nie da wam stworzyć i prowadzić żadnego dzieła, gdy to czynić będziecie bezpośrednio. Używajcie zawsze podstępu, lecz zawsze w ramach prawdy i sprawiedliwości. Słowo podstęp może tu wielu razić, lecz jest odpowiednie do określenia pozytywnej przebiegłości, jaką musicie się teraz kierować.

Nadszedł czas, aby wielu z was zaczęło odważnie działać. Działajcie z mocą i siłą stanowczo. Wielu kapłanów będzie zaskoczonych i zdezorientowanych, lecz poczną się budzić z marazmu uśpienia. Masoneria już dawno wślizgnęła się do wnętrza Kościoła i stale usypia czujność pasterzy. Prowadzą owce na urwisko, lecz w silnej mgle, aby tego nie zauważyły. Wiele owiec już zwiedzionych wpadło do urwiska, krateru gdzie jest ogień i siarka. Owce z dzwonkami widzą niebezpieczeństwo i dzwonią. Niektórym jednak braknie sił, bo nie karmią się Pokarmem Życia i tracą siły,  ustając. Wszystkie owce niech się zatrzymają, niech się posilą Pokarmem Życia i niech się napiją ze Źródła Życia, a wzmocnione Pokarmem Mocnych, niech ujrzą niebezpieczeństwo. Zwodziciel jednak nie wie, że już wkrótce powieje ożywczy wiatr i wszystkie owce ujrzą dokładnie gdzie kroczą, wszystkie się obudzą i odwrócą, lecz wiele jeszcze wpadnie do jeziora ognia i siarki. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha i zrozumie, co Ja mówię teraz przez ciebie Żywy Płomieniu.

 Mowa, którą się posługuję jest obrazowa, lecz kto poprosi Ducha Świętego o światło poznania ten dokładnie wszystko zrozumie. Wiedzcie, że wszystko jest bardzo blisko nawet używając ziemskiej miary. Czytajcie często Pismo Święte, zwłaszcza Księgi Daniela i Apokalipsę. Dam wielu łaskę zrozumienia i poznania tego, co będą czytali.

Siejcie miłość i dobro. Módlcie się wiele, lecz patrzcie na miłość bliźniego, bo niekiedy potrzeba, abyście zrezygnowali z modlitwy i postu, aby pomóc bliźniemu. Sąd będzie surowy i będzie sądem sprawiedliwym, uważnym i liczącym, ile dobra uczyniliście bliźniemu. Umacniam was słodkie dzieci potrójnym Moim błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie.

 

 

8 luty 1998 r. Warszawa   Jelonki                                                                                Przekaz nr. 270

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża

            Słodkie dzieci, kwiaty Mojego ogrodu, Przybywam do was, aby wam błogosławić i kochać, nieść miłość i wzmacniać was, bo ciężkie dni się zbliżają dla całego świata. Kochajcie wszystkich. Kochajcie waszych nieprzyjaciół i wrogów, pociągajcie swoim przykładem. Tak bardzo brakuje dziś przykładów i tych, którzy swym przykładem pociągną za sobą innych. Potrzeba wielkiej ufności, potrzeba miłości miłosiernej, także z waszej strony. Ufność i miłość jest tą, która zwycięży w tej końcówce czasu. Nie załamujcie się w tych trudnych czasach, bo wiele was będzie spotykało przeciwności. Nie dajcie posłuchu złym prorokom.

Żarem Mojej Miłości, dałam ci dziś silny impuls do pisania przekazu, który ci teraz dyktuję. Przyjdzie czas, kiedy oschłość zalewać będzie waszą duszę i nie będziecie zupełnie nic czuli w waszym sercu. Cierpienie waszej duszy będzie sięgało zenitu, a wam wydawać się będzie, że Niebo was opuściło. Wiedzcie, że właśnie wtedy, My wszyscy z Nieba jesteśmy najbliżej was.

Przekazać chcę wam słodkie dzieci światłości, całą głębię Mojej Macierzyńskiej Miłości. Czym, mogę was jeszcze przekonać o Żarze Mojej Miłości? Czy musi się polać krew, aby choć niektórzy się ocknęli? Chcę pokuty, wynagrodzenia i miłości, a szczególnie miłości między wami, uśmiechu do nieznajomych, życzliwości. Kocham was i przytulam was do Mojego Serca i daję wam polne kwiatki i 4 Naszym tubom dar ochrony przez Świetlisty Różaniec. Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.  Amen. Ufajcie, nie dajcie się zwieść sługom diabła!

 

 

26 Luty 1998r. Warszawa Jelonki.                                                                              Przekaz nr. 271

Proszę o znak, znak przyszedł.   

                                                            Bóg Ojciec

            Jam Jest, Który Jest. Dziś wkładam łaskę mowy w wasze serca Moje stworzenia, choć tak liche i słabe, ale niech ogarnie was miłość. Pamiętajcie o swej pokorze, pamiętajcie o swej miłości, rozwijajcie wszystko. Chcę od was więcej ufności, chcę od was więcej wynagrodzenia. Wynagrodzenie, to nie tylko modlitwa i post, ale także wasze dobre uczynki, wasze chęci uczynienia czegoś. Ta niemoc, która w was jest, a macie wielką chęć uczynienia czegoś dobrego, a wam nie wychodzi mimo waszych szczerych chęci, bo przeszkodą tu jest demon.

Ja wszystko liczę, sami się zdziwicie w dniu swego sądu, gdy staniecie przede Mną, jak wiele to coście wy uznali za błahostkę, Ja poczytałem za cenne. Inaczej wy, Moje drogie dzieci liczycie, inaczej liczę Ja. Napełniam was dziś, szczególnie was wszystkie drogie kwiaty Mego Ogrodu Warszawy mocą, miłością, choć nie wszyscy z was są tu obecni. Trwajcie w pokorze, w miłości, żeby nikt się nie wywyższał, często czytajcie Pismo Święte, tam wszystko jest zawarte. Chcę od was więcej ufności, tej bezgranicznej ufności, starajcie się wynagrodzić Bożej Sprawiedliwości. Ona już zaczęła spadać na ten świat. Jak wielkie brudy pokrywają Warszawę i jaka wielka ohyda z niej zionie. Już dawno powinienem zgładzić ją z powierzchni ziemi, ale to wy nieliczne kwiaty Warszawy, nieliczne grupy, wypraszacie dla waszego miasta jeszcze wiele łask.  Wiele zależy od modlitwy, od wynagrodzenia, które wszyscy zanosicie, bo już niebawem będzie Sąd, Sąd Ducha. Każde stworzenie pozna, że Ja Jestem. Wówczas wszyscy podzielą się na dwa obozy, skrajnie złych i skrajnie dobrych, innego podziału nie będzie.

Jak bardzo rani Moje Serce brak ufności. Najwięcej rani Mnie brak ufności tych najbardziej wybranych, rani mnie rozbicie wśród tych wybranych, tych owieczek z dzwonkami, ale i dla tych, którzy zaczęli błądzić na skutek diabelskich podszeptów. Po Sądzie Ducha wszyscy przejrzą i wybiorą dobro. Zły duch jest tak sprytny, bo intelektu mu nie odebrałem. On może się pojawić, jako Anioł Światłości, Matka Boża czy Pan Jezus. Lecz złego, zawsze można rozpoznać, zawsze trzeba się zabezpieczyć: modlitwą, egzorcyzmem, wodą święconą, znakami. O znak, jaki poprosicie Mnie, otrzymacie. To jest konieczne.

Zły duch może podać 99 prawd, a w tym wcisnąć 1 kłamstwo, jeśli je przyjmiecie to będzie jego zwycięstwo. On także zaczyna małymi krokami. On wie, że jak się odsłoni, przegra.

Ceńcie sobie bardzo Mszę Świętą, Komunię Świętą, to jest jedyna siła na te czasy. Chcę od was więcej tej bezgranicznej ufności, waszego dawania przykładu słowem, czynem. Niekiedy będzie was to wiele kosztować. Wiedzcie, że drobnostki życia codziennego, które się wam wydają nieistotne w waszych złych czynach, one też wiele ważą i niszczą więź ze Mną, nie zawsze całkiem.

Strzeżcie się wszelkiej obłudy, wszelkiego fałszu, bądźcie ufni. Spotka was wiele cierpień, wiele krzyży, niekiedy do granic waszej wytrzymałości fizycznej, psychicznej i duchowej. Pamiętajcie wówczas, że będę wraz z Moim Synem, Duchem Świętym i Niepokalaną Dziewicą przy was zawsze, aby wam pomagać. Szepnijcie słówko. Nie musicie daleko sięgać, wejdźcie w głębię swego serca, bo dopóki nie wygonicie Mnie grzechem, Ja w nim jestem.

Często zachodźcie przed Tabernakulum. Tam jak się skupicie, usłyszycie Mój Głos, to jest naprawdę możliwe.

Warszawo, Warszawo przyjdzie już wkrótce na ciebie ohyda spustoszenia. Jednak można jeszcze tego uniknąć, lecz chcę ekspiacji za zniewagi Najświętszego Sakramentu.

Już wkrótce uczynię w Polsce kilka znaków, które posłużą do opamiętania krnąbrnych  dzieci Warszawy, dzieci Polski.

Nie czcijcie mnie wargami, lecz sercem. Będziecie sądzeni z miłości bliźniego, co żeście dla niego uczynili. Przypomnijcie sobie uczynki miłosierne względem duszy i względem ciała. Jest tak szeroka gama możliwości miłości bliźniego, potrzeba tylko szczerych chęci. Bądźcie odważni, ufni, na ile was stać proście, a otrzymacie, szukajcie a znajdziecie, kołaczcie a otworzą wam. Kołaczcie do serc zbłąkanych, do serc opuszczonych, serc, którym się wydaje, że Mnie nie ma. Pukajcie dotąd, aż wam otworzą.

Tak bardzo potrzeba w tym czasie, aby jak największa ilość kapłanów podjęła walkę z szatanem przez egzorcyzmy. Jak wielkie zwycięstwo mogliby wówczas odnieść. Wy, tu w Warszawie w jak największej ilości módlcie się za kapłanów, każdy w swojej parafii o ich nawrócenie w pełni, o ich gorliwość i miłość do Boga. Jest przecież możliwe, żeby wyprosić im łaski, aby i oni stali się gorliwymi. Z największego lodowatego serca kapłana, można wykrzesać gorliwość, żarliwość proboszcza z Ars. Tak bardzo potrzeba miłości, tak bardzo potrzeba modlitwy za kapłanów, tak bardzo wielu z was nie potrzebnie obmawia kapłanów. Módlcie się, módlcie się za nich. Przypomnijcie sobie Słowa Mojego Ukochanego Syna z Pisma Świętego, gdy uderzą w pasterza, rozproszą się owce. To dzieje się właśnie teraz, w tym czasie. Owce biegają w bezładzie, bez pasterza, to dzieje się teraz szczególnie na zachodzie. Będzie to niedługo i w Polsce, jeśli nie będzie szturmu modlitewnego i zwiększenia opamiętania w tym co robicie.

 Już wkrótce wydarzenia ulegną przyspieszeniu, jak już mówiłem do ciebie Żywy Płomieniu. Tuż po Sadzie Ducha, Małym Sądzie, przyspieszę czas z ośmiokrotnego przyspieszenia do 24-ro krotnego. Sami zauważycie, jak ten czas będzie szybko uciekał, już wielu z was zauważa, że ten czas biegnie bardzo, bardzo szybko, a będzie biegł jeszcze szybciej.

Tysiące dusz dziennie idzie na wieczne potępienie. Żebyście widzieli tę ilość, przerazilibyście się. Tak bardzo potrzeba modlitwy za konających i mających wkrótce umrzeć, aby jak największa ich ilość mogła być uratowana od wiecznego potępienia. Pomóżcie Mi ratować dusze! Dałem wam wszystkim o Moje stworzenia wolną wolę, co raz dałem nie mogę naruszyć, ale wy, wy możecie w imieniu swoich braci, w imieniu swoich sióstr, oddawać Mi ich wolę. Czyńcie to codziennie, ilekroć sobie o tym przypomnicie. To jest ważne. Polecajcie wszystkich, których mijacie Sercom Jezusa i Maryi, bo tylko przez nich, przez Ich Święte Serca przyjdzie na świat zbawienie.

Już wkrótce nastąpi zapowiedziany tryumf, NIEPOKALANEGO SERCA MARYJI, lecz jeszcze wiele cierpienia przetoczy się przez cały świat. Niebawem Anioł Śmierci zacznie swoje żniwo, będzie działał bardzo obficie. Na te czasy dane zostały wam, wielkie naczynia, bo będą wielkie potrzeby, tyle dusz idzie na wieczne potępienie.

Przypomnijcie sobie tę możliwość odmawiania modlitwy na Różańcu, Stacji Męki Drogi Krzyżowej. To jest wielkie naczynie, tak chciałbym, żeby każdy z was w miarę jak najczęściej odmawiał te modlitwy.

 Kocham was wszystkich, napełniam was dziś Bożym Pokojem, Miłością i błogosławię was. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie dzieci, nie dajcie się zwieść diabłu i jego sługom, bo wielu popleczników diabeł posiada. Amen.

 

5 Marzec, 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                Przekaz nr. 272

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża

            Kochane, słodkie dzieci miłe Mojemu Macierzyńskiemu Sercu. Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Nadchodzą ciężkie dni, dla niektórych one już nadeszły. Miłość własna wielu z was pogrąża i spycha do przepaści.

Żywy Płomieniu, ty zaufaj i o nic się nie lękaj, bo twoja Niebieska Mama czuwa nad wszystkim. Sam zauważyłeś wczoraj siłę ducha. Nie wątp w to, co jest ci mówione, bo to się wszystko wypełni na twoich oczach. Wszystko będzie realizowane już teraz. Nadchodzi czas twojego działania. Wkrótce spiszesz statut i przygotujesz się do działania.

Coraz więcej dzieci światłości, doświadcza działania i mocy tych dwóch sił, dobra i zła. Zło już zaczęło powoli przegrywać. Szatan będzie się wściekał coraz bardziej. Bardzo wiele zła i zamieszania on czyni. Niech nikt się nie poddaje działaniu mocy złych duchów. Szatan będzie używał wszelkiego rodzaju sztuczek i przebiegłości. Schrońcie się wszyscy do Mojego Niepokalanego Serca. Matczyna Miłość was osłoni i nie odczujecie zbytnio jego złego działania. Jak bardzo będzie szatan teraz was wszystkich przesiewał. Jedynym umocnieniem będzie miłość wzajemna i gorąca oraz płynąca z serca modlitwa.

Trwa okres Wielkiego Postu. Niech jak największa liczba dzieci światłości pamięta o Moim Boskim Synu, Jezusie Chrystusie i o tym, ile On wycierpiał na swej Drodze Krzyżowej. Nikt z ludzi nigdy się nie zgodziłby na tak okrutną mękę, widząc tyle niewdzięczności i że tak bardzo się dziś poniewiera Jego Święte Ciało, także tu w Polsce. Wielu z was podziwia miłość i cierpliwość Boga Ojca. Wiedzcie, że choćby miał zaczekać na tego jedynego, który będzie mógł być zbawiony, zrobi to. Wstrzyma wszystko dla tego jednego, aby mógł być zbawiony.

Już nikt nie docenia Bożej Miłości tak, jak powinna być ona doceniona, poza nieliczną garstką, która podtrzymuje ten świat jeszcze w istnieniu. Trójca Święta życzy sobie, abyś rozwinął Żywy Płomieniu i zarejestrował Rycerzy Najświętszego Sakramentu. Rycerze będą tymi, przez których oddolnie rozpocznie się odnowa Kościoła. Najważniejsze jest teraz, aby rozpalić cześć do Jezusa Eucharystycznego. Cześć właściwa do Jezusa Eucharystycznego na świecie już upadła. Polska jest ostatnim już bastionem, który szatan zaciekle atakuje i chce zniszczyć.

Obudźcie się, bo wróg was topi, czy tego nie widzicie? Obudźcie się o Polacy, abyście nie przyjęli tego, co wam diabeł podstępnie proponuje! Wiedzcie, że Polsce ponownie grozi powódź, tym razem obejmie o wiele więcej swym zasięgiem. Mróz też może wam przerzedzić wszystko.

Słodkie dzieci, róbcie zapasy, nie pozbywajcie się ich, bo już wkrótce głód uderzy we wszystkich z równą siłą. Tyle czasu was ostrzegałam, że już nie sposób, abyście nie wiedzieli. To już się wypełnia, czy tego nie widzicie? Tak bardzo chcę o Polacy waszego głębokiego i prawdziwego nawrócenia. Powróćcie do tradycji kapłani!

Kto tylko może i zdoła niech powróci do przedsoborowego odprawiania Mszy Świętej. Proście o to swoich biskupów, aby wam na to pozwolili. Módlcie się o to i proście o to, aby wam Aniołowie w tym pomogli. Uwierzcie, Oni to z podwójną gorliwością wypełnią, zwłaszcza, jak o to poproszą kapłani. Niech każdy kapłan powróci do odmawiania codziennych egzorcyzmów i wszelkich modlitw przeciw złym duchom. Proboszcz i wikariusze jak zaczną to czynić, to choćby najgorsza parafia, będzie promieniować świętością. Zaufajcie i zacznijcie wreszcie właściwie walczyć z szatanem.

Trójca Święta dała Moc wszystkim świętym ludziom, którzy będą odmawiać te modlitwy, egzorcyzmy pobożnie i we właściwej dla nich formie. Szatan będzie pierzchał z miejsca, gdzie stale odmawia się egzorcyzmy. Pragnę, aby wszystkie dzieci światłości potraktowały Moją prośbę poważnie i zaczęły odmawiać wszystkie egzorcyzmy, jakie znają, jako modlitwy obowiązkowe.

Wiedzcie, że sytuacja jest bardzo poważna i potrzeba wiele wzmożonej modlitwy. Kto tylko może niech śpiewa codziennie Godzinki o Moim Niepokalanym Poczęciu. W każdy piątek odprawiajcie drogę krzyżową, w niedzielę śpiewajcie Nieszpory, a w Wielkim Poście, Gorzkie Żale, lecz wszystkie trzy części na raz. Zadbajcie, aby w kościołach gdzie nie ma obrazów i figur, znalazło się ich wiele.

Niech powrócą wszędzie do kościołów balaski, a Komunia Święta będzie na powrót udzielana przy balaskach nakrytych białym obruskiem. O jak bardzo wiele zmian potrzeba, tych na lepsze. Do tego, aby to mogło się wypełnić potrzeba naprawdę wiele, wiele modlitwy. Niech w O. i innych miejscach wszyscy się modlą według Moich intencji. Nie bójcie się prześladowań, bo one musza być. Tylko tyle może dziś szatan wskórać.

Uważnie wszyscy obserwujcie wydarzenia, bo wiele zła teraz dziać się będzie w Kościele. Już niedługo Papież Mój Umiłowany Syn, ogłosi światu kilka zmian i decyzji, jak również uświadomi wszystkim ogromne zagrożenia. Spowoduje to ogólny szok i chaos, lecz tylko w tych, którzy są po stronie złego ducha.

Niech, kto może dołącza Ojca Świętego do swoich modlitw, aby mógł zrealizować Wolę Bożą. W tych dniach pozwoliłam ci, Żywy Płomieniu na odpoczynek duchowy, który był jednocześnie połączony z realizacją Woli Bożej.

Pozwól sobą kierować i wykorzystać cię Żywy Płomieniu tak, jak będę tego potrzebowała. Wiedz synu, że w najbliższym czasie czeka cię kilka miłych i przyjemnych niespodzianek. Krzyży tez ci nie zabraknie. Wiedz, że Trójca Święta planuje tobie wiele zmian. Już wkrótce rozpoczniesz kolejną fazę swojego działania. Bądź jednak roztropny, działaj rozważnie i słuchaj tego, co się mówi do ciebie zawsze. Nie ulegaj niczyim wpływom, bo szatan zechce i ciebie wykorzystać do złej roboty. Pamiętaj synu o pokorze i bezgranicznej ufności.

Jak bardzo pragnę, aby wszystkie dzieci światłości nauczyły się bezgranicznej ufności. Nie dopuszczajcie swych zwykłych uczuć do głosu, bo one zawsze zawodzą. Dbajcie o siebie nawzajem, bo tak okażecie wiele wzajemnej miłości, z której będzie każdy rozliczany. Pozwólcie Mi Samej w was działać tak, jak będzie potrzeba. Kocham was dzieci światłości i na dalsze trudne dni umacniam was Moim Matczynym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie! Pozdrawiam was serdecznie. Trwajcie wiernie przy Bogu.

 

 

20 Marzec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                              Przekaz nr. 273

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus

            Pisz Żywy Płomieniu to, co ci dyktuję, nie ociągaj się, ani na nic się nie oglądaj. Wiedz, że cię bardzo kocham i to, co ma być wypełnione przez ciebie, wypełni się niebawem. Daję ci błogosławieństwo i środki. Zacznij więc działać już według możliwości, jakie masz. Pozdrawiam ciebie serdecznie, a przez ciebie wszystkich cierpiących.

Trwajcie w ufności w swych cierpieniach i wiedzcie, że koniec ich jest bardzo bliski i wkrótce nastąpi. Zanim on nastąpi, pragnę, abyście się przygotowali do tych nieco dłuższych chwil bardzo intensywnego cierpienia. Nie przerażajcie się niczym, bo jak już je przejdziecie, to wówczas naprawdę powiecie, że to były chwile.

Już wkrótce skończy się ból i cierpienie, a szatan będzie strącony całkiem do piekła. Niektóre proroctwa będą zawieszone, niektóre przyspieszone, a inne przesunięte w czasie. Wszyscy bądźcie świadomi, że się wszystko wypełni. Jak wiele zależy jeszcze od waszej postawy.

 Obserwujecie, że dni są krótsze, a cierpienia jest o wiele, wiele więcej. Tak, to prawda, lecz nie martwcie się ponad miarę, trwajcie w dobrym. Niech każde i każda z was, zaufa bezgranicznie i odda swoją wolną wolę Mnie, przez Niepokalaną Przebłogosławioną Moją Świętą Mamę. My was tak poprowadzimy, że osiągniecie nawet w tym czasie, dość wysoki stopień świętości.

Na podstawie regulaminu, pod natchnieniem, jakie otrzymasz już wkrótce, opracuj Żywy Płomieniu statut. Już niedługo powiem ci synu, co, kiedy i jak masz działać w sprawie Rycerzy Najświętszego Sakramentu. Zaufaj i pozwól dalej, abyśmy mogli kierować tobą jak dotąd, a nawet lepiej. Pamiętaj o pokorze i nie chwal się tym, na co ci pozwolę, abyś się posługiwał. Nie myśl Żywy Płomieniu, że to jest wszystko twoja wola lub mądrość. To Ja Sam działam wraz z Moją Mamą w tobie. Już wkrótce rozpoczniesz kolejny etap swojego działania. Pozwól działać Niebu. Niczego sztucznie nie przyspieszaj. Pomoc i pomocnicy będą się systematycznie pojawiać.

To, co zapowiadałem o Małym Sądzie wkrótce się wypełni. Już Sprawiedliwość Boża nie może być odroczona. Już jakiś czas temu rozpoczęło się karanie. Niektóre kary będą wypełnione jeszcze w tym 1998 roku, lecz większość wypełni się dopiero w następnych latach.

O nic się nie martwcie wy, którzy wiernie trwacie na straży wy, którzy czuwacie na straży nim Pan Młody przyjdzie. Ja jestem Tym owym Panem Młodym, a wy bądźcie pannami roztropnymi, sługami wiernymi i czuwającymi. Nie śpijcie, nie dajcie się porwać złym mocom. Szatan czeka cierpliwie, aż się potkniecie i porwie was. Inspiruje wszelkie zło, szerzy i rozdmuchuje je. Pamiętajcie o modlitwie i o miłości bliźniego.

Ja tak bardzo pragnę waszej czystej miłości, waszej pełnej współpracy. Zechciejcie praktykować dobre czyny i ufajcie teraz jedynie swojemu Bogu i Zbawcy. Pamiętajcie słodkie dzieci, że diabeł jest nader bardzo sprytny i przebiegły. Potrafi oszukać was, jeśli się nie zabezpieczycie. Potrafi przybrać postać Anioła Światłości, podać się za Mnie lub Moją Mamę. Każdy, kto widzi i słyszy niech testuje ducha, który się pojawia i przemawia do was. Tylko będąc ostrożnymi do najwyższego stopnia, unikniecie śmiertelnych pułapek szatana.

Pragnę, aby wszystkie dzieci światłości porzuciły spory i kłótnie, a winy sobie darowały. Podejmijcie na nowo pełną współpracę na Niwie Bożej. Nie jest to czas na spory czy urażone ambicje. Nadszedł czas działania.

Niech każdy kto może i da radę, działa stosownie do swoich możliwości i stanu. Niech nikt nikim nie gardzi. Niechaj w jak największej ilości miejsc świętych trwa nieustanna modlitwa, a jak to będzie możliwe, wieczysta adoracja. Bardzo wiele łask możecie jeszcze wyprosić u Boga. Nie pogardzajcie Mną. Przyjmujcie, co dzień Moje Święte Ciało, lecz nie nadużywajcie i bez prawdziwej potrzeby, dwukrotnie w tym samym dniu, nie przyjmujcie Mnie w Komunii Świętej. To jest grzech nadużycia i także jest za niego w czyśćcu ciężka pokuta.

Zapowiadane kary, które idą dla Polski mogą być jeszcze złagodzone. Niestety, kary już odwołać się nie da, bo Sprawiedliwość Boża musi być zrównoważona. Bardzo pragnę, abyście wiele pokutowali, pościli, każdy według daru łaski, które otrzymał. Nie można komuś drugiemu narzucać siłą czegoś. To musi wypłynąć od was, bo każdemu przecież dałem wolna wolę, której nie został pozbawiony. Bądźcie delikatni i uczcie się zachowania i postępowania w pełni miłości. Niech nikt z was nie będzie współczesnym faryzeuszem. Już wkrótce, nawet patrząc po ziemsku, świat ogarnie fala wojny i przemocy. To rozpocznie się III wojna światowa.

            Antychryst już wkrótce owładnie cały świat. Polska, jak się o to postaracie, jako jedyna da opór złym mocom, które zewsząd ją otaczają. Wielu z was nękają w taki czy inny sposób złe moce. Nie załamujcie się i poddajcie się Woli Bożej.

Miłujcie też swych nieprzyjaciół i wrogów. Miłość nie wylicza nikomu niczego, miłość nie jest wyrachowana. Zawsze bierzcie przykład z Mojej Osoby, bo nigdy nie byłem i nie będę wyrachowany, bo Jestem Czystą Miłością.

Każdy człowiek w dziele zbawienia ma wyznaczone swoje zadanie. Realizujcie je z zapałem i godnością. Do wszelkiej pracy przykładajcie zawsze maksimum wysiłku.

Żywy Płomieniu, poddaj się ochotnie fali Miłości Bożej, która ciebie ogarnia. Realizuj wyznaczoną ci linię świętości, która jest tylko twoją indywidualnie wyznaczoną linią i nikt nie może tą sama linią kroczyć. Te linie świętości mogą się pokrywać w pewnych momentach, lecz nigdy nie będą na dłużej się pokrywać.

Pamiętajcie o słodkie dzieci, o posłuszeństwie kapłanom, lecz tylko, gdy postępowanie ich i żądania pokrywają się z nauką Kościoła i nie wkraczają w sferę intymności np. nakazując wam przyjmowanie Komunii, Świętej na stojąco lub do ręki. Każde z was ma wolną wolę i nikt was nie może zmusić do niczego, bez waszej zgody i woli.  

Odmówcie posłuszeństwa w tej kwestii na podstawie prawa wyboru i wolnej woli. Wiedzcie o słodkie dzieci, że w tym czasie za każde pokorne przyjęcie Mojego Ciała w pozycji godnej, na klęcząco i do ust, Ja Sam wam dam dodatkowo krocie Łask, tak wam bardzo potrzebnych w tym czasie.

Niech nikt z katolików nie korzysta z sieci internetowej w złych zamiarach, z powodu zagrożeń jakie on niesie ze sobą. Postarajcie się być posłuszni bez dociekania przyczyn i powodów. Szatan kryje tu bardzo wiele pułapek, które zniewalają duszę człowieka do tego stopnia, że człowiek się potępia.  Zaufajcie Mojemu Miłosierdziu i pozwólcie, abym was Mógł wykorzystać jako narzędzia.

Jak widzicie jakiekolwiek zło u drugiego człowieka, bez względu na to, kto to jest, zwróćcie uwagę w cztery oczy i napomnijcie braterskim (siostrzanym) napomnieniem. Równolegle oddajcie ich Naszym Świętym Trzem Sercom, Mojemu, Mojej Świętej Mamy i Świętemu Józefowi.

Tak bardzo zapomniano o Moim Opiekunie, o Moim przybranym ziemskim Tatusiu, Świętym Józefie. Proście Go o wstawiennictwo, On naprawdę może wam wiele pomóc. Módlcie się do Niego nie tylko litanią i krótką modlitwą, lecz także nowenną. Nie zapominajcie o waszych i nie tylko waszych Aniołach. Oni na te dni i czasy, mogą wam naprawdę wiele pomóc.

Na każde wasze zawołanie i prośbę, jeśli to tylko nie będzie sprzeciwiało się Woli Bożej, Oni natychmiast przystępują do działania.

Tak bardzo pragnę, aby Moi słudzy ołtarza, kapłani i hierarchia podjęli wezwanie, które im stawiam. Nie jest ono trudne, lecz wymaga od was wiele wysiłku.

Sprężcie się w walce ze złymi duchami, które tak sprytnie was omotały. Wciągają was w swoje matactwa i zamiast pracy na Mojej Niwie, pracujecie dla sług ciemności.

Niech każdy z was o kapłani uczyni teraz solidny rachunek sumienia, a Sąd Ducha Świętego, który wkrótce nastąpi, otrzeźwi was i oczyści. Bardzo pragnę, abyście nie wpadali w pychę i samouwielbienie, lecz podejmujcie walkę ze złymi duchami. Przyjmijcie wszystko za dobre, jeśli się Mi nie sprzeciwia i nie rozprasza. Pozwalajcie ludziom wierzyć w objawienia nawet, jeśli wy nie wierzycie.

Wiara ta nie przyniesie szkody, ale pożytek. Wam jest dane pasterzowanie, więc roztropnie wszystkim kierujcie i wszystko dokładnie badajcie, a sami naprawdę wiele się módlcie. Modlitwa i egzorcyzmy oraz współpraca z Aniołami na wzór choćby Świętego Jana Vianeya opłaci się wam, bo sami zauważycie, ile można odzyskać i w jak krótkim czasie, gdy zaufa się Bogu i z Nim działa. Pragnę od was dzieci światłości wielkiej modlitwy i ofiary za duchowieństwo, aby Duch Boży mógł ich pobudzić, aby mogli wypełnić zamiary i Wolę Bożą. Pozdrawiam cię dziś Żywy Płomieniu i wszystkie dzieci dobrej woli i umacniam was dziś Moim potrójnym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie i nie dajcie się zwieść diabłu i jego sługom!

 

 

 22 Kwiecień 1998 r. Biała Podlaska.                                                                         Przekaz nr. 274

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Bóg Ojciec

Jam Jest, Który Jest. Cieszę się Żywy Płomieniu, że zechciałeś dziś odmówić te modlitwy. Jak bardzo szatan stał się zuchwały w swych poczynaniach. Ziemia doświadcza już resztek Bożego Miłosierdzia. Raz za razem spadać będą kary, a proroctwo musi się wypełnić. Będę działał po swojemu tak, aby jak najwięcej was ludzi, skorzystało ze Zdroju Miłosierdzia Bożego.

Niektórzy z was chcieliby, abym się do ich  woli dostosował, ale tak być nie może. Wielu z ludzi doświadcza już, a inni dopiero będą doświadczać, mocy działania złych duchów. Musicie zrozumieć, że miłość żąda od was ofiary.

Wielu, bardzo wielu, daje się zwieść pułapce złych duchów. Szatan działa obecnie bardzo subtelnie, do tego stopnia, że wytrawni egzorcyści nie są w stanie go wykryć. Tam, gdzie już zdobył przyczółki, zaczyna działać z całą agresją i nienawiścią.

            Drogie, słodkie stworzenia! Nie ulegajcie pokusom i zwodniczym omamieniom. Nie czas na obrażanie się lub pychę, choćby w subtelnej dawce. Powołam, jeszcze na całej ziemi 100.000 wiernych Mi dzieci, do przekazywania wam Mojej Woli.

Wielu będzie sług Antychrysta, którzy zwiodą bardzo wielu ludzi. Pamiętajcie o kochane dzieci światłości, że prawdziwe Słowa Nieba zgadzają się z całym magisterium Kościoła i Pismem Świętym.

 Wszystko, co jest obmową, co szkaluje kogokolwiek, co jest napastliwe, co jest bez ducha prawdziwej i świętej miłości, jest nieprawdziwe i nie pochodzi z Nieba. Tak bardzo potrzeba, aby jak najwięcej dzieci światłości podjęło wielką modlitwę, ofiarę, pokutę, wynagrodzenie i ekspiację za kapłanów i biskupów, którzy realizują plan zniszczenia Kościoła od wewnątrz. Potrzeba bardzo wielkiej modlitwy, aby choć część z nich uratować od wiecznego potępienia.

Jak wielu z nich niszczy Kościół. Potrzeba jest, aby się prawdziwie wszyscy nawrócili i podjęli dzieło odnowy Kościoła i powrotu do tradycji. Ja tak bardzo pragnę, aby Polacy na całym świecie powrócili do tradycji Ojców w wierze. To od was Polaków, Kościół będzie się uczył miłości i prawdziwej służby Bogu. Pozwólcie Mi w was działać! Dziś was umacniam Moim potrójnym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 23 Kwiecień 1998 r. Biała Podlaska.                                                                          Przekaz nr. 275

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża

            Kochane, słodkie dzieci bądźcie stale pełne miłości i także wy uczcie się być miłosiernymi względem bliźnich. Tyle razy zapewniam was o Mojej Matczynej Miłości ku wam. Czy Matka może spokojnie patrzeć jak jej dziecku grozi wielkie niebezpieczeństwo?

Jak mało dzieci światłości docenia tę ogromną Miłość Mojego Boskiego Syna, który nie zawahał się pójść na tak okrutną śmierć! Mało, kto wie i zdaje sobie sprawę z tego, że Mój Boski Syn, Jezus był i jest bardzo delikatny, subtelny i autentycznie kochający.

 Kto z was, przy całej swojej największej miłości, podjąłby się takich wielkich ofiar? Wypominam wam słodkie dzieci tę Miłość, bo nawet ci gorliwi zaczynają już stygnąć. Pozwólcie działać w was waszej Niebieskiej Mamie. Nie stawiajcie oporu Łasce Bożej.

Powoli publiczne przekazy ustają, a z czasem będzie ich coraz mniej. To, co do tej pory zostało przekazane, praktycznie zawiera już wszystko. Obecne przekazy są tylko przypomnieniem lub ponagleniem do konkretnego działania.

Myślisz Żywy Płomieniu o tytule do wydania przekazów, które otrzymałeś. Nazwij je po prostu „Niebo Mówi, niewielu słucha”. Nie martw się tym, bo to jest niepotrzebne. Pojawią się nowe możliwości, bo to sam Bóg w Trójcy Świętej wszystko przygotował. Ja sama będę stale czuwała wraz z Aniołami nad całością twojego działania, twojej misji. Wszystko będzie przebiegać tylko za zgodą i akceptacją Nieba.

 Ufajcie słodkie dzieci, nie dajcie się wciągnąć w matnię pułapek szatana, z których nie ma wyjścia. Kocham was i umacniam Moim Macierzyńskim błogosławieństwem, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!!!

 

                                                                                          

 10 Maj 1998 r. Biała Podlaska                                                                                     Przekaz nr. 276

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Bóg Ojciec

Jam Jest, Który Jest. Dzisiaj Ja, jak już tobie zapowiedziałem, chcę powiedzieć kilka Słów poprzez ciebie. Jak zauważacie karanie zaczyna nabierać na sile i skutkach. Jednakże, bardzo niewielu zauważa, że to jest na skutek ludzkich grzechów, które nie zostały odpokutowane, zrównoważone Bożej Sprawiedliwości.

Bądźcie ostrożne słodkie dzieci i roztropne, bo zły duch jest w stanie omotać was w matnię swoich pułapek, które na pozór niewinnie wyglądając, wciągają nieostrożnych.

Żywy Płomieniu, dałem ci poznać mechanizm działania pokus i grzechów oraz praktyczny sposób jak wyjść z tego obronną ręką. Pomagaj potrzebującym oraz dawaj wskazówki tym, co ich potrzebują. To sam Duch Święty będzie kontrolował cię w pełni. Daj się dalej doskonale prowadzić, a nawet lepiej. Niech już nikt nie stawia oporu Łasce Uświęcającej!

Niewielu zauważa perfidię i subtelność, w jakiej działa zły duch. Potrzeba ogromnej modlitwy wynagradzającej, która by, choć w części zrównoważyła Bożą Sprawiedliwość!

Żywy Płomieniu, nie troskaj się o to, że niektóre daty się nie wypełniają, czy to podane u ciebie czy u innych widzących i słyszących. Ja w Swoim Miłosierdziu za przyczyną wynagrodzenia tej garstki dałem kolejną szansę przedłużając nieco czas, dany grzesznikom na poprawę. Gdyby nie to wynagrodzenie tej garstki wiernych z wiernych, świat dawno by nie istniał. Wiele już podałem wskazówek światu, również przez ciebie, słodki Żywy Płomieniu. Całe Niebo, wszyscy, którzy wchodzą do wiecznej światłości, od razu angażują się do walki o dusze ludzkie. To że ktoś upada, ale znowu się podnosi i walczy, nie jest tragedią. Zły duch nie odda tak łatwo pola, wielu z was srogo odkupi to swym wielkim cierpieniem.

Wiedz, Żywy Płomieniu, że to Ja sam poprzez Maryję przygotowuję cię do wielkich i ważnych wydarzeń, które będą istotne dla wszystkich, ale także i dla ciebie Żywy Płomieniu oraz dla całego Kościoła. Nie będzie to nic z rzeczy, o których myślisz. Szatan próbuje wmanewrować cię w ślepą uliczkę, uważaj więc, aby nie dać się w nią wmanewrować. Żywy Płomieniu, twoja misja jest ważna, bądź bardzo cierpliwy i roztropny. Tobie dałem łaskę właściwego poznania drogi i Woli Bożej. Nie ulegaj niczyim sądom i słuchaj wszystkiego cokolwiek jest mówione do ciebie z Nieba. Wszystko jest ważne. Wiedz, że cię bardzo kocham i dbam o ciebie osobiście. Możesz przyzywać całe Niebo do pomocy, bo twojej misji daję priorytet. Proś, a otrzymasz. Podjąłeś Żywy Płomieniu starania o usprawnienie wszystkiego, to dobrze.

Szatan widzi swe bardzo wielkie zagrożenie i w zarodku próbuje wszystko zadusić. Nie załamuj się tym Żywy Płomieniu, lecz proś usilnie i wzmacniaj się stale Ciałem Pańskim. Nie śpiesz się ponad miarę, bo wszystko ma się wypełnić w odpowiednim czasie. Ty czyń wszystko, co w twojej mocy, a Ja dam ci to, co będzie potrzebne w swoim czasie. Wkrótce (licząc po ziemsku) otrzymasz moc, pomoc i pomocników. Gdy wszystko przygotujesz rozsyłaj zainteresowanym.

Ludzie są coraz bardziej głodni Słowa Bożego, które ich wzmacnia. Słudzy ołtarza są coraz bardziej jałowi i wyjaławiają innych. Użyję was drogie dzieci, które jesteście lichymi, niedoskonałymi narzędziami i dokonam rzeczy wielkich, które wielu możnych tego świata i hierarchię zadziwi.

Kochane dzieci światłości, nie dajcie się podejść diabłu przez system subtelnych pułapek. Nie bójcie się jednak, nie zostawiam was sierotami, lecz w każdym czasie dam wam stosowną pomoc i obronę.

Nie bój się Żywy Płomieniu o swoją przyszłość, bo Ja wszystkim zarządzam i zapewniłem ci byt i miejsce przez całą wieczność. Już niedługo zamienię twoje cierpienie na inne, nie dociekaj, co to będzie, dowiesz się w swoim czasie. Kończy się pewien etap w twoim życiu, a już wkrótce (licząc po ziemsku) zacznie się nowy. To będzie końcowy etap, aż do przejścia do nowego Niebieskiego Jeruzalem. Dam tobie moc do realizacji wszystkiego. Słuchaj impulsów, które daję ci przez twoich Aniołów Stróżów. Sam wiesz, że są pochodzenia Bożego. Nie bój się błędów. Ja sprawię, że to właśnie na nich będziesz się uczył.

Już w tym roku dam wam, o Polsko, wiele doświadczeń i to bardzo bolesnych, abyście się opamiętali i pozwolili realizować Drogę i Wolę Bożą. Częściowo będzie to atak buntującej się natury w rejonach, gdzie grzech panuje nade wszystko i gdzie znieważa się Przenajświętszy Sakrament. Już wkrótce kataklizmy dotkną również Warszawę, Szczecin, Gdańsk, Katowice i okolice. Wiele szkód dozna Unia Europejska. USA również dozna wielu wstrząsów i kataklizmów. Głód pustoszyć będzie wiele krajów, a ludzie będą się zabijać o kawałek chleba.

O. niech nadal wynagradza, niech nikt się nie zraża trudem, jaki trzeba będzie ponieść. Czas szansy dla ludzkości zbliża się wielkimi krokami do końca. Szatan przez swych wysłanników – Antychrysta i jego proroków przygotowuje już krach światowej gospodarki. Wybuchną nowe wojny i utarczki w Europie, Amerykach, na Bliskim Wschodzie. Rząd, który rządzi w Polsce upadnie i przestanie funkcjonować. Powstanie chaos i anarchia, nad którą nikt z rządzących nie będzie umiał zapanować. Masoneria realizuje II stopień zniszczenia Narodu i Państwa Polskiego. Będą poddawać upadkowi wszystkie kluczowe zakłady pracy. Chaos zapanuje również w Kościele. Hierarchia polska, (choć nie wszyscy) realizować będą mistrzowski plan zniszczenia Kościoła polskiego. Ujawnią się tu wszyscy ci biskupi, którzy współdziałają z wrogiem Kościoła. Nastąpi wśród nich rozdwojenie i jawny podział. Ludzie będą bardzo zdezorientowani. Już zacznie następować końcowa faza rozkładu zgniłej części Kościoła, a zdrowa część zdeklaruje się za Papieżem. Wielu Biskupów używać będzie podstępu, oszustwa i podrabiać będzie rozporządzenia Papieża, lecz oszustwo długo się nie ostoi, bo Papież  osobiście wszystko zdementuje występując w TV. Rozpoczną się krwawe prześladowania Kościoła w miejscach, gdzie ich do tej pory nie było. Wypełniać się będą wszystkie proroctwa i dziać się będą wielkie cuda.

To wy, wybrane dzieci z wybranych, które przejdą do końca wszystkie próby, będą światłem dla Kościoła w tych dniach ciemnych. Wielu z biskupów, tych wiernych, uzna prawdziwe przekazy. Zarządzą oni zbadanie ich i stwierdziwszy ich prawdziwość, wcielać będą podane wskazówki, ratując tym Kościół od całkowitego upadku.

Jesteście dzieci i będziecie stopniowo wprowadzane w wydarzenia i ich realizację. Gdybym dopuścił wszystko w pełni, nikt by nie przeżył i nikt nie byłby zbawiony, poza nielicznymi bardzo wyjątkami. Same dzieci widzicie, jak poważna jest sytuacja i okoliczności.

Dzieci, tak bardzo pragnę, waszej współpracy i ofiary. Kto tylko może, niech podejmie modlitwę za kapłanów i biskupów, aby jak najwięcej z nich było uratowanych od wiecznego potępienia. W wielu miejscach będą prześladowane Moje przekaźniki, zwłaszcza przez kapłanów i hierarchię, którzy pełnią wolę złych duchów. Trwajcie dzielnie i nie załamujcie się, bo to Ja, wasz Bóg i Ojciec jestem z wami.

W tym czasie będą pierwsze męczeństwa Moich wybranych. Po przekroczeniu progu śmierci, zabrani będą prosto do Nieba. Ze wszystkich jednak krajów świata, właśnie w Polsce będzie najlepiej pod każdym względem.

O Polacy, choć jesteście nowym Narodem Wybranym, lecz i wy musicie być doświadczani różnymi chłostami. Chcę, aby każdy i każda z was wzięła się za siebie, uczyniła rachunek sumienia i zobaczyli, co tak naprawdę jest złego u was. Chcę, aby każdy i każda z was podjęli postanowienie radykalnej zmiany życia. Nie myślcie już słodkie dzieci kategoriami materialnymi, lecz duchowymi, czy w takim stanie ducha w jakim jestem, mogę być zbawiony? Zaufajcie i działajcie, a Ja umacniam was dziś Moim błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie.

 

 

 22 Maja 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                   Przekaz nr. 277

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Bóg Ojciec

Jam Jest Który Jest. Jam Jest Tym, który dał wam tchnienie życia i miłości. Jak bardzo pragnę, abyście o słodkie dzieci światłości odwzajemnili swoją miłość ku Mnie, choć w części. Jak wieloma Łaskami pragnę was obsypać, lecz zawzięcie się przed ich przyjęciem bronicie.

Już wkrótce dam wam znak, każdemu widzącemu i słyszącemu, według miary prawdy i sprawiedliwości. Skontrolujcie to, czy Mi jesteście wierni i czy w pełni realizujecie Moją Świętą Wolę. Ci, co się nie opamiętają, zostaną usunięci z tego świata. Tak będę musiał uczynić przed wielkimi ostrzeżeniami. Nie wasza to rzecz kiedy, co i jak. Wy czyńcie wszystko, aby Wola Boża była realizowana.

Ty Żywy Płomieniu także się nie martw, bo nie od razu pozwolę ci działać. Muszę ostudzić twój temperament i to znacznie. Obecnie głównie zajmuj się domem i pracą. W sprawach Bożych działaj na tyle, na ile ci na to pozwolę. Postaraj się realizować praktycznie swą świętość. Jak zauważyłeś, dałem ci w ostatnim czasie wiele specjalnych łask. Dopuściłem również szatana do ciebie, aby wypróbował ciebie wszechstronnie. Chcę, abyś się nauczył panować nad wszystkim i w każdej sytuacji.

Już wkrótce usłyszycie o kuli ognistej, która zmierza ku Marsowi. To naprawdę będzie wielkie ostrzeżenie. Chcę, abyście byli wiernymi i wynagradzali na ile was stać. To wy, którzy czytacie Słowa, które do was mówię i zachowacie Bożą Wolę według Mojego życzenia, jesteście tą resztką Kościoła, która zostanie i będzie przeniesiona do Nowego Jeruzalem, które jest już ukończone na wasze przyjście. Zgniłą część, która nie chce się nawrócić, wytracę marnie w dniach Wielkiego Ostrzeżenia. Wśród narodów świata, wy Polacy, jeszcze jesteście chronieni, lecz już wkrótce, jeśli się nie opamiętacie i was większe kary będą dotykać.

Już zacząłem wymierzać sprawiedliwość. Biada tym, którzy trwają przy bestii w uporze. Wiedzcie, że to wszystko jest testem wierności ludzkości. W wielkiej liczbie, wielu, nie zdaje najprostszych egzaminów. Całe Niebo pomaga wam, lecz to za mało, bo nic i Ja nie pomogę, gdy wasza wola poszła za przeciwnikiem.

Przemieńcie swoją wolną wolę, aby akceptowała Wolę Bożą i uczyńcie choćby najmniejszy wysiłek w kierunku swojego zbawienia, a Niebo dokona reszty w was. Stworzyłem świat i was, bez was, lecz zbawić, was bez was nie mogę, bo nie łamię daru, który wam dałem i którym jest wasza wolna wola.

Nie bój się Żywy Płomieniu o to, czy coś zrobisz nie tak. Wiedz, że Ja twój Bóg i Ojciec sam czuwam nad tobą, nad twoim rozwojem. Już niedługo będziesz mógł działać w pełni. Porzuć działanie, które prowadzi donikąd. Pozwalam ci, abyś doświadczył dość licznych błędów, tylko po to ,abyś się na nich mógł uczyć, by ich w przyszłości nie popełniać. Doświadczenie, które nabyłeś plus pouczenie, którego ci nie poskąpię sprawią, że będziesz mógł doradzać w praktyczny sposób wielu potrzebującym.

Wydarzenia, kary, będą się zaczynały nasilać w niedalekiej przyszłości. Usłyszycie o wielu kataklizmach, katastrofach, klęska głodu stanie się już bardzo realna. Nie na darmo tyle czasu ostrzegałem was przez moją Ukochaną Dziewiczą Matkę, Mojego, Jednorodzonego Syna, o tym, że będzie głód i wiele klęsk. Nie wielu posłuchało wezwania, dlatego niestety nikt nie będzie w stanie już powstrzymać Sprawiedliwości Bożej. Ona musi się dokonać lub być zrównoważona. Pełnej równowagi już nie da się osiągnąć, lecz zadośćuczynienia przynajmniej tej garstki sprawią, że wiele dusz  będzie mogło być uratowanych.

Najbardziej się liczy serce czyste i szczere, chęć zadośćuczynienia w pełni. Nie zawsze pozwolę wszystkim działać tak jak chcą i pragną, choć byście uważali to za nader potrzebne i ważne. Ty, Żywy Płomieniu jesteś przykładem tego.

Post, jałmużna i inne praktyki są dobre i pożyteczne, lecz dopuszczam je wtedy u ciebie, gdy ich od ciebie potrzebuję. Samo pragnienie działania więcej daje niż sam uczynek. Kto zdoła to zrozumieć, niech pojmie, że chcę więcej miłosiernej miłości niż wielkich ofiar.

Popatrzcie słodkie dzieci, jacy jesteście wobec waszych bliskich? Czy żona kocha swojego męża? Jak mu to okazuje? Czy mąż kocha swoją żonę? Czy ją rozumie? Czy stara się ją zrozumieć? Czy pozorne obowiązki nie przyćmiewają istoty sprawy?

Nie czekajcie, aż przyjdzie Sąd Ducha Świętego. Pomyślcie ile Łask Bożych tracicie codziennie na próżno, jest ich krocie, a przecież za wszystkie zdacie sprawę przed Bożą Sprawiedliwością.

Każde dziecko musi nauczyć się prawdziwej pokory. Nauczcie się słuchać waszego Boga. Ja tak często mówię do was, przez waszych bliskich znajomych. Nauczcie się słuchać i wyławiać, co wam się może przydać. Niech każdy z was stara się jak najbardziej poprawić, dążyć za wszelką cenę do prawdziwej świętości swojego życia. Nieliczni biorą pod uwagę fakt, że Bóg może dziś mówić przez swych wybranych do was.

Wybrałem ciebie Żywy Płomieniu dlatego, że Mnie słuchasz, choć czasami wyrywasz się do przodu i wówczas pełnisz swoją wolę lub przeciwnika. Pamiętaj, Ja nigdy nie działam w pośpiechu. Dam w swoim czasie sposoby, środki i pomoc z pomocnikami, a wtedy wszystko tak szybko pójdzie, że będziesz się dziwił. Już teraz wykorzystaj ludzi i pomoc, jaką ci daję. Wiedz Żywy Płomieniu, że wcześniej niż zaplanowałem nie pozwolę ci działać. Będzie ci ciężko, ale nie będzie beznadziejnie. Ja sam ci pomagam i muszę znosić twoje niektóre kaprysy. Nie martw się o żonę, która cię opuściła, ani o dzieci, które są dość trudne, Ja to sprawiłem, bo te krzyże zapewnią zbawienie wielu duszom. Wielu się niepokoi, dlaczego nie działasz, ani nic im nie wysyłasz? Ja Sam cię wytłumaczę przed ludźmi. W związku z tym, że jeszcze nie nadszedł czas, aby Żywy Płomień działał, dopuściłem demony, aby działały i testowały go. Muszę to robić, bo dobro i rozwój dalszych Dzieł Bożych od tego bardzo zależy.

Pragnę, aby wszyscy, kto tylko zdoła i zechce, modlili się za Kapłanów, a zwłaszcza za tych na tzw. „zachodzie”. Stan ich duszy jest tragiczny. Prawdziwie oddanych i prawdziwie wiernych jest naprawdę bardzo, bardzo niewielu. Już wkrótce stan ducha w pełni będzie odzwierciedlać stan ciała. Ohyda i spustoszenie ogarniać będzie ciała ludzi ciężko grzeszących. Już wkrótce zaczną pękać łona wszystkim morderczyniom nienarodzonych. Jedynym lekarstwem będzie prawdziwa pokuta, prawdziwy żal za grzechy i zadośćuczynienie.

Chcę, abyś Żywy Płomieniu stworzył w Moim Imieniu armię chętnych ludzi, którzy stanęliby w obronie godności, czci prawdziwej chwały naszej obecności w Najświętszym Sakramencie. Tymi ludźmi będą ludzie z RNS. Każdy, kto kocha Mnie, zapisze się i będzie działał na ile będzie go stać. Proście o dary specjalne, a będą wam udzielone.

Duch Święty   czeka od dawna, aby przez was, przez tę garstkę wybranych i wiernych dzieci światłości, odnowić Kościół w jego posadach. Siejcie miłość i dobroć, gdzie tylko zdołacie. Nie stawiajcie tamy Mojemu Świętemu działaniu. Sprzeciwiajcie się diabłu, jego dziełom i działaniu. Jest coraz bardziej sprytny, przebiegły i bardzo trudno go wykryć w jego subtelnym działaniu. Ja sam, dam światło konieczne do rozpoznania i walki wszystkim tym, którzy o to poproszą, zwłaszcza kapłanom.

Niech nikt nie zraża się trudnościami i kłopotami, bo będzie ich coraz więcej. To, że trudno jest działać i poruszać się w sferze ducha Moim przekaźnikom, niech się tym nikt z was nie przeraża, bo to są właśnie testy, próby dla was wszystkich, aby odrzucić to, co złe jeszcze jest u was.

Niech każdy się modli, tyle na ile mu czas i obowiązki stanu pozwalają. Nie módlcie się też kosztem waszych obowiązków. Modlitwa z krzywdą czyjąś jest modlitwą jałową.

Zbliża się czas Mojego Święta, pragnę abyście pamiętali o Mnie w tym dniu. Obiecuję, że kto uczci Mnie w tym Moim dniu, dam czas całej doby do uzyskania wielu specjalnych łask. Miara Mojej Miłości jest wielka. Pragnę, abyście czerpali pełnymi miarami. Pamiętajcie także o duszach czyśćcowych, wiele się módlcie o ich wybawienie. Większość z was będzie w niedalekiej przyszłości, także duszą czyśćcową. Tyle ile teraz włożycie serca i miłości, tyle na starość będziecie odbierali. Umacniam was dziś wszystkich Mocą Mojego Specjalnego błogosławieństwa w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.  Ufajcie.

 

 

 23 Maja 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                  Przekaz nr. 278

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus

Chcę ci dziś przekazać te kilka Słów, więc siądź i pisz, bo będę ci dyktował. Osobiście się tobą zajmuję wraz z Moją Świętą Matką. Kształtuje cię i umacniam cię Sobą Samym w Komunii Świętej. Dobrze, że przyjmujesz co dzień to, co wpływa pozytywnie na rozwój twojej duszy. Wiedz, że cię kocham, lecz z Woli Ojca musisz być doświadczany licznymi próbami. Chcę, abyś nauczył się panować nad sobą w każdej chwili i w każdym miejscu. Nie rozczulaj się nad sobą, bądź twardym. We wszystkim co robisz, ufaj Mojemu Świętemu Sercu. Szkoła Mojej Świętej Matki trwa. Pragnę ci powiedzieć, że Ja też byłem w tej szkole i paru wielkich świętych. To jest wielki zaszczyt dla ucznia. Możesz to wszystko przekazać ludziom, bo wielu te Słowa umocnią. Jako Bóg nie potrzebowałem żadnych nauczycieli, lecz jako Człowiek, (bo Nim także byłem) bardzo chciałem tej podległości. Sprawiło to wielką radość Nam Obojgu. Trapi cię różnica w opisach pomiędzy tymi samymi wydarzeniami u Valtorty, Marii z Agredy, czy choćby Ewangelią. Nie są to zbyt wielkie różnice, lecz pochodzą one z punktu widzenia. Wszystkie relacje są prawdziwe, a tylko pozornie rozbieżne. Jako podstawy zawsze używaj tego, co było zapisane w Ewangeliach. Punkt widzenia dostosowałem do stanu świadomości i umysłu piszącego, a każde z nich miało indywidualne, acz różne. I Ja i Moja Mama dostosowaliśmy się do stanu umysłu osoby, do której zniżaliśmy się.

Także i do twego umysłu dostosowujemy się. Ciebie i twój umysł rozwijamy wedle potrzeby. Kto chce zauważyć różnicę, niech sięgnie do pierwszych orędzi przekazywanych tobie i do ostatnich, a sam różnicę zobaczy. Nie można od razu dokonać wszystkiego tak jak wielu myśli, bo byłaby to zmiana nietrwała i sztuczna. Nie dałoby to zamierzonego efektu. Stopniowanie da zawsze wysoki efekt.

Tak samo jest z waszą gospodarką i duchowością. Pierwsze, gdy zastosujesz od razu reformę właściwą w 100% to całość szybko upadnie. Lecz gdy będzie się przygotowywać grunt, to efekty będę procentować od razu.

Co do duszy to jest podobnie, bo Łaski dane tobie Żywy Płomieniu czy każdemu innemu spłynęłyby jak woda po gęsi. Jak dozuję to kropelkami, to wszystkie Łaski przyjmujesz i stopień świętości wzrasta z każdą chwilą. Wielu cię nie rozumie, choć chcesz dobrze. Nie bój się tego, czy dobrze, czy źle wykonasz Bożą Wolę. Twój Anioł Stróż Św. Gabriel Archanioł pilnuje cię dobrze. Słuchaj wszystkich natchnień, jakie ci On podaje, bo wszystkie pochodzą od Boga. Nie smuć się tym, że niewielu chce słuchać, co przekazujesz. Czyż uczeń może być lepszy od swego mistrza? Bynajmniej. Mnie prześladowali i nie słuchali, ciebie tak samo będą. Jednakże wybrani posłuszni osiągną cel, bo posłuchają.

Niech każdy z was, słodkie dzieci światłości, zawsze słucha sercem, a nie przeoczy żadnego Słowa Bożego. Wypełniajcie je wiernie, bo taka jest Wola Boża. Wielu chciałoby dużo poznać i zrozumieć, wszystko przyjdzie w swoim czasie. Duch Święty da każdemu indywidualnie Łaskę poznania i zrozumienia na tyle, na ile będziecie na to przygotowani.

Poznanie istoty sprawy rzeczy, nie jest rzeczą ważną, czy istotną, lecz jedynie służy ku rozwojowi duszy. Niech każdy walczy jak może o dobro i pozytywny rozwój.

Szatan jest w stanie wpływać na wasze decyzje, może sugerować, nieraz mocno, lecz nigdy nie zmusi na siłę nikogo do niczego. Tego mu nie wolno. Tę decyzję człowiek podejmuje sam i ją realizuje. Gdy czynicie dobro lub zło, to pochodzi ono od was samych i jest to indywidualna decyzja każdego z was. Pozwalam szatanowi na jego działanie, bo wszyscy ludzie żyjący na ziemi, muszą przejść swoją próbę. Szatan mimo woli pomaga w tych próbach. Ja potrafię obrócić wszelkie zło na dobro, potrzeba tylko waszej dobrej, ale wolnej woli, abyście się zgodzili z tym, co chcę wam dać i nie stawiali żadnych przeszkód Bożemu działaniu.

Nie myślcie słodkie dzieci, że Sprawiedliwość Boża nie jest sprawiedliwa. Nie ma większej sprawiedliwości niż Sprawiedliwość Boża. Każdy czyn jest liczony i ważony według stałych, niezmiennych, lecz sprawiedliwych miar. Każdy dobry czyn zasługuje na wieczne szczęście, lecz zły na wieczne potępienie.

Sprawiedliwość bierze pod uwagę wszystkie aspekty np. takie jak: dyspozycję, świadomość, wagę czynu, jaki skutek wywarł ten czyn, czy można go jakoś uzasadnić i wiele, wiele innych kryteriów. Pamiętajcie o tym  słodkie dzieci, oprócz tego że Jestem Bogiem, Drugą Osobą Trójcy Świętej, to byłem też Człowiekiem, podległym wszystkim prawom, jakim i wy podlegacie. Ja również przeszedłem swoją próbę, której nikt nie dorówna.

Byłem wiele razy kuszony tak, jako i wy kuszeni jesteście. Walczyłem z pokusami, jako i wy powinniście walczyć, lecz nie zawsze walczycie. Cierpiałem za wszystkich dobrowolnie. Nikt Mnie nie zmuszał. Ja również posiadałem Wolną Wolę i mogłem odmówić. Jednakże Ogień Miłości, jaki trawił Mnie, nakazał dać przykład, jakiego nikt, nigdy nie da.

Do tego stopnia kocham was słodkie dzieci, że zamknąłem się w Tabernakulach całego świata i oddałem się na Pokarm. Nikt nigdy, nie miał tylu i takich możliwości, jakimi wy obecnie dysponujecie. Jedynie Moja Ukochana Mateńka dostąpiła podwójnego zaszczytu noszenia Mnie w sobie. Raz, gdy 9 miesięcy nosiła Mnie w Swoim Dziewiczym Niepokalanym Łonie, a drugi raz, gdy przyjmowała Mnie w Komunii Świętej. Co to była za wielka radość, z ponownych spotkań tu na ziemi! Wy słodkie dzieci obecnie, macie podobne możliwości.

Jak bardzo obraża Mnie pycha ludzka, jak bardzo ślepi jesteście, że nie rozpoznajecie ukrytego działania szatana, na podstawowy fakt przyjmowania Komunii Świętej, w której Jestem przecież Obecny, w każdej nawet niewidocznej kruszynie konsekrowanego Chleba i Wina, że podszeptuje wam, on zły duch, abyście przyjmowali Moje Ciało stojąc pełni pychy i wyniosłości.

O, jak bardzo wiele dzieci światłości i kapłanów, nawet hierarchia są winni grzechu zniewagi Ciała i Krwi Mojej. O, jak bardzo ciężkie winy zaciągają na siebie. Kary, które spadną na ludzkość dotkną głównie zachód. To wy dzieci zachodu, obciążacie się straszną winą. Diabeł tylko zaciera swe łapska, ile to dusz zdołał już zwieść i potępić, a ile jeszcze zdoła skusić.

Tak bardzo pragnę, abyście choć w części wynagrodzili te zniewagi, aby choć część uratować od wiecznego ognia. Dając wam wolną wolę, nie mogę jej łamać, chyba, że poprosicie Mnie za siebie czy w ich imieniu oddając na przepadłe swoją i ich wolną wolę. Mówiłem już o tym kilka lat temu, a teraz przypominam. Chwytajcie za broń, Różaniec Święty, noście medaliki, pełnijcie dobre uczynki, dbajcie o swoich bliźnich, rozwijajcie swoją miłość, pozwólcie bym ogarnął was miłością i działał w was i przez was. Niech każde z was odda Mnie i Mojej Mamie swoją i najbliższych wolną wolę do dyspozycji, a wówczas Ja sam będę w was działać i przemieniać. Kocham was o słodkie dzieci i pragnę was dziś umocnić specjalnym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syn i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie.

 

 

 25 Maja 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                   Przekaz nr. 279

Proszę o znak, znak przyszedł.

Matka Boża

Mój słodki synu Żywy Płomieniu. Ufaj i nie wątp, bo Ja, twoja Matka Niebieska czuwam nad wszystkim. Pozornie nic się nie układa i pozornie wszystko jest źle, ale to tylko pozornie. Wszystko jest włożone w Moje Niepokalane Ręce z Woli Trójcy Świętej. Dam ci synu zrozumienie wielu spraw, lecz ty tylko ufaj i nie kłopocz się, bo w odpowiednim czasie zaczniesz wykonywać w pełni Wolę Bożą.

Drogie dzieci światłości! Dziś pragnę was umocnić Łaską Bożą w sposób szczególny, ponieważ szatan atakuje bez wytchnienia wybrane dzieci światłości. Żywy Płomieniu zjazd, który ma być, na którym mają się zjednoczyć wszystkie wybrane dzieci, będzie można zorganizować po Sądzie Ducha Świętego.

Przez wielu proroków tych dni, Bóg będzie przekazywać wiele specjalnych Łask i Słów. Jeszcze w tym roku zakończą się orędzia wielu Moim przekaźnikom. Miłosierdzie Boże trwa już tylko dla niektórych tych, co w niedługim czasie będą wezwani na sąd. Kary i ostrzeżenia będą pochłaniać także wiele niewinnych ofiar, które będą wynagradzać Bożej Sprawiedliwości i ratować(nieświadomie) życie wieczne sobie i wielu, wielu innym.

 Wielu ogarnia beznadzieja, coraz bardziej, nikt nie wie, co czynić wobec ogromu zła, które szaleje na świecie. Uciekajcie się Moje słodkie dzieci do Mojego Niepokalanego Serca, a Ja wami pokieruję, dam wam pociechę i pomoc.

Wielu szatan porywa w swej wściekłości i targa nimi na różne strony. Tak bardzo proszę was słodkie dzieci, chwyćcie za święte paciorki Różańca Świętego i odmawiajcie, módlcie się, módlcie się wiele. Ileż mam jeszcze wylać Krwawych Łez, abyście zrozumieli, jak bardzo wiele bólu sprawiają Mnie i Trójcy Świętej kapłani, którzy odstępują od zasad i od świętości postępowania w swoim powołaniu. Jak wiele bólu Mi sprawiają. Jest wielka potrzeba obudzić serca i dusze kapłanów i hierarchii, aby zrozumieli, opamiętali się i pełnili Wolę Bożą, a nie wolę diabła. Wyrzucanie tabernakulów do bocznych ołtarzy i Komunia Święta na stojąco i do ręki, to odstępstwo i modernizm, którego twórcą jest ojciec kłamstwa, szatan. Pycha i zarozumiałość odbierają rozum i oddają duszę, zwłaszcza kapłańską w ręce szatana. Mechanizm i działanie szatana na duszę jest straszny i gdy pochwyci w swoje szpony duszę, a zwłaszcza kapłana czy biskupa, nie puszcza już jej, chyba, że na specjalną interwencję Bożą.

Kapłani i hierarchia także posiadają wolną wolę i dobry Bóg nie może jej sam łamać i zmuszać kogokolwiek do czegokolwiek. Można jednak upraszać innym łaski potrzebne do zbawienia, do działania. Apeluję do was dzieci światłości o wielki szturm modlitwy za kapłanów i hierarchię. Pragnę, aby w O. i wielu innych miejscach modlono się za kapłanów, aby otwarli swoje serca na pełnię działania Ducha Świętego. Odmawiajcie za nich co dzień egzorcyzmy, wszystkie jakie znacie.

 Dopiero przemienione serca kapłanów, gdy powrócą do pierwotnej gorliwości i do zdrowej polskiej tradycji, wówczas będzie można działać na lud boży i porywać serca do Boga i odmieniać ich życie i godność.

Pragnę wielkiej odnowy serc i dusz, aby zbawienie stało się faktem i udziałem wszystkich. Będzie to wielka walka z całymi legionami złych duchów, lecz nie bójcie się, bo Ja wasza Niebieska Matka jestem z wami, aby was chronić i pomagać.

Kto się podejmie tej walki, niech wie, że jest ona śmiertelnie poważna. Pilnujcie swojego życia duchowego, rozwijajcie pokorę i miłość do Boga i bliźniego. Nie bójcie się upadków, powstańcie od razu nie dając cienia szansy szatanowi. Pozyskajcie kapłanów, pomagajcie ich uświadomić i uczulić na wszelkie, wielkie zło. Patronem czasów ostatecznych dla kapłanów jest św. Jan Vianey, proboszcz z Ars. Każdy kapłan może brać z niego przykład. Wiele dzieci światłości odczuwa coraz bardziej przytłaczający ciężar życia dnia codziennego, problemów, które was przygniatają do ziemi. Im bardziej jest ciężko, tym bardziej gorąco się módlcie na Różańcu, odmawiając go, jako egzorcyzm.

Już wkrótce zaczniesz działać w pełni Żywy Płomieniu i działanie, jakie przez ciebie Bóg przeprowadzi znacznie podniesie siłę ducha w Kościele i ożywi go na tyle, aby się dźwignął i przygotował do Nowej Świętej Ery.

Czytajcie codziennie  Pismo Święte, ono ożywi waszego ducha. Patrzcie, aby czytać je w wydaniu pełnym, bez wyłączeń i urozmaiceń.

Niech wszystkie dzieci Boże wprowadzą, jako obowiązkowe czytanie codziennie, przez minimum 15 minut Pisma Świętego, a przez 30 minut innej dobrej, pobożnej lektury duchowej. Ci, co w uzasadniony sposób nie będą mogli czytać codziennie, niech choć raz na jakiś czas to czynią, a którym nie pozwala wzrok, niech zwiększą ilość odmawianego Różańca.

 Życie ducha musi być rozwijane dlatego, aby zły duch miał do was zmniejszony dostęp. Pamiętajcie o jak najczęstszej modlitwie do Ducha Świętego. Proście go za kapłanami, aby mógł w nich działać w pełni. Pamiętajcie też w swych modlitwach o Aniołach i duszach czyśćcowych. Aniołowie i wszystkie Chóry Aniołów wiele mogą wam pomóc, a wy z kolei wiele możecie pomóc duszom w czyśćcu cierpiącym. Kocham was słodkie dzieci światłości i pragnę wam przekazać dziś całą Moją Macierzyńską Miłość. Umacniam was wszystkie dziś, specjalnym błogosławieństwem Matczynym, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.                     

 Ufajcie! Moje błogosławieństwo też jest ważne dla was, pamiętajcie o tym.

 

 

31 Maja, 1998r. Biała Podlaska.                                                                                   Przekaz nr. 280

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Duch Święty 

            Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Dziś pisz Żywy Płomieniu to, co chcę przez ciebie przekazać. Tak bardzo pragnę, abyście wszystkie słodkie dzieci światłości wyciszyły się całkowicie i pozwoliły Mi w was działać. Nie stawiajcie żadnego najmniejszego oporu Mojemu Świętemu działaniu. Już wkrótce odnowię Mój Kościół. Oczyszczę go w cierpieniu i krwi męczeńskiej. Nie bójcie się męczeństwa, bo dając komuś zadanie, którym jest również męczeństwo, daję odpowiednią ilość Łask, do wytrwania. Słodkie dzieci, musicie ze swej strony łaski te zauważyć i przyjąć, uczynić wiele wysiłków, aby dzieło ostało się do końca. Zauważcie, że zawsze to, co wiele kosztuje, jest bardzo cenne i cenione. Jednak pragnę, abyście nie kierowali się duchem materializmu i używania. Te niskie uczucia proponuje wam zły duch, szatan. Wasze zadanie jest proste, rozpoznać Mnie i Moje działanie, jak również diabła i jego działanie. Odseparować jedno od drugiego i wykluczyć działanie złego ducha.

Żywy Płomieniu! Nie bój się niczego, wycisz się zupełnie i pozwól Mi działać tak, jak będę tego potrzebował w tobie. Nie przyspieszaj nad miarę tego, co ma pójść wolniej. Wszystko będzie wypełnione w swoim czasie. Już wkrótce wszyscy ludzie poznają swe czyny w Moim Świetle.

 Nazwałem to przez ciebie Żywy Płomieniu, Sądem Ducha. To odbędzie się wkrótce. Niech nikt z was słodkie dzieci światłości, nie czeka na datę, czy inne wyznaczniki. To jest naprawdę nieistotne. Chcę, abyście byli zawsze przygotowani i trwali na czuwaniu, jak apostołowie w Wieczerniku. Teraz Wieczernikiem jest Niepokalane Serce Mojej Świętej Oblubienicy, Maryi. Do Niej zwracajcie się, a Ona przygotuje was na spotkanie i działanie.

Niech nikt z was nie działa pochopnie! Niech wszystkie ruchy wasze będą przemodlone i przemyślane. Nie wolno oddawać pola przeciwnikowi, bo i tak jest bardzo silny i groźny. Jak wskażę wam czas i miejsce oraz sposób i dam wam środki do działania, to dopiero wówczas spokojnie działajcie. Ocena wasza zawsze jest niesprawiedliwa, bo nikt nigdy za życia nie osiągnie 100% obiektywizmu. Tę cechę posiada jedynie Boża Sprawiedliwość. Chcę, aby każde dziecko światłości robiło wszystko, by być jak najbardziej tylko potrafi sprawiedliwe. Niekiedy daję ludziom Łaskę patrzenia na daną sprawę czy zdarzenie oczami Bożymi i oczami drugiej strony.

Nie staraj się Żywy Płomieniu przekazać na razie niczego, co chcę, aby pozostało w ukryciu. Ty, jak i wszystkie dzieci światłości musisz się nauczyć selektywności i trzymania buzi na kłódkę. Milczenie jest pozytywną cechą, choć nie zawsze. Nie wolno milczeć, kiedy widzisz kogoś, kto grzeszy w jakikolwiek sposób, czy czynnie czy biernie. Wówczas każdy, kto widzi ma obowiązek upomnieć grzeszącego. Gdy tego nie zrobi, zaciąga tak zwany grzech cudzy.

Tak bardzo pragnę, abym mógł działać we wszystkich by, choć część dusz uratować przed wiecznym potępieniem. Dziś w Moje Święto, udzielam wiernym Mi specjalnych Łask i specjalnego błogosławieństwa. Są one naprawdę wielkie. Pamiętajcie o Mnie w waszych modlitwach, a Ja obsypię was wieloma specjalnymi Łaskami. Teraz wam błogosławię i umacniam specjalnym błogosławieństwem i specjalnymi Łaskami w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie i otwórzcie się na pełnię Mojego działania, zechciejcie wykorzystać wszystkie Moje Łaski. Amen.

 

 

 1 Czerwca 1998 r. Biała Podlaska.                                                                             Przekaz nr. 281

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża

Kochany słodki Żywy Płomieniu, ufaj i bądź spokojny. Dziś w tym dniu, dniu Mojego Święta pragnę wam udzielić Mojego błogosławieństwa i wzmocnienia. Moc złych duchów wielce się wzmaga, lecz nie bójcie się, bo Ja wasza Niepokalana Mama jestem zawsze z wami i czuwam nad wami. Wiele miłości, wiele Łask upraszam wam co dzień. Jak bardzo mało dziękujecie za otrzymane Łaski. Nauczcie się wdzięczności, najpierw, względami Boga, a dopiero później do bliźniego.

Wielu z was zaprzepaszcza Łaski, ale pamiętajcie, że za każdą będziecie rozliczeni i to dokładnie. Nie patrzcie teraz na terminy wykonania kary Bożej i ostrzeżeń, lecz zajmijcie się praktyczną miłością  Boga i bliźniego. Pamiętajcie słodkie dzieci, że Wasza Królowa i Chóry Anielskie wiele możemy wam pomóc, lecz wy musicie o wszystko prosić. Tak bardzo pragnę rozwoju waszej miłości. Zmuście się i nie patrzcie tylko na siebie i swoje cierpienia, lecz zacznijcie patrzeć i pomagać bliźnim we wszystkich ich problemach. Wiedzcie o słodkie dzieci, że Ja często się wami posługuję, by zaradzić waszym kłopotom. Powinniście bardziej patrzeć wokół siebie i pozbyć się wszelkiego balastu samolubstwa i egoizmu.

Szatan w tym czasie bardzo wzmaga swoje działanie. Sami zauważacie wzrost swojej agresji i nerwowości. Potrzebne wam przede wszystkim wyciszenie od świata i jego problemów. Często zagłębiajcie się w głębię Boga samego i wiele się módlcie. Kto może i stać go na to, niech pości i praktykuje inne formy pobożności. Kocham was słodkie dzieci i umacniam was Bożym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

3 Czerwca 1998r. Biała Podlaska.                                                                               Przekaz nr. 282

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus

Jam Jest Jezus, twój i wasz Zbawiciel. Pragnę, abyś Żywy Płomieniu doskonale Mi zaufał. Wycisz się całkowicie, nie pozwól szatanowi sobą miotać. Bądź zdecydowany w walce z demonami.

 Słodkie dzieci światłości! Wojna duchów trwa i pragnę, aby wszystkie dzieci światłości walczyły z demonem na wszelki sposób. Diabeł nie będzie siedział z założonymi rękami, lecz też będzie walczył o dusze, używając wszystkich znanych sobie sztuczek i sposobów. Dociera on niezauważony do najgłębszych pokładów duszy, powodując niezauważalne prawie zmiany, w nawet świętych duszach.

Nadmierna trwożliwość i zamykanie się w sobie, banie się ludzi, jak również trwanie przy zbytniej skrupulatności, nawet u niektórych słyszących dzieci, powoduje on zamknięcie się na tę prawdziwą miłość, która daje pełny rozkwit ducha, a brak jej powoduje oschłość i cofanie się Łask.

Złą jest rzeczą, że taki Mój sługa nie chce tego zauważyć sam, wydaje się jemu, że jest święty, bo pości i daje jałmużny i dużo się modli. Wiedzcie, że gdy brakuje z waszej strony praktycznej miłości bliźniego, to modlitwa i inne praktyki stają się jałowe i prawie nic nie dają. Ja Sam będę te dzieci Boże przemieniał. Niech nikt też ich nie sądzi, bo Ja Sam jestem od sądzenia.

Tak bardzo pragnę, aby każde dziecko Boże pełniło w swoim zakresie wszystkie obowiązki z prawdziwą miłością. Módlcie się tyle, na ile wam na to pozwolą obowiązki. Jeśli was stać na to, to wyrzeknijcie się oglądania telewizji. Wiedzcie, że Ja wiem, iż każdy rodzaj obowiązków pozwala znaleźć czas na wyciszenie się i modlitwę.

Każdy wie, co może uczynić i na co go jest stać. Gdy wam jest smutno, ciężko, czy źle, uklęknijcie, weźcie do ręki obraz Oblicza Mojego, wyciszcie się i patrzcie na Mnie, a Ja wleję w serca wasze wielki pokój i ukojenie. Z tego wizerunku popłyną ode Mnie zdroje Łaski Bożej. Tak bardzo pragnę, abyście oczyścili swoje wnętrze i zaufali Mi bezgranicznie. Tak bardzo chcę wam pomóc, lecz ogół dusz waszych odrzuca Mnie takiego, jakim jestem.

Dlaczego nie zauważacie już Mnie w swoim bliźnim? Ja tak bardzo cierpię w każdym z was. Dlaczego tyle nienawiści i zawiści? Dlaczego odrzucacie Moje Słowa nie badając prawdziwości? Pełnicie swoją wolę, dbacie o swoje brzuchy i wygody! Jak bardzo pochłonął was szatan!!!  Proszę, więc was słodkie dzieci światłości, wy świeccy Kościoła i ci nieliczni, wierni kapłani, podejmijcie wielką modlitwę za kapłanów i biskupów.

Potrzeby są tak ogromne! Jeżeli podejmiecie się w porę tego wielkiego modlitewnego szturmu, to dam Łaskę wielu kapłanom, że staną się czuli na Głos Ducha Świętego. Nich każda parafia, parafianie zaczną gorliwą modlitwę za swoich kapłanów, a nie będziecie zbyt długo czekać na efekty, bo kapłani będą z powrotem według Mojego Świętego Serca.

Zorganizowanie takiego szturmu zlecam wam R.N.S. Na początek będzie was bardzo niewielu, może nawet zaznacie prześladowań, lecz nie załamujcie się, trwajcie i módlcie się, czyńcie ofiary. Szatan nie da wam wytchnienia i spokoju, on wie, o jaką stawkę chodzi, a teraz i wy wiecie. Walczcie o kapłanów, bo tylko przy ich wydatnej pomocy, będziecie mogli cokolwiek uczynić. Niech każde z was podejmie wydatną próbę walki, ze swoimi wadami i ułomnościami.

Bardzo często chodźcie do spowiedzi świętej. Ona was będzie stale i na bieżąco oczyszczać. Czytajcie wiele duchowych lektur. One was będą bardzo wzmacniały. Nie bójcie się tego, że jesteście słabi, grzeszni, że niewiele możecie i umiecie. Mówcie często: wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. Znam was wszystkich doskonale. Oczekuję od was posłuszeństwa, skruchy i uległości Bożej Łasce. Uczcie się na błędach i starajcie się ich unikać.

Proście codziennie Ducha Świętego o Łaski, o pouczenie, o to byście nigdy nie utracili żadnej Łaski i abyście mogli je wszystkie wykorzystać. Pamiętajcie również, że nie jest mi obojętne jak Mnie czcicie i jak mnie przyjmujecie. Przeciwnik Mój, diabeł, podpowiada wam, że niepotrzebnie klękacie, niepotrzebne tabernakulum w głównym ołtarzu, nie potrzeba klękać do Komunii i można podejść wziąć na rękę, można klaskać w kościele i grać na gitarze, można nosić się krótko, a to wszystko nieprawda. To są podpowiedzi diabła, szatana, a ci, którzy szukają potwierdzenia Słów, które teraz wypowiadam Ja, wasz Zbawiciel, to znajdziecie je w Listach Świętego Pawła Apostoła. Pamiętajcie jedno, że normy opisane w Piśmie Świętym, obowiązują po wieczność.

W Kościele nie ma prawa być mody czy tendencji. Kościół ma być pod tym względem monolitem niewzruszonym. Czytajcie codziennie, choć kilka minut Pismo Święte. Ono da wam odpowiedź na wiele waszych problemów i kłopotów. Nie załamujcie się nigdy i pamiętajcie słodkie dzieci, że Ja wasz Zbawiciel bardzo kocham i pomagam wam, więc proście, a otrzymacie. Także i wy siejcie wokół siebie czystą miłość, okazujcie ją praktycznie. Pomagajcie potrzebującym, nie oglądajcie się na zapłatę, a pomoc nieście w pierwszej kolejności własnej rodzinie. Na ten wielki trud wam dzisiaj z serca błogosławię, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.  Ufajcie.

 

 

 4 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                            Przekaz nr. 283

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Pan Jezus.

Pisz Żywy Płomieniu, bo chcę ci znów dyktować. Ufaj i nie załamuj się. To co widzisz, to rzeczywistość. Kto ją pokonuje samotnie, będzie zwiedziony wcześniej czy później. Wiedzcie o słodkie dzieci, że tylko ze Mną możecie wszystko pokonać, a przy tym nie dać się złym duchom. Wszystko jest Łaską. To, że ktoś jest dobrym ojcem czy matką lub potrafi żyć normalnie, mimo iż w dzieciństwie miał do wszystkiego dwie lewe ręce, a teraz umie wszystko, to też jest Łaska Boża. Nic nie przychodzi samo, wszystko jest wielka Łaską Bożą.

Prawie nikt nie dziękuje za Łaski Boże, te zwyczajne, które wszyscy uważają za coś normalnego. O nawrócenie, o miłość, sprawiedliwość i wiele innych Łask trzeba się modlić, prosić, bo nie są dawane bez niczego. Wiele dzieci Bożych trzymają w swej mocy demony. Opętania mają różny poziom i nie zawsze są ostentacyjne, a często głęboko ukryte. Ukryć się może bez zauważenia w człowieku do kilkunastu demonów.

Niech każde z was przymusza się na siłę do miłości, tej aktywnej. Nie zawsze wypływać będzie to z potrzeby serca. Niekiedy człowiek musi się do tego przyzwyczaić. Potrzeba serca rodzi się w trakcie takiej miłości.

Wiele będzie się działo w najbliższym czasie, a niektóre wiadomości będą was bardzo mocno zaskakiwały. Chcę, aby nikt nie był pamiętliwy i łatwo przebaczał, nawet z wielką krzywdą dla siebie. Miłość ta wierna, bywa niekiedy bardzo kosztowna, a zapłatę za nią, nie zawsze odbierzecie od razu, lecz dopiero w wieczności. Abyście nie zwątpili, umacniam was dziś specjalnym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.  Ufajcie!

 

 

7 Czerwiec 1998 r., Niedziela Trójcy świętej. Biała Podlaska.                             Przekaz nr. 284

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Trójca Święta

            My, Trójca Święta, w dzień Naszego Święta mówimy przez ciebie Żywy Płomieniu, do wszystkich dzieci światłości i tych, co mają w sobie resztkę dobrej woli.

Nie martw się kłopotami jakie przeżywasz. Akt, który uczyniłeś, jest aktem całkowitego zaufania Bogu. Pamiętaj synu Żywy Płomieniu, nic sam nie czyń. Czekaj teraz, aż zadziałamy, a wówczas będziesz działał i ty.

Staraj się ubogacać coraz bardziej swoje życie wewnętrzne, do tego stopnia, abyśmy Mogli w tobie działać do woli. Świat zapomniał o swoim Bogu w Trójcy Świętej Jedynym. Do świata dołączają coraz liczniejsze grupy kapłanów i hierarchii. Działania, które podejmują są działaniami pozornymi. Już niewielu słucha, co się mówi do ludzkości. Niewielu wierzy, że Ja Bóg w Trójcy Świętej Jedyny mogłem upodobać sobie tak wiele i tak bardzo lichych narzędzi, przez które przemawiam.

Żądam, abyście Moi słudzy Ołtarza dokładnie badali przekazy i przekaźniki. Jedynym kryterium, jakie powinniście stosować to takie, czy to co oni przekazują jest zgodne z nauką Kościoła i Ewangelią, czy też nie.

Jeżeli tak, jest zgodne, to zacznijcie wcielać w życie prośby i nakazy. Te, które są wątpliwe i nie zgadzają się z nauką Kościoła, powstrzymać, a jednych i drugich objąć intensywną opieką duszpasterską. Obecny stan ducha kapłanów jest bardo mierny, wręcz opłakany. Prawie nikt, prawie żaden Kapłan już się nie zabezpiecza przed złymi duchami i nie odprawia egzorcyzmów. Czyni to tylko garstka najwierniejszych w Polsce, a w pozostałej części świata jest tylko kilkunastu.

Szatan jest coraz bardziej wściekły i coraz bardziej brutalnie działa. Bardzo się cieszy, że nie musi wiele wysiłków czynić, bo ludzkość sama pcha mu się w łapy. Wszyscy kapłani popadli w głęboki marazm i trwają w stagnacji duchowej. Działania, które podejmuję, są działaniami pozornymi.

Prawie nikt Nas nie słucha, za to tak bardzo chętnie wykonują wskazówki szatana, który pcha Kościół w coraz to większy modernizm. Wszystka tego rodzaju praktyka, podcięła Kościołowi skrzydła, a przez zaniedbanie kapłanów bardzo wiele dusz potępiło się, wśród nich są kapłani, biskupi, a nawet kardynałowie. Jest to straszne.

O, gdybyście wiedzieli jak bardzo szatan znęca się w szczególny sposób nad tymi duszami, mającymi to szczególne znamię Kapłaństwa i Biskupstwa. To znamię zostaje wyryte na duszy w specjalny sposób i trwać będzie po całą wieczność. W Niebie na chwałę, w piekle na szczególny rodzaj udręczenia.

Nawróćcie się słodkie dzieci póki macie czas i możliwość. Niektórym jednak jest już odebrana możliwość samodzielnego nawrócenia się, jeszcze za ich życia. Tym już mogą pomóc tylko ich bliźni. Jest takich Kapłanów i zwykłych ludzi bardzo wielu. Podejmijcie wielką modlitwę za tych ludzi, którzy są zagrożeni potępieniem.

Módlcie się w wymienionych dotąd intencjach. Wiedzcie, że intencje w modlitwie możecie wypowiadać, prosić o wiele i zawsze będą wysłuchane z taką samą siłą i mocą. Ci, co mają tych intencji bardzo dużo, niech nie tracą czasu na ich wymienianie, niech wszystko raz dokładnie polecą i niech oddadzą, Nam Trójcy Świętej przez Przeczyste Niepokalane Serce Maryi. Ona będzie wypraszać w waszym imieniu najlepiej. Czy chcecie czy nie i tak dajemy wszelkie Łaski przez jej Przeczystą Duszę i Dłonie. Obdarzyliśmy, My Trójca Święta, tym szczególnym przywilejem, Tę, która posiada pełnię Łask. Starajcie się posiąść głęboką pokorę i ufność. Strzeżcie się jakiejkolwiek pychy. Pychą jest obrażanie się z byle powodu, o czym mało, kto pamięta i nie spowiada się nawet. Nikomu nie można też uzurpować sobie wyłącznego prawa do Mojego w nim i przez niego działania. Wiedzcie wszystkie o słodkie dzieci, że Ja tchnę kędy chcę i przez kogo chcę. Dopóki uzurpator trwać będzie w pysze i wyniosłości, dotąd Łaski, jakimi był(a) obdarzony(a) są wstrzymane. Tu chodzi nam o specjalne Łaski, takie jak: specjalne błogosławieństwo przez ich ręce wody, ludzi, uzdrawianie i temu podobne Łaski.

Wiedzcie i pamiętajcie, że Ja Jestem Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym. Ja wszystko wiem o wszystkim, zanim się to stanie. Opór jaki niektórzy stawiają Mojej Łasce jest oporem szatana.           W zapamiętaniu, jakie im towarzyszy tracą nad tym kontrolę i sami z takiego stanu nie mogą się już wyrwać. Potrzeba jest wiele modlitw, wielu dusz wynagradzających.

Dziś w Nasze Święto apelujemy, My Trójca Święta, do wszystkich ludzi dobrej woli, podejmijcie, kto może i zdoła wielką modlitwę i wynagrodzenie. Nie ma zbyt wielkiej ofiary, każda się przyda. Pamiętajcie jednak, że nadgorliwość nie jest wskazana. Pamiętajcie, że zły duch może działać w każdym kierunku. Złą, niepożądaną rzeczą jest, gdy ktoś się modli lub coś czyni pobożnego kosztem obowiązków stanu, czy rodziny, czy innych. To też jest złe, bo zamiast dawać pozytywny efekt, to daje podwójnie negatywny i najczęściej takie osoby, nie dają sobie nic powiedzieć, ani przetłumaczyć. To jest jeden z objawów tzw. ukrytej pychy. To trzeba tępić, Jednak tępienie niech każdy zaczyna od siebie.

Kolejnym przejawem ukrytej pychy są przejawy nadmiernej trwożliwości, zamykanie się w skorupie, niedopuszczanie nikogo z zewnątrz. Taka postawa bardzo mocno powstrzymuje wiele specjalnych Łask, jakimi chcę obdarzyć was.

Przejawem ukrytej pychy są również skrupulanci, a więc ci, co są niepotrzebnie drobiazgowi w nieważnych sprawach, a do właściwych nie przywiązują wagi. Skrupulatnie należy podchodzić jedynie do walki ze swoimi słabościami i ułomnościami. Złą rzeczą jest również przypisywanie właściwości ludziom, którzy tych właściwości nie posiadają. Każde dziecko Boże niech uczy się przede wszystkim wielkiej cnoty sprawiedliwości i niech egzekwuje ją w swoim życiu. Najpierw względem siebie i swojego postępowania, a dopiero później względem bliźniego.

Słodkie dzieci, nauczcie się wstrzemięźliwości i roztropności. Bądźcie odważne w walce o dusze ludzkie, o ich szczęście wieczne. Nauczcie się kochać waszych nieprzyjaciół i tych, którzy was nienawidzą. Nie przyjdzie to zbyt łatwo, dlatego jest to tak bardzo cenne w Naszych Bożych Oczach.

Do miłości nieprzyjaciół przystępujcie walcząc najpierw z samym sobą i z ułomnościami swoimi, a dopiero później przezwyciężajcie niechęć i odpłacajcie pamięcią, zwłaszcza modlitewną w intencji tych wrogów w trosce o ich wieczne zbawienie. To jest przejaw miłości nieprzyjaciół.

W tym czasie szatan coraz bardziej nasila swoje działanie. Wszyscy ludzie stają się coraz bardziej agresywni, nerwowi. Przybywać zaczęło coraz więcej chorób, zwłaszcza tych pochodzenia nerwowego. Kto może, niech leczenie zacznie swoją głęboką przemianą i modlitwą. To da o wiele większe efekty niż jakikolwiek lek. Ja, Bóg w Trójcy Świętej Jedyny Jestem wszelkim, najlepszym lekarstwem.

Nie martw się Żywy Płomieniu, bo My czuwamy nad wszystkim, a to, co się tobie wydaje beznadziejne i nie do uzyskania Ja dam ci, gdy przyjdzie na to odpowiednia chwila i czas. Trzyma cię jeszcze przeciwnik, powodując w tobie nadmierną nerwowość. Ty walcz z nim tak jak dotąd, wyciszając się. Pamiętaj o wycofaniu się z niepotrzebnych rzeczy.

Kochamy was wszystkie o słodkie dzieci światłości i umacniamy wasz Naszym Potrójnym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.    Ufajcie i nie dajcie się szatanowi!

 

 

 

 9 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                            Przekaz nr. 285

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża

            Kochane, słodkie dzieci światłości. Ja wasza Niebieska Matka kocham was i wam błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Jak bardzo jesteście cenne w Oczach Bożych, same widzicie, bo tak wielką uwagę przywiązuje się tylko tym, kogo się kocha i ceni.

Pod Krzyżem Mój Boski Syn zlecił Mi, jako swój wieczny testament, abym była Matką Janowi, a przez niego całemu Kościołowi, całej ludzkości.

Trójca Święta dała wiele Łask i przywilejów Mojej Osobie. Jednak nie godzi się tego zatrzymywać sobie, lecz pragnę przekazać to wam. Niczego co otrzymałam, nie zatrzymuję sobie, lecz dzielę się z wami. Miłość musi dojrzewać bardzo powoli i nabierać kształtów, formować się niczym dziecko w łonie swojej matki. Poddajcie się, więc ochotnie w Moje Macierzyńskie prowadzenie, a Ja wasza Niebieska Mama, będę was doskonale prowadzić. Będę was kształtowała niczym dziecię w łonie, a sami zobaczycie, jak wielkie zmiany w was zajdą. Jak zawsze na początku będzie bardzo trudno, lecz nie bójcie się żadnych trudności, bo tylko z wydatną Moją pomocą wszystko pokonacie.

Niektórzy dziwią się, dlaczego aż tyle czasu poświęcamy tym tematom i zagadnieniom. Otóż słodkie dzieci powód jest jeden, wy i wasze zbawienie. Jest to aż nadto ważny powód, by mu poświęcić dużo, dużo czasu. Choćby miał być zbawiony jeszcze tylko jeden człowiek, Boże Miłosierdzie poświęci jemu tyle czasu i uwagi, ile będzie jego zbawienie wymagało, choćby cały wiek. Boża Miłość jest wielka i nieogarniona. Docenić można to dopiero po przejściu na drugą stronę.

 Nie bójcie się śmierci, nie jest taka straszna jak się wam wydaje. Jeżeli zaufacie Mnie Waszej Niebieskiej Matce, to Ja sama przeprowadzę was przez ten próg. Ostrzegałam was tyle lat, przez dziesiątki, setki przekaźników przed wielkim głodem, wreszcie czas nadchodzi na tę zapowiedź, na jej wypełnienie. Wielu z was cierpieć będzie z powodu głodu, a wszystko przez fakt zaprzeczenia prawdziwości Słowom, które wypowiadam. Ja mówię prawdę. Dowodem, będzie wypełnianie się Słów i to nader skrupulatnie.

Aniołowie, wykonawcy gniewu Sprawiedliwości Bożej, już są na swych stanowiskach i czekają na rozkaz Boga, by wykonać sprawiedliwość. Pierwsza część już zaczęła wykonywać swoją pracę. Pozostałe dwie części czekają na rozkaz. Nie wszystko na razie się wypełni, lecz w etapach, w zależności od nawrócenia i opamiętania. Wiele można jeszcze wyprosić modlitwą, przebłaganiem, ekspiacją, postami i innymi pobożnymi praktykami.

Już wkrótce, dzieci przekonają się o wielkiej Miłości Boga i poznają wiele  spośród nieskończonej ilości przymiotów Boga. Poznawać będziecie całą wieczność, jak wielki i wspaniały jest nasz Bóg, poznacie w pełni, gdy tu przyjdziecie.

Żywy Płomieniu, ufaj i nie poddawaj się, walcz, bo Ja twoja Niebieska Mama, Jestem z tobą stale, aby ci pomagać. To dobrze, że nareszcie wyłączyłeś siebie, dopiero teraz będzie w pełni działać Bóg i Ja. Słuchaj wszystkiego, co się do ciebie mówi i nie obawiaj się, że coś źle uczynisz. Ja Sama czuwam nad tobą i nie pozwolę upaść ci zbyt nisko. Błędy i potknięcia jeszcze ci się zdarzą, lecz nie załamuj się, bo będą one dla ciebie szkołą. Ja Sama Jestem Twoją Nauczycielką. Ten zaszczyt, oprócz Mojego Boskiego Syna miało bardzo niewielu. Ty też jesteś w gronie tych nielicznych. Nie martw się o swego księdza proboszcza, bo nad nim też czuwam. Gdy przyjdzie odpowiedni czas, pomożesz mu, a on tobie. Kapłani wiele o tobie wiedzą, więcej niż ci się wydaje i bacznie cię obserwują. Już niedługo, będziesz mógł wystąpić z pierwszymi inicjatywami do duchowieństwa i będziesz przyjęty pozytywnie. Działaj tylko na wyraźne polecenie i rozkaz. Samowolnie nie czyń nic. Już wkrótce, będziesz miał bardzo wiele pracy. Będziesz wiele jeździł, również za granicę. Sprawy rodzinne ulegną dalszej pozytywnej regulacji. Nie martw się o swoją żonę, która cię opuściła. Pamiętaj jednak o niej w swoich modlitwach i nie bądź dla niej przykry, jak również unikaj czynienia przykrości komukolwiek. Pojawi się nowa, stała pomoc, którą przyślę, przyjmij tę pomoc. Nie snuj podejrzeń i nie myśl o niczym. Pomoc ta będzie w twym domu i misji. Ja Sama będę dbała o wszystko. Nie daję ci możliwości do rozwinięcia pracy Bożej, bo twoje działania wszystko zepsułyby, a Plan Boży byłby zniszczony. Nie dopuszczę do tego, poprzez twoje upokorzenie i całkowite wyhamowanie twoich działań. Pamiętaj, bądź zawsze bardzo pokorny i nie wywyższaj się nigdy, z żadnego powodu. Gdy zajdzie taka potrzeba Ja Sama ciebie wywyższę i poprowadzę.

 Polityka i zajmowanie się nią jest konieczne do wykonania dalszych planów Bożych. Bez tego działania wróg, masoneria zepchnie Polskę i Polaków na skraj nędzy i bankructwa. Ci, co są bardziej światli i mają większe możliwości w działaniu niech się otworzą i pozwolą Duchowi Świętemu w nich działać.

Niech parafianie podejmą wielką modlitwę za swych kapłanów. Dopiero wtedy, gdy świeccy obejmą osłoną modlitewną swych kapłanów, oni otworzą się na światło Ducha Świętego i podejmą zdrowe, dobre działania i będą doskonale współpracować w Duchu Bożym. Dopiero wtedy, rozpocznie się prawdziwa odnowa Kościoła. Pamiętajcie jednak o słodkie dzieci, że szatan, wasz wróg odwieczny, wszystko widzi i nie da wam spokoju. Nie możecie pozwolić sobie, nawet na najmniejszą ulgę w walce z szatanem, bowiem jest on wrogiem śmiertelnym waszej duszy i waszego zbawienia. Podjąć musicie walkę i nie wolno popuszczać wam na krok, musicie walczyć. Walka ta będzie straszna, niemal beznadziejna, którą to beznadziejność, on zły duch, chce wam za wszelka cenę wmówić.

Nie poddawajcie się i pamiętajcie, że Ja Wasza Niepokalana Mama jestem z wami, aby wam pomagać. Czy choć trochę miłości możecie Mi ofiarować? Czy możecie zapomnieć o swym samolubstwie? Jak bardzo tęsknię za waszą miłością!!! Kto może zrozumieć Miłość Matki, która kocha tą Prawdziwą Miłością, która poświęciła siebie jako żertwę, za ratowanie dzieci? Jak jeszcze mam was błagać, jakich Słów użyć, żebyście pojęli Miłość Boga, który nie żałował własnego Syna i dał Go na śmierć, aby dać Niebo wam wszystkim. Dlaczego tak wielu nie chce skorzystać z dobrodziejstwa Zbawienia i dobrowolnie pcha się w paszczę piekielnego smoka? DLACZEGO?!!!

Tak bardzo potrzeba wiele modlitwy, szczególnie tej przed Najświętszym Sakramentem. Rycerze Najświętszego Sakramentu proszę was składajcie ekspiacje i wynagrodzenia, bo czas się kończy, a karanie już się rozpoczęło, pierwsza z jego części. Drugie dwie będą bardzo bolesne. Jedynie Miłość i współdziałanie z Miłością, może uratować wielu ludzi.

Pozwólcie waszej Niebieskiej Mamie zająć się wami tak, jak tylko Ja potrafię. Czyż był dotąd ktoś, kto żałował, że oddał swoją wolną wolę swej Niebieskiej Mamie. Uwierzcie! Nie ma takiego, a raczej wielu żałuje, że nie skorzystało z wielkiej szansy i okazji.

Tak bardzo pragnę, aby Moje Królestwo, którego jestem Królową, Polska, podjęła wielką walkę z duchem ciemności. Wzywam was Polacy, do jedności i miłości, do wynagrodzenia Bogu i ekspiacji. Jeszcze możecie to uczynić! Ufam wam, że wygonicie szatana i jego sługi. Powalicie ich z ich piedestałów. Wzywam was, polscy kapłani, biskupi, pozbądźcie się wszelkiego rodzaju przejawów pychy. To jest bardzo ważne, bo dopiero wtedy, Duch Święty   będzie mógł w was działać w pełni. Ratujcie Kościół Mojego Boskiego Syna. Szatan przeniknął poprzez swe sługi w wasze szeregi. Proszę Polaków, aby podjęli walkę modlitwą i pokutą o nawrócenie zagrożonych kapłanów, biskupów i świeckich Kościoła. Najpierw w Polsce Mojej umiłowanej, później na świecie.

 Kto tylko zdoła niech pomoże w działaniu i misjach Żywego Płomienia. Czas nadszedł, aby podjąć już pierwsze działanie. Ja Sama, dam wam znać, które z was ma pomóc i w jaki sposób. Każde z was odczuje to w swym sercu. Tak bardzo was kocham. Pamiętajcie słodkie dzieci, że i Ja jestem stworzeniem i też odczuwam przyjemność, gdy widzę i słyszę oraz odczuwam wszelkie przejawy waszej miłości. Bardzo lubię wasz śpiew, a zwłaszcza pieśni tradycyjne, które są pełne uroku. Najbardziej Mnie cieszy wasze śpiewanie Godzinek, śpiewane całym sercem. Jak wiele Mogę wówczas wlewać w was Łask Bożych. Czekam jednak, na przemianą waszego serca! Niech miłość będzie szczera, bezinteresowna! Natychmiast, jak popełnicie jakiś ciężki grzech, wyspowiadajcie się. Z lekkich wystarczy raz na 7, 14 dni. Dbajcie bardzo o miłość bliźniego, nikim wam nie wolno pogardzać. Nie odwracajcie swej uwagi od potrzebujących, bo nigdy nie wiecie, kiedy będziecie sami potrzebować. Ćwiczcie się w sprawiedliwości i milczeniu, pragnę aby każde dziecko spróbowało się powstrzymać od mówienia bez koniecznej potrzeby.

Dla wielu z was będzie to bardzo trudne, lecz jest wykonalne. Im więcej was to będzie kosztować, tym dar wasz, będzie cenniejszy. Niewiele dzieci Bożych pamięta o swoich i nie tylko swoich Aniołach Stróżach. Proście Ich wiele o pomoc, a nawet jakieś przysługi, a Oni spełnią, jeśli to będzie zgodne z Wolą Bożą. Zawsze proście o pomoc, a otrzymacie ją. Ojciec Niebieski da całe Niebo, gdy poprosicie, a będzie taka potrzeba.

Jak bardzo jest człowiek niewdzięczny za tyle dobrodziejstw, które otrzymujecie. Spróbujcie nauczyć się dziękować, bo to też jest dość ważne i pomaga lepiej rozwijać miłość. Wiele was spotka w najbliższym czasie, słodkie dzieci, lecz nie traćcie ducha i bądźcie dobrej myśli.

Już wkrótce, w Polsce nastąpi kryzys, który zapoczątkuje świat. Do głosu oficjalnie dojdzie Antychryst. W krótkim czasie opanuje rynki całego świata i zlikwiduje system monetarny całego świata, w tym i w Polsce.

Jeżeli dobrze wszystkim pokierujecie i będziecie posłuszni Woli Boga, to dam Łaskę, aby Polska była samowystarczalna i jako jedyna nie była objęta władzą Antychrysta. To spowoduje jego wielką wściekłość i będzie próbował załatwić to siłą, lecz nie uda się i wówczas wybuchnie III wojna światowa. Dalsze scenariusze są wam już znane. Kocham was słodkie dzieci i przez to liche narzędzie, Żywego Płomienia dziś wam błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie.

 

 10 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                         Przekaz nr. 286

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus

            Ja Jestem Jezus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kocham ciebie słodki synu, Żywy Płomieniu. Chcę, abyś stał się bardziej mocny i wytrwały w pełnieniu Bożej Woli. Masz jeszcze wiele braków, mimo to nie załamuj się, bo Ja Sam i Moja Ukochana Mama będziemy zmieniać ciebie stale i systematycznie. Niech cię nie załamują chwilowe potknięcia, nie bój się i powstawaj natychmiast, a szatan będzie przez to bardziej pokonany, niż dotąd. Jego cieszy każdy twój błąd, unikaj ich, jak tylko zdołasz.

Wielu spośród was popełnia wiele błędów, grzechów. Nie załamujcie się nimi, ani nie popadajcie w otępienie, bo Ja sam wam pomogę powstać i otrząsnąć się z wszelkich naleciałości. Tak bardzo chcę, aby każde z was stale umacniało się Moim Świętym Ciałem. Gdybyście poznali, czym jest dla duszy i ciała Pokarm Niebieski, to nie byłoby dnia bez Komunii Świętej. Niewielu to czyni codziennie i wypełniają Moją Wolę, raczej na wyczucie. Pełne poznanie osiągniecie dopiero w wieczności. Niech każdy Rycerz Najświętszego Sakramentu odważnie broni Mojej Godności Eucharystycznej. Jest to takie ważne, tak wiele Łask zyskujecie, gdy bronicie Mojej Czci i Chwały.

Słowa Mojej Matki zachęcają was do głębokiej miłości. Czymże byłby świat, bez prawdziwej świętej miłości? Ufajcie i kochajcie, przekazując sobie nawzajem serdeczną miłość. Popatrzcie na Mnie i bierzcie przykład, do czego jest zdolna prawdziwa Miłość, ona trwa do końca. Zaufajcie więc i pozwólcie Mi w was działać bez oporów i ograniczeń. Pozwólcie sobie pomóc, pozwólcie pomóc w was, waszym Aniołom Stróżom. Oni tak bardzo chętnie wam pomagają. Umacniam was dziś Moją Miłością i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie i nie dajcie się zwieść szatanowi! 

 

 

18 Czerwiec, 1998 r. Biała Podlaska.                                                                         Przekaz nr. 287

Proszę o znak, znak przyszedł.

Matka Boża

Ufaj Żywy Płomieniu i trzymaj się Mnie mocno, w tej ciężkiej walce z szatanem, którą toczysz. Wezwij Mnie na pomoc, a pomogę ci natychmiast. Dobry Ojciec Niebieski chce Cię wypróbować do końca i chce abyś do końca poznał mechanizmy rządzące ludźmi i grzechem, z każdej strony. Znając wszystko od podstaw, lepiej będziesz mógł wypełnić zadanie, które ciebie czeka. Pamiętaj o miłości do Boga i bliźniego. Nie załamuj się trudnościami, jakie cię spotkały i spotykają. Ja Sama będę ci pociechą. Ja Sama zadziałam i ty będziesz mógł działać.

Śmierć Kardynała Agostino Casarolego zaskoczyła was. Mimo, że wielu wiedziało o jego powiązaniach z masonerią, to Mój Umiłowany Syn Papież Jan Paweł II, wyprosił mu nawrócenie w ostatniej chwili i jest w ostatnim kręgu czyśćca. Jednak wielu spośród kardynałów i biskupów grozi wieczne potępienie. Proszę was o słodkie dzieci, podejmijcie gorącą, żarliwą modlitwę za duchowieństwo. Każda modlitwa jest bardzo potrzebna i jest wysłuchana.

Szatan bardzo wzmaga swoje działanie. Niech nikt z was drogie dzieci się nie łudzi, będzie coraz ciężej. Głód będzie zaglądał do wszystkich, nawet najbogatszych. Walka i życie zdają się być beznadziejne. Choroby, opętania i owładnięcia, oraz wszelkie krzyże i krzyżyki będą się coraz bardziej nasilały, aż do osiągnięcia swojego apogeum.

Wszelkie cierpienie skończy się już niedługo, w czasie trzech dni ciemności, a właściwie po nich. Tak bardzo pragnę, aby wszystkie dzieci światłości pozwoliły sobą kierować, jak dziecko, Mnie swojej Niebieskiej Mamie. Na efekty długo nie będziecie musiały czekać. Już dawno przygotowałam wam cały ogrom Łask, tylko zechciejcie je przyjąć. Jak bardzo pragnę, aby jak najwięcej mogło się zbawić.

Już wkrótce zaskakiwać was będą różne sytuacje i zdarzenia. Starajcie się wszystko przyjmować ze spokojem. Niech was już nic nie przeraża, ani nie zniechęca. Ze wszystkich sił starajcie się dążyć do jak największej świętości. Przychodzić wam to będzie bardzo ciężko i trudno, lecz wiadomo, co dobre i miłe Bogu, wiele kosztować musi. Niech każdy robi zapasy wedle swoich możliwości. Nie martwcie się zbytnio o swoją przyszłość i o wydarzenia jakie was czekają. Ja sama, wraz z Moim Synem Jezusem Chrystusem zatroszczę się o wszystko.

Nie martw się Żywy Płomieniu o siebie, bo wiele już pomogłam tobie i twojej rodzinie, czego jesteście po części świadomi. Pomogę jeszcze bardziej. Jak przyjdzie czas, dam ci znak, a wtedy wyprowadź się ze swego domu, w którym obecnie mieszkasz, bo będzie zburzony, jak również większość twojego osiedla. Życie w blokach ustanie. W cenę wejdą zwykłe domostwa. Ja sama, przygotuję ci wszystko, a ty działaj tylko na Mój rozkaz i polecenie. Żywy Płomieniu, wkrótce dam ci z Woli Trójcy Świętej, wiele specjalnych darów i Łask. Będą one ci niezbędne do dalszego działania.

 Dopiero po ich otrzymaniu, posiądziesz pełny dar poznania dobra i zła. To, co się z tobą dzieje obecnie, jest systemem przygotowań do pełnego twojego działania. Jest to Moja szkoła, Moje wychowanie, choć bardzo twarde, ale niezwykle skuteczne. Już wkrótce pozwolę ci dłużej nieco wytchnąć, przyniesie ci je pełne działanie. Działaj roztropnie, nie załamuj się byle czym. Teraz sam musisz podjąć szereg decyzji, lecz Ja ci pomogę we wszystkim. Pamiętaj, że działać będę przez ciebie Ja sama, ty usuń się w głęboki cień. Sam zauważysz efekty. Nie martw się tym, że na razie ci nic nie wychodzi, bo tak trzeba.

            Ty nic, Ja wszystko. Umacniaj się stale Ciałem Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa, On cię zmieni, wiele ci pomoże. Nie martw się swą słabością i upadkami, walcz z nimi i proś o pomoc Mojego Syna i Mnie, a pomożemy ci. Mówisz nam, że chcesz być świętym. To dobrze, że masz takie pragnienie, realizuj je, a mój Syn i Ja pomożemy ci je zrealizować. Nie wszystko na raz, da się zrealizować. Iść trzeba małymi krokami. Na początek wypracuj w sobie pokorę i cierpliwość. Nie martw się swoją nadpobudliwością i nerwami, z powodu których wiele cierpisz. Ja sama nad wszystkim zapanuję, lecz masz być dobrym uczniem i słuchać się poleceń swojej Niebieskiej Mamy i swoich Aniołów. Jak miałeś przyrzeczone, wkrótce będziesz widział. Wiąże się to z dalszymi twoimi misjami. Bądź cierpliwy i wytrwały a we wszystkim ci pomogę.

            Drogie dzieci światłości, bój jaki staczacie co dzień, jest ciężki, lecz stanie się jeszcze bardziej ciężki. Wielu nie będzie wiedziało co dalej robić, a szatan będzie dawał różne i ciężkie pokusy. Nie poddawajcie się beznadziejności i apatii, lecz wówczas o wiele więcej się módlcie.

Niektóre z was zupełnie zapomniały o postach. One także są bardzo pomocne. Szatan wykorzystuje każdą chwilę waszej nieuwagi i braku zabezpieczenia i działa, wabi i kusi. Nie poddawajcie się pędowi nerwów, bo to także, wpływ działania wielu złych duchów.

Wiele dzieci światłości modli się, lecz zapomina o miłości bliźniego i pokorze. Szatan to wykorzystuje i popycha do coraz większych grzechów. Uderza on przede wszystkim w struny najbardziej czułe, czyli w wady i skłonności każdego człowieka i dotąd uderza, aż uzyska to, co planował. Próbuje w was mnożyć grzechy i wady aż uzyska tak wysoki stopień pychy, iż spowoduje to, że przestaniecie się modlić, spowiadać, zabezpieczać itd. Wówczas odwraca od wiary ku materializmowi i innym współczesnym bożkom i wtedy zaczyna wam nawet pomagać, bo wie, że jesteście już jego. Jest to stan, z którego człowiek nie może sam już się wyrwać. Może to uczynić jedynie człowiek taki, który ofiaruje się za takiego człowieka i uzyska tyle Łask Bożych, które spowodują dopływ dostatecznej ilości Łask Bożych, że taki grzesznik nawraca się i przywracana jest mu Łaska Boża.

Szatan, który jest z tej duszy wyrzucony, szuka siedmiu silniejszych od siebie i powraca do duszy, z której był wypędzony. Ta dusza jest przez nich stale atakowana, dlatego nawrócony             ( neofita ), musi czuwać stale, bo jeśli szatan znajdzie furtkę, to przez nią wchodzi do duszy i zaczyna działanie o wiele gorsze jak przedtem.

Dla takich czuwających  nad sobą ludzi, są potrzebne na stałe: modlitwa, post i jałmużna. Nie można popadać w skrajności, bo to też jest zwycięstwo złych duchów. We wszystkim należy pamiętać o swoich obowiązkach.

Nie może być tak, że ktoś się modli po osiem, dwanaście godzin, a nie pracuje i nie zapewnia rodzinie utrzymania, czy nie wypełnia innych, równie ważnych obowiązków. Również, gdy przymusza innych do surowych długich postów i sam się wycieńcza. Tu również szatan zwycięża. Taki człowiek wpada w ukrytą pychę i wszystkim chwali się wokoło, jaki to on jest pobożny. To też jest złe.

Jałmużna jest ważną rzeczą, lecz tu też może nastąpić nadużycie. Ktoś nie daje utrzymania rodzinie, a wielkie sumy przeznacza na jałmużnę, dając tak, aby inni widzieli ile to on daje. To też jest złem. Normą jest, dać proszącemu tyle na ile was dzieci jest stać i czynić to w ukryciu i cichości.

Złą rzeczą jest nadmierna trwożliwość. Sprawcą jej w ludziach jest szatan, który chce zamknąć was, na niektóre Łaski, które są dawane w specjalny sposób. Pamiętajcie, o słodkie dzieci światłości, że to są ostatnie chwile panowania szatana i wykorzystuje on to, w maksymalnym stopniu. Uderza na każdego człowieka, w każdej chwili, w jego najczulszy punkt.

Jeśli chcecie walczyć wydatnie i uzyskać dobre wyniki w walce z szatanem musicie przejrzeć swoje sumienia i wynotować wszystkie swoje grzechy, słabości, to, co stale szatan w was pokonuje. Nie likwidujcie wszystkiego na raz, bo nic wam z tego nie wyjdzie. Zacznijcie walkę od najcięższych rzeczy, które przychodzą wam najtrudniej. Zacznijcie walkę z tym złem.

Metody i sposoby wyłonią się w trakcie walki. Nie zapominajcie prosić o pomoc Niebo. Wasi Aniołowie Stróżowie i Ja, wasza Niebieska Mama, zawsze chętnie będziemy wam pomagać. Gdy uda się wam zwalczyć jedno, zacznijcie drugie i tak po kolei, aż zlikwidujecie wszystkie grzechy i wady.

Nie wolno wam spocząć na laurach, bo wykorzysta to zły i ponowi wasze błędy i grzechy. Należy czuwać stale i próbować się umartwiać. Każdy wie, co go najbardziej kosztuje, a co bardzo lubi, to niech się dobrowolnie wyrzeknie, a zasługa będzie naprawdę wielka. Zawsze wszystko oddawaj Bogu, przez Moje Święte Ręce, a Ja to oczyszczę i doskonałe podam Bogu.

Ufajcie i o nic się nie martwcie, bo Ja, wasza Niebieska Mama, mam nad wszystkim doskonałą kontrolę. Ustają powoli orędzia. Jest to też wielki znak dla wszystkich! Czy będziecie potrafili to odczytać? Bardzo pragnę, aby wszystkie dzieci światłości zjednoczyły się i działały spójnie i razem. W działaniu zjednoczonym będziecie mieli większą siłę.

Organizujecie coraz więcej i częściej Wieczerniki Modlitwy. Za bardzo zajmujecie się,  osądzaniem innych. Nie osądzajcie, czy słusznie czy też nie, sąd pozostawcie Mojemu Boskiemu Synowi. Wasze ludzkie sądy niewiele widzą, a sądzicie, co widzicie. Wzrok ludzki jest krótki i niesprawiedliwy. Bóg patrzy na serce i zna zamiary zanim się staną, bo taka jest natura BOGA.

Wiele z was, słodkie dzieci światłości zajmuje się niepotrzebnymi sprawami i rzeczami, topiąc pieniądze na zbytki i zabawy oraz w pogoni za jeszcze większym bogactwem. Całą swoją uwagę i finanse, skupcie na działaniu zgodnym z Wolą Bożą. Trzeba teraz wydatnie pomóc prawdziwym dziełom Bożym.

Z pewnych względów, wkrótce Bóg odwoła kilku spośród hierarchii, w tym także kilku z Polski, co będzie dla wielu wielkim zaskoczeniem. Nie dociekajcie powodów, lecz módlcie się za ich dusze, aby mogli być zbawieni. W tych najbliższych miesiącach br., będzie wiele tragicznych zdarzeń oraz kataklizmów. Sprawiedliwa Ręka dotykać będzie częściej niż dotychczas. Sprawiedliwi oraz wypełniający Wolę Bożą, niech niczego się nie boją, bo Aniołowie wasi będą darzyć was, w tym czasie szczególną opieką i ochroną. Kocham was wszystkie dzieci światłości i dziś was z serca Błogosławieństwem Matczynym umacniam, w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!   

 

 

 19 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                         Przekaz nr. 288

Proszę o znak, znak przyszedł.

Jezus Chrystus

            Kochane słodkie dzieci, kocham was i błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Czy zechcecie pojąć i zrozumieć Moją Miłość, która się tak nadal poświęca waszym duszom, waszemu zbawieniu?

Drogi Żywy Płomieniu to, co przeżywasz, na co dzień, jest ci jednocześnie nauką. Daję ci wiele specjalnych Łask i Darów, wykorzystaj je właściwie. Daję ci poznać mechanizmy wszystkich grzechów od środka. Widząc, niejako z obu stron teraz możesz dobrze pojąć doskonałość Sprawiedliwości Bożej. Nic nie jest w stanie jej powstrzymać, ani zapobiec sprawiedliwemu jej biegowi. Sprawiedliwość Bożą można jedynie równoważyć, wynagradzając.

Niech każde z was żyjących i świadomych tego co czyni, będzie takim świadomym, dobrowolnym wynagrodzicielem. Wielu dokonuje nadużyć, przyjmując Moje Ciało więcej, niż raz dziennie. Pamiętajcie słodkie dzieci, że czynić to można jedynie według starych zasad, które były i rządziły w Kościele do niedawna. Drugi raz, możecie przyjąć tylko za Moim specjalnym pozwoleniem, lub gdy zachodzi potrzeba wzmocnienia duchowego w sposób specjalny. Nie wolno jednak nadużywać. Człowiekowi wystarczy raz na dobę przyjąć Moje Święte Ciało.

Ja Sam działam w człowieku. Wielu nie może mnie przyjmować zapominając o tym, że mogę weń wstąpić w Komunii Duchowej, gdy wzbudzą takie silne pragnienie, Ja rzeczywiście wstępuję do takiej duszy.

Wiele będziecie widzieć w tym czasie. Każdy zna swoją wytrzymałość na pokusy szatana. Na początku jego pojawienia się, wabi, kusi, używa różnych sposobów. Pamiętajcie, że szatan pojawia się, dając impuls waszemu umysłowi, który zazwyczaj przyjmuje jego powaby. Gdy się pojawi, należy odrzucić go z całą siłą i stanowczością, nie dając możliwości rozwoju złych myśli, które są podstawą, bazą każdego grzechu. Odwróć swój wzrok i myśl od powabu który się pojawia, a minie.           Proście usilnie Niebo o pomoc, a pomożemy wam.  Z kochającego Mojego Serca błogosławię wam, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.   

 

 

21 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                             Przekaz nr. 289

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Mówię do ciebie, słodki Żywy Płomieniu. Pozwól się dosięgnąć Mojej Odwiecznej Miłości i Mądrości. Pozwól, że to Ja twój Bóg, będę działał przez ciebie, wykorzystując twoje ciało i twoja duszę w pełni i w pełnym tego słowa znaczeniu. Pragnę, abyś się nie martwił o wykonanie Mojej Woli, Mojego Planu. Pamiętaj jednak, czyń wszystko co w twojej mocy, a resztę pozostaw Mnie.

Pragnę, aby podjęto powszechne wynagrodzenie za kapłanów Polski i całego Kościoła Świętego. Oni tak bardzo mnie obrażają, a jest bardzo mało tych, którzy wynagradzają to Bożej Sprawiedliwości. Coraz mniej dzieci światłości bierze pod uwagę Słowa, które głosimy zewsząd. Tak bardzo pragnę, abyście uczyły się prawdziwej miłości, podobnej choć w maleńkim stopniu do tej, jaką pokazał wam Mój Boski Syn, Jezus Chrystus.

Tak bardzo upadły anioł zaraża was nienawiścią i wszelkimi odmianami pychy. Wszyscy są już skażeni przez działanie demonów, z tą tylko różnicą, że jest jeszcze malutka garsteczka najwierniejszych z wiernych, co jeszcze stawiają opór diabłu i jego sługom.

Bądź świadomy Żywy Płomieniu, że My, Cała Trójca Święta, pragniemy się tobą posłużyć do wprowadzenia kolejnego stopnia misji, którą ci powierzyliśmy, a która umożliwi ci wykonanie innych zadań powierzonych. Pragnę przez ciebie Żywy Płomieniu poinformować niektórych z Moich wybranych, ukochanych dzieci, aby się nie martwiły, że coś jest nie tak, że nie wypełnia się to, co było od dawna zapowiadane. Tak, niektóre proroctwa, które były wypowiedziane już nigdy się nie wypełnią, jak przestudiujecie wszystkie, to domyślicie się, które.

Stało się to tylko, dlatego, że dzieci z całej ziemi, a zwłaszcza w Polsce, wynagrodziły dostatecznie Bożej Sprawiedliwości i na tyle zostało wynagrodzone, że niektóre proroctwa nie będą musiały się wypełnić. Henoch i Eliasz już wkrótce będą działać, Wielu, prawie wszyscy o nich usłyszycie. Nie zajmujcie jednak swej głowy niepotrzebnymi szczegółami. Dużo można jeszcze zmienić, wiele kar można złagodzić. Daję wam mnóstwo szans tak, że na Sądzie Bożym, gdy już staniecie nie będzie wymówki.

Pamiętajcie, o niewdzięczne stworzenia, dałem i daję wam tyle i takiej Miłości, że nawet ślepy to widzi. Szatan jednak wmawia wiele kłamstw wam prosto w oczy, a człowiek w swym lenistwie nie chce nawet sprawdzić. Już wkrótce oczyszczę Mój Kościół z jego wielkiego brudu. Kto czuje się na siłach i ma wystarczająco dużo chęci, niech pomoże Mi swą modlitwą, pokutą, wynagrodzeniem, dobrym, życzliwym, pełnym miłości życiem, ratować resztkę Kościoła. Nie ma ofiar zbyt lichych, zbyt marnych czy małych. Pamiętajcie, że Ja patrzę na waszą intencję i szczerość waszego serca i gdy wielu z was wydaje się nie wiele warte, lecz Ja uważam za bardzo wartościowe. Wasza miara nie będzie nigdy pasowała, do Mojej Świętej, doskonałej miary.

Już wkrótce wybuchnie wiele niepokojów, kataklizmów i zdarzeń, będą często następowały kolejno po sobie, jedne po drugich. Wydarzy się też wiele wielkich cudów, o których głośno będzie na całym świecie.

Już wkrótce oficjalnie Kościół zachodni oderwie się od jedności z papieżem, tworząc schizmę zachodnią. Nastąpi to po ogłoszeniu przez Papieża, kilku ważnych zarządzeń, komunikatów i nowe oficjalne dogmaty, o których już kiedyś było mówione. Czas skróciłem i jeszcze skrócę. Cierpienia, które będą się nasilać coraz bardziej, doprowadzać będą wielu do pasji. Jednak niech nikt się nie poddaje, ani nie załamuje, bo gdy połączy to cierpienie w sposób mistyczny z cierpieniami Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa przez Niepokalaną Matkę Maryję, to odczuje wzmocnienie i ulgę na tyle, że wszystko zniesie i przetrzyma do końca. Kto tego nie uczyni, szatan pochłaniać będzie coraz bardziej i bardziej, aż się podda lub popełni samobójstwo, albo inny rodzaj potępienia.

W niedługim czasie znów usłyszycie o śmierci wielu sławnych i ważnych osobistości, jak również wielu spośród waszych krewnych, znajomych. Pamiętajcie o modlitwie za nich. Oni wiele jej potrzebują, a tak mało kto się modli.

Tak bardzo pragnę, aby kto tylko może, niech zechce pomóc swoja modlitwą, postem, wynagrodzeniem. To jest bardzo ważne. Organizujcie się w grupy modlitewne, grupy te można łączyć. Niech nikt nie rozbija już istniejących, bo srogo odcierpi za to w czyśćcu. Pamiętajcie jednak dzieci o obowiązkach i o miłości bliźniego.

Jakiekolwiek zaniedbanie jest również grzechem. Wielu czyni grzechy, z których nie zdaje sobie do końca sprawy i brnie w nich długie lata. Niech każdy wypracuje w sobie pokorę, aby móc przyjąć słowa krytyki pod swoim adresem. Jest bardzo trudno wielu osobom to zrealizować. Jest to Łaska, o którą powinniście prosić usilnie.

Pamiętajcie słodkie stworzenia, że pokora jest matką wszelkich cnót, od niej wywodzą się wszystkie inne cnoty. Pycha natomiast jest też matką, lecz wszystkich grzechów i rodzi grzechy wszeteczne. Kto usilnie pracuje nad swoją pokorą i miłością do Boga i bliźniego, ten dość szybko dojdzie do wielkiej doskonałości i świętości.

Trzeba nauczyć się milczeć i słuchać. Każde słowo powinno być wyważone i niewymawiane bez potrzeby. Będzie to bardzo trudne do zrealizowania ludziom gadatliwym i nerwowym. Pamiętajcie, że modlitwa, Msza Święta i Różaniec Święty, najbardziej koją skołatane nerwy.

Bez ofiary i ofiarności, nie spodziewajcie się żadnych rezultatów w pracy nad swoją duchowością. Kocham was miłe stworzenia wierne i posłuszne i umacniam was dziś Moim Potrójnym błogosławieństwem w Imię Ojca I Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

22 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                           Przekaz nr. 290

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus.

            Kochane słodkie dzieci światłości. Jam Jest waszym Panem i Zbawicielem i kocham was bardzo, lecz czy wy jesteście w stanie okazać, choć odrobinę ciepła i czułości swojemu Panu i Bogu? Przyszedłem, jako bezbronne Dziecię, choć pełne Mocy Bożej.

Jako Pierwsza z ludzi i Jedyna, otoczyła Mnie Pełną Miłością, Moja Święta Przebłogosławiona Mama. Ona została pouczona przez Mojego Ojca i Ducha Świętego i przekazała Mnie Pełnię Miłości, a Sama wierna była, aż po Krzyż.

Kto z was zdobyłby się na pójście od początku do końca, po ciężki Krzyż. Dzisiejszy człowiek, jak też przez całe wieki bywało, szuka łatwych rozwiązań. Nikt, albo prawie nikt nie bierze do końca swojego krzyża, aż po umęczenie, po kres.

Tak bardzo Jestem samotny w tabernakulach całego świata, tak niewielu odwiedza Mnie bezinteresownie. Pamiętajcie o słodkie dzieci światłości, Ja Jestem Bogiem, który wszystko wie i widzi i nic przede Mną się nie ukryje. Człowiek goni za pieniądzem, lubi być zauważonym, lubi by bić mu brawa, by go słuchano. Szatan to wszystko wie i rozwija, poddaje człowieka pod pręgierz pychy i każdy jej ulega w mniejszym lub większym stopniu w któryś momencie.

Dążą do tych wad nawet niektóre dzieci widzące i słyszące. Wy macie się umniejszać, a Ja mam w was wzrastać. Uczyńcie to dokładnie na wzór Świętego Jana Chrzciciela. Święty   Jan Chrzciciel był człowiekiem surowych postów, surowej pokuty. Kto z was zdoła pójść w Jego ślady i żyć podobnie i wołać na pustyni ludzkich serc. Serca ludzkie w obecnym stanie, są prawdziwą duchową pustynią. Niech Rycerze Najświętszego Sakramentu będą dla Mnie  oazą na pustyni. Niech sprawiają Mi radość przez swe dobre czyny, pokutę, wynagrodzenie, miłość wzajemną, jałmużnę. Nadszedł czas, aby zaczęli działać poprzez modlitwę, wynagrodzenie. Tak bardzo lubię słuchać waszej modlitwy przed Tabernakulum. Pragnę, aby R.N.S. organizowali jak najczęstsze adoracje w swoich parafiach. Jest ich tak mało, a na zachodzie prawie wcale. Polacy, to wasze zadanie, nauczyć świat modlitwy kontemplacyjnej przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Jako jeden z nielicznych narodów świata, jesteście obecni prawie w każdym kraju świata, na każdym miejscu.

Już niedługo, kto z was chce przeżyć niech powraca do Polski, niech słucha się przede wszystkim poleceń swoich Aniołów Stróżów. Aniołowie będą wami kierowali doskonale, oni wszyscy są obdarzeni specjalną mocą, specjalnymi Łaskami. Pragnę, aby każde z was o słodkie dzieci światłości, wykorzystały ten fakt i proście ich o pomoc i obronę, a oni chętnie wam pomogą.

Nauczcie się dobrego wychowania, sami siebie przymuszajcie, sami siebie pilnujcie. Chcę, abyście się nauczyli dziękowania za wszystko, co otrzymacie. Czyni to bardzo niewielu. Jest to też ważne, w ten sposób wyrabiacie w sobie pokorę i miłość bliźniego.

Kto tylko może, niech codziennie przeczyta to, co Duch Święty, przez natchnienie podał Żywemu Płomieniowi, odnośnie Hymnu o miłości (św. Pawła Apostoła). Rozważanie tego hymnu oraz wcielenie go w praktyce w swoje życie, pozwoli wam nabrać i nauczyć się podstaw pokory. Wówczas wystarczy tylko wolna wola i wypełnienie Woli Bożej do końca.

Nie bój się mała trzódko, Ja wasz Dobry Pasterz, będę z tobą do końca i nie opuszczę was w potrzebie. Coraz więcej owiec ginie ze stada, a ci co powinni Mi pomagać zbierać je w stado, coraz bardziej je rozpraszają. Nadszedł czas, abym sam podjął starania o odnalezienie tej resztki, która da się jeszcze odszukać. W tym celu użyję owieczek z dzwonkami, puszczając je, by inne owce idąc za ich dzwonkiem szły krocząc, pewną ścieżką.

Ci, co powinni prowadzić właściwie dobrą ścieżką, prowadzą wprost na urwisko, gdzie sami giną i pociągają za sobą wiele owiec. Dlaczego w was o Moi kapłani, tak mało odwagi? Dlaczego współbracia Świętego Maksymiliana, tak bardzo odeszli od drogi, którą on głosił? Dlaczego tak wielu z was, boi się mówić tak jak on, o masonerii? Czyż nie wy powinniście informować ludzi o wszystkich zagrożeniach tak jak to czynił Święty Maksymilian? Dlatego powiadam wam, Błogosławieństwo i Duch zostaje wam odjęty, a dam te Łaski innym tym, którzy je przyjmą i będą rozwijać.

Chcę, aby Moi kapłani często uświadamiali lud Boży o dogmatach, o piekle i szatanie, jak również o czyśćcu. Czyni to tak bardzo niewielu kapłanów. Obudźcie się o pasterze owiec, niech pycha nie króluje już dłużej w was.

Dzieci drogie, aby wyprosić Łaskę kapłanom i biskupom oraz kardynałom, aby się otworzyli na działanie Łaski, wielu z was musi podjąć wielką modlitwę oraz wielkie wynagrodzenie za nich, aby zapewnić dla nich, choć niewielki kanał, przez który spływać na nich będzie stale Łaska Ducha Świętego, bez której nic nie może być dokonane.

Niech jak najwięcej z was, wiele się modli za nich. Kapłani Mojego Kościoła doszli już do takiego stanu, że sami sobie pomóc już nie mogą. Potrzeba wyprosić im radykalne nawrócenie. Pamiętajcie jednak dziatki, że pomagając Mi ściągacie na siebie gniew i złość szatana. Będziecie przez niego gnębieni i prześladowani. Będzie to regularna bitwa, wojna z szatanem. Kto się zdecyduje na ten krok, niech wie, że musi to ciągnąć, aż do końca. On i tak będzie chciał was wciągnąć do piekła. Wybierając walkę z nim i prosząc Mnie i Moją Mamę o pomoc, możecie tylko wygrać. Ja dziś was umacniam Moim błogosławieństwem na dalszą walkę, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie.  

 

 

 

 

24 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                          Przekaz nr. 291

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus

            Pisz Żywy Płomieniu, Ja Jezus Chrystus będę dyktował tobie. Poddaj się ochotnie Mojej Woli i pozwól objąć się Mojemu Sercu, pozwól się zająć tobą i twoimi problemami. Ty Żywy Płomieniu, zajmij się Moimi sprawami, Moimi problemami, a Ja zajmę się z Miłością twoimi.

Gazetkę uruchomisz już wkrótce. Zawrzyj w niej plan działania, który podałem wcześniej. Spisz listę próśb Nieba i poleceń, z zaznaczeniem daty, kiedy ono było wydane, począwszy od pierwszego przekazu po ostatni. Nie wpisuj tych poleceń, które już zostały wypełnione, natomiast wpisz te, które nie zostały zrealizowane. Zapewniam, że będzie ich sporo. Usystematyzuj wszystko układając zagadnieniami. Może ci w tym pomóc ktoś inny. Porównujesz Żywy Płomieniu orędzia Vassuli i innych do tych, które ty otrzymujesz. Jak widzisz, Ja się dostosowywuję zawsze do osoby, przez którą przemawiam. Jedni potrzebują więcej, inni mniej przygotowań. Każde z was ogarniam Moją odwieczną Miłością i przygotowywuje do zadania, jakie ma pełnić. Orędzia, które są z Nieba, niosą ze sobą zawsze ciepło, miłość, troskę, pokój. Diabeł sieje zamęt, niepokój, zimno, nienawiść wszelkiego rodzaju, wielki niepokój i strach i nie troszczy się o nic.

Przewidywane zdarzenia mogą przerażać wielu, ale zawsze mówią, że to da się jeszcze zmienić przez wasze zaangażowanie, modlitwę, wynagrodzenie, ekspiację. Wiele jeszcze można wyprosić. Nie lękaj się Żywy Płomieniu o siebie ani o swoją rodzinę, bo jak powiedziałem, Cała Trójca Święta będzie ciebie wspomagać. Wykaż niezbędną ufność i czekaj cierpliwie. Popatrz w przeszłość, zawsze zapewniałem tobie i rodzinie minimum egzystencji. Mam w zanadrzu przygotowane rozwiązania i pomoc. Wszystko będzie się działo po kolei i w swoim czasie.

Niech każde dziecko Boże uczy się cierpliwości i miłości bliźniego. Nie wolno też zaniedbywać swoich obowiązków stanu. Żyjcie w świętości swojego życia, zawsze bądźcie uczciwi i mówcie prawdę. Oszustwa, kłamstwa, ciągną za sobą winę, niczym kometa ogon, to musi być zrównoważone i wynagrodzone.

Pamiętajcie o oddawaniu Mi w Najświętszym Sakramencie właściwej czci, właściwego hołdu. Usłyszycie słodkie dzieci już w niedługim czasie, o wielu nowych widzących i słyszących, a wraz z nimi pojawią się jeszcze nowe duchowe inicjatywy, które będą mocno zaskakiwać. Pamiętajcie o kryteriach, sprawdzając czy są złe, czy dobre.

To co potraficie, wdrażajcie w swoje życie. Nigdy nie domagałem się i domagać nie będę, spełnienia rzeczy niemożliwych. Jednak wszelka miłość, zwłaszcza Boża Miłość żąda ofiary ze strony kochającego. Ja wam już dałem pełnię Mojej Świętej Miłości! Ceną była Golgota Krzyża.  

 Pragnę, abyście wytrwale i mężnie nieśli swe codzienne krzyże i abyście je łączyli z Moim, przez Niepokalane Ręce Mojej Świętej Mamy. Połączenie takie da nadzwyczajne rezultaty i efekty.

W ten sposób umożliwicie zbawienie wielu, wielu dusz. Każda dusza jest dla mnie cenna, a utrata duszy która się potępia, powoduje ogromny ból Mojego Świętego Serca. Tego bólu, nie da się z niczym porównać. Drogi Mi jest każdy, nawet największy grzesznik, a utrata takiego, też powoduje ogromne cierpienia Mojego Serca. Pomyślcie, tysiące dusz codziennie idzie na potępienie, TYSIĄCE! Pomyślcie, jak wielki ból sprawia utrata takiej liczby dusz na wieczność! Moja Miłość woła, błaga, skamle u was o stworzenia, o odrobinę waszej miłości, o uratowanie jak najwięcej dusz, które giną. Pomyślcie sami, czy Ja muszę cokolwiek czynić? Nie Ja nie muszę, ale już nie mogę powstrzymać żaru Mojej Miłości do was i dziele się z wami Moją Miłością i chcę, aby człowiek biedny ją zauważył i pokochał Mnie prawdziwie, ze szczerego serca.

Zwracajcie się do Mnie z ufnością i z miłością. Nie bójcie się, że jesteście zbyt słabi, zbyt grzeszni. Ja kocham was takimi, jakimi jesteście. Ja widzę wszystko i wiem wszystko, nic nie jest tajemne przed Moim Świętym Obliczem, bom to wszystko stworzył. Wystarcza wasza dobra wola, wasza chęć, a Ja już wkraczam i pomagam. Dałem wam całe Niebo do pomocy. Wy zechciejcie tylko skorzystać ze zdroju Łask.

Kto z was wiedząc to wszystko co Ja wiem, zdecydowałby się i poszedł cierpieć to, co Ja cierpiałem i nadal cierpię? To pytanie pozostawię wam bez odpowiedzi. Czy Moja prośba o modlitwę, post, pokutę jest prośbą o coś niemożliwego? Znam wasze siły i możliwości i nigdy nie proszę was, abyście coś uczynili ponad miarę, ponad swoje siły. Wielu z was się gubi we wszystkim co was otacza, nie umie się znaleźć we współczesnym świecie. Ja chcę wam pomóc, chcę dać wam Łaski, lecz wy macie wolną wolę a ona zakazuje, abym wam narzucał siłą cokolwiek i dlatego musicie sami prosić. Proście za sobą, ale i za innymi.

Wiele jeszcze możecie wyprosić Łask. Dusze, którym pomożecie, będą wam bardzo wdzięczne i to na całą wieczność. Jak bardzo wiele ran Mi zadają Moi kapłani i biskupi. Jak wielu ich się już potępiło!! Jesteście pasterzami owiec, nie najemnikami, dlaczego więc zachowujecie się i czynicie wszystko jakbyście byli najemnikami? Szatan wtargnął przez swe sługi do wnętrza Kościoła i dlatego muszę oczyścić Mój Kościół.

Już wkrótce poleje się wiele krwi, w tym bardzo wiele kapłańskiej. Nadeszła już pora żniwa, już Moi pomocnicy żniwiarze, Aniołowie są gotowi, jeszcze chwila, a będą żąć, a wówczas już nie będzie litości, będzie Boża Sprawiedliwość! Wszelkie chwasty będą odłożone w snopy i będą wrzucone do wielkiego pieca, jeziora ognia.

Ci, co wiernie wypełniają Wole Bożą i dokładają wszelkich starań pracując w Mojej Winnicy, niech się niczego nie boją, bo Ja Sam już o wszystko zadbałem. Nie zginie na wieczność nikt z tych, co będą Mi wierni do końca.

 Wiele z was dostaje zawrotu głowy i nie wie, co robić, co myśleć, jakie podjąć decyzje. Szatan czyni coraz większe zamieszanie i chaos, mętlik w głowach. Nie poddawajcie się jednak, bądźcie trzeźwi i trzeźwo myślcie.

Pragnę słodkie dzieci, abyście czynili wszystko, aby trwać przy Mnie wiernie. Odrzućcie na bok to, co powoduje w was chaos i mętlik. Wzmacniajcie się według swoich możliwości, nawet codziennie Moim Świętym Ciałem.

Módlcie się codziennie tyle, ile możecie i ile zdołacie. Wypełniajcie solennie wasze obowiązki stanu, działając na Chwałę Bożą. Czytajcie codziennie Pismo Święte i odmawiajcie przynajmniej jeden cały Różaniec. Używajcie codziennie wody święconej egzorcyzmowanej, pijcie ją i kropcie. Jeśli to minimum spełnicie, szatan nie będzie miał władzy nad wami.

Wydrukuj Żywy Płomieniu orędzia, które otrzymałeś i daj chętnym do czytania. Wielu będzie pragnęło przeczytać te orędzia, wielu one poruszą i przemienią serca. Sprawdź je dokładnie, by wydrukować bez jakichkolwiek błędów. Sposób i formę wydania pozostawiam tobie. Dopiero, gdy ludzie poznają orędzia, będą bardziej tobie pomagali. Uczyń wszystko, co w twej mocy, aby pobudzić jak największą liczbę ludzi do żarliwej modlitwy za kapłanów i Kościół. Niech wszyscy prosząc mówią: „niech wszystko się wypełni wyłącznie według Woli Bożej.”

Zapewniam was, że nigdy nie będzie za dużo modlitwy, ofiar, wynagrodzenia. Tych, którzy wynagradzają jest garstka. Wielu spośród czytających objawienia, modlących się żyją niegodziwie i w nienawiści. Pojawiła się niechęć jednych ku drugim, szatan zdołał poróżnić wielu. To jest jego czas, ale nie pozwólcie jemu zwyciężyć. Pojawiła się konkurencyjność wśród Moich wybranych, to jest nie potrzebne.

Potrzebna jest stała współpraca, pod stałą kontrolą dobrych kapłanów. Jest ich dostateczna ilość, aby każdy z wybranych mógł właściwie funkcjonować. Niektórzy z wybranych popadli w ogromną pychę i brną w błędach, nie dając sobie nic powiedzieć. Misja ich jest wyłączona do czasu poprawy, jednak ludzie w niej uczestniczący, postępujący właściwie, trwają rozwijając się w Dziele Bożym. Tu potrzeba wciąż wiele, wiele modlitwy, pokory, wynagrodzenia, ekspiacji. Szatan tak łatwo sieje pośród was niezgodę i nienawiść, wbijając was w dumę i inne wady. Wszystko rodzi się z pychy, którą trzeba pokonać. Pychę zawsze pokonacie pokorą. Będzie to was wiele kosztować, lecz trudno, trzeba się wyrzec własnej próżności, dumy, trzeba zacząć współdziałać z Łaską Bożą. Wskaźnikiem dla was, czy wiele jest w was pychy i samolubstwa jest to, czy chętnie słuchacie napomnień i rad drugich i czy wcielacie je w życie.

W tym czasie każde z was, musi się wyciszyć i nastawić na słuchanie. Potrzeba, aby każde dziecko Boże, mówiło tylko tyle, na ile jest to potrzebne. Nie oznacza to, że macie całkiem zamilknąć i nic nawet nie odpowiadać bliźniemu. Mówcie tylko tyle, na ile wymusza to na was potrzeba i miłość bliźniego.

Człowiek popełnia większość grzechów językiem, więc niech każde z was wynagrodzi, tymże językiem, modląc się wspólnie na modlitwach zbiorowych, których potrzebuję jak najwięcej.

Kocham was wszystkie dzieci Boże i poprzez ciebie dziś, słodki Żywy Płomieniu umacniam was Moim błogosławieństwem i przytulam do Mojego Serca umieszczając was w Nim. Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie, nie bójcie się! Jam zwyciężył świat, piekło, szatana!

 

 

25 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                           Przekaz nr. 292

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża.

            Ja wasza Niebieska Mama, kocham ciebie słodki Żywy Płomieniu i przez ciebie dziś wam błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Tak bardzo pragnę, aby jak najwięcej dzieci światłości podjęło wezwania Nieba do modlitwy, do pokuty, do ekspiacji i wynagrodzenia Bogu, za tak bardzo liczne grzechy świata.

Polsko, Ja wasza Prawdziwa Królowa proszę i błagam was, Moich poddanych, podejmijcie walkę z diabłem, nie idźcie mu w paszczę, nie wypełniajcie jego podszeptów. Kapłani! Jesteście Moimi umiłowanymi synami, lecz w większości jesteście chorzy i oślepieni omamieniem szatana. Macie moc, moc przeciwko złym duchom. Dlaczego jej nie chcecie stosować? Bronią się tylko nieliczni. Zachowujecie się wobec czarta, jak przestraszony kundel, który z byle hałasu podkula ogon i ucieka. Waszą mocą, jest Moc egzorcyzmowania. Jest to wielka i przeogromna Moc, którą trzeba abyście wykorzystali. Niech każdy z was codziennie po Mszy Świętej, przed błogosławieństwem publicznym mówi egzorcyzm do Świętego Michała, tak jak to polecił wykonywać papież Leon XIII. Tego polecenia nikt nie odwołał.

Gdzie możecie i zdołacie, przywróćcie stary zwyczaj balasków z obrusem. Każdy z was o kapłani, z mocy Sakramentu Kapłaństwa jest również egzorcystą. Niech każdy z was codziennie odprawia egzorcyzmy. Wiecie dobrze, że do odprawiania prywatnych egzorcyzmów nie potrzeba pozwolenia biskupa. Proście wiele o pomoc Aniołów Stróżów, oni tak bardzo chętnie wam chcą pomagać, a wy ich o to nie prosicie. Z egzorcyzmami i Aniołami razem dokonacie wielu cudów. Szatan będzie uchodził w popłochu. Wymagane jest przy tym, aby każdy z was rozwijał swoją świętość wewnętrzną. Dlaczego tego wszystkiego nie czynicie? Tylko dlatego, bo szatan was zaślepił i wbija was w pychę. Gdy to uzyska u was, ma was w kieszeni i wykonujecie wówczas wszystko to, co on wam podpowie.

Niektórym przeszkadza lenistwo i własna wygoda. Wiedzcie o kochani Moi synowie umiłowani, że sielanka niedługo się skończy, leniwi i pyszni będą krwawo umęczeni, a wskaże was sam szatan tym, którzy będą oczyszczać ziemię. Wielu z was utraci w tych dniach prześladowań swoją wiarę. Egzorcyzmowanie w tych dniach ma kluczowe znaczenie.

Abyście mogli podjąć szereg właściwych decyzji, poproście o pomoc modlitewną ludzi świeckich. Wszystkie dzieci światłości, które nie są kapłanami, niech też egzorcyzmują, a pozwala na to wam Sama Trójca Święta. Każdemu, kto przystąpi do egzorcyzmowania pobożnie i z uwagą, sam Bóg da w tym czasie Moc odmawiającemu. Kapłani i biskupi gardzą tą modlitwą, dlatego moc kapłańskiego egzorcyzmowania, Bóg składa w ręce świeckich. Używajcie często wody święconej. Woda święcona egzorcyzmowana, gdy jest na taki sposób święcona, uzyskuje Moc według Słów wypowiedzianych nad nią. Ma ona moc szczególną nad złymi duchami, jak również może być używana we wszelkich chorobach, jako lekarstwo.

Trójca Święta pragnie, aby przywrócili kapłani do każdej Mszy Świętej aspersję. Wielu nie zna tego określenia. Jest to słowo łacińskie, a znają je kapłani. Znaczy ono w praktyce publiczne poświęcenie wody i pokropienie nią ludu znajdującego się w Kościele.

Szatan obecnie ma większy dostęp do Kościołów, bo prawie żaden kapłan już nie używa aspersji, która chroni wiernych i kapłanów przed zgubnym działaniem złych duchów. Złą rzeczą jest moda wprowadzana do kościołów. Strój powinien być zawsze czysty i skromny, nieprowokujący.

Wiedzcie, że wszyscy, co przekroczyli tę regułę świadomie czy nie, bardzo cierpią z tego powodu w czyśćcu. Do Kościoła nie wolno wchodzić w mini i z dekoltem. Właściwy strój dla kobiety, to sukienka lub spódnica do kolan, bez rozporków i nieprześwitująca, góra z długimi rękawami i bez dekoltów. Wskazane jest też nakrycie głowy. Wskazówki na ten temat podał Święty   Paweł w jednym ze swoich Listów. Strój, jaki noszą nieskromne kobiety jest powodem wielu grzechów nieczystych u mężczyzn. Strój jaki nosi kobieta, bardzo wpływa na mężczyznę podniecając go, co rodzi wiele grzechów. Szatan sprytnie wykorzystuje modę, bo wie dobrze, że bardziej skutecznie kusi kobieta ponętnie ubrana niż naga.

Ogół ludzi żyjących obecnie, tak bardzo zniżył poziom swojego życia duchowego i moralnego, ponieważ kapłani zarzucili większość zabezpieczeń, którymi są egzorcyzmy i modlitwy zabezpieczające przed zgubnym działaniem demonów. Szatan obecnie ma swobodny, prawie nieskrępowany dostęp do wszystkich ludzi, zwłaszcza do kapłanów.

 Poziom życia obniża się. Młodzi ludzie, już jako nastolatkowie i wcześniej zaczynają grzeszyć nieczystością. Szatan inspiruje różne osoby do różnych zachowań. Dziecko należy uczyć od początku bardzo skromnego zachowania. Człowiek niech się nie przygląda zbytnio nawet własnemu ciału, bo to także bywa źródłem podniecenia. Nikomu też drugiemu nie można pozwalać na dotykanie swego ciała, zwłaszcza w miejscach intymnych.

Przez nadmierne dotykanie małego dziecka, chłopca czy dziewczynki, rozbudza się przedwcześnie ich uśpione jeszcze zmysły, a skutki tego, mogą przyjść dopiero po kilku latach i są bardzo trudne do opanowania. Miejcie rozum i używajcie go właściwie. Na trudy i właściwe życie, pragnę dziś was umocnić Matczynym błogosławieństwem; w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie i nie pozwólcie się zwieść diabłu!

 

 

29 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                          Przekaz nr. 293

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża

            Pozwól słodki Żywy Płomieniu, że złożę ci życzenia w dniu twoich urodzin i imienin. Niech dobry Bóg udzieli ci tylu Łask, a zwłaszcza Łaskę przyjęcia wszystkich Łask. To się głównie liczy. Reszta praktycznie się nie liczy. Ty tylko ufaj Żywy Płomieniu i pozwól stale sobą kierować Mnie, jak dziecię swej mamie. Nie martw się problemami, jakie cię trapią. Pozwól swej Mamie nimi się zająć.

            Zauważ, że nikt tak nie daje ogromu Łask, jak Dobry Bóg przeze Mnie. Przyjmij, więc dary i Łaski i bądź zawsze pełen pokory i ufności. Pozwól Łasce rozwijać się w tobie.

Kochane dzieci światłości, pamiętajcie jak wielka jest Miłość Boga. Jak bardzo pragniemy My wszyscy Niebianie, aby nikt z was się nie potępił. Tyle i tak wielkich Łask Bóg zsyła na całą ludzkość. Dlaczego większość tych Łask odrzucacie? Dlaczego nie chcecie przyjąć słodkiego jarzma Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, a wybieracie okrutne i przewrotne jarzmo szatana. Proszę nie o coś niemożliwego, a tylko o to, co jest w waszej mocy, o podjęcie słodkiego jarzma, a odrzucenie jarzma pychy, pogardy i nienawiści.

Trójca Święta ustanowiła Mnie, jako Pośredniczkę Wszystkich Łask, i nie ma Łaski, która nie przechodziłaby przez Moje Święte Ręce, a Ja je podaję codziennie i intensywnie. Dlaczego wybrałyście świat grzechu i zniewoleń, obłudę, rozpustę i rozpasanie. To są grzechy i winy świata.

 Tak bardzo pragnę odnowy Kościoła. Szatan wykorzystuje w 100% resztę czasu, jaka jemu została dana i zagarnia coraz więcej dusz, doprowadza do rozpaczy i ruiny i popycha do wielu złych rzeczy. Wielu z was patrzy, a nie widzi, słucha, ale nie słyszy. Zechciejcie zauważyć, że Słowa Świętego Pawła w jednym z jego Listów spełniają się: „Synowie i córki wasze prorokować będą” To się teraz wypełnia, to było proroctwo na te czasy.

Dlaczego tyle pychy wśród teologów i tych, co nauczają w Kościele Mojego Syna. Staliście się jak faryzeusze za Moich dni na ziemi. Pycha sprawia, że człowiek staje się niewidomym duchowo. Na początku każda dusza cierpi, lecz po pewnym czasie, jad szatana na tyle zatruwa duszę, że staje się za życia duszą demoniczną. To człowiek dopuszcza się tak wielkich grzechów, że nawet demony nie odważyłyby się na taką bezczelność. Jednakże musicie wiedzieć, że człowiek jest z natury bardzo ograniczony i nie jest w pełni świadomy tego, co czyni, a działa pod wpływem istoty wyższej z natury tj. szatana, demona. Ten fakt jedynie usprawiedliwia człowieka.

Proszę więc was słodkie dzieci, abyście wyrzekły się wszelkiej pychy i nienawiści, bo one mogą was zabić i zgubić. Wiele już było powiedziane o walorach pokory i miłości, jednak nikt tego nie słucha.

Nie martw się Żywy Płomieniu, bo już niedługo będziesz mógł się podzielić całym bogactwem przekazów, które są podawane przez ciebie. Niech nikt nie myśli, że Trójca Święta wybiera na swych współczesnych proroków kogoś, dla jego zasług czy zalet. O nie, tak nie jest. Sam człowiek jest niczym, dopiero Łaska Boża sprawia jakąkolwiek przemianę w sercu.

Bardzo wielu dzieciom światłości, Bóg daje bardzo wiele Łask, jednak wielu odrzuca te Łaski, jak nie od razu, to po pewnym czasie. Żywy Płomień jest nieco inny. Ja Sama wypraszam ci synu stałość w wierze oraz nie zdradzanie Boga i misji.

Masz Żywy Płomieniu wolną wolę, ale codziennie ją oddajesz Bogu przez Moje Niepokalane Ręce. Ten fakt sprawia, że Ja mogę w tobie działać tak, jak tego chce Trójca Święta. Niby niewiele, lecz jest różnica między innymi dziećmi, które czynią podobny akt, jednak Żywy Płomień wciela to konsekwentnie w swoje życie. Rzeczą jasną jest, że Żywy Płomień jest bardzo niedoskonały, o czym mogą powiedzieć najbliżsi. Szatan, mimo że tu stoi na straconej pozycji, czyni wszystko, co zdoła, aby uzyskać u Żywego Płomienia jak najwięcej dla siebie. Rozwściecza demona fakt, że Żywy Płomień wyrywa mimowolnie bardzo wiele dusz, od wiecznego potępienia. Nie znosi okrutnie twych słów, że chcesz być świętym, bardzo świętym. Wiedz synu, że Ja ci w tym pomogę, ty musisz nauczyć się jedynie cierpliwości i miłości tej doskonałej. Szatan wiele zdziałać tu nie może, tylko to, na co mu Bóg pozwoli. Wiedz, że Mój Syn i Ja jesteśmy stale w twym sercu w jego wnętrzu, dopóki nas nie wygonisz grzechem ciężkim. Jest to dar, specjalna Łaska, jaką ci udzieliłam i wyprosiłam u Trójcy Świętej. Walcz, więc ze wszystkich sił i środków, jakie masz, a resztę pozostaw Mnie swej Niebieskiej Mamie.

Podałam do wiadomości ogółu informacje o tobie, by w ten sposób uświadomić czytającym te orędzia Moją pracę nad tobą, a szatan utraci przedpole jakie uzyskał, matacząc przeciwko tobie.

 Dam w tym czasie bardzo wiele specjalnych Łask tobie i przez ciebie innym. Uwolnię cię wkrótce od zależności finansowych i będziesz mógł działać w pełni na Chwałę Bożą.

Już niedługo wiele się wydarzy, nastąpi wiele zmian w Polsce, jeszcze w tym roku. Zniewolenie, jakiego Polska dostępuje od masonerii minie, gdy wy słodkie dzieci uczynicie właściwy krok. Szybko i byle jak działa tylko zły duch, Bóg działa powoli, majestatycznie i dokładnie. Ufajcie i o nic się nie bójcie słodkie dzieci, bo dziś was umacniam specjalnym błogosławieństwem Trójcy Świętej, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

30 Czerwiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                          Przekaz nr. 294

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus

            Kochany słodki synu, Żywy Płomieniu. Dziś Ja Sam podam ci kilka Słów, abyś przekazał je światu. Nie martw się o to, co i kiedy będziesz czynił, czy mówił, jak sam zauważyłeś dary i Łaski są u ciebie uaktywniane sukcesywnie, według potrzeby, jaka występuje. Zaufaj Mi, słuchaj i wykonuj polecenia, a zobaczysz już wkrótce wielkie dzieła Boże.

            Szatan obecnie wnika do wnętrza serca większości ludzi na ziemi i bardzo mało kto, opiera się jego działaniu. Ogarnął on już większość ludzi i ich umysłów i sprawuje nad nimi częściową kontrolę. Demony mają bardzo szerokie pole do popisu, a to głównie za sprawą kapłanów i hierarchii, która przestraszona zaprzestała walki z nimi. Niektórzy kapłani już nawet wątpią w realne istnienie szatana, ale i w Moją Obecność w Chlebie i Winie po słowach konsekracji.

Szatan jest coraz bardziej rozbestwiony i nie boi się nawet wody święconej nowoczesnymi metodami. Przypominam, że najskuteczniejsza jest do walki ze złymi duchami woda święcona według starej formuły, jako święcona i egzorcyzmowana.

Kościół Mój zapada w coraz większy letarg. Przyjdzie czas, że nikt z ludzi nie będzie umiał zapanować nad wydarzeniami i sytuacjami. Kapłani będą stawać się coraz bardziej bierni i bezsilni, a siła diabła potwornie wzrośnie. Można jeszcze temu zapobiec, a przynajmniej w znacznym stopniu złagodzić.

Wierni powinni zacząć się modlić za swych duszpasterzy i prosić Boga o przemianę ich serc i o ich przebudzenie z letargu. Kapłani powinni egzorcyzmować 5 razy w ciągu doby i przyjąć egzorcyzmy, jako codzienny zwyczaj. Każdy kapłan powinien też odmawiać, choć krótki egzorcyzm przed każdą ważniejszą czynnością. Tymi czynnościami są: Msza Święta (przed i po), Nabożeństwa (przed i po), Sakramenty (przed, w trakcie i po), nauka lekcji religii i rekolekcje (przed w trakcie i po), przy spotkaniach oficjalnych i prywatnych (również przed, w trakcie i po). Jest to dziedzina bardzo zaniedbywana przez Mój Kościół Święty i pragnę również głębokiego ożywienia w tym zakresie. Pragnę, aby także i wszystkie dzieci światłości, podjęły również takie zabezpieczenie przed wszystkimi czynnościami. Niech wejdzie to wam w krew jak pacierz wieczorny. Sami zauważycie wielką pomoc i skutki odmawiania lub nie odmawiania egzorcyzmów.

Egzorcyzm odmawiany przez laika nie ma takiej mocy jak egzorcyzm odmawiany przez kapłana. Jednak, gdy ktoś ze świeckich przygotuje się dostatecznie i będzie czynił to z odpowiednią nabożnością, to Ja Sam dam wielką Moc tej modlitwie, nawet dla zwykłego człowieka.

Szatan wdziera się wszędzie gdzie tylko zdoła, dlatego trzeba się bronić wszelkimi dostępnymi metodami i środkami. Człowiek, który nie będzie tego czynił, będzie wchłaniany w całą matnię intryg i pokus szatanów i będzie mu bardzo trudno się z niej wydostać.

Wszystko jest Łaską Bożą i za wszystko należy Bogu dziękować. Wiedzcie słodkie dzieci, że dziękując zyskujecie wiele specjalnych Łask. Nie są to zwyczajne Łaski, lecz działanie ich jest ogólnie ponadnaturalne. Wielu nie rozumie inteligencji i postępowania Trójcy Świętej.

Zbyt wielu z was stara się zdobyć Mnie i Moje Łaski intelektem. Intelekt Boży jest całkiem różny od tego, jaki ma człowiek. Teraz, choć niektórzy z was zrozumieją, dlaczego prosiłem was dawniej o wyłączenie swego intelektu i o życie oraz postępowanie z wiarą, z wartościami branymi takimi, jakie są, bez niepotrzebnego roztrząsania ich. Teolodzy dawno już się pogubili, oprawiwszy wszystko w ramy rozumu, jakim dysponują, a przecież Ja nie dam się zamknąć w żadne wasze ramy. Pragnę, aby każde dziecko światłości dostosowało dobrowolnie swoją wolną wolę, do Mojej Świętej i Doskonałej Woli, przez Serce i Ręce Mojej Świętej i Niepokalanej Mamy.

 Wielu utraciło sens i nie wie co dalej czynić, a kierując się własnym rozumem zaczyna błądzić. Z tego chaosu musicie jak najszybciej wydostać się i podjąć życie zgodne z odwieczną Wolą Ojca. Spytacie, skąd wy macie wiedzieć, co należy czynić? Odpowiedź jest prosta, módlcie się do Ducha Świętego o pomoc i czytajcie prawdziwe orędzia. Prawdziwość rozpoznacie po duchu, z którego był pisany, a normy przypomnijcie sobie czytając wcześniejsze przekazy Żywego Płomienia. Próśb jest naprawdę wiele, które wyraziłem przez Moich widzących i słyszących.

Kształtując ludzi Niebo wypowiedziało do tej pory miliony Słów, których posłuchało bardzo niewielu, a jeszcze mniej wciela w swoje życie. Jak wielką Miłością pałam do ludzi na ziemi, w pełni widzą dopiero mieszkańcy Nieba. Miłość Moja nie liczy się z niczym. Uczynię wszystko, aby człowiek, każdy człowiek pozwolił się ogarnąć Miłości Mojej i pochłonąć jej siebie na całą wieczność.

 Nie liczyłem się z niczym, aby zyskać wasze dusze, mimo, że ciało się wzdrygało, to duch kazał iść do końca na Golgotę i skonać w torsjach bólu, pokonać beznadziejność, aby dać wszystkim pełną nadzieję w Duchu Bożym. Jak bardzo dziś boli Me Serce fakt opuszczenia Mnie, prawie przez wszystkich. Została przy Mnie zaledwie garstka wiernych Mi dusz. Najbardziej rani Mnie zdrada dusz wybranych, tych kapłańskich oraz tych widzących i słyszących.

Ten krzyż jest krzyżem duchowym. Pozwalam doświadczyć tego wielu wybranym duszom. Krzyż duchowy jest o wiele cięższy od krzyża, który cierpi ciało. Cierpienie ciała, niejednokrotnie daje się jakoś łagodzić, zmniejszać. Cierpienia ducha, trzeba przecierpieć od początku do końca. Jest jednak pewne wyjście z tej sytuacji, które zaproponowane zostało dawniej przez ciebie i wielu innych wybranych Moich dzieci. Tym ratunkiem jest zjednoczyć swój krzyż z Moim Krzyżem. Wówczas niosącemu wyda się on autentycznie lżejszym, a sił do niesienia przybywa. Tak bardzo pragnę miłości dusz, zwłaszcza dusz ofiarnych, które jednoczą swój krzyż z Moim i ofiarują przez Niepokalaną Mamę Moją, Mojemu Ojcu.

Miłość i cnoty w tych duszach wzrastają niewymiernie, a Ja Mogę wówczas działać w pełni w waszych duszach i w duszach innych, dzięki waszemu cierpieniu. Tak bardzo pragnę przemiany serc wszystkich ludzi, zwłaszcza tych zaślepionych, których bogiem stała się mamona, lichwa i podobne wyuzdanie. Szatan tak bardzo nasila w tym czasie swoje działanie, zastawia tysiące sideł i pułapek. Ludzie ślepo brną i nie patrzą na nic, a wraz z wtargnięciem do strefy ciemności, zaciemnia się wszystko. Dusza zaczyna zatracać wszelkie wartości i staje się zimna i obojętna na wszystko. Każdy, kto znajdzie się już w takim stanie, sam o własnych siłach nie da rady już powrócić. Tu potrzeba wiele specjalnych Łask, aby wyjść, musi ktoś drugi wyprosić tę Łaskę.

Teraz podam dla waszej orientacji cyfry, abyście zaś mieli powagę chwili i pomogli ratować dusze od wiecznego potępienia. W ciemnościach całkowitych, tym, którym grozi wieczne potępienie jest ich już ponad 4.500.000.000. Na dzień dzisiejszy, gdyby wszyscy umarli, tylu grozi piekło. Nie mogę na to pozwolić demonowi i dlatego proszę, błagam i skomlę o litość dla dusz, abyście pomogli ratować je przez modlitwę, pokutę, wynagrodzenie, ekspiację.

Walczcie z diabłem, a walkę za wszystkich zacznijcie od siebie. Wiele zmagań was czeka, ale Ja dziś wam chcę dać na umocnienie, Moc Mojego specjalnego błogosławieństwa. Umieszczam was wszystkich wierne dzieci w Moim Sercu i błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

 

 

 

 1 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska                                                                                   Przekaz nr. 295

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża.

            Kocham cię Żywy Płomieniu. Pisz Wolę Bożą, bo sama Trójca Święta poleciła Mi, bym się tobą dokładnie zajęła, co jak widzisz czynię, bo czas nagli i to bardzo. Wielokrotnie mówiłam, że czas wypełnienia proroctw zbliża się, lecz tak wiele dusz stoi już teraz, na straconej pozycji.

Ogień Miłości Bożej pożera Mnie, a utrata tylu dusz powoduje ogromne cierpienie duszy. Jak wiele jest na ziemi nienawiści, zawiści i knowań jednych przeciw drugim. Już teraz, wypełniają się Słowa Mojego Boskiego Syna, jeszcze na kartach Ewangelii, że „w jednym domu pięcioro będzie rozdwojonych”, a w innym miejscu pisze: „będzie występował syn przeciw ojcu, ojciec przeciwko synowi i matka przeciw córce i córka przeciw matce.” Sami zobaczcie, czy tak nie jest?

Proces ten będzie się bardzo nasilał. Jednakże Ja, jako Dobra Matka pragnę wam powiedzieć, że na wszystko jest lekarstwo i sposób. Tym sposobem jest wspólna, codzienna, wieczorna modlitwa całej rodziny, wszystkich domowników. Tak bardzo niewielu to czyni. Taka modlitwa jest wielką spoiną dla całej rodziny. Sprawia, że szatan ma dostęp tylko minimalny.

Aby człowiek mógł dostąpić zbawienia, musi dostąpić stałego kuszenia i próbowania przez różne demony, które to chętnie czynią w pełnym zakresie, w jakim Ojciec Przedwieczny pozwoli im działać. Dusza człowieka hartuje się w przeciwnościach, a byle trudność nie zahamuje rozwoju duszy.

 Dlaczego tak bardzo wołamy o modlitwę i to o modlitwę wspólną? Modlitwa co najmniej dwa razy dziennie, powoduje siłę i moc. Wspólna modlitwa, coś jednego, proszona jednomyślnie powoduje, że jest wysłuchana i spełniona o wiele szybciej, niż modlitwa pojedynczego człowieka.

 Szatan stale próbuje rozbić wszelką jedność i nie przestaje nad tym pracować. On nie śpi. Bądźcie stale czujni i stale pracujcie nad sobą. Starajcie się sami kontrolować przy wspólnych rozmowach i dyskusjach, aby i tu szatan nie zdołał was poróżnić. Spór może zacząć się o byle głupstwo. Szatanowi każdy pretekst jest dobry, on wykorzysta każdą okazję.

Pragnę, aby Polacy idący do Mojego Jasnogórskiego Wizerunku w pielgrzymkach i jadący pojazdami, odmawiali egzorcyzmy. Są one obecnie bardzo potrzebne. Potrzeba, aby o nie zaczęli się starać przede wszystkim kapłani. Pragnę, aby całe zestawy egzorcyzmów były odmawiane systemowo na Jasnej Górze i w innych cudownych miejscach. Pragnę takiej modlitwy również na zachodzie, jak i na wschodzie, wszędzie gdzie zdołacie z tym dojść.

Spyta wielu: a w ogóle, po co to wszystko potrzebne? Pytanie jest dobre. Szatan obecnie wzmaga bardzo swoje działania, a modlitwy egzorcyzmowe ograniczą jego działanie na te miejsca i to w znacznym stopniu. Życie Boże na tych miejscach, będzie przebiegało w miarę prawidłowo.

 Chcę, aby podjęto Mój apel i apel Mojego Syna Jezusa Chrystusa. Tak bardzo pragnę, aby rozwijali swoją miłość i przekazywali ją jedni drugim tak, aby mogła się w ten sposób stale rozwijać.

 Pracując już teraz nad rozwojem miłości, wdrażacie się do tego, aby po przejściu już wkrótce do Nowej Ery, mogli znieść ogrom tej Miłości, która was zewsząd będzie ogarniać. Aniołowie już ukończyli budowę nowego Jeruzalem. Wszystko już jest przygotowane i jest wspaniałe. Wszyscy Aniołowie i Chóry Anielskie, jak również Święci mają na ten czas wyznaczone funkcje i wyznaczoną specjalną opiekę nad wszystkimi dziećmi. Miłość ogarnia całkowicie, dlatego umacniam was dziś Matczyną Miłością i błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

 

 3 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                  Przekaz nr. 296

Proszę o znak, znak przyszedł.

Jezus Chrystus.

            Pisz Żywy Płomieniu wszystko, co ci dyktuję, bo wszystko jest prawdą. Nie bój się nic, wszystko oddaj w Moje Ręce i nie martw się, bo Ja cię nigdy nie zawiodę. Kochać w tym czasie, tak prawdziwie jest bardzo trudno, dlatego bardzo cenię tę miłość, która dużo kosztuje.

Nie obawiajcie się słodkie dzieci Mojej Miłości. Nie bójcie się Mojego słodkiego jarzma, przyjmijcie je z ochotą. Jarzmo złego ducha jest jarzmem koszmarnym. Wielu duszom pozwolę w tym czasie wiele poznać i wiele ujrzeć. Jednakże przede wszystkim w tym czasie, pracujcie wszyscy, nad rozwojem czystej miłości.

Nie martw się swoimi upadkami Żywy Płomieniu, one likwidują twoją pychę i przypominają ci ciągle o tym, że nie można spocząć na laurach, lecz stale pracować nad sobą. Niech każdy i każda z was słodkie dzieci wzmacnia swoją wiarę na sposoby, jakie zdoła zyskać. Najbardziej pobudza człowieka do właściwego rozwoju ducha dobra lektura, a jest jej naprawdę wiele. Nie zapominajcie o lekturze najważniejszej, o lekturze Pisma Świętego. Można z niego wyszukać odpowiedź, na wszystkie zagadnienia życiowe.

Miłość Moja do was rozpaliła się niewymiernie. Kocham was bardzo, choć Miłość Moja i Całej Trójcy Świętej wystarczy sama sobie, to mechanizm Bożej Miłości działa tak, że im więcej daję wam Miłości, tym więcej jej mam! Miłość jest oddawana miłością. Nie zawsze tak jest, bo są dzieci niewdzięczne, takie, które pogardzają Miłością.

Jak widzisz, spełnia się wszystko, co miałeś powiedziane. Nie martw się o szczegóły, Ja Sam zadbam o całość. Zauważyłeś duży napływ informacji i przekazów. Staraj się wszystko zbierać i zapisywać. Nie martw się o szczegóły, bo Ja sam zadbam o wszystko, a ty tylko starannie wypełniaj polecenia.

 Nie martw się Żywy Płomieniu o pomocników, środki ani inne sprawy. Pamiętaj, że wszystko ma przebiegać zgodnie z Wolą Bożą. Wielu się zdziwi jak bardzo dokładnie będzie się wszystko realizować i to w tym czasie. Wiele spośród przekazów niektórych Moich przekaźników jest nieważne, nieprawdziwe i nie pochodzą z Nieba. Tam jest słowo demona.

Czytając wszystko, sami dojdziecie, które to jest i czyje. Proście zawsze o światło Ducha Świętego, o pouczenie, abyście zawsze mogli rozpoznawać prawdę, we wszystkich przekazach, bo niekiedy będziecie mieli wiele trudności przy rozpoznaniu jej.

Szatan potrafi się bardzo dobrze maskować, lecz jak poprosicie słodkie dzieci o pomoc Mnie i Ducha Świętego, to zawsze wam pomożemy zdemaskować szatana. Jak bardzo pragnę więcej waszego wysiłku, więcej walki wewnętrznej ze złym duchem, atakującym każdego z wielką siłą od środka.

Miłość nie zna żadnych granic, pokonujcie wszelkie trudności i niczym się nie zniechęcajcie, bo szatan tylko na to czeka. Tak bardzo pragnę, aby każdy, kto czuje się na siłach został Rycerzem Najświętszego Sakramentu. Forma i sposób, jaki podałem do działania jest odpowiednia, aby wprowadzić stosowne zmiany i działać zgodnie z Moją Wolą i z Moimi instrukcjami.

 Ciemne dni zbliżają się coraz bardziej, idą coraz większymi krokami. Wielu z was już czuje wielkie zmęczenie i znużenie, a przecież to dopiero początek. Już się wszystko zaczyna, dlatego błagam i wołam do końca, dopóki jest choć cień nadziei, wołam opamiętajcie się, nie pędźcie wciąż na złamanie karku. Tak bardzo pragnę odnowy w całym Moim Kościele. Szatan zaślepił już prawie wszystkich, wiernymi pozostała już tylko maleńka garstka. Są to najwierniejsi z wiernych.

Pragnę odnowy liturgii, wszystkich liturgii! Pragnę odnowy Ducha we wszystkich zakonach. Złagodniały nawet te surowe, choć duch w nich jest jeszcze dość pozytywny. Pragnę głębokiej czci oddawanej Mnie, obecnemu w Najświętszym Sakramencie. Tak bardzo jestem znieważany, nawet przez kapłanów tych, którzy powinni dbać o właściwą cześć.

 Masoneria wprowadziła do wnętrza Kościoła swoich członków. Jest ich obecnie bardzo wielu kapłanami, biskupami, a nawet kardynałami. Już wkrótce zaobserwujecie wiele, bardzo głębokich podziałów w Moim Świętym Kościele. Jawnie już będą występować biskupi przeciwko biskupom, będą głosić jawne herezje, co spowoduje zamieszanie wśród was.

 Wołam, więc i błagam dopóki nie jest za późno. Módlcie się, pokutujcie, wynagradzajcie. Tak bardzo potrzeba teraz wiele wspólnej modlitwy. Bardzo wiele wynagrodzenia płynie spośród Domów Modlitwy Świętego Szarbela. Szatan przypuścił już kilka wściekłych ataków na te domy, wiedzcie, że to nie koniec. Szatan planuje ich rozbicie. Pamiętajcie słodkie dzieci, że Ja je zatwierdziłem i Ja je akceptuję, dlatego pragnę ich rozwoju.

Niech nie występuje jeden przeciwko drugiemu, kłócąc się o szczegóły i głupstwa. Wszelki spór powoduje szatan. Pamiętajcie o egzorcyzmach, nawet przy zwykłej rozmowie. Szatan wówczas zmniejsza swoje działanie o połowę. Teraz trzeba zwrócić uwagę na wszelkie drobiazgi. Wszystko należy teraz dokładnie opracować.

Żywy Płomieniu pozwalając ci działać, będę dawał sukcesywnie natchnienia, z których będziesz formułował na bieżąco artykuły, które będą uświadamiały formę i działanie złych duchów oraz sposoby zabezpieczania się przeciw nim. Tematów ci nie zabraknie.

Niech żadne dziecko Boże nie pozwoli wniknąć do swojej duszy ani jednemu demonowi. Strzec się należy stale, ponieważ demon wykorzystuje wszelkie okazje do szkodzenia wam, wciskając się we wszystkie możliwe działania.

 Wielu z was lekceważy sobie demona, nie licząc się z jego siłą. Jest to jedna z licznych jego pułapek, poza tym jest rodzaj pychy. Wszystko jest ze sobą ściśle powiązane.  Wszelka nieuwaga i jakiekolwiek pofolgowanie sobie, daje dostęp złym duchom, które zawsze, a zwłaszcza w tym ostatnim czasie, będą skrupulatnie wykorzystywać wszelkie okazje.

Gdy wy czujecie, że nie poradzicie sobie w dyskusji z kimś i nie dacie rady przekonać swoimi argumentami przeciwnika, najlepiej nie zaczynajcie w ogóle żadnej dyskusji, a jeżeli w niej jesteście, starajcie się ją zakończyć, albo zmienić temat.

Szatan już wkrótce doprowadzi do nowej eskalacji zbrojeń i wybuchu kilka nowych konfliktów. Ojciec Przedwieczny ześle wiele nowych upomnień poprzez przyrodę, w której żyjecie. Nie martwcie się ci, co wypełniacie Wolę Bożą. Wy będziecie działać pod specjalną osłoną.

Ponownie Anioł Śmierci będzie zbierał swoje żniwo. Wybuchnie wkrótce wiele groźnych chorób tak, że epidemie będą się szerzyły w zastraszającym tempie. To dziać się będzie głównie na zachodzie Europy i w obu Amerykach. Pojawi się nowa choroba, która będzie dotykać wyłącznie kobiety, które zamordowały nienarodzone dziecko. Będą pękały im łona, które to powodować będą ból nie do zniesienia. Pragnąć będą śmierci, lecz jej nie zaznają. Już kiedyś było o tym mówione. Ja teraz to tylko przypominam. Będzie to straszna choroba, na którą cierpieć będą miliony kobiet. Nie będzie na nią lekarstwa. Śmierć będzie następowała po długich i bardzo ciężkich cierpieniach. Na tę chorobę, nie da się niczym bólu uśmierzyć, nawet narkotykami. Ulgę i leczenie, przyniesie tym cierpiącym kobietom tylko prawdziwy żal za grzechy, przeproszenie Boga z serca, pokuta, wynagrodzenie, ekspiacja za grzechy dzieciobójstwa.

Do tej pory zostało zamordowanych kilka miliardów dzieci. Ta liczba wraz z tymi duszami woła o pomstę do Nieba, za ich tak wielką krzywdę. Dlatego Ojciec Przedwieczny dał chrzest dzieciom nienarodzonym, który to chrzest praktykują przeważnie tylko uczestnicy Domów Modlitwy Świętego Szarbela.

Jedna osoba może ochrzcić nawet jeden milion dusz. Tak wielka liczba dusz, które przechodzą z otchłani do Nieba, pomaga wypraszać wiele błogosławieństw całej ziemi. Wiele milionów dusz przebywa w czyśćcu, a już wkrótce będzie jeszcze więcej, dlatego dałem wiele naczyń, którymi jest modlitwa, specyficzna modlitwa. Jedna osoba za odmówienie którejś z tych modlitw może wybawić 500, 1000 a nawet 10000 dusz z czyśćca. Niektórzy zadają kłam tym cyfrom, że to jest niemożliwe. Owszem, Ja Jestem Bogiem Wszechmogącym i mogę dać naczynia, jakie Mi się podobają i nikt Mnie nie wstrzyma. Te cyfry nie kłamią, są autentyczne. Tak duże naczynia będą bardzo potrzebne wobec tak wielkiej liczby dusz, które już wkrótce pójdą do czyśćca.

Teraz dam nową wielką obietnicę: każdy, kto w danym dniu połączy swój z Moim Krzyżem przez Niepokalaną Mamę Moją i poprosi mnie: „Panie Jezu przez bolesną Mękę Twoją, i Krew, którą wylałeś za nas, za mnie na Krzyżu, przez Najświętszą Agonię Twoją, przez Miłosierdzie Boże, daj Łaskę Zbawienia duszom dziś i w tej chwili umierającym, aby nie poszły na wieczne potępienie.” Obiecuję, że jedna osoba będzie mogła zapewnić w danym dniu jeden raz na dzień, ochronę umierającym w liczbie 1000000 W wybranym przez siebie rejonie. Jeżeli jakiś kraj liczy 40 mln. Ludzi, to odmówcie 40 razy, a wszyscy, co umrą w nim w danym dniu, nie pójdą na potępienie.

Tak bardzo pragnę, abyście zechciały skorzystać z kolejnej wielkiej Łaski, którą wam daję. Jest to Łaska, którą daję całej ludzkości. Miłość i troska Moja o wasze dusze powoduje to, że daję znów wielkie naczynie i proszę was, abyście nim czerpali tyle, ile zdołacie. Można łączyć się w grupy, to liczba ochronionych wzrośnie o tyle, o ile więcej będzie odmawiających. Proszę bardzo o odmawianie tej modlitwy wszystkich R.N.S. Pomóżcie Mi ratować dusze, od wiecznych mąk. Dusze są Mi tak cenne. Wykupiłem je przecież za cenę Własnej Krwi, Własnej Męki.

Jeżeli 10 osób odmówi jeden raz tę modlitwę, to rachunek jest prosty 10 x 1000000 = 10000000. Potrzeba, aby codziennie odmówiło ją 6 tysięcy ludzi po jednym razie, a ziemia nie utraci ani jednego człowieka. Gdzie znajdę ludzi, którzy pomogą Mi zbawić świat?

Dlaczego bardziej wolicie ułudę szatana, niż Moją Świętą Prawdę? Oddajcie Mi swą wolną wolę za każdym razem, a sprawię, że szybko, każde z was, kroczyć będzie wyłącznie po drodze zbawienia.

Teraz popatrzcie sami na to, czy ja muszę cokolwiek czynić, aby was zbawić? Nie! Ja nic nie muszę! Ja chcę! Dlaczego chcę? Dlatego, że kocham. Każdy, kto choć raz prawdziwie kogoś kochał, ten zrozumie, czym jest Prawdziwa Miłość. Ja Cały Jestem Czystą, Prawdziwą, Nieograniczoną Miłością.

Pragnę, abyście się dzielili ze Mną wszystkim, co stanowi waszą osobę, wasze jestestwo. Zawsze kochajcie innych, przez Moją Świętą Miłość. Takie połączenie, da napływ bardzo wielu przeobfitych Łask. Szatan boi się tego ogromu Łask, dlatego uczyńcie to, choćby dlatego, aby złego zablokować. Kocham was i dzielę się z wami Moją Miłością. Zanurzam was wszystkich w Sercu Moich Łask i umieszczam was, którzy jesteście Mi wierni i umacniam was dziś, abyście mieli siłę do walki z demonem. Błogosławię was słodkie dzieci w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

 4 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                  Przekaz nr. 297

Proszę o znak, znak przyszedł    

Matka Boża

            Kochane słodkie dziecko, ufaj Mi bezgranicznie, a Ja twoja Niebieska Mama błogosławię cię i przez ciebie Żywy Płomieniu w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Pozwól, że tym razem udzielę ci kilku rad i kilku wskazówek.

Czas, w jakim żyć wam przyszło jest czasem ostatniej szansy dla wielu. Dobry Bóg daje wszystko, o co prosicie, a jak widzicie nawet o wiele więcej. Wiele z was, mniema o sobie, że jest pobożne, że modli się wiele godzin, że pości itd., a z drugiej strony tak życzliwy, że drży nad każdym groszem, nie umie z serca darować straty. To jest postawa iście faryzejska. Jest ważną rzeczą, aby każde dziecko nauczyło się prawdziwej pokory i miłości. Pamiętajcie, że w gruncie rzeczy liczy się tylko to, co uczynicie dobrowolnie, bez żadnego przymusu.

Jak coś dajecie, niech dar wasz nie będzie skąpy, wyliczony. Zawsze dajcie hojną ręką. Pamiętajcie, kto skąpo sieje ten skąpo i zbiera, a łakomego dwa razy brzuch boli. Zdziwicie się, dlaczego cytuję wasze przysłowia. Otóż wiedzcie, że one są akurat prawdziwe i słuszne. Prosiłam dawno temu, abyście się wycofywały z banków. Te Słowa wykonajcie dopiero, gdy zobaczycie jak padają światowe giełdy. Wtedy to się zacznie.

Niech żadne dziecko Boże nie inwestuje swoich pieniędzy w żadne akcje już nigdy. Mówię to dla waszego bezpieczeństwa. Nie mówię tego, aby was straszyć, bo to nigdy nie było moją intencją. Pragnę, abyście w porę wycofali wszystkie wasze pieniądze, abyście ich nie oddali Antychrystowi. Wiedzcie, że on już działa i już przygotował światowe systemy do zajęcia części pieniędzy, co już uczynił częściowo i inwestuje w swoją piekielną inwestycję.

Ja pragnę, pełna troski o swoje dzieci, aby te pieniądze inwestowały zabezpieczając siebie i swoje rodziny od klęski głodu, jak również wspierajcie te dzieła Boże, które mają trudności z wystartowaniem. Nie bójcie się o nic, bo wraz z Moim Boskim Synem czuwamy nad całością. Wielu z was nie wie, co uczynić, mając więcej pieniędzy, aby było zgodne z Bożą Wolą.

Słodkie dzieci, słuchajcie natchnień, które wam podsuwa Duch Święty. Nie obawiajcie się o nic, bo Ja wasza Matka będę czuwała, abyście nie popełniły żadnego błędu. Wiedzcie słodkie dzieci, że w tym właśnie czasie, wiele dziać się zacznie, a wszystko jest już przygotowane. Wszystko, oprócz was drogie dzieci. To prawda, że gdybyście umarły wszystkie na raz, to 4, 5 miliarda poszłoby na wieczne męki.

Trójca Święta nie chce dać tylu dusz diabłu, dlatego dał ci Mój Syn Jezus Chrystus wczoraj to wielkie naczynie, aby móc ratować dusze. Wiedzcie słodkie dzieci, że szatan teraz będzie robił wszystko, aby zablokować to rozpowszechnianie tej "modlitewki" wraz z obietnicą.

Szatan widzi, jak mu się wyrywa dusze. On jest bezlitosny i wykorzystuje każdą sytuację do walki o dusze. Potrzeba jest tylko waszej wolnej woli, oddanej dobrowolnie w Moje Ręce, a wasze zbawienie i zbawienie innych, będzie zapewnione.

Jak jeszcze wołać do was dzieciątka, jak was jeszcze ratować? Czyż trzeba jeszcze raz wam śmierci Mojego Syna?? Nie! Tym razem, świat okupi swe zbawienie waszą krwią. Wielu zgodziło się dobrowolnie na męczarnie i tak się stanie.

Pragnę, aby każde dziecko światłości oddało się do Mojej wyłącznej dyspozycji. Ja oddam was Trójcy Świętej. Dzięki tym, którzy oddadzą się bezgranicznie i będą szturmować  Niebo, będzie wielu uratowanych od piekła, które grozi dla wielu. Pragnę wyrazić całą Moją Matczyną Miłość i przywiązanie do was słodkie dzieci. Umieszczam was w Moim Niepokalanym Sercu. Teraz potrzeba tylko aktu zawierzenia. Aby dodać odwagi, umacniam was dziś, swoim Matczynym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.   Ufajcie!

 

 

 6 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                  Przekaz nr. 298

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest. Żywy Płomieniu dziś mówię do ciebie. Chcę dziś przekazać tobie Moją Świętą Wolę, więc pisz i słuchaj uważnie. Tak bardzo oczekuję twojego posłuszeństwa Żywy Płomieniu. Nie martw się krzyżami, jakie cię spotykają, przejść je musisz z nadzieją. Stan ducha, w jakim się znalazłeś jest nieco podobny, jaki cierpiał Jezus na Golgocie. Tak wygląda mała próbka osamotnienia, gdy zda się człowiekowi, że już dalej nie może. Jak widzisz, prawie nic nie daje ci zadowolenia. Gdy człowieka spotyka taki stan, który powoduje w człowieku depresję, głęboką obojętność na wszystko, a wręcz apatię, wówczas zjednoczcie swoje krzyże z Krzyżem Jezusa i ofiarujcie Mnie przez Niepokalaną. Starajcie się sami siebie przymusić do minimalnego wysiłku i czyńcie wszystko niejako mechanicznie. Taki rodzaj krzyża jest krzyżem wybitnie duchowym. Jest on bardzo ciężki, jak na wasz stan, w jakim się znajdujecie. Ludzie poddają się zazwyczaj zniechęceniu i ogólnemu rozstrojowi. Współczesny, przeciętny człowiek przestaje myśleć o jakiejkolwiek duchowości. Czas traci na pogoń za mamoną, a jak już odda Mi cześć, to tylko przelotem, przy okazji i to bardzo powierzchownie.

Prawie nikt nie myśli o tym, od kogo ma to wszystko, czym dysponuje. Przeważająca większość myśli, ze to dzięki własnym zdolnościom, sprytowi itd. Prawda jest taka, że każdy człowiek wszystko zawdzięcza Mnie. Jam dał ci człowiecze tchnienie życia, Ja mogę ci je również odebrać. Twoja człowiecze jest tylko wolna wola, reszta to Mój dar, Moja Łaska, którą ci dałem.

Chcę, abyście nauczyli się wdzięczności za wszystkie dary i Łaski, jakie daje wam w każdej chwili. Ja jestem waszym Bogiem, waszym Stwórcą. Jak wiele grzechów popełniają ludzie, jak bardzo Mnie obrażają. Miłość sprawia, że działa Moje Miłosierdzie. Jednakże jest jeszcze Boża Sprawiedliwość. Ona domaga się słusznej kary za występek, który nie jest równoważony w żaden sposób. Rozpoczął się już ostatni etap przygotowań, który równocześnie jest I właściwym etapem upominania, karania.

Tak bardzo pragnę, aby to Moje mówienie, waszego Boga do was, nie poszło w próżnię i nie odbiło się, jak groch od ściany. Tak bardzo was kocham, dlatego tak długo mówię do was słodkie stworzenia, bo każda dusza jest Mi cenna. Każdemu daję dostatecznie dużo Łaski, by wiedział wszystko i mógł wybrać.

Tuż przed śmiercią, daję największe Łaski, takie, że umierający wie, że Ja istnieję i że daję tę Łaskę, aby się opamiętał. Pozwalam też w większości przypadków, że szatan ma również swe największe możliwości i wykorzystuje je w 100%. Bój, o każdą duszę umierających ludzi jest bardzo zacięty i surowy. W chwili śmierci utwierdza się wola człowieka na całą wieczność. Tylko od was zależy, co wybierzecie. Bardzo wielu ludzi żyło na ziemi w ciemnościach duchowych. Moja Łaska agonalna, prawie nic im nie daje, tylko dlatego, że nie ma kto się modlić i prosić za umierających. Wówczas szatan przejmuje kontrolę, a wola człowieka utwierdza się z chwilą śmierci w złym i taką pozostaje na wieczność. Obecnie najwięcej z umierających do Nieba trafia z Narodu polskiego. Ten Naród jest jeszcze mimo swoich wad, najbardziej przygotowany na spotkanie ze Mną.

Polacy proszę was, podejmijcie Mój apel, ratujcie świat przed potępieniem wiecznym. Ta modlitwa, którą kilka dni temu otrzymałeś Żywy Płomieniu, od Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, w połączeniu z gorącą pokutą, modlitwą i Mszą Świętą, w której przyjmiecie Komunię Świętą, da to, gdy będziecie ją odmawiać, że wielu będzie mogło być uratowanych. Jest to wielka szansa, wielka okazja do ratowania dusz. Czy zechcecie podjąć to wezwanie? Lecz pragnę was uświadomić słodkie dzieci światłości, że to zobowiązanie, kto z was przyjmie, niech je solidnie wypełnia. Od was słodkie dzieci, zależy teraz los wielu ludzi. Zbawienie wielu leży w waszych rękach. Uwierzcie mi, powaga chwili jest wielka. Pamiętajcie, że dałem wam na te czasy wielu pomocników.

 Każdy człowiek, który o to poprosi, otrzyma tylu Aniołów i tyle hufców, ile będzie potrzebował a jeśli zawoła sercem o pomoc, to ta pomoc pojawi się z szybkością myśli. Jednakże, każde dziecko Boże niech weźmie pod uwagę to, że nie wszystko o co prosi, jest dobre dla jego zbawienia i zbawienia innych. Pamiętajcie, zawsze prosząc mówcie: Niech się wypełni, jeśli jest to zgodne z Twoją Świętą Wolą.

Jeśli to będzie dobre dla was i waszego zbawienia, to wypełnię to, lecz nie wszystko na raz i w czasie najodpowiedniejszym dla was. Pamiętajcie o jednym, proście o nawrócenie waszych bliskich, znajomych, nieznajomych ludzi i przypadkowo spotkanych.

Wszelka prośba, chociaż raz wypowiedziana w czyjejś intencji, zapewni temu człowiekowi zbawienie przez czyściec. Daję wam tyle i takich Łask oraz dobrodziejstw, a kto nimi wzgardzi dobrowolnie, ten zda relację na Sądzie Bożym ze swego włodarstwa, którym jest jego życie.

To szatan będzie oskarżycielem waszym, a on wszystko dokładnie pamięta. Od Bożej Sprawiedliwości nikt się nie wykpi. Boża Sprawiedliwość jest sprawiedliwością doskonałą. Nie istnieje sprawiedliwość większa i bardziej doskonała niż Sprawiedliwość Boża.

Pamiętaj Żywy Płomieniu, że i ty podlegasz tej Sprawiedliwości. Jednakże miej Mnie za Ojca, bo jestem twoim Bogiem i Ojcem. To Ja Jestem twym Ojcem. Ziemscy rodzice są tylko ogniwem materialnym, przez które daję ciało. Obwarowałem jednak tych ziemskich rodziców specjalną, prawną ochroną, aby prawnie mogli brać udział w Moim dziedzictwie. Miliardy ludzi w historii stworzenia, daru rodzicielstwa nadużywają. Jest to grzech, wielki grzech, nielubiany przeze Mnie szczególnie, bo oprócz szóstego i dziewiątego przykazania łamane jest głównie pierwsze i trzecie, a czasami dochodzi do czwartego i szóstego grzechu głównego. Wstrętnym grzechem jest grzech samogwałtu i gwałtu.

Świat obecnie goni nie zważając już na nic. Grzechy popełniane są, a sumienia tak stwardniały, że nikt już nawet nie rozróżnia, co jest grzechem, a co nie. Demon nie martwi się o dusze, które są już w jego ręku, bo wie, że one są jego. Duża liczba ludzi ma zablokowane zdrowe, normalne myślenie. 99,9 % ludzi, skażonych jest w mniejszym lub większym stopniu trucizną demona.

Sami to możecie zauważyć na sobie, że i do wielu (zdaje się pobożnych) ludzi ma on dostęp i psoci, bardzo psoci. Sprawiedliwy = Święty, siedem razy na dzień grzeszy. Pamiętajcie o stworzenia!! Jeśli się nie nawrócicie, jeśli nie oddacie czci prawdziwej, należnej, na kolanach i szczerym sercem, Najświętszej Eucharystii i Niepokalanej Maryi, to zły duch coraz bardziej będzie was porywał i w głowie mieszał, aż przejdziecie do obozu szatana.

Chcę, abyście podjęli to wołanie Miłosiernej Miłości. Ja was nie chcę straszyć, jak się wielu zdaje, Ja wołam z Miłością, abyście się nie pchali dobrowolnie, bez przymusu w paszczę piekielnego smoka. Ja wiem, że czasy w których żyjecie są bardzo ciężkie, jakich nie było i nie będzie. Macie zaszczyt żyć w czasach wypełnienia się Apokalipsy. To w tym czasie możecie uzyskać szczególny poziom świętości, jaki nikt przed i po nie uzyska. Prawdziwa wielka świętość zostaje zazwyczaj nieznana, ukryta. Przykładem tu jest Święty Józef, Opiekun Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa.

 Tak bardzo chcę, abyście się ćwiczyli w cnotach, a szczególnie w pokorze i w miłości. Macie ku temu tysiące sposobności. Pokora nie zawsze ma oznaczać uległość wszystkim we wszystkim. Złu trzeba zawsze stanowczo mówić nie.

Tak bardzo chcę waszej odwagi i poświęcenia bez granic. Ja poświęciłem się wam bez opamiętania. Wypada wam również odpowiedzieć miłością na Miłość. Pamiętajcie jedno, Ja nigdy nie dam się nikomu prześcignąć w Miłości i Hojności. Wielu, co się odważyło pójść na całość, zawierzyć swojemu Bogu przez Niepokalaną, nie żałuje swoich decyzji i widzi, że jeszcze tu na ziemi Ja odpłacam 1000- krotnie Łaskami, jakie są potrzebne takiej duszy do życia i działania ku większej chwale Bożej. Im więcej daję, tym więcej otrzymują. Wy też dawajcie bez żadnych ograniczeń, a sami zobaczycie, jak bardzo będzie wam przybywać wszystkiego.

Żywy Płomieniu zawierz Mi bezgranicznie i pozwól Mi działać w tobie i przez ciebie. To wielka Łaska jakiej dostępujesz, że oddałeś się w niewolę wraz z twoją wolną wolą, dlatego rozwiązałeś Mi Ręce i Mogę działać przez ciebie, tak jak zachodzi ku temu potrzeba. Jesteś świadomy swych grzechów i wad, lecz one stają się niczym, wobec możliwości, jakie dajesz do Mojego w tobie działania.

Tak bardzo chcę, aby wszystkie dzieci światłości uczyniły podobnie. Gdy dajesz człowieku swój dar, daj go szczerym sercem. Nie wypominaj go na każdym kroku, lecz gdy dałeś, zapomnij o nim. Twój Anioł Stróż liczy wszystko bardzo skrupulatnie. Nie wypominaj Mi i bliźniemu na każdym kroku, że dałeś, bo to już nie miłość, a wyrachowanie. Jest ono również jedną z form ukrytej pychy.

 Jak bardzo miłość nie licuje z wyrachowaniem. Wyrachowanie jest obrzydliwością w Moich Świętych Oczach. Niektórzy nie są świadomi, że to co robią, jest zwykłym wyrachowaniem. Gdy np. ktoś, da pewną kwotę pieniędzy na sprawy Boże, obojętnie gdzie i jak to uczyni, ale później rości pretensje różnego rodzaju, wypomina, że dał(a), wymaga coś w zamian, a jeśli ktoś, kto reprezentuje sprawy Boże sprzeciwi się zdaniu tej osoby, to darująca wpada w gniew, szał, a to pociąga już wiele grzechów. Wówczas staje się to wyrachowanie na tyle niemiłym, że dar zamiast dać błogosławieństwa dającemu, daje karę w miejsce winy, jaką zaciąga. Lepiej jest nie dawać w ogóle, jak dać skąpą, trzęsącą się nad darem ręką. Dar powinien być dawany hojnie według możliwości, bez rozgłosu i żalów niepotrzebnych. Dar ofiarowany sercem, bez żalów daje wiele specjalnych Łask i błogosławieństw. Gdy człowiek stara się postępować właściwie i daje prowadzić się Mojej Świętej Ręce, to wówczas ściąga na całą ziemię potok Łaski, dzięki której, wielu zyskuje wstęp do nieba przez czyściec.

Pragnę, abyście byli Moimi pomocnikami, takimi, którzy nie wyliczają Mi czasu, lecz ofiarują go chętnie i tak działają, że to przynosi wiele Łask i darów. Pamiętajcie o słodkie dzieci światłości, że Ja daję wiele darów, a wy macie wolną wolę i Ja jej nie mogę złamać, bo tak postanowiłem przed wiekami, a Ja zdania raz wypowiedzianego nie zmieniam.

Tylko wy możecie wpłynąć, dając swą i innych wolną wolę do Mojej dyspozycji przez Niepokalaną i w ten sposób możecie wpłynąć, że dopiero wtedy będę Mógł dać wam tyle i takich Łask, że zapewnią one zbawienie wam i waszym bliskim, za których prosicie. Kocham was Odwieczną, Świętą Miłością i pragnę was dziś umocnić specjalnym Potrójnym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.   Ufajcie mi bezgranicznie!

 

 

 7 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                  Przekaz nr. 299

Proszę o znak, otrzymałem go    

Bóg Ojciec.

            Pisz Żywy Płomieniu, bo Ja Jestem i mówię do ciebie. Nie dziw się, że ponownie wezwałem ciebie do pisania Moich Słów. Dziś 7 dzień miesiąca i dziś jest dzień Mojego Święta. Dziś udzielam światu specjalnych Łask, szczególnie tym, co o to proszą Mnie, jako Ojca całej ludzkości. Obietnice, jakie ci daję dziś są prawdziwe.(…), (Mówione prywatnie). Mało, kto o Mnie pamięta i czci Mnie, a przecież i Ja zasługuję na cześć Żywy Płomieniu. Powiedz innym, którzy będą czytali te Słowa, że Ja Jestem twój Bóg i Pan i proszę, aby kto tylko będzie mógł i chciał niech uczci Mnie w każdy 7 dzień każdego miesiąca, a w sierpniu dodatkowo w 1 niedzielę sierpnia.

 W tych dniach zyskacie wiele Moich Łask, jeśli godnie Mnie uczcicie. Kto może niech zamówi w tym dniu Mszę Świętą. Każdy, kto odprawi Mszę Świętą do Mnie pod tytułem Ojca Całej Ludzkości i przyjmie godnie na klęcząco i do ust Komunię Świętą, ten otrzyma ode Mnie bardzo wiele specjalnych Łask. Obiecuję, że kto czcić Mnie będzie, jako Ojca Całej Ludzkości, ten otrzyma przywilej, że wszystkie linie rodzinne przeszłe i przyszłe nie będą potępione. Jest to Łaska wielka, którą daję po wsze czasy! Kto zechce skorzystać z tak przeobfitego zdroju Łask Bożych? Jak bardzo ludzkość pędzi na oślep, na zatracenie. Tak bardzo pragnę rozlać na cały świat czarę Mojej Miłości! Krępuje Mnie wolna wola, którą wam dałem.

Żywy Płomień: Ojcze Przedwieczny ofiaruje Ci w tym dniu, Twoim Dniu, wolną wolę wszystkich ludzi na całej kuli ziemskiej i gdziekolwiek są.

Bóg Ojciec: Dobrze synu żeś to uczynił. Teraz Ja mogę wkroczyć do całej ludzkości i działać na wszystkich przemożnymi Łaskami. Jednak proszę wszystkie dzieci światłości, o w miarę stałą i wierną współpracę z Moją Łaską, jaką wam daję. Tak bardzo miłuję Moje stworzenia i nie mogę unicestwić tego, co raz stworzyłem. Byt duchowy nie ulega kasacji. Wiedzcie słodkie dzieci światłości, że Ja wszystko mogę, ale jak powiedziałem, unicestwić nie mogę, bo Moje prawo jest wieczne, niezmienne, jest monolitem. To, co raz postanowię zdania nie zmieniam. Właśnie na samym początku, przed stworzeniem świata tak postanowiłem i tak się stało.

Wielu spośród was słodkie dzieci powie, ze mogłem nie dawać człowiekowi wolnej woli, że mogłem dać taką Łaskę, która przemieniłaby nawet szatana i ludzi, że nie byłoby piekła. Tak, mogłem to uczynić, lecz to nie był mój zamysł od początku. Jako pierwsze ustanowiłem prawa i zasady, jakie będą rządziły po stworzeniu wszystkiego. Jak już wspomniałem wcześniej, com raz postanowił, nie zmieniam. Nie mogę, więc uczynić nic z tych rzeczy, które były wyżej wymienione. Przeszkoda jest jedna, wolna wola, jaką dałem wam ludziom i bytom anielskim, którymi są również szatani, demony.

Zapytacie, dlaczego człowiekowi dałem szansę na poprawę, a szatanowi nie? Otóż, człowieka uczyniłem bytem niższym od anielskiego i człowiek, jako taki nie był w pełni wszystkiego świadomy i miał pewne braki. Sprawiedliwość Boża jest doskonała, więc zawyrokowała, aby dać szansę poprawy. Szatan miał pełne poznanie od samego początku. Jasno Mnie oglądał i popełnił wykroczenie, które co prawda nie unicestwia go, lecz nie pozwala mu przebywać koło Wiecznej Doskonałości.

Jestem Miłosierny, wiec tylko, dlatego utworzyłem piekło. Jest to jedyne miejsce dla tego typu bytów, które z wyboru wybierają dobrowolne, wieczne odrzucenie. Nie ja was odrzucam. To wy sami się odrzucacie. Ja Jestem Bogiem Świętym, Sprawiedliwym i Miłosiernym. Są to niektóre z bardzo wielu przymiotów, które posiadam od wieków, od zawsze. Moja natura jest Wielka i niczym Nieograniczona. To prawo, które ustanowiłem, jako niezmienne na wieki, powoduje różnicę miedzy Mną, a wami.

Spytacie, dlaczego nie uczyniłem wszystkich równymi sobie? Tak, mogłem to uczynić, lecz wiem, że gdybym to uczynił byłoby złe, niemające podstaw istnienia i przyniosłoby same złe rzeczy. Tylko dlatego ustanowiłem prawo takie, a nie inne, a całą resztę dostosowałem do prawa, które ustanowiłem.

Chcę, aby nikt z ludzi nie wgłębiał się w tematy, które go przerastają. Zgłębianie takie jest niepotrzebne i powoduje niepotrzebny zamęt w sercu i niepokój, czyli jest złe. Znając wszystko od początku zanim to stworzyłem, tak porozmieszczałem granice, aby były dobre dla człowieka i duchów anielskich. Każdy z was, Chóry Anielskie i ludzie, mają swój poziom poznania. Nie pozwolę poznać szybciej i więcej, bo tak to ułożyłem i tak jest słuszne.

Niebianie już wiedzą w pełni, a wy dopiero poznacie. Jednak i Niebianie poznają stopniowo, bo tak jest lepiej. Stopniowanie poznania, daje więcej szczęścia i radości Moim stworzeniom, jakimi przecież jesteście.

Odsłoniłem przed wami wiele tajemnic, których gdybym nie objawił Żywemu Płomieniowi, to poznalibyście dopiero w Niebie. Pragnę od was, Moich stworzeń, głębokiej pokory i miłości. Niebianie to wypełniają już w pełni, a wy żyjący na ziemi dopiero będziecie dochodzić do doskonałości. Bez pokory i miłości w waszych sercach, byłoby bardzo źle, bo trudno by wam było dostać się bez nich do Mojego Królestwa.

Jak wspomniałem, proście dziś i w każdy 7 dzień każdego miesiąca na Mszy Świętej o wszystko, a Ja wypełnię to, co będzie zgodne z Wolą Trójcy Świętej.

Nie dziw się Żywy Płomieniu, że tak dużo i tak ważne orędzia otrzymujesz. Taka jest Moja Święta Wola. Ja Sam przez Niepokalaną przemienię cię i będę działał przez ciebie, używając twojej osoby. Kocham cię Żywy Płomieniu. Kocham was wszystkich, Moje stworzenia i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

 

 

9 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                   Przekaz nr. 300

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus.

            Żywy Płomieniu, chcę pisać twoimi rękami Wolę Moją. Chcę, abyś przekazał w niedługim czasie orędzia ludziom do czytania. Pisać będziesz ty, Ja będę ci dyktował Słowo po Słowie, tak jest zawsze, gdy masz przekaz. Ty nie masz i nie będziesz miał charyzmatu, który ma Vassula. On jest ci niepotrzebny. Wiedz synu, że będę ci dawał jeszcze wiele charyzmatów, lecz tylko wtedy i na tak długi czas, jak będzie to potrzebne.

Dary i Łaski których udzielam, nigdy nikomu nie daję po to, aby były źle i niewłaściwie wykorzystywane. Każdy, kto otrzymał jakiś dar, czy charyzmat, będzie z niego rozliczony. Nigdy nikomu nie pozwoliłem nadużywać jakichkolwiek charyzmatów. Daję je w tym czasie wielu dzieciom światłości, lecz niektóre je nadużywają, a inne dzieci ich w ogóle nie używają. Niektóre z wybranych dzieci światłości mają charyzmat uzdrawiania. Jest on dany na potwierdzenie prawdziwości ich misji. Pamiętajcie jednak, że i tu szatan potrafi zakładać pułapkę i wykorzystuje każdą sytuację.

Niektóre z wybranych dzieci wpadły w przebiegłą pułapkę ukrytej pychy i zazdrości, a diabeł pobudza ich gniew. Ważne jest, aby zawsze było dużo modlitwy, pokuty i wynagrodzenia, lecz pamiętajcie również, aby była prawdziwa miłość. Nie dbacie dzieci już o pokorę, jak to powinno być. Pozwalacie, aby demon dobierał się do was. Pokora i miłość zapewnia stały dopływ Łaski Bożej. Gdy człowiek zaczyna być pyszny, to demon ma coraz więcej władzy nad wami. Sprzeciwia się wszelkiemu dobru przez was czynionemu. Czasami sprawia, dopuszczając pozorne dobro, gdy przestajecie czuwać, wówczas wślizguje się i zaczyna rozbijać Boże działanie od jego wnętrza. Potrzeba naprawdę wiele modlitw i ofiar, postów i wynagrodzenia, aby wyprosić Łaskę, aby diabeł nie przeszkadzał.

Zmobilizować obecnie muszą się wszystkie dzieci światłości, którym leży na sercu dobro dusz i zbawienie wszystkich ludzi. Pamiętajcie dzieci, aby nie działać nigdy w nadmiernym pośpiechu. To złe duchy lubią się spieszyć, bo one mają już bardzo mało czasu. Tak sobie wszystko organizujcie, aby zawsze mieć czas na modlitwę, wstąpienie do Kościoła przed Najświętszy Sakrament i oddanie pokłonu swojemu Bogu. Czasu jest bardzo mało, a będzie jeszcze mniej. Nikomu nie wolno go marnotrawić, bo i z czasu będzie człowiek rozliczony.

Spotkanie, zjazd wszystkich Moich widzących i słyszących zorganizujesz w swoim czasie Żywy Płomieniu, według wskazówek, jakie otrzymałeś wcześniej. Wykonasz to dopiero po Małym Sądzie Ducha Świętego. Nie martw się szczegółami, bo realizacja przebiegać będzie ściśle według Moich wskazówek i wytycznych. Wiedz Żywy Płomieniu, że będziesz miał dyktowane do zapełnienia tego zeszytu, a później nastąpi niedługa przerwa, na tyle, że podejmiesz zlecone ci działania. Przygotujesz do druku i do przepisania to, co będę ci mówił i Moja Niepokalana Mama i będziesz to systematycznie wykonywał. Dam ci pomoc i pomocników oraz sposoby i środki do realizacji tych planów. Wszystko nastąpi w swoim czasie. Nie martw się trudnościami jakie napotkasz, bo pomogę ci je pokonać.

Pamiętajcie słodkie dzieci o bezgranicznej ufności Mojemu Sercu i chcę abyście przejęły wszystko, co wam dam nie pytając, dlaczego? Tu dopiero poznacie sami, jaka w was jest ufność do Mnie. Wydarzenia, które już wkrótce nastąpią, będą wymagały życia całkowitą wiarą i zaufaniem. Po ludzku zmierzać będzie wszystko do wielkiej zagłady, lecz Ja w ostatniej chwili zmienię na dobro. Kocham was wszystkie słodkie dzieci światłości i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.  Ufajcie!

 

 

 

10 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                     Przekaz nr. 301

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża

            Jam Jest Maryja, Matka Syna Bożego. Ufajcie słodkie dzieci i nie poddawajcie się fali pokus i zła. Tak bardzo wiele Miłości Matczynej wylewam codziennie na was, a wy tak bardzo brutalnie tę Miłość odrzucacie, nawet ci wybrani! To tak bardzo Mnie boli, kiedy nawet ci najbliżsi okazują znudzenie i zniechęcenie. Ja wiem, że czas i sytuacja są bardzo ciężkie, ale to nie świadczy, że wy macie przechodzić do obozu wroga.

Potrzebuję od was miłości i wierności Bożej łasce. Nie załamujcie się byle trudnościami, lecz walczcie i działajcie. Wystarczy odrobina waszej dobrej, wolnej woli. Pragnę, abyście stale pamiętali o lekturze Pisma Świętego. Czytanie takie bardzo wzmacnia ducha oraz wyzwala z czyśćca dusze.

 Zostało już rozpoczęte przygotowanie do ostatecznego oczyszczenia. Dużo jest dusz, które potrzebują od was pomocy. Pamiętajcie, że i wy już niedługo będziecie umarłymi i będziecie potrzebować pomocy. Nie zapominajcie, że Ja zawsze jestem koło was, jestem waszą Dobrą Mamą. Możecie do Mnie wołać tak, jak wołał do Mnie Mój Boski Syn, Jezus Chrystus, Mamo, Mamusiu. Ja bardzo lubię, jak zwracacie się do Mnie w ten sposób.

Nie ulegajcie pokusie szatana, że to jest zbyt wielka poufałość, a wy jesteście zbyt marni. Owszem marnymi, grzesznymi, chorymi jesteście, ale Ja jestem Dobrą Matką, zajmuję się każdym z was w sposób doskonały. Gdy mówicie do mnie Mamo, Mamusiu, daje to wam specjalną Łaskę, że mogę w was specjalnie i bardzo głęboko działać.

 Działanie Moje spulchnia ugór waszej duszy. Ja w was sprawiam głębokie nawrócenie i to, że zaczynacie normalnie funkcjonować. Szatan tak bardzo się wścieka i miota, lecz wy zamiast go blokować, dajecie mu przystęp do swojej duszy. Powoduje to wzrost grzechów i niewierność w waszych sercach.

Żywy Płomieniu o nic się nie martw i zaufaj. Ja i mój Boski Syn Jezus Chrystus mamy wszystko w swoich Rękach, ty tylko zaufaj i pozwól w sobie działać i przez ciebie. Jak zauważyłeś, Łaska Boża, która człowieka uświęca, praktycznie człowieka wysubtelnia. Tak silną walkę podjąć musicie wszyscy.

Świętość życia nie przychodzi od razu, wypracowywać musicie ją wszyscy. Ja proszę was słodkie dzieci, pracujcie wspólnie pełne miłości, a miłość będzie kwitła, bo Ja pielęgnuję każdą miłość. Ja, jak również Mój Boski Syn, nie zgaszę iskierki miłości, lecz ją jeszcze rozdmuchuję.

 Pomóżcie Mi rozpalać miłość. Uczynić to możecie, poprzez zmuszanie się do przezwyciężenia swoich wad i ułomności, nawet na siłę.

Nie bądźcie źli i gnuśni w walce o czystą miłość. Jedyną czystą, bezwzględną miłością jest sama Cała Trójca Święta. Od samego Boga wszystko pochodzi. Wielu nie stara się tego pojąć, zrozumieć, nie nawraca się sercem, lecz goni za nowinkami, za sensacją. Takie postępowanie jest jednym z przejawów ukrytej pychy.

Wielu z was przyjeżdża na tzw. cudowne miejsca, na miejsca objawień. Demon potrafi wykorzystać każdą sytuację i wbija was w pychę i zarozumiałość. Wiele z was staje się bardzo zarozumiałe, zamiast służyć chętnie radą i pomocą. Nikogo nie wolno odtrącać. Gdy gardzisz małym, ubogim człowiekiem, to gardzisz także i Moim Boskim Synem.

Pamiętajcie, gdy ktoś prosi was pomoc, usłużcie mu. Wielu mówi: nie zrobię tego, bo modlę się, albo nie zjem tego, bo poszczę. Pamiętajcie o miłości bliźniego. Gdy się wymawiacie, gdy Mój Syn prosi was o coś przez małego człowieka, stajecie się bezduszni i małostkowi. Wasz dar staje się darem jałowym. Kocham was i wam dziś błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 12 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                               Przekaz nr. 302

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus.

            Pisz Żywy Płomieniu, bo Ja Twój Bóg mówię do ciebie. Jak widzisz czas nagli. Zrozumiesz to już niedługo, gdy faza realizacji Planu Zbawienia dotknie w pełni również i Polskę. Moja Miłość jest wielka do was o ludzkości, a porównać się nie da z niczym.

Żywy Płomieniu uściślij swoje dążenia i zakres działania, a twój plan podporządkuj Mojemu planowi. Jak widzisz oddanie swej wolnej woli daje to, że gdy się zaczyna dziać coś przeciwnego Mojej Woli, urywam to i nie daję szans rozwoju. Diabeł się bardzo wścieka, że nie udaje się mu ciebie ujarzmić. Moja Mama i Ja chronimy cię w specjalny sposób. Żywy Płomieniu, twoje plany nie do końca pokrywają się z Moimi. Chcę, abyś je dostosował do Moich Planów. Technika, którą chcesz wprowadzić nie sprzeciwia się Mojej Woli, natomiast nie pozwalam ci korzystać ze złego Internetu. Jest on pozornym dobrem, a technika Internetu będzie już wkrótce tak udoskonalona, że bestia będzie miała kontrolę nad wszystkim.

Chcę, aby wszystkie dzieci światłości ustaliły sobie zawczasu kod porozumiewania się, bo gdy już wkrótce, szatan zapanuje całkiem przez złych ludzi nad elektroniką, wszystko będzie podane szczegółowej kontroli Antychrysta i jego agentów. Tylko kodem można się będzie posługiwać. Niech każdy obecnie się dobrze zastanowi gdzie i jak zamierza przetrwać ciężki czas.

Pragnę, aby już na dobre tworzyły się lokalne grupy, które będą zgrane pod każdym względem. Wspólnie gromadźcie zapasy żywności i wody. Wspólnie wiele się módlcie i wynagradzajcie. Już teraz nauczcie się rezygnować ze spraw materialnych bez żalu. Część z was będzie musiało już wkrótce, opuścić swoje domy i posiadłości. Wielu z was, zbyt dużo uwagi poświęca brzuchowi, domowi oraz innym mało ważnym sprawom. Uwierzcie Mi, najważniejsza jest sprawa zbawienia każdego człowieka. Tylko tym się zajmijcie i na to głównie swoją uwagę zwracajcie.

Wydarzenia na świecie które nastąpią, pozbawią wielu tego, na czym dotąd tak bardzo polegali. Wielu się bardzo załamie. Szatan pchnie ich do rozpaczy i beznadziejności tak, że tracić będą zmysły i przeklinać będą Boga w swej rozpaczy, a wielu już to czyni. Rozpacz jest bardzo złym doradcą. Proszę, więc i błagam: dopóki macie czas, dopóki możecie, zabezpieczcie się i trwajcie przy swoim Bogu wiernie, jak monolit. Podejmujcie swoje krzyże z ochotą i troską. Nie bójcie się, że będzie on zbyt ciężki i że nie dacie rady go nieść. Ja sam dopasowałem go do was i chcę, abyście nieśli go z miłością. Każdy może i powinien nieść według swoich możliwości.

Chcę, abyście każdy i każda z was ofiarowały go Mnie przez Niepokalaną Moją Mamę. Wszystkie krzyże stają się coraz bardziej ciężkie.

Kończą się kolejne przekazy u kolejnych dzieci. Wiedzcie, że prywatnie będę do każdego z was przychodzić stale, aby was umacniać. Już wkrótce, sprawdzanie przekazów stanie się niemożliwe u drugiego widzącego lub słyszącego. Obiecuję, że gdy poprosicie o specjalne znaki potwierdzające, że to, co otrzymaliście jest prawdziwe, obiecuję, że każdy je otrzyma i to będzie musiało wam wystarczyć. Wielu z widzących zyska wkrótce wiele specjalnych Łask.

Żywy Płomieniu, dowiesz się wszystkiego w swoim czasie, a teraz nie wnikaj w szczegóły. Kochaj Mnie ze wszystkich swoich sił i słuchaj Moich poleceń i próśb, jakie ci daję. Bądź bardzo czujny i pytaj Mnie o każdy drobiazg, o każdy detal, o wszystko. Chcę głębokiej z tobą zażyłości, na wzór Vassuli, lecz to będzie swoiste. Nie ma dwóch miłości równych sobie i podobnych. Każda jest inna. Prosisz, byś mógł patrzeć na świat i wszystko, co na nim jest Moimi Oczami. Dałem ci tę Łaskę jakiś czas temu. Mimo twoich słabości i grzechów, zamierzam się tobą posłużyć i zmieniać dalej twoje myślenie. Zauważyłeś Żywy Płomieniu, że ludzie stają się coraz bardziej zantagonizowani w swoich postawach.

 Coraz bardziej nawet kapłani i biskupi Mojego Kościoła przymykają oczy na wady i grzechy społeczne. Jest to bardzo zła postawa. Ja tak bardzo chcę was przemienić, lecz na siłę nie mogę nic zdziałać. Chcę, pragnę waszej stałej współpracy. Czy pozwolicie Mi na to? Dałem ci Żywy Płomieniu Łaskę poznania prawdy i wszystkiego, co jest z tym związane. Używaj tego do odsłaniania ludziom zła, w którym siedzą, które ich blokuje na większe, pełniejsze przyjęcie Łaski Bożej. Gdy oni zechcą to przyjąć i zauważyć to, wówczas dopuszczą do siebie pełnię Łaski.

Wiedzcie o słodkie dzieci, że szatan, demon będzie czynił wszystko, aby przeszkodzić wszystkim dobrym, pozytywnym przemianom. Jak bardzo mi jest was żal, że tak łatwo i prędko wpadacie w matnię pułapek złego ducha. Szatan jest bardzo przebiegły i jest świetnym psychologiem, umie czytać z ruchu warg. Wielu z was „głośno myśli”. Szatan poznaje wasze plany i ingeruje w nie. On jest takim przeciwnikiem, który nieustannie was obserwuje. On nie ma dostępu do ludzkich myśli, ani woli, ale ma dostęp do ludzkiej wyobraźni. Ma zdolność przewidywania wydarzeń na podstawie obserwacji. Wie dobrze obserwując człowieka, że człowiek uczyni to a nie tamto, bo podjął takie to, a takie kroki.

Chcę, aby każdy z was słodkie dzieci był takim psychoanalitykiem dla siebie. Przypomnijcie sobie swoje całe życie, przemyślcie je dokładnie, zwracając baczną uwagę na to, co jest niemiłe Bogu i w jaki sposób zazwyczaj wpadacie w te same grzechy i co je powoduje. Powodem większości grzechów jest pycha, jawna, ta demonstracyjna i ta ukryta, którą trudno pochwycić, zauważyć. Szatan się zazwyczaj ukrywa w swoim działaniu. Nie lubi się odsłaniać, nie lubi działać jawnie.

 Podstawą w walce z mocami zła jest uświadomienie sobie jego istnienia i sposobu jego działania na was. Jeżeli człowiek uświadomi sobie w pełni działanie złego ducha, to zazwyczaj nie będzie świadomie zła czynić. W złu brnie zazwyczaj wówczas tylko człowiek, który jest przez złego zaślepiony i taki, który stracił poczucie prawdy, miłości i sprawiedliwości. Wola takiego człowieka ugruntowuje się w ciemności.

Szatan jest bardzo dobrym obserwatorem i wszystko widzi cokolwiek czynicie. Zna, więc wasze wszystkie ułomności i słabości, które was trapią. Znając je, dotąd wabi, kusi, nęci, namawia, aż was skusi. Nikt, więc nie może powiedzieć, że „pokonałem wszystkie grzechy i słabości, mogę już zmniejszyć czujność”. Wówczas wpadniecie w pułapkę ukrytej pychy.

Szatan widząc waszą nieuwagę zazwyczaj atakuje wytrwale to samo miejsce, ten sam punkt, tę samą wadę, ten sam grzech. Zazwyczaj mu się to wówczas udaje. Już wcześniej było mówione, lecz jeszcze raz przypominam. Pokusa grzechu, a więc zalążek, rodzi się w myśli człowieka.

 Zawsze zaczyna szatan działać na ludzkie myśli przez wyobraźnię. Pojawiają się pierwsze myśli. Wówczas tylko od was słodkie dzieci zależy, czy będziecie te myśli rozwijać, czy nie. Jeśli nie, to wszystko w porządku. Myśl jest zduszona w zarodku i nic się nie dzieje. Natomiast, jeśli pozwolicie myślom w was się rozwijać, wówczas powstaje plan działania i samo działanie.

Czasem bywa to niejako automatycznie. Jak widzicie wszelki grzech rodzi się w myśli człowieka. Tam też likwidujcie przyczynę grzechu, nie uda wam się walczyć z grzechem, walcząc ze skutkami grzechów, zawsze idźcie do samego źródła, a więc do myśli.

Chcę, abyście zajęli swe myśli samymi dobrymi sprawami, a wtedy rosnąć będzie w was miłość i dobro. Dałem wam słodkie dzieci poznać niektóre mechanizmy zła, grzechu, szatana. To są praktyczne, jasne wskazówki.

Nie możecie się wymigać, że nie wiedzieliście!!! Duch Święty   działa podobnie, lecz w kierunku dobra. Wszelkie dobro, dobre myśli, trzeba rozwijać i wcielać w życie. Wszelkie dobro, jakie działa, pochodzi od Boga i jest Łaską Bożą. Wszystko czym jesteście, jacy jesteście i wszystko, co jest z tym związane jest darem Boskim, za który należy nieustannie dziękować Bogu. Jeżeli człowiek dobrowolnie odda swą wolę Bogu na służbę, wówczas szatan działa tylko nad większym uświęcaniem człowieka i nie ma w ogóle do niego dostępu.

Jednak, gdy człowiek, który posiada wolną wolę, odda ją w służbę złemu duchowi, wówczas szatan pochłania duszę do tego stopnia, że nie jest taki człowiek zdolny do pozytywnego myślenia, zgodnego z Chwałą i Wolą Bożą. Taki człowiek sam sobie pomóc już nie umie. Dlatego tak bardzo wołam i proszę, aby jak najwięcej dzieci pomogło Mi ratować dusze sposobami, jakie zna i jakie podaliśmy z Nieba.

Modlitwa, wstawiennictwo i zadośćuczynienie, jakie wnosicie modląc się za drugich sprawia, że niwelowana jest siła zła i złego ducha. Wolna wola uwalnia się ze złych mocy, a dusza dotychczas zamknięta przyjmuje przeobfitość Łask, jakie daję dla duszy.

Jak wiele takich Łask trzeba wyprosić Moim kapłanom i hierarchii. Jak bardzo wielu z nich przeżartych jest przez pychę i zarozumiałość. Tak bardzo niewielu ludzi modli się za duchowieństwo. Moi Aniołowie kończą oddzielanie dobrych od złych. Każdy, kto przeznaczony jest do życia wiecznego, otrzymał Mój Znak na swoim czole. Tym znakiem jest świetlisty krzyż.

Ci, co są oddani złu, oznaczy ich bestia swoim znamieniem. Człowiek w swym codziennym życiu staje się coraz bardziej zagubiony. Wielu nie wie, co czynić, a krzyże nasilają się coraz bardziej, a wiele z was słodkie dzieci, jęczy już pod jego ciężarem. Połączcie swój krzyż z Moim i czyńcie to w każdej chwili, aby nie uronić ani jednego cierpienia, które każde jest cenne i to bardzo, gdy jest poddane oczyszczeniu Mojej Niepokalanej Mamy.

Jak bardzo, jak bardzo kocham was słodkie dzieci, jak bardzo jest mi was żal, z powodu waszej drakońskiej wręcz głupoty i bezmyślności. Tak bardzo wielu z was jest uśpionych i nie zauważacie niszczącego działanie szatana.

Ukrywa się diabeł pod wieloma szyldami, a Ja chcę was uświadomić, uczulić na jego zgubne działanie. Przemawiam do serca każdego z was, lecz dlaczego Mnie nie słuchacie. Jak bardzo cierpi Moje Serce widząc tak wielką liczbę ludzi, która trafia na wieczne męki. Tak wielka liczba nie skorzystała z wielkiej Łaski, Łaski zbawienia i dlatego podałem nowe, wielkie naczynie, z którego chcę, abyście nim czerpali ze zdrojów zbawienia wiecznego. Czy zechcecie skorzystać?

Żywy Płomieniu, potwierdź prawdziwość orędzi i daj ludziom. Gdybyś tego nie uczynił, wielka odpowiedzialność spadnie na ciebie. Ponad cztery miliardy ludzi na sumieniu, to bardzo wielka odpowiedzialność. W tym już ostatnim czasie, ta Łaska jest jakby rzutem na taśmę mety.

Nie bądźcie dzieci leniwe, bo szatan będzie robił wszystko, aby przeszkodzić wam w ratowaniu dusz ludzkich, idących na wieczne potępienie. Kto z was, którzy kochacie, chciałby nieszczęścia kochanej osoby. Ja, wasz Bóg kocham was wszystkich ogromną, nieprzepartą Miłością. Pragnę dobra wszystkich Moich dzieci, także tych, którzy Mnie ponownie krzyżują. Jak wielki ból sprawia Mojemu Sercu utrata każdej duszy!

Gdyby nie wasza bezduszność i brak litości, przede wszystkim wielkie obrzydliwe lenistwo, to wielu z was byłoby uratowanych spośród tych, co idą na wieczne potępienie. Pomyślcie, czy ktoś z was chciałby smażyć się na wieki w piekle??? Chyba nie. Dlaczego wam nie pokażę piekła, nieba, czyśćca, byłaby większa wiara i wiele nawróceń? Tak to prawda, ale prawo, które zostało postanowione przed wiekami, nie pozwala na to. Każde stworzenie przeznaczone do Nieba ma przyjść przez próbę wierności. Gdy przechodziły ją Chóry Anielskie, część nie przeszła tej próby, lecz znaczna część tak. Teraz trwa wielka próba dla was ludzi. Każdy ją musi zaliczyć, lecz to wy sami teraz, decydujecie o własnym losie. Dlaczego musi być próba? Bo tak nakazuje Boża Sprawiedliwość. Nikt z tej próby nie był, nie jest i nie będzie wyłączony. Ja też tę próbę przeszedłem i Moja Święta Mama i Józef, Mój przybrany Tatuś. Powinniście słodkie dzieci wiele się modlić do Niego o pomoc i wstawiennictwo. W tych czasach jest On zapomnianym Świętym. Szatan uczynił tak, aby zapomniano o Świętym Józefie, gdyż dobrze wie, że wstawiennictwo Mojego Św. Opiekuna, św. Józefa ma wielkie i skuteczne znaczenie.

Bardzo pragnę, aby ożywił się duch w polskim Narodzie. To wy Polacy, jesteście w stanie rozniecić prawdziwą wiarę w narodach świata. Wy nie wiecie, jaką potężną siłą dysponujecie. Szatan uśpił czujność waszej hierarchii. Każdy zajmuje się wszystkim, tylko nie tym, co jest niezbędne, wręcz konieczne.

Miłość i czułość Moja nie ma granic. Szatan o tym dobrze wie i bardzo się śpieszy, aby zwieść jak najwięcej dusz na wieczne potępienie. Chcę od was miłości, nawet od tych słabych i opuszczonych przez wszystkich. Im bardziej ktoś jest grzeszny, tym bardziej na miłość zasługuje. Tak bardzo pragnę was umocnić Moimi Łaskami. Jednak wielu z was się wymawia.

Dlaczego gardzicie prawdziwym bogactwem, a wybieracie ułudę bogactwa, którym jest mamona i złoto. Pragnę, aby Rycerze Najświętszego Sakramentu podjęli modlitwę i ekspiację za nawrócenie całego świata. Niech każdy z was ofiaruje Mojemu Świętemu Sercu i Sercu Mojej Świętej Niepokalanej Mamy wszystkich grzeszników całego świata i w ich imieniu, oddajcie Mi przez Moją Mamę ich wolną wolę. Ponadto módlcie się tą modlitwą, którą podałem kilka dni temu.  Jeśli wysłuchacie Mojej prośby, to wielu ludziom zapewnicie zbawienie ich duszy.

Wiedz Żywy Płomieniu, że nie wszystko na raz mogę ci przekazać. Wszystko będziesz miał podawane etapami. Niczym się nigdy nie sugeruj. Słuchaj tego, co ci mówię, bo czasami wykonanie Mojej Woli odwlekasz w czasie. Musisz nauczyć się już teraz bezwzględnej precyzji i natychmiastowego posłuchu. Już wkrótce przekonasz się, jakie to będzie miało znaczenie.

Każde z was drogie dzieci musi nauczyć się doskonałej pokory i miłości. Nauczcie się słuchać bliźniego, jak najmniej mówcie, a bardziej słuchajcie. Nikim nie pogardzajcie! Gdy ktoś poprosi, to z miłości bliźniego udzielcie rady czy pomocy, o którą prosi bliźni. Kocham was wszystkie słodkie Moje dzieci i błogosławię wam mimo waszej niewdzięczności i umacniam was na drodze ku dążeniu do świętości w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Ufajcie!!!

 

 

 13 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                    Przekaz nr. 303

Proszę o znak, znak przyszedł.   

 Matka Boża.

Kocham cię Żywy Płomieniu i chcę, abyś pisał to, co Ja, Matka Boża chcę ci powiedzieć. Chcę, abyś zapanował bardziej nad swoimi emocjami. Dziś dzień Mojego Święta. W Niebie obchodzony jest jako święto „Rosa Mistica”, święto Róży Duchownej. Dziś, w samo południe przez jedną godzinę daję wiele, bardzo wielkich, specjalnych Łask. Czy wy słodkie dzieci światłości zechcecie z nich skorzystać? Trójca Święta używa tysięcy zasobów, aby zachęcić was, abyście wkroczyli i kroczyli drogą zbawienia. Szatan, nigdy nikogo nie wprowadził do Nieba. Natomiast bardzo się przyczynia do wzrostu waszej świętości, poprzez pokusy i próby, które człowiek dążący do świętości przechodzi.

 Ja jestem tą Matką, która w biedzie nie opuści swoich dzieci. Ja trwam przy was do samego końca. Szczególną Miłością i Troskliwością, jako Matka Ludzkości troszczę się o biednych zatwardziałych grzeszników. Do samej śmierci człowieka, usiłuję spulchnić glebę waszej duszy Łaskami Bożymi. Jak bardzo teraz potrzeba waszej pomocy dzieci światłości, aby jak najwięcej dusz wyrwać diabłu z jego szpon.

Sami widzicie jak bardzo wiele od was zależy, czy i jak pomożecie. Tak bardzo liczę na waszą pomoc. Tak bardzo wy, możecie pomóc, oddając swoją własną wolę do Mojej dyspozycji. Razem możemy o wiele, wiele więcej dusz uratować od wiecznego potępienia.

Jak wielu z was zauważa, kończą się kolejne orędzia, które trwały wiele lat. Jednak to nie koniec wołania, bo właśnie teraz nastąpi wysyp orędzi dla świata, a tysiące będą prorokować. Kończę błogosławiąc was słodkie dzieci światłości. Wiedzcie, że nawet Moje błogosławieństwo was umacnia. Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.  Ufajcie.

 

15 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                  Przekaz nr. 304

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus.

Pozwól Żywy Płomieniu, że dziś się posłużę tobą, aby przekazać Moje Słowa, Moją Świętą Wolę. Zechciej pełnić Wolę Bożą w pełni realizując Moje założenia i wskazówki. Nie są one ciężkie czy trudne. Wszystko da się wykonać przy odrobinie dobrej woli.

Jak bardzo pragnę, aby znalazła się, choć garstka wiernych mi dusz, która stale będzie Mi pomagać w zbawieniu dusz. Jak wiele wymaga od was pracy i samozaparcia, aby pomóc w zbawieniu innym duszom. Szatan robi wszystko, aby człowiek popadł w skrajne zniechęcenie i stagnację. Jednakże dysponujecie wolną wolą, którą wam dałem, oddając ją Mnie przez Niepokalaną Moją Mamę, zapewniacie Mi swobodę posługiwania się wami. Wiedzcie o słodkie dzieci, że jak dajecie Mi dostęp do dowolnego posługiwania się wami, daje to waszej duszy niewymierne korzyści, które w pełni poznacie dopiero w wieczności.

Tak bardzo pragnę współpracy was wszystkich. Szatan pobudza do złego postępowania, kogo tylko zdoła przekonać. W większości przypadków przekonuje z powodzeniem. Podpowiada on same złe rzeczy, sugeruje, wciska cały natłok różnych wyobrażeń. Człowiek zazwyczaj się nie broni, ani nie myśli o żadnej obronie, a wtedy ulega subtelnym planom i omamieniom demona i wciela w życie jego plan.

Wiedzcie o słodkie dzieci, ze nie dacie rady w samotnej walce z diabłem. Proście zawsze o pomoc Boga, o Łaskę skutecznej walki z diabłem. Dopiero, gdy dam wam taką Łaskę, zaczynacie skutecznie walczyć z hordami demonów. Łaska Boża sprawia, że atakowany przez diabła człowiek zaczyna stawiać opór złemu duchowi i ponadto człowiek zaczyna używać modlitwy ochronnej, która powoduje utworzenie specjalnej bariery, której szatan przekroczyć nie może.

Zachęcam was abyście codziennie tworzyli takie bariery nie tylko wokół siebie, ale również wokół innych dusz. Pragnę, abyście słodkie dzieci światłości nie zapomniały o modlitwie za dusze w czyśćcu cierpiące. One tak bardzo potrzebują waszej pomocy. Niektóre dusze są tam od bardzo dawna. Miejcie na uwadze, że prawie większość z was będzie w czyśćcu.

Bezpośrednio po chwilowym oczyszczeniu, przejdą do Nieba tylko bardzo nieliczni. Pamiętajcie, że Boża Sprawiedliwość działa bardzo skrupulatnie. Tyle ile wy za swego życia pomagacie duszom czyśćcowym, tyle i wy tej pomocy dostąpicie. Ofiary z miłości, są o wiele bardziej warte, niż ofiary dane z wyrachowaniem. Wyrachowanie jest grzechem przeciwko miłości bliźniego. Jak bardzo wielu z was słodkie dzieci świadomie popełnia ten grzech. Tak bardzo pragnę rozpalić we wszystkich waszych sercach miłość bliźniego. Tak wielu z was jest bezdusznymi.

Nie martw się o nic Żywy Płomieniu, Ja twój Bóg i Odkupiciel czuwam nad wszystkim. To tylko pozór, że nic się nie udaje i że wszystko się sypie. Gdy przyjdzie czas, sam dam ci odpowiednich pomocników, którzy z serca będą pomagali. Nie myśl o niepotrzebnych drobiazgach. Próbuj się trochę więcej umartwiać. Ty sam podejmuj niektóre decyzje dotyczące ciebie, lecz zawsze konsultuj się ze Mną. Jam Jest twój Pan i Bóg. Obiecałem ci pomóc i Słowa dotrzymam. Dola twoja wkrótce ulegnie radykalnej poprawie. Gdy przyjdzie czas, pomoc i pomocnicy sami się pojawią. Pamiętaj, ucz się ode Mnie postępowania i sprawiedliwości. Już wkrótce dam ci przeobfitość Łask i darów. Postępuj z nimi jak dotąd, po prostu rozdawaj je, na prawo i lewo. Pomagaj i bądź uczynny, zawsze się znajdzie coś do pomocy.

Pragnę, aby każde z was było praktyczne w swej miłości. Niczym nigdy nie wolno się załamywać. Ufać zawsze do samego końca. Nikim nie można gardzić, nawet jak widzicie zafajdanego pijaka, to pamiętajcie, że to Ja w nim cierpię i trzeba mu pomóc, jak nie dacie rady w inny sposób to, chociaż modlitwą, a to też będzie bardzo wiele w procesie zbawiania jego duszy.

 Zawsze, gdy kogoś widzicie, kto działa w spółce z demonem, zawsze takich ludzi oddajcie Mi, Mojemu Sercu przez Niepokalane Serce Mojej Świętej Matki i proście o ich zbawienie. Obiecuję, że każdy, kto poprosi Mnie w ten sposób, chociaż raz, to dusza ta nie pójdzie na wieczne potępienie. Jest to wielka Łaska, którą wam daję. Nie zmarnujcie tej Łaski, tej wspaniałej szansy dla wielu.

Jak wielka Miłość jest w Moim Sercu, a jak wielka oziębłość w waszym. Miłość Moja nie ma granic. Ile jeszcze każecie Mi czekać i prosić o to, abyście prosili za dusze, o ich ratowanie. Jeszcze w tym roku zacznie się chwiać światowa ekonomia. Niektórzy z tzw. „wielkich tego świata”, zdecydują się na wszczęcie konfliktów zbrojnych w wielu rejonach świata. Wpłynie to hamująco na upadek tejże ekonomii, lecz to tylko pozór. Huśtawka pogody będzie coraz bardziej dawała się we znaki wielu ludziom.

Pragnę, aby w każdym mieście Polski, podjęta była wieczysta adoracja. Pragnę, aby przynajmniej raz w miesiącu odbywały się w tych miastach czuwania nocne. Jest to wymóg czasu i potrzeby, bo dzięki temu nabożeństwu wielu będzie uratowanych od potępienia. Chcę, aby tę inicjatywę podjęli Rycerze Najświętszego Sakramentu. Tam gdzie R.N.S. jest więcej, niech grupa poprosi o kierownictwo jakiegoś w miarę pobożnego, aktywnego kapłana. Nie możecie działać poza Kościołem, lecz w Kościele.

Żywy Płomieniu w niedługim czasie podejmiesz dalsze działanie w celu ratowania Mojego Kościoła. Nie bój się, że czemuś nie poradzisz, czy nie będziesz umiał. Ja sam wraz z Moją Świętą Mamą, będziemy działać w tobie i przez ciebie. Pamiętaj jedno, nigdy nie działaj zbyt pochopnie, ani nie pozwalaj nikomu tak działać. Wiele z wybranych przekaźników będzie się buntować, poddając się ukrytej pysze szatana. Żywy Płomieniu jak dam ci znak abyś mówił, mów śmiało i otwarcie i na nic nie patrz. Nie zważaj wówczas, co mówi druga strona. Mowa człowieka będącego pod wpływem demona, jest jak poranione zwierzę rzucane drgawkami. Taki człowiek jest chory i wymaga stałej opieki, stałego leczenia. Żywy Płomieniu, słuchaj zawsze, co kto mówi, lecz nie działaj porywczo jak niegdyś. Nie można, bowiem nikogo sądzić z pozorów. Wszystkie ważne informacje zawsze dokładnie sprawdzaj. Naucz się ode Mnie sprawiedliwości. Ma być pełna i zawsze do końca.

 Wiele dzieci Bożych pragnie wyzdrowienia ciała, chciałaby w ogóle nie cierpieć. Pamiętajcie o naczelnej zasadzie Sprawiedliwości Bożej względem człowieka, bez cierpienia nie ma zbawienia. Postarajcie się słodkie dzieci pokochać cierpienie i swój krzyż. Dzięki cierpieniu, krzyżowi, kiedy łączycie go z Moim Świętym Krzyżem i dajecie go Ojcu Przedwiecznemu przez Niepokalane Ręce Mojej Kochanej Mamy, to w ten sposób wasz krzyż, pomaga Mi zbawić wiele dusz od potępienia wiecznego. Nikt z żyjących w tej chwili na ziemi nie może się uchronić przed cierpieniem. Wszyscy teraz cierpią, lecz czy wykorzystacie to cierpienie pozytywnie, czy będziecie przeklinać swój krzyż, zależy tylko od was. Dlatego, abyście zawsze podejmowali właściwe, słuszne decyzje wam dziś błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.  Ufajcie MI bezgranicznie!.

 

 

 16 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                               Przekaz nr. 305

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża.

            Kochany synu Żywy Płomieniu, ufaj Bogu, ufaj swej Świętej Mamie i zawsze poddawaj się ochotnie Woli Bożej. Pisz to co mówię, bo czas nagli. Nie martw się, że coś ci nie idzie, to tylko pozór. Szatan robi swoje, lecz już wkrótce zmuszę go sama, aby ustąpił i z tego pola. Pozwól, że będę cię rozwijała i umacniała pod każdym względem. Żywy Płomieniu ufaj i zawsze natychmiast wypełniaj wskazówki, jakie ci daje Mój Boski Syn, Jezus Chrystus i Ja. Ociąganie się z ich realizacją powoduje, że są skutki uboczne różnego rodzaju. Tak i w ten sposób, możesz zaprzepaścić wiele Łask i darów, które ci daję.

Bardzo wiele dzieci światłości popadło w marazm, stagnację z powodu próby, jaką musiał dać światu Ojciec Przedwieczny. Wiedzcie słodkie dzieci, że każde z was może pomyślnie przejść wszystkie próby. Potrzebna jest jednak do tego, współpraca waszej wolnej woli. Nie możecie bez przerwy odrzucać krzyż i Bożą Wolę. Musicie to wszystko przyjąć bez szemrania i bez oporów.

Nie łatwo wam przyjdzie wytrwać w tym, lecz, od czego macie Mamę Niebieską, gdy zawołacie, zawsze wam pomogę. Nie zawsze mogę działać natychmiast, niekiedy człowiek musi wiele poczekać. Każde dziecko Boże musi wyrobić w sobie wiele cnót i je rozwijać. Ja wasza Niebieska Mama zawsze wam pomogę, o ile to, o co prosicie, nie sprzeciwia się Woli Bożej.

Jednak chcę, abyście nauczyli się dziękować za wszystko, co otrzymujecie, nawet za każdą drobnostkę. Dziękczynność jest bardzo pozytywną cechą, tak bardzo rzadko spotykaną dziś u ludzi. Wiedzcie o słodkie dzieci światłości, że dziękując, ściągacie na siebie Boże przebaczenie i otrzymujecie zawsze za Moim pośrednictwem bardzo wiele Łask Bożych.

Bardzo niewielu pamięta o swoim Aniele Stróżu i o Aniołach w ogólności. Ja sama, pobudziłam w tobie Żywy Płomieniu to nabożeństwo do tych czystych duchów, waszych pomocników. Oni są już dawno, licząc po ziemsku, po swych próbach. Ci, którzy przeszli próby, obecnie pomagają wam w lepszym życiu i robią, co mogą, aby pomóc wam w maksymalnym uświęceniu waszego życia. Jak bardzo niewielu z was w ogóle zauważa ich istnienie. Jak wiele im zawdzięczacie, lecz wdzięczność wasza jest tak marna.

Jak zauważyłeś Żywy Płomieniu, Aniołowie pomagają ci bardzo wydatnie w granicach wyznaczonych im przez Dobroć i Miłosierdzie Boże. Proś o wszystko, co zgodne jest z Wolą Bożą, a otrzymasz. To dobrze, że ich pozdrawiasz w ten sposób, Oni, jak również i Ja mamy o wiele większe możliwości działania i to zawsze wykorzystujemy. Jednakże i ty jeszcze za mało dziękujesz, choć robisz to dość często.

Pamiętajcie słodkie dzieci o stałym swoim rozwoju. Pracujcie stale nad swoją świętością, a Ja Matka Wszelkiej Świętości, pomogę wam w jej aktywnym rozwoju. Pracujcie aktywnie nad swoją pokorą, a Ja, jako Matka Wszelkiej Pokory, pomogę uzyskać wam ją w najwyższym stopniu. Pracujcie aktywnie nad swoją i innych miłością do Boga i bliźniego, aby pałała nader aktywnie, a Ja Wasza Niebieska Matka, jako Matka Czystej Niepokalanej Miłości pomogę wam ją rozwinąć do granic waszych możliwości i tylko od was słodkie dzieci zależy, czy dopuścicie do tego wszystkiego, czy zablokujecie się na wszystko.

Ja pragnę, aby jak najwięcej dzieci dobrej woli, podjęło się wspólnej modlitwy za ratowanie kapłanów. Już wkrótce za swoją pychę i krnąbrność będą bardzo upomnieni. Bóg dopuści, aby byli zdziesiątkowani, bo wielu z nich czeka męczeństwo. Abyście wszyscy wytrwali błogosławię wam dziś w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie.

 

 

18 Lipca 1998 r. Biała Podlaska                                                                                  Przekaz nr. 306

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, mówię do ciebie Żywy Płomieniu, a ty słuchaj i zapisuj te Słowa, bo tak ci się godzi. Posiądź pełnię Bojaźni Bożej oraz Mądrość Bożą, bo gdy oprzesz się na swej ludzkiej, to zginiesz marnie. Pozwól, abym mógł cię prowadzić i inspirować tak, jaka będzie potrzeba. Nachyl ku Mnie swe ucho, a nie gardź swoim Bogiem. Chcę, abyś działał ściśle według powierzonych ci instrukcji. Są one jasne i klarowne. Żywy Płomieniu jak widzisz sam, gdy brak jest Mojego błogosławieństwa, na nic się nie zdaje twoja szamotanina. Zaufaj Mi w pełni i pozwól działać w tobie i przez ciebie Mojej Łasce. Łaska Moja sprawi to, że będziesz bardzo skuteczny. Jednakże zważ, że szatan jest bardzo potężny i sam nie dasz rady. Pozwoliłem demonom, aby cię gnębiły i wypróbowywały. Zdaj sobie sprawę ze swojej słabości i staraj się ją pokonać. Tych słabości skumulowało się aż kilka. Nie bój się Żywy Płomieniu, Ja sam ci pomogę. Pozwalam ci zauważyć błędy w innych przekazach. Wykorzystaj ten dar prawidłowo.

Już wkrótce, świat otrzyma surowe napomnienie. Odczują je wszyscy bez wyjątku. Jak bardzo wielka jest Miłość Boga, o tym przekonacie się dopiero w wieczności. Dlaczego tak bardzo, prawie każdy człowiek, tak bardzo rani Bożą Miłość swoją pychą i brakiem zrozumienia. Chcę, aby każde z was podjęło zadanie, które mu wyznaczyłem już przed wiekami. Wszystko zmierza do wielkiej bitwy dobra ze złem, do wielkiego Armagedonu.

Będę powoli gasił ducha proroków. Przekazy już zaczęły powoli zanikać. Jednak tuż przed samym końcem, nastąpi wielki wysyp proroctw i proroków. Dbajcie o swoją świętość, bo możecie ją rozwinąć w sposób radykalnie maksymalny. Tak bardzo pragnę rozwoju świętości was wszystkich. Chcę abyście tylko oddali swoją wolną wolę i nie hamowali Mojego Świętego działania w was i przez was.

Niech nikt z was nie myśli źle o swoim Bogu. Ten obecny czas, jest czasem obfitych prób. Wielu z was popełnia bardzo wiele błędów. Ja wam wszystkie wybaczę, gdy poprosicie o ich wybaczenie. W tym właśnie czasie podjąłem pewną formę waszej edukacji, przez wiele pouczających i uświadamiających orędzi. Były i będą one dawane przeze Mnie, przez Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa i przez Maryję. Jak będziecie je uczciwie rozważać i uważnie czytać, wiele wniosą do waszego życia duchowego.

Wielu z was myśli, że mając stygmaty i inne wielkie charyzmaty, będziecie bardziej świętymi, bardziej znanymi, bardziej poważanymi. Takie myślenie to rodzaj pychy. Nic bardziej błędnego. Owszem, wiąże się to z wielkimi charyzmatami, lecz stygmaty, to przede wszystkim dar wielkiego cierpienia. Nie każdy to wytrzyma. O takie dary nie należy prosić. Dar stygmatów i wszystkich z nim powiązanych darów, proponuje niektórym Mój Syn Jezus. Niektórzy przyjmują, niektórzy odrzucają, bo to jest wasza wolna wola. Niekiedy bywa ten dar dawany nieświadomie, nieświadomym. Za wszystko jednak nauczcie się Mi dziękować.

Wielu z was już wkrótce pocznie odczuwać wielkie osamotnienie. Szatan pogrążać będzie wielu w rozpaczy z różnych powodów. Nic co jest stworzone, nie jest warte, aby było powodem rozpaczy. Rozpacz jest rzeczą bardzo złą, wręcz demoniczną. Rozpacz jest skrajną odmianą gniewu, a więc grzechu. Smutek jest czymś innym niż rozpacz. Smutkowi także nie wolno się poddawać w nadmiarze. Nadmiar smutku prowadzi do rozpaczy, gniewu i wielu innych skrajnych złych uczuć. Bardzo pragnę rozwoju bezgranicznej ufności, która prowadzi do wielkiej nieogarnionej miłości bez granic.

Żywy Płomieniu, powstrzymaj się od niepotrzebnych rzeczy. Bądź bardziej obiektywny w ocenie. Pozwól działać Mnie w tobie i nie hamuj Mojego działania swoimi inicjatywami. Ja sam powiem ci, co powinieneś uczynić i kiedy.

Niech każde dziecko Boże, gdy widzi jak ktoś grzeszy, mimo licznych swoich win upomni go, aby nie zaciągało winy i kary z powodu bliźniego. Podejmijcie modlitwę o nawrócenie grzeszących. Pragnę, aby jak najwięcej ludzi dobrej woli wstąpiło do Rycerzy Najświętszego Sakramentu. Pragnę wielkiej modlitwy, wielkiego wynagrodzenia ze strony Rycerzy. Nie martwcie się o szczegóły działania, chcę od was gotowości do działania i wypowiedzenie twardo nie szatanowi. Walka ta ma być walką rzeczywistą, nie pozorną.

Nie możecie sobie pozwolić na pielęgnowanie swoich słabości, zechciejcie więc pokonać je. Bardzo pragnę, aby jak najwięcej z was słodkie dzieci wynagradzało Bożej sprawiedliwości. Jak wiele zła obciąża całą ziemię. Pragnę was poinformować, że wielu z was w tej chwili czytających będzie męczennikami i to już niedługo. Wielu z was słodkie dzieci światłości, nie mówiąc już nawet o tych dzieciach niewiernych, przestała wierzyć w Słowo, które zostało podane przez wielu Moich proroków, tych dawnych i tych współczesnych. O nierozumni, czyż Ja nie Jestem waszym Bogiem, Jahwe? Czyż nie mogę czynić, co zechcę i kiedy zechcę?

Boża Sprawiedliwość miała runąć już w 1980 roku. Spytacie, dlaczego nie runęła, nie wypełniła się? Otóż tylko dlatego, że uprosiła to Maryja, Matka Mojego Boskiego Syna. Do tego dołożyła się modlitwa oraz wynagrodzenie wielu Świętych i błogosławionych oraz tej garstki wiernych zadość czyniących dzieci światłości. Jednak szatan domagał się, aby przesiać i wypróbować tych wiernych.

 Pośród tylu prób spora liczba już odpadła, przybyło niewielu nowych. Sprawiedliwość Boża nie jest równoważona, a poza tym, wszelkie proroctwo, to prawdziwe musi się wypełnić. Owszem, wiele z proroctw jest wstrzymanych, a inne odwołane. Ich wykonanie będzie wstrzymane z powodu modlitwy i zadośćuczynienia. Jak widzicie o słodkie dzieci światłości, wiele jeszcze możecie uzyskać, wyprosić. Dałem do tej pory wam, tak wiele szans i Łask, że gdyby w Sodomie i Gomorze działy się podobne rzeczy, dawno by się wszyscy nawrócili.

Szatan przechodzi samego siebie w wymyślaniu nowych, bardziej przewrotnych i perwersyjnych środków wabienia i kuszenia. Jak sami widzicie, szatan ogromnie rośnie w siłę, lecz i Ja nie zostawiam was całkiem sierotami, bo daję wam ogromne Łaski, tak wielkie i potężne jak nigdy dotąd ich nie było i nie będzie. Od was słodkie dzieci tylko zależy czy wykorzystacie wszystkie okazje, czy je utracicie na zawsze.

Jeszcze w tym 1998 roku, wiele się wydarzy, a niektórzy przejdą na drugą stronę, na rozliczenie przed Mój tron. Wyrok będzie iście sprawiedliwy. Czy nie wiecie, że Ja Jestem Bogiem Wszechwiedzącym i Wszechwidzącym? Do końca nie zrozumiecie tych Moich przymiotów. Poznacie je dopiero w pełni w wieczności. Tak bardzo pragnę usłyszeć od was wszystkich słowa pragnienia, chcę być świętym, bardzo świętym. Tak niewielu to Mi mówi, a jeszcze mniej pozwala Mi w sobie działać, swojemu Bogu tak, jak chcę i pragnę.

Wielu deklaruje się tylko słowami, lecz gdy przychodzi lada cierpienie, czy ucisk, zaraz biadolą za to, co mnie spotkało. Za jakie moje grzechy? O biedni, bezmyślni głupcy. Jak bardzo jest MI was żal. Zbyt wielu z was czci Mnie swymi obłudnymi wargami. Serca ich są dalekie od Mych spraw i ode Mnie. Dlatego powiadam wam, jeśli się nie opamiętacie i nie nawrócicie sercem, marnie zginiecie w piekielnych odmętach. Zbyt wielu z was czyni faryzejski pozór, na pokaz, dlatego dłużej nie ścierpię obłudy, a twarz Mą odwrócę od was. Jak długo Mam wołać do was! O jak twarde i harde karki wasze, pełne pychy i zniewolenia. Opamiętajcie się póki czas i pora, bo już wkrótce, Aniołowie wykonawcy Sprawiedliwego Gniewu Bożego, zetną was bez litości swoim mieczem, który jest mieczem Bożej Sprawiedliwości.

Nikt, kto czyni sprawiedliwość nie musi się o nic obawiać. Zaiste, kończy się czas szatana, przy końcu będzie się jeszcze rzucać spazmatycznie na wszystkie strony, lecz wy słodkie dzieci światłości, które stale czuwacie nad wszystkim, nie obawiajcie się, bo sprawiedliwość Boga jest prawdziwa i ominie człowieka sprawiedliwego.

Niech nikt już nie szuka sprawiedliwości w rządach ziemi, bo będzie jej coraz mniej. Całe prawo i prawodawstwo przejmie na bardzo krótko Antychryst. Strzeżcie się, bo moc złego ducha jeszcze nie słabnie. Czuwajcie do końca, dopóki wam znać nie damy, przenosząc was do Nowej Ery, gdzie już wszystko jest ukończone i przygotowane. Najprostszy i najlepszy opis znajdziecie w Apokalipsie. (Ap.22).

Wielu spośród Moich mistyków pozwoliłem na widzenie Raju, na przebywanie w Nim, a tylko nielicznym na przyniesienie z Niego niektórych drobiazgów. Potwierdzeniem prawdziwości twoich przekazów będzie dla ciebie dar, o którym marzyłeś, Różaniec ofiarowany ci przez Niepokalaną. Noś go zawsze na szyi. Będziesz mógł przy jego pomocy działać liczne cuda i znaki. Traktuj to jednak jak zwykły Różaniec i staraj się zawsze wzniecać u rozmówców wielką, płomienną, prawdziwą wiarę.

 Pamiętaj Żywy Płomieniu, że Ja patrzę bez przerwy na ciebie i widzę każdy twój ruch, każdą twoją myśl i wyobraźnię. Staraj się o tym pamiętać stale i tak zachowywać, jakbyś Mnie stale oglądał. Nie będzie to zbyt trudne, gdy będziesz stale skoncentrowany. Pamiętaj, proś zawsze codziennie rano Mnie o ułożenie ci dnia oraz doskonałą organizację. Proś Mnie również, abym to Ja sam załatwiał wszystko, używając twojego ciała, jako narzędzia.

Tak mogą postępować wszyscy. Jest to wyższy stopień wtajemniczenia współżycia ze swym Stwórcą. Proście w ten sposób: Ojcze Przedwieczny, Tatusiu Najlepszy, oddaję Ci dziś moją wolną wolę, przez Niepokalaną. Czyń ze mną, co chcesz i kiedy chcesz. Chcę być Twoim doskonałym narzędziem w Twym ręku. Użyj mnie jak chcesz i kiedy chcesz. Zgadzam się na wszystko, co z Twojej Ręki pochodzi. Ty sam moim ciałem i moją duszą realizuj plan, który przed wiekami założyłeś. Ufam Ci bezgranicznie, jak tylko dusza ufać Ci może. Niepokalana Dziewico, pomóż mi w tym. Amen.

 Zapewniam, że każdy, kto choć raz tę modlitwę odmówi, pozyska nieskończone Łaski i pewność, że nie dopuszczę, aby zbyt nisko upadł i popsuł Mój Plan Zbawienia. Tę modlitwę należy odmawiać klęcząc, (kto może). Jest to kolejna wielka obietnica, którą daję przez ciebie Żywy Płomieniu. Dotyczy ona jednak każdej pojedynczej duszy chętnej prawdziwie, do pełnej współpracy z Bogiem. Tak bardzo pragnę, abyście podjęli wołanie Miłości waszego Boga.

Żywy Płomieniu mam w zanadrzu wiele specjalnych Łask, które będę, co rusz przekazywał przez ciebie. Martwisz się o możliwość realizacji tego wszystkiego?  Otóż dopuściłem do tego, aby ci szatan przeszkadzał na wszelkie możliwe sposoby. Wiedz, że Ja, twój Bóg, chcę cię jeszcze wiele nauczyć. Chcę, abyś był bardziej konsekwentny i wymagający dla siebie. Punkty Ducha Świętego dane tobie są dobre, a Ja chcę, abyś je systemowo wcielał w życie. Ja Sam przez Niepokalaną będę cię inspirował do wszystkiego. Przede wszystkim naucz się wymagać zarówno od siebie jak i od innych. Nie żałuj nikogo, mów prosto z mostu, nie używaj żadnych zawiłości, NIGDY!!! Zawiły i pogmatwany jest zawsze diabeł, demon.

Jeśli jakieś dziecko światłości czegoś nie rozumie, niech zwróci się o poradę do mądrzejszego. Jeśli nikt nie może wybrnąć z problemu, zostawcie go ad akta i proście Ducha Świętego, o światło w rozwiązaniu tego problemu. Nigdy nie przeładowujcie swej głowy nadmiarem trosk i kłopotów. Starajcie się zawsze wszystko układać i systematyzować, a wszystkie problemy tak układać, aby nie powstała luka, jak również, aby nie było przeładowania. Przeładowanie grozi tym, że może wszystko paść, a wówczas nic nie pójdzie dalej.

Zawsze zajmujcie się sprawami najbardziej ważnymi w tym momencie.  Działajcie według pewnych reguł i planów. Zawsze na pierwszym miejscu stawiajcie plan i sprawy Boże i zbawienia. Dopiero później: rodzina, praca, a prywatne na samym końcu. Gdy tak będziecie wszystko układać, zawsze będziecie zyskiwać Boże, pełne błogosławieństwo. Kocham was słodkie stworzenia i pragnę pełnej i szczerej miłości od was. Dziś chcę was umocnić pełnią Mojej Miłości. Dlatego wam dziś błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Ufajcie bezgranicznie!!!

 

 

 19 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                 Przekaz nr. 307   

Proszę o znak, znak przyszedł.   

 

Jezus Chrystus.

            Jam jest Jezus Chrystus, Żywy Płomieniu kocham cię i pragnę się tobą posłużyć, aby przekazać dalszą Wolę Bożą. Jak bardzo wielu spośród was dzieci światłości jest uśpiona, pośród tylu zagrożeń, nie widzą żadnego. O jak srogie będzie ich przebudzenie! Zbyt wielu, zbyt chętnie idzie na łatwiznę, na dogadzanie sobie, nie podejmuje żadnego trudu, nawet informacji i przyjęcia prawdy, a w takim stanie znajduje się ponad cztery miliardy spośród sześciu. Ta część jest mocno przegniła i należy to przeciąć, lecz Ja i Moja Mama, będziemy próbowali ich do końca reanimować.

Drogie dzieci, jak bardzo was kocham i tak bardzo pragnę, abyście Mi pomogli swoją modlitwą, wynagrodzeniem i ekspiacją. Niedawno podałem pewną modlitwę, jako naczynie. Czy zechcecie ją wykorzystać, jako ochronę, na te ostatnie dni przeciw demonowi? Jak bardzo was kocham i pragnę, abyście przekazywali tę miłość jeden drugiemu. Czy ofiara Mojej Wielkiej Miłości ma być jałową dla was? Jakimi Słowy prosić was mam, abyście usłyszeli i zaniechali waszego zgubnego działania. Ja nie chcę, aby Moja Miłość szła tylko w jedną stronę. Tak bardzo pragnę od was przemiany waszego ducha i całego życia.

Szatan wtargnął do głębi wielu waszych serc i już nie musi się nawet zbytnio maskować. Mało, kto teraz troszczy się i pielęgnuje swoją duszę. Jeszcze rzadziej ktokolwiek zabiega o zbawienie duszy drugiego człowieka. Szatan sugeruje człowiekowi, aby się wyluzował, żył na luzie. Dobiera się już nawet do małych dzieci. Sprawia, że dzieci zaczynają się buntować, są krnąbrne, nieposłuszne i sprawiają wiele kłopotów wychowawczych. Starsze dzieci, które się nazywa młodzieżą, idą dalej, alkohol, narkotyki, seks wraz z jego grzesznymi rodzajami, grzeszna moda i wiele temu podobnych. Szatan wprowadza te rzeczy do duszy człowieka bardzo delikatnie. Większość starszych i młodszych niczego nawet nie zauważa, a z czasem staje się wszystko normalne.

Szatan pochłania ludzi, coraz bardziej zwodząc ich czujność, wręcz prowadzi człowieka w jego grzechach, w bezmiarze grzechów. Człowiek po kolei traci miłość, czujność, słuch, wszystko. Jak temu wszystkiemu zapobiec?

 Sposoby i środki są proste, ale bardzo skuteczne. Trzeba pokuty, wynagrodzenia i wiele, wiele modlitwy. Używać należy wody święconej egzorcyzmowanej oraz nosić nawet po kilka medalików i szkaplerzy w tym Św. Benedykta. Sposoby walki podawane były na przestrzeni lat Żywemu Płomieniowi. Już niedługo pozwolone będzie wydać Żywemu Płomieniowi jego orędzia, a wówczas każdy znajdzie lekarstwo na swoją bolączkę.

Problem jeszcze jest w tym, że człowiek stał się bardzo niecierpliwy i bardzo leniwy. Każdy chciałby, aby wszystko przebiegało jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Niestety, tak nie można. Boża Sprawiedliwość musi funkcjonować stale. Słodkie dzieci, przez to wszystko, co na was dopuszczam, chcę was nauczyć prawdziwej miłości i pokory. Bez tych dwóch cnót, nigdy nie zyskacie żadnej innej Łaski.

Człowiek brnie w swych grzechach, zaczyna być mu dobrze z nimi, nie walczy, poddaje się i upada całkiem. Szatan stał się bardzo zuchwały, bo zdołał namówić wielu, nawet w Polsce (Mojej umiłowanej) do zabawy i wszeteczności w dzień Mojej Okrutnej Męki i Śmierci, to jest w piątek. Jak bardzo rani Mnie ta zuchwałość.

Tu już nawet nie reagują kapłani, którzy powinni napominać grzeszących bez przerwy. Sami się upajają w różnych nieprawościach i ciągną za sobą innych. Wołam, więc i wołam do końca o pomoc w ratowaniu zagubionych dusz. Kto pomoże ratować Mój Kościół, Moje owce. Tak duża liczba owiec pędzi ku urwisku, ku przepaści. Pasterze też jakby spali i śpiąc gonią sami na łeb, na szyję, w tę samą piekielną przepaść. Pomóżcie Mi wszystkich obudzić i skierować na właściwą drogę, na właściwy szlak. Wyznacznikami prawdziwej drogi i prawdziwego szlaku, były, są i będą normy Mojego Prawa, Przykazania Boże i Kościelne oraz naczelne prawo, które Ja Sam wam zostawiłem prawie 2 tysiące lat temu, jest to Prawo Miłości.

Dlaczego nikt prawie już nie wie, co to jest prawdziwa miłość? Dlaczego dzisiejszy człowiek, miłość kojarzy z seksem? Miłość, a seks to dwie różne sprawy. Seks w małżeństwie jest czymś naturalnym i dobrym. Lecz i w małżeństwie mogą grzeszyć seksem, gdy używają go w zły sposób. Grzechem jest wylewanie nasienia na zewnątrz, jak również współżycie w nienaturalny sposób (tzw. miłość francuska, grzechy sodomskie). Grzechem wielkim jest wszelka antykoncepcja i sterylizacja. Miłość zaś, to nie jest to płoche, aczkolwiek miłe uczucie, lecz zdolność do poświęcenia jedno drugiemu i uczynienia wszystkiego, co dobre drugiej osobie. Nie bądźcie pustosłowni. Pamiętaj człowieku, że za puste słowa cierpieć będziesz ciężko w czyśćcu. Tak bardzo pragnę, abyście podjęli to wołanie Bożej Miłości, o ratowanie dusz od ognia piekielnego. Pamiętajcie, że nikt nie jest wart wiecznego potępienia, a każdy, kto tam idzie, sam tak wybiera w chwili śmierci. Na dobry wybór, na dalszą drogę dziś błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie Mi bezgranicznie!

 

21 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                    Przekaz nr. 308

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus.

            Jam jest Jezus Chrystus, pisz Żywy Płomieniu Moją Świętą Wolę. Kocham cię niezmiernie i pragnę twej podległości. Pisz Moją wolę i działaj tak, jak ci na to pozwolę. Nieś miłość i pokój wszędzie tam gdzie zdołasz, a nie siej nigdy nikomu niepewności, czy innych złych uczuć. Już wkrótce będziesz działać, bo dam ci taką możliwość.

            Nie zawsze Moje Słowa muszą się wam podobać, prawda niekiedy może zaboleć, ale końcowy rezultat jest zawsze pozytywny.

 Pragnę, aby już nigdy pod żadnym pozorem, żadne dziecko nie dało się wciągnąć w matnię kłamstw. Wszelkie kłamstwo i oszustwo gubi całego człowieka. Tak bardzo pragnę waszej stałej, cierpliwej współpracy z Łaską Bożą. Nie warto angażować się w tej końcówce czasu w obozie wroga, szatana. Jak bardzo potrzeba wielkiego ożywienia w Moim Świętym Kościele, który od dłuższego czasu mocno gnuśnieje. Pragnę głębokiego ożywienia jego wszystkich poziomów. Potrzeba zaś wielkiego zaangażowania moich owieczek, które chcą pełnić Moja wolę.

Pragnę, aby się sami organizowali w grupy pod pełną inspiracją Ducha Świętego. Chcę modlitwy za duchowieństwo w szczególności. Bez tej modlitwy niewiele będziecie mogli zdziałać. Chcę, aby wszystkie Moje dzieci światłości w pełni mi zaufały i nie pozwoliły się zbić z tropu pokrętnemu oszustowi, którym jest diabeł, szatan.

Diabeł chce uniemożliwić pełne Boże Działanie. Szatan uczyni wszystko, aby zdobyć pełną kontrolę nad wszystkim. Jedną z jego chytrych pułapek, które są bardzo groźne i aktywne, jest nadmierne intelektualizowanie wszystkich i wszystkiego. Ja wam daję czyste i bardzo proste wskazówki do wykonania i chcę, abyście tylko wykonywali wszystko według Bożego planu, a resztę zostawcie swojemu Bogu.

Tak bardzo pragnę rzeczywistego oddania się Mnie was, wraz z waszą wolną wolą. Ten akt, pozwoli udzielić wam i waszym rodzinom krocie Łask Bożych oraz uratować wiele dusz od jeziora ognia i siarki. Coraz większe ciemności zapadają nad całym światem. Szatan pochłania i ogarnia coraz więcej. Jednak tak być nie musi. Obecnie wszystko od was zależy słodkie dzieci światłości.

Szatan stał się okropnie natrętny swą natarczywą, wabiącą, kuszącą pokusą. Trudno się jest opanować. Dlatego bardzo cenię, każdy wysiłek, każdą najmniejszą pomoc w walce z hordą szatanów. Ja doskonale wiem, że jest wam bardzo ciężko i źle, lecz innej drogi do Nieba nie ma, niż droga cierpień i krzyża. Ja już ją przed wami przeszedłem i przygotowałem wam miejsca. Teraz oczekuję na was z Miłością, z utęsknieniem.

Ciągłe fale pokus i omamień zalewają całą ziemię, nie szczędząc nikogo. Każdy człowiek może się uświęcić w tym czasie bardziej niż kiedykolwiek. Teraz trzeba tylko zgody waszej wolnej woli i dopuszczenia swojego Boga do działania w was, w pełni. Łaska Boża sprawia, że człowiek uodparnia się na wszelkie pokusy i na ich zgubne podstępne działanie. Pracować nad sobą i czuwać, człowiek zawsze musi, dopóki żyje na tym padole. Tak wiele zostało powiedziane w tym temacie do tej pory. Tak wiele Łask dałem ludziom całej ziemi i wszystkich wieków.

To pokolenie jest wielokroć gorsze od Kainowego. Tak bardzo Miłość woła o waszą miłość. Kiedy zechcecie zauważyć Moją Miłość. Nauczcie się rozpoznawać i walczyć z szatanem. Jak bardzo leniwi jesteście i zaślepieni. Zechciejcie spojrzeć i otworzyć oczy i dostrzec całą jego brzydotę. Udaje się szatanowi nakłonić wielu do niesprawiedliwego sądu i sądzenia. Co gorsze, że ulegają temu popędowi nawet wybrane dzieci, sądząc, że Ja działam jak kat czy chirurg, wycinając, niszcząc, tak jak postępuje się przy przecinaniu wrzodu. Pomyłka, to nie są Moje Słowa, to szatan chytrze się wśliznął poprzez wrota pychy i samouwielbienia. Są to wielkie wrota. Ci, co cierpią od tych mych sług, niech wiedzą, że to jest próba szczególna i szkoła pokory. Jednakże nigdy nie kierujcie się czyjąś błędną oceną, lecz zawsze swoim sumieniem. Diabeł wykorzystuje zawsze wszystkie sytuacje, sposoby, aby przynajmniej pognębić niektórych. Jak bardzo wielu udaje się jeszcze mu zwieść.

Bądź świadomy Żywy Płomieniu, że szatan uczyni wszystko, aby ciebie zniszczyć i misje, które ci dałem. Ufaj jednak i nie martw się tym, bo czuwam, by nie uczynił ci nadmiaru szkody. Doświadczyłeś wiele opieki z Mojej strony, prowadzenia, chcę abyś stale wypełniał Moje wskazówki. Nie sugeruj się ludzką mową, choćby podszywała się pode Mnie. Pamiętaj, gdy masz wątpliwości w czymś, zawsze Mnie pytaj. Gdy chcesz uzyskać dla siebie potwierdzenie, udzielę ci je przez Moje inne wybrane dzieci. Nie czyń na razie nic, w żadnym kierunku, bo to nie pochodzi od działania Boga. Otrzymujesz krótkie, jasne wskazówki. Chcę, abyś je wykonywał. Słuchaj zawsze, kto co mówi, lecz o zdanie końcowe pytaj Mnie. Ja zawsze ci odpowiem. Nie czyń nieprzemyślanych zakupów. O każdą drobną rzecz pytaj Mnie, a Ja zawsze dam ci dobrą odpowiedź.

Słodkie dzieci, wielu z was powie, że też chciałoby odpowiedź ode Mnie na swoje liczne bolączki i problemy. Otóż, otwórz po odmówieniu Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu, Pismo Święte na stronie, która wam się otworzy metodą, chybił trafił. Zawsze znajdziecie odpowiedź na swoje problemy. Ja działam zawsze z jednakową siłą na wszystkich.

Kocham was, jak tylko można sobie wyobrazić, ale chcę i pragnę, także od was czułej miłości. Ciemne chmury coraz bardziej pokrywają całą zamieszkałą ziemię. Ziemię cywilizacji śmierci, którą się staliście. Ból i krew zadajecie Mi swoimi grzechami, swoją bezmyślną głupotą.

Dlaczego tak bardzo jesteście naiwni i bardzo łapczywie słuchacie słów szatana, a ze wzgardą odrzucacie Słowa, które Ja wypowiadam. Rada szatana jest radą bardzo zwodniczą. Nie bądźcie tacy naiwni i sprawdzajcie zawsze to, co mówi szatan i nie ulegajcie jego ciemnym wpływom. Szatan chce wam wmówić, że nie ma grzechu, nie warto więc się trudzić, aby z nim walczyć. To, co istnieje jest tylko inną formą bytu, działania. Nic bardziej zwodniczego.

Każde z was powinno stale się uświadamiać w zakresie życia Bożego. Boże życie należy maksymalnie rozwijać. Paliwem życia Bożego jest modlitwa, dobre uczynki, pobożna lektura. Tej ostatniej jest bardzo wiele, aby tylko chciało się wam czytać. Przede wszystkim chcę, abyście stale czytali prawdziwe objawienia i Pismo Święte. Jedno i drugie nie wyklucza się wzajemnie, a wręcz przeciwnie, wzajemnie się uzupełnia. Pismo Święte jest już kanonem zamkniętym. Nic nie wolno do niego dodać, ani odjąć, kto to uczyni, winien jest wielkich kar i plag.

Nikt ani nic, nie jest w stanie zabronić Mi przekazywania Mojej Świętej Woli. Ufajcie słodkie dzieci i nie dajcie się zwieść szatanowi i jego sługom. Licznie będą oni atakować Kościół Boży i jego sługi. Jak bardzo wściekły jest szatan na ludzi działających w jedności. Każdą silną grupę będzie próbował szatan rozbić. Czuwać musicie stale, bo bestia nie śpi. Stale okrucieństwa szykuje szatan tym, którzy będą wierni Słowu Bożemu.

Dni wielkiej grozy zbliżają się wielkimi krokami. Wielu będzie przerażonych czytając te Słowa. To nie jest Moim celem. Dopóki jest jeszcze trochę czasu, chcę abyście się przygotowali do tych ciężkich i trudnych dni. Moja Mama i Ja, wołamy bardzo długo, lecz dusze wasze są głuche na jakiekolwiek wołanie. Orędzia dane Żywemu Płomieniowi dopiero ujrzą światło dzienne w swoim czasie. Z pewnych ważnych dla Mnie względów, nie pozwoliłem na szersze ujawnienie tych orędzi.  

 Niektórzy mają te orędzia odbite z oryginału i czytają na gorąco niemal. Błogosławię wam Moi kochani. To, że czytacie te orędzia jako pierwsi, zobowiązuje was do pomocy Żywemu Płomieniowi w ich wydaniu i rozpowszechnieniu. Każde z was dobrze wie, w czym i jak może pomóc. Nie jest to tylko prywatna sprawa Żywego Płomienia. Sprawa zbawienia dusz nie jest sprawą dla jednej duszy, lecz dla wszystkich. Zdecydowałem się użyć Żywego Płomienia do ratowania Mojego Kościoła, lecz nie dla jego piękności czy zasług, bo ich nie ma. Wszystko jest wyłącznie Łaską, którą wam daję i przekazuję przez niego, jako narzędzie. Ja sam przemieniłem i będę nadal przemieniał Żywego Płomienia do Woli, jaką chcę, aby on pełnił. Pragnę, aby na razie pozostał w ukryciu. On sam, chciałby działać już od razu, natychmiast i na bardzo szeroką skalę. Pozornie dobrze, lecz to nie jest w Moim planie, bo gdyby zaczął tak działać, wszystko uległoby kompletnej ruinie i unicestwieniu.

 Wielu niecierpliwi się, dlaczego Żywy Płomień nic nie przysyła, są tak samo narwani jak on sam. Tu muszę was nieco przystopować, bo takie szybkie działanie jest tylko na rękę szatanowi. Wielu czytając te Słowa zrozumie i pojmie to, co jest konieczne do działania. Wiedzcie, że uruchomienie całego procesu wydania orędzi i modlitw, złożyłem w wasze ręce, a możliwość pełnego startu Żywego Płomienia, zależy od pomocy, jakiej mu udzielicie.

Ja sam daję ci Żywy Płomieniu tyle, ile powinno ci starczyć. Ty sam czyń wszystko, co w twej marnej mocy, a resztę zostaw Mnie i głęboko zaufaj. Staraj się jednak Mnie doskonale zrozumieć, a działania zadanego ci, nie próbuj uprzedzić. Na każde działanie przyjdzie czas i pora. Twój pełny czas jeszcze nie nadszedł, choć jest już w progu, tuż, tuż. Jak sam widzisz, Żywy Płomieniu, twoje sprawy Cała Trójca Święta ma w swych Świętych Rękach. Ty realizuj codziennie wskazówki, które otrzymujesz, a skutek pozostaw Mnie. Pozwól bym mógł w pełni działać, używając twojej duszy i ciała. Nie martw się tym, że zapisałeś Rycerzy Najświętszego Sakramentu, a oni zostali sami sobie.

 To jest dla was wszystkich wielka próba. Dopiero teraz na Mój wyraźny rozkaz, zaczniesz działać tak, jak otrzymasz wskazówki, i nic więcej czy mniej. Bądź dobrym, posłusznym narzędziem, bo to, co chcę przy twojej pomocy uczynić, końcowe owoce poznasz dopiero w wieczności. Zapewniam, będą one wielkie. Teraz poddaję cię, specjalnemu oczyszczeniu i hartowaniu. Próbuję ciebie nauczyć bezwzględnego posłuszeństwa Moim Słowom i Słowom Nieba w szczególności. Jest to bardzo ważne, bo od bezwzględnego wykonania wszystkich poleceń i wskazówek, wszystko zależy. Praca i zaangażowanie oraz twoja wolna wola, którą praktycznie oddałeś swojemu Bogu, dały efekt długiego przygotowania i urabiania ciebie.

Nikt już nie zastąpi ciebie i szatan o tym dobrze wie. Od dobrego wykonania twojej misji, zależy zbawienie, co najmniej 3 miliardów ludzi. Dlatego dałem ci tak wielką ochronę Nieba i każda twoja prośba, która się zgadza z Wolą Bożą jest realizowana natychmiast lub w czasie dogodnym do osiągnięcia jak najlepszych rezultatów. Podaj ogółowi wszystko, niech wiedzą. Wiedz, że szatan mści się na twojej rodzinie jak tylko może, lecz się nie bój i czyń wszystko, co możesz, a resztę zostaw Mnie i Mojemu działaniu. Zauważysz w natłoku zła, które cię otacza, wiele życzliwych dusz. Oni to będą ci stale pomagać.

Pamiętaj Żywy Płomieniu, zawsze trzymaj się Kościoła i przewodnictwa Papieża. Wskazówki, które otrzymujesz rozpoznaj, a po ich rozpoznaniu, wykonuj bez ociągania. Przeprowadź odpowiednie rozmowy z ludźmi słabych charakterów i bądź stanowczy i twardy. Będę ci mówił na bieżąco, co i kiedy masz uczynić. Sam zauważysz, że jeśli wykonasz wiernie to, co ci zalecę to owoce będą widoczne od razu.

Wiedz Żywy Płomieniu, że w dalszej twojej działalności będą wiele pomagać ci ludzie, nawet kapłani. Gazetka będzie miała dostateczną ilość materiałów. Nie martw się zbytnio o innych współ wizjonerów, zawsze polecaj ich Mnie, a Ja sam będę działał tak, jaka będzie ku temu potrzeba.

 Technika, którą chcesz usprawnić swoje misje jest dobra, a Ja na nią ci pozwalam. Jak już mówiłem, a teraz powtarzam, że nie pozwalam ci używać złego Internetu.

Jest wielkim zagrożeniem współczesności, mając na myśli niedaleką przyszłość. Już teraz Antychryst kontroluje większą część światowej finansjery, a przez to i ludzi. Masoni i masoneria jest ich ciałem wykonawczym. Wielu z was słodkie dzieci nie wie do końca, co czynić w nadchodzących dniach grozy. Czyńcie, co możecie, aby się zabezpieczyć materialnie w niezbędne rzeczy, żywność.

 Podstawą są: święcona woda, święcone zapałki, świecone świece i szereg znanych wam już z poprzednich przekazów święconych różnych przedmiotów znanych wam dobrze. Kto co może zgromadzić niech gromadzi. Już wkrótce rozpocznie się wielkie oficjalne prześladowanie. Do większości z was już wkrótce przemówi wasz Anioł Stróż, jak niegdyś do Świętego Józefa i powie wam, co macie czynić. Chcę, abyście się posłuchali go i wiernie wypełnili wszystkie wskazówki i polecenia. Kto pogardzi swoim Aniołem i tym, co powie, Ja też takim dzieckiem krnąbrnym pogardzę odwracając Swoje Oblicze od niego, oddając takie dziecko w ręce demona.

Wasze odwrócenie, będzie deklaracją daną szatanowi. Kto służy diabłu, nie służy Bogu. Czekają was ciężkie dni, wielka groza powiewa nad światem. Ognista kula zbliża się coraz bardziej w kierunku ziemi. Wykorzystujcie dobrze ostatnie chwile spokoju i pokoju. Zbrójcie się w miłość i cierpliwość. Nie trwajcie nigdy w strachu i grozie, czy osłupieniu zbyt długo, jak również nie rozpaczajcie z powodu śmierci waszych bliskich. Jest to zbyt wielkie przywiązanie do ziemi i jej spraw.

Niech każdy już teraz zaczyna żyć życiem Boga i rozwija je stale, jak tylko może. Wielu nie zdaje sobie sprawy z chwili powagi z tego, co was czeka. Nie dawajcie wiary w to, co pisze i opisuje masońska prasa, co mówi opanowane radio i telewizja przez szatana i masonerię. Niewiele z ważnych informacji jest prawdziwe. Większość jest podawana bardzo stronniczo i tendencyjnie. Dziś potrzeba bardzo wiele modlitwy do Ducha Świętego o dary i o to, abyście pozyskali dar rozpoznawania złych i dobrych duchów i myśli. Tylko z pełną pomocą Ducha Świętego możecie cokolwiek zdziałać.

Katastrofy i kataklizmy będą się coraz bardziej i bardziej nasilały. Pogoda oraz jej anomalie będą także służyły, jako upomnienie, dręcząc wszystkich, będzie jednym na opamiętanie, innym, jako forma krzyżyka, jako zadośćuczynienie. Niech nikt z was nie złorzeczy, z powodu tego, co go spotyka, ale raczej niech każdy padnie na kolana i niech przeprasza swojego Boga.

 Nie bój się człowiecze, Ja twój Bóg jestem przy tobie i nie masz się, czego obawiać. Bać się należy obrazić swojego Boga, a wszystko czynić, aby samemu nie trafić do piekła i pomóc uchronić się innym.

Mało kto dziś dba o swoje zbawienie, nie mówiąc o zbawieniu innych. Nie zapominajcie o swoim Bogu i Zbawcy. Jak mało dzieci czci Mnie w Mojej Męce, Mojej Śmierci. Ja tak wiele Łask chcę zesłać na cały świat, a tak zawzięcie się bronicie przed przyjęciem Łask. O Polsko, Polsko, o Polacy! Przyjmijcie, chociaż wy, Moje wołanie o modlitwę, o ekspiację, o wynagrodzenie. Tak bardzo pragnę, aby płynęła, chociaż od was modlitwa w adoracjach wieczystych i czuwaniach nocnych. Jak wiele Łask dla was zarezerwowałem. Potrzeba, abyście je tylko wzięli i korzystali. Abyście podjęli właściwą decyzję i abym mógł wam błogosławić i umacniać was z głębi Mojego Serca błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

22 Lipiec 1998 r. Biała Podlaska.                                                                                     Przekaz nr. 309

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Matka Boża.

            Kochane słodkie dzieci światłości, kocham was, Ja wasza Niebieska Mama i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen.

Pisz Żywy Płomieniu i o nic się nie bój. Jak już zostało ci powiedziane, jest to już ostatni przekaz dany tobie, w tym zeszycie. Teraz uczyń przegląd wszystkich przekazów, zaczynając od ostatniego zeszytu, cofaj się cały ten rok. Następnie zabierz się od początku przekazów, najpierw wpisz do pamięci komputera, dopiero dam tobie dalsze polecenie, co masz z tym zrobić.

Chcę poruszyć jeszcze jedną ważną kwestię. Wśród dzieci światłości panuje niechęć i zazdrość, jednych ku drugim. Grupy modlitewne spotykają się, modlą się, a bez rozpoznania prawdziwości, odrzucają prawdziwe przekazy. Gdy Bóg mówi czy to osobiście, czy to przeze Mnie i przekazuje Świętą Wolę, to zawsze trzeba Woli Bożej słuchać i Ją wypełniać. Przykładem doskonałego wypełniania Woli Bożej jestem dla was, Ja Sama. Zawsze, wszędzie i we wszystkim należy wypełniać Wolę Bożą. Tylko człowiek perwersyjny w swej pysze czyni wszystko, aby czynić wolę szatana.

Kocham was słodkie dzieci, dlatego wam Polakom już wkrótce dam specjalny znak, który pomoże wielu powrócić na drogę Sprawiedliwości Bożej. Niesprawiedliwość czyniona jawnie i świadomie jest grzechem jednym z najcięższych gatunkowo. Tak bardzo pragnę, aby każde dziecko światłości podjęło walkę z wszelkim grzechem.

Pragnę, abyście żyli w prawdzie i miłości oraz głębokiej Bożej roztropności. Wiele z was jest zwiedzionych przez Mojego przeciwnika. Szatan bowiem wie, że to są jego ostatnie chwile, dlatego odważył się działać ze wszystkich sił i środków, jakimi dysponuje. Te siły i środki są o wielekroć potężniejsze niż środki ludzkie. Inteligencja szatana jest bardzo wysoka. Szatan bardzo dobrze wszystko widzi, co Bóg w swej Miłości i Miłosierdziu dopuszcza, a widząc reaguje wypróbowując ludzi w ogólności. Szatan wszystko słyszy, co jest mówione szeptem, czyta również z ruchu warg, rozpoznaje gesty człowieka, jakie on wykonuje. Jest bardzo dobrym psychologiem i wykonuje wszystko, aby zwabić człowieka w pułapkę, jaką codziennie sam przygotowuje.

Na jego prośbę umożliwiła mu Trójca Święta wolność działania we wszystkich zakresach, lecz tylko do wyznaczonego czasu, jaki mu został nałożony. Dając szatanowi możliwość działania, dał również bardzo potężne środki do obrony. Człowiek wśród takich potęg ducha nie jest osamotniony w swej walce. Ja sama jestem wam dana, jako jeden z większych darów. Wasi Aniołowie i inne Chóry i Hufce Anielskie są już w pogotowiu, aby wypełnić wasze dobre prośby i polecenia. Wszyscy świeci także otrzymali wiele znaczących funkcji. Nawet dusze czyśćcowe pomagają wam, bo sami sobie pomóc już nie mogą. Trójca Święta i Ja, darzymy je wielką miłością i wiele ich próśb zawsze spełniamy.

Człowiek żyjący, otrzymał w darze wolną wolę. Sam człowiek bardzo niezdarnie porusza się w świecie duchowym. Dopiero, gdy ty człowiecze poprosisz swego Boga o pomoc i oddasz swoją wolną wolę, dopiero wtedy Ja sama wkraczam i działam, jako Pośredniczka Wszystkich Łask i Współodkupicielka Ludzkości. Tak się dzieje, bo tak zdecydowała sama Trójca Święta.

Szatan wykorzystuje naukę i ludzi nauki do swoich celów. Niektórzy z naukowców czyniąc dobre rzeczy, nie wiedzą, że obserwuje ich szatan i niekiedy pomaga, a następnie wykorzystuje do swoich złych celów. Typowym tego przykładem był dynamit Nobla. Został on stworzony do dobrych celów, lecz szatan dał go w ręce złym ludziom, a ci wykorzystali i wykorzystują w złych celach.

Moc działania potęgi diabła jest straszna, lecz nie bójcie się o słodkie dzieci, bo gdy wzniesiecie do Boga swe czyste serce, wyrazicie intencję walki z szatanem, wówczas przystąpcie do modlitwy egzorcyzmowej i błagalno - dziękczynnej, jak również postu, jałmużny. Te dobre uczynki działają jak tama, na szatana.

Wykonujcie ciągle dobre uczynki takie, jakie macie sposobność wykonać. Czyńcie je według ciała, ale i te według duszy. Obie grupy dobrych uczynków są bardzo ważne, a wykonując je, zapewniacie sobie świętość życia.

Są to praktyczne wskazówki jak żyć, jak działać. Wiele dzieci światłości, ma różne problemy, w walce ze złymi duchami. Czyńcie co w waszej mocy walcząc z nimi, a resztę zostawcie Bogu i Mnie waszej Mamie. Używajcie sakramentalii i wody święconej egzorcyzmowanej.

Wielu z was słodkie dzieci oczekuje natychmiastowych, nadzwyczajnych efektów. Nie taka jest Wola Boża. Wiedzcie, że prawie wszystkie cierpienia i owładnięcia szatana będą narastały do pewnego czasu. Jest to forma zadośćuczynienia Bogu za ogrom nieprawości przez was czynionych. Każde naczynie musi być napełnione. Wiadomo, że z dziurawego wszystko ucieka i nigdy nie będzie pełne. Te dobre naczynia są teraz różnych wielkości. Napełniając je swą modlitwą i dobrymi uczynkami z miłością czynionymi, jedne naczynia, te mniejsze napełniają się szybciej, te większe wolniej. Jednak te największe naczynia, to naczynia waszego zbawienia. Trzeba je napełniać całe życie, a czasem to za mało i trzeba, aby ktoś pomógł dopełniać.

Obecnie, większość tych pustych naczyń zbawienia wielu z ludzi, jest bardzo pusta, i nie ma komu ich napełniać. Całe Niebo prosi was wszystkie dzieci światłości, w których jest, choć odrobina dobrej, wolnej woli, abyście, kto tylko może i zdoła, pomogli napełniać te naczynia, a jest ich wiele. Czy zechcecie skorzystać z naczynia, które dał niedawno Mój Boski Syn? Jest ono bardzo wielkie. Kocham was Matczyną Miłością pełną bólu i troski i błogosławię dziś wam gorącym Sercem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie! Nie dajcie się zwieść diabłu i jego sługom. Amen.

                                                                       + + + + + +

 

Po usłyszeniu wiadomości z Medjugorie przekazaną przez znajomą, o przyspieszeniu totalnym końcowych wydarzeń, mających przyspieszyć Drugie Przyjście Pana Jezusa, już w tym roku, pełen trwogi zapytałem Nieba czy to prawda, i oto odpowiedź:

 

 14 Wrzesień 1998 r. Biała Podlaska.                                                                            Przekaz nr. 310

Proszę o znak,, znak przyszedł.  

Bóg Ojciec.

            Jam Jest, Który Jest. Pisz Żywy Płomieniu, bo dziś chcę mówić do ciebie. Nie wszystko, co pochodzi z Nieba wypełnia się nie wszystko, co mają przekazywane dzieci Boże,  widzące i słyszące na całym świecie, pochodzi z Nieba. Proście stale Ducha Świętego, aby was oświecał i dał Łaskę rozeznania. Dzisiejsza wiadomość Żywy Płomieniu, którą otrzymałeś, jest, jako próba wierności dla wielu. Taką próbę muszą też przejść widzący w Medjugorie. Pamiętajcie o słodkie dzieci, że to co jest zawarte w Piśmie Świętym, jest dla was jedynym, miarodajnym odniesieniem, którego powinniście się trzymać.

            To czy coś jest prawdą, czy nie, będzie tylko wówczas, czy coś się zgadza z Pismem czy też nie. Według Pisma jeszcze wiele powinno się wypełnić a czas, który został ci przekazany, jest czasem kolidującym z przebiegiem w Apokalipsie. Wyznacznik Pisma Świętego, jest tym wyznacznikiem, który się nie zmienia i który musi być wypełniony, co do literki. Nie odpowiem ci wprost na twoje pytanie, do tego musisz dojść sam posługując się wskazówkami, jakie dostałeś.

            Zaufaj Żywy Płomieniu i pozwól się bardziej Mi prowadzić. Już wkrótce będziesz realizował to, co przygotujesz. Ja dam ci wszystko do pomocy, lecz i ty daj z siebie wszystko, co możesz. Pozwól, aby Moja Miłość, ciebie ogarnęła. Chcę promieniować Miłością przez ciebie. Tak bardzo pragnę, aby ludzie zrozumieli powagę chwili obecnej sytuacji, w jakiej się znajdują.

Jak bardzo kocham was Moje słodkie dzieci, tego dowiecie się w pełni dopiero w wieczności. Jak bardzo pragnę, aby kapłani podjęli pokutę. Chcę, aby codziennie odmawiali jak dawniej egzorcyzmy kapłańskie. Przypominam, że prosiłem już o wiele modlitw i ofiar dobrowolnych, lecz najcenniejsze są te w grupach modlitewnych, gdy są zgodnie zanoszone.

Tak bardzo człowiek słucha podszeptów szatana. Nikt prawie już nie zauważa granicy między dobrem i złem. Ta granica się zatarła. Wielu nazywa dobrym to, co jest złe. W Kościele Moim trwa marazm i stagnacja. Chcę głębokiego ożywienia wiary teraz i właśnie tu, w umiłowanej Polsce. Bądźcie stale przygotowani na spotkanie ze Mną. Niech nikt już nie odkłada pokuty i wynagrodzenia za swoje winy i grzechy na później. Pokutujcie już teraz, to jest ważne.

Kocham was prawdziwie Ojcowską Świętą Miłością i umacniam was Moim Ojcowskim błogosławieństwem, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.   Ufajcie!!

 

 

28 Wrzesień 1998 r. Biała Podlaska                                                                           Przekaz nr. 311

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus.

            Jam jest Jezus Chrystus. Czas cierpień i udręki musi się dopełnić. Jesteście Moimi umiłowanymi dziećmi. Czas nieubłaganie dobiega końca, a szatan widzi to wszystko dokładnie i podwaja swoje działanie. Nie jest teraz łatwo żyć i funkcjonować. Pamiętajcie, musicie walczyć do końca. Lucyfer może nawet posłużyć się dobrem, aby was zwieść. Wy jednak mu nie ufajcie, gdyż będzie to tylko dobro pozorne, które w przyszłości okaże się szkodliwe i złe. Pragnę was pocieszyć i umocnić. Ja sam będę waszą pociechą, ucieczką i pokarmem. Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

16 Grudzień 1998 r. Biała Podlaska                                                                            Przekaz nr. 312

Proszę o znak, znak przyszedł.

Jezus Chrystus.

     Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu Sercu! Ufajcie i o nic się nie martwcie, ani niczego się nie bójcie, bo Ja, wasz Bóg i Odkupiciel, pragnę was umocnić. Wiele dzieci sprzeniewierza się Łaskom, naginając Moje Słowa do swojej woli, tak jak im pasuje. Jest to absolutną nieprawdą, której ojcem jest szatan.  Chcę udzielić wam przez tę nowennę wielu specjalnych Łask. Chcę odnowić Polskę i świat przez odnowę wypływającą z Miłości Prawdziwej i Świętej, której na tym świecie jest tak mało. Szybko kończą się orędzia dla świata. Podrzucam wiele narzędzi dla ratowania dusz od wiecznej kaźni. Kończąc ten przekaz, chcę umocnić was wszystkie Moim specjalnym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

             Nowenna do Najświętszego Dzieciątka Jezus podyktowana przez Pana Jezusa.

 

Podałem dziś przez to liche narzędzie, którym jest Żywy Płomień kolejny ratunek dla świata. Nowenna ta jest źródłem wielu Łask. Chcę, aby tę nowennę odmawiano, jako przygotowanie przed świętem Bożego Narodzenia. Można i trzeba ją odmawiać w okresie Bożego Narodzenia. Nowenna ta jest uniwersalna, gdyż można ją odmawiać przez cały rok. Dam wam w tym czasie naprawdę wiele Łask, gdyż czas, w którym się znajdujecie jest czasem ciężkim i trudnym. Szatan uwija się i porywa liczne dusze na wieczne potępienie. W poszczególnych dniach nowenny są pogrupowane wszystkie dusze według stanu, jaki reprezentują. Miłość Moja jest tak ogromna, że muszę wykorzystać wszystkie możliwe sposoby i środki, aby ratować dusze idące na wieczne męki. Zrozumcie słodkie dzieci Moją Świętą Miłość, która chce czekać na jedną duszę choćby wiek. Dla tej jednej duszy pozwolę żyć bez kary, choćby wiek, innym biednym pchającym się na potępienie duszom.  Pragnę podać dziś słowa modlitwy, które będą, jako Koronka do Najświętszego Dzieciątka Jezus. Koronka ta odmawiana przed świętem Bożego Narodzenia, da wielu duszom krocie Łask Bożych. Będzie ona odmawiana, jako jedna z modlitw do nowenny, jaką podyktowałem. Niech nikt z was już się nie trwoży i nie lęka, bo Łaska Boża pomimo waszych win i grzechów, przygotuje was do przeżycia tej końcówki czasu, jaki jeszcze pozostał.

 

Kolejność odmawiania nowenny jest następująca: modlitwa wstępna, modlitwa na dany dzień nowenny, modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny. litania, dziesiątek Różańca (Tajemnica trzecia Radosna, Narodzenie Pana Jezusa), koronka, modlitwa na zakończenie.

Na rozważanie i gorącą modlitwę błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.  Ufajcie.

 

 Modlitwa wstępna

     O, Najświętsze, Najsłodsze Dzieciątko Jezus z Nazaretu! Ty Żywy Boże, jako Dziecię zechciałeś zejść na ten nędzny padół ze wspaniałego Nieba. Nikt z ludzi nie dorówna Twojej Świętej Miłości i Twojemu Poświęceniu. Składamy hołd uwielbienia przed Twoim Najświętszym Obliczem - dziecięcym oraz dojrzałym i dziękujemy Ci, Boże, za zadośćuczynienie, jakie złożyłeś za nasze grzechy Swojemu Miłosiernemu Ojcu. Najmilsze Dzieciątko Jezus, rozpal do Ciebie i bliźnich serca dziś żyjących ludzi.

 

I dzień

     Najświętsze Dzieciątko Jezus, obudź głęboką Miłość w naszych sercach oraz sercach hierarchii Katolickiego Kościoła, który stworzyłeś. Najsubtelniejsze Dziecko Świata, narodzone w Betlejemskiej Stajence, a dziś znów cierpiące nawet z rąk wielu hierarchów; rozgrzej Swoją Miłosierną Miłością te serca i skieruj je na wyżyny doskonałości. Mój Boże, spraw, niechaj mocą Twojego Świętego Ducha Prawdy całkowicie realizują oni Twoją Świętą Wolę i Twoje Drogi.

     Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

II dzień

      Najświętsze Dzieciątko Jezus, wzbudź nieustraszoną miłość w sercach kapłanów Katolickiego Kościoła. Nieskalane, Słodkie Dziecię narodzone w Betlejemskiej Szopie, a dziś niejednokrotnie cierpiące z powodu nie godnego pełnienia kapłańskiej służby, bądź błogosławione! Kiedy te kapłańskie dusze zostaną odnowione Światłością Świętego Ducha Prawdy, będą śpiewać Najświętszemu hymn dziękczynienia i uwielbienia oraz staną się narzędziem Bożej Miłości i Pokoju.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

III dzień

     Najmilsze, Najświętsze Dzieciątko Jezus, obudź gorliwą Bożą Miłość w sercach wybranych dusz z zakonów męskich i żeńskich Katolickiego Kościoła. Chwała Ci, Słodki Jezusku, narodzony w Betlejemskiej Stajence, a dziś niejednokrotnie cierpiący z powodu grzechów tych wybranych dusz. Żarem Twej Świętej Miłości uwolnij ich od własnych Błędów i zła. I tak uzdolnij tych wybrańców, aby promieniując Swoją postawą i Bożym Słowem, otworzyli i przeszyli rozdarte, zbuntowane serca biednych grzeszników. Najczulsze Dziecię, spraw, aby te wybrane istoty obdarzone Darami Ducha Świętego po swoim przebóstwieniu godnie pełniły Wolę Bożą do końca.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

IV dzień

      Najświętsze Dzieciątko Jezus, ogarnij Swoją Miłością serca wybranych dusz - mistyków, którzy przekazują ludziom i Kościołowi prawdziwe, niczym nieskażone przez Szatana Boże Słowa. Umiłowane Dzieciątko Jezus, zawróć te serca z drogi pomyłek. Oby Duch Święty odnowił ich nowym duchem unicestwiając wszelki grzech, gnuśność i moralny bezwład. Oby ci powołani już z odnowionym sercem stali się przykładem dla innych potrzebujących nawrócenia oraz oby ukazywali niezawodną Drogę ku Doskonałości.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

V d z i e ń

      Cudny, Słodki Kwiecie, Najjaśniejsza Gwiazdo - Ukochane Dzieciątko Jezus cierpiące już od Żłóbka. Spójrz na wierny lud Katolickiego Kościoła. Ci nieraz błądzący frustraci nie oddają Bogu należytej czci. Pochłonięci ułudą tego świata tkwią w przeciętności, nie rozpoznając czyhających pułapek Szatana. Najmilsze Dzieciątko Jezus, rozpal w ich sercach prawdziwą Bożą Miłość i spraw, by w Żarze Twojej Miłości wypalił się ich lekkomyślny grzech. Oby w każdym sercu zapłonęły jak słońce: Radość, Pokój, Twoje Błogosławione Łaski.

 Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

V I dzień

      Najświętsze Dzieciątko Jezus, rozgrzej Ogniem Twej Miłości dusze biednych, zagubionych ludzi oraz tych, którzy błądzą całkowicie w ciemnościach grzechu i niewiedzy. Wstrząśnij też ich zbłąkane serca i umysły Twoim ludzkim Małym, ale Boskim Wielkim i Gorącym Serduszkiem. Dotknij ich tak Wielką, Wspaniałą Miłością, by uwierzyli, że tylko Ty jesteś, Boże ich Najwierniejszym Przyjacielem i Obrońcą. Wtedy zrozumieją, że tylko z Tobą, Panie, zakróluje Jedyne Dobro i Prawdziwe Życie. I będą na Wieczność sławić Imię Boga!

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

VII dzień

      Najwierniejsze Dzieciątko Jezus, przyjdź i rozpal żarem Swej Czystej, Wspaniałej Miłości dusze oziębłe, które są daleko od Katolickiego Kościoła. Ukochane dzieciątko Jezus, tak bardzo cierpiące w Betlejemskiej Stajence, a dziś tak mocno ranione oziębłością i brakiem ufności; ocal i wskrześ te zlodowaciałe dusze. Jak lodołamacz krusz duchową martwotę serc tych biednych grzeszników. Ześlij takie Dary Ducha Świętego dla wyzwolenia ich z duchowej niemocy, z niewoli grzechu, aby na zawsze zjednoczyły swoje serca z Bożym Sercem i aby modliły się żarliwie o nawrócenie całej ludzkości.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

VIII dzień

      Najdroższe Dzieciątko Jezus, rozpal Twoją Nieskończoną miłością dusze naszych wszystkich krewnych oraz znajomych - drogich naszemu sercu, a także naszych wrogów. Najmilsze Dzieciątko, któreś tak bardzo cierpiało w Stajence Betlejemskiej, a dziś cierpiące od tych dusz poleconych przeze mnie w modlitwie. Naucz nas wszystkich miłowania nieprzyjaciół. Niech Ogień Miłości Twojego Serca rozgrzeje też te wspomniane, biedne dusze i zniszczy tkwiące w nich zło. Tak, aby wyzwolone od demona złości zostały przeniknięte Bożym Duchem Miłości i promieniowały tą Życiodajną Siłą na swe otoczenie.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

IX dzień

      Wszechmocne Dzieciątko Jezus, rozjaśnij Twoją Czystą, Potężną Miłością te dusze, które przedstawi Ci dziś Twoja i nasza Święta Matka oraz poleci Ci je Sama. Najczulsze Dzieciątko, spraw, aby nieustannie była pełniona Wola Świętej Trójcy. Oby żar tej Miłości i Moc Ducha Świętego ogarnęły cały Kościół Święty, a zwłaszcza polecone Ci dusze.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

 

Modlitwa na zakończenie

      Najświętsze Dzieciątko Jezus, Synu Boży, który jesteś Słowem od Początku, który stworzyłeś świat i zostałeś Ukrzyżowany, by na nowo zostało zawarte Przymierze pomiędzy grzesznym światem a Twoim Miłosiernym Ojcem. Narodziłeś się w Betlejemskiej Grocie, jako maleńkie, kruche, zwyczajne Dziecko ukrywające Swój Boski Majestat; niepoznane i nieprzyjęte przez Swoich. Utajony Boże, zawsze byłeś i jesteś Znakiem Sprzeciwu dla zbuntowanego świata. Trudno Cię rozpoznać i zobaczyć także dziś - cierpiącego w Tabernakulum, jako Ofiara Miłości. Boskie Dziecię, uświęć nasze serca tak jak serca ubogich pasterzy w Żłóbku Betlejemskiej Stajenki oraz tak jak serca mędrców szukających Prawdy - poprzez ubóstwo, pokorę, łagodność i kochające oczy.

 

 

 

 

Litania do Najświętszego Dzieciątka Jezus

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie, elejson.

 Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.

 Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami.

 Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.

 Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami.

 Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Najświętsze Dziecię Jezus, Synu Ojca Przedwiecznego, kocham i wielbię Cię.

N. Dz. J., w którego przyjściu poznajemy Miłość Boga Ojca -...

N. Dz. J., jedyna nasza Drogo do Ojca Przedwiecznego -...

N. Dz. J., przychodzące w Mocy Ducha Świętego -...

N. Dz. J., Odwieczna Światłości -...

N. Dz. J., dla którego stworzony został cały świat -...

N. Dz. J., Boże Przymierza zawartego z Patriarchami -...

N. Dz. J., Sługo Boży, Emanuelu zapowiadany przez Proroków -...

N. Dz. J., Potomku Niewiasty, miażdżący wraz z Nią głowę węża piekielnego -...

N. Dz. J., przywołane na ziemię Miłością Maryi -...

N. Dz. J., z Najświętszej Maryi Panny w Betlejem narodzone - Kocham i wielbię Ciebie -...

N. Dz. J., przez swą Matkę uczczone -...

N. Dz. J., w pieluszki owinięte -...

N. Dz. J., w żłóbku położone -...

N. Dz. J., Panieńskimi piersiami nakarmione

N. Dz. J., zachwycone Niepokalanym Sercem Matki -...

N. Dz. J., Błogosławiony Owocu łona Najświętszej Dziewicy -...

N. Dz. J., poddane we wszystkim Służebnicy Pańskiej -...

N. Dz. J., Wzorze naszego oddania się Maryi w niewolę Miłości -...

N. Dz. J., Nauczycielu Swojej Matki -...

N. Dz. J., przez Aniołów uwielbione -...

N. Dz. J., przez pasterzy uczczone -...

N. Dz. J., przez gwiazdę wskazane -...

N. Dz. J., dające radość św. Janowi w łonie Matki -...

N. Dz. J., błogosławiące św. Elżbietę i wszystkie matki oczekujące dziecka -...

N. Dz. J., Wszechmocny, Uwielbiony przez    Maryję w Jej pieśni -...

N. Dz. J., Światło nocy betlejemskiej -...

N. Dz. J., przez mędrców Tajemniczymi Darami uczczone -...

N. Dz. J., przez Najśw. Maryję Pannę do Świątyni przyniesione -...

N. Dz. J., przez bogobojnego starca Symeona na ręce wzięte -...

N. Dz. J., przez prorokinię Annę uwielbione-

N. Dz. J., przez króla Heroda prześladowane

N. Dz. J., do Egiptu przeniesione -...

N. Dz. J., pomordowanych młodzianków Koroną Męczeństwa obdarzające -...

N. Dz. J., z Egiptu do Ziemi Żydowskiej przyprowadzone -...

N. Dz. J., w Nazarecie wychowane -...

N. Dz. J., dla wielkiego posłuszeństwa i wszelkich cnót przez każdego ukochane -...

N. Dz. J., w Świątyni zostawione i trzy dni z boleścią szukane -...

N. Dz. J., z największą radością znalezione-...

N. Dz. J., Światłości Wiekuista, utęskniona w mrokach Czyśćca -...

N. Dz. J., radości śpiewających Aniołów -...

N. Dz. J., przynoszące na ziemię Pokój ludziom dobrej woli -...

N. Dz. J., powierzone przez Boga Ojca opiece przeczystego Józefa -...

N. Dz. J., nazywane Synem Cieśli -...

N. Dz. J., zjednoczone ze świętym Józefem więzią wzajemnej Miłości -...

N. Dz. J., z Miłością przyjmujące wszystkich   pasterzy i wszystkich ubogich -...

N. Dz. J., przyjmujące dary serc Trzech królów i wszystkich narodów -...

N. Dz. J., zagrożone przez nienawiść "Herodów" wszystkich czasów -...

N. Dz. J., wypędzone z serc opanowanych przez szatana i grzech -...

N. Dz. J., szukające pokarmu Miłości w naszym domu -...

N. Dz. J., szukające ciepła i miłości w moim    sercu -...

N. Dz. J., obecne w rodzinach złączonych     modlitwą -...

N. Dz. J., szukające "Symeonów", którzy wezmą Cię w objęcia -...

N. Dz. J., będące znakiem, któremu sprzeciwiać się będą -..

N. Dz. J., Nadziejo i Pociecho ludzi schorowanych i w podeszłym wieku -...

N. Dz. J., dające Niebo tym, którzy duchem   upodobnili się do dziecka -...

N. Dz. J., przez Twoją ucieczkę do Egiptu Pociecho wygnańców z ojczyzny -...

N. Dz. J., wzrastające w Łasce u Boga i u ludzi -...

N. Dz. J., radości Rodziny Nazaretańskiej i naszych rodzin -...

N. Dz. J., Wzorze posłuszeństwa rodzicom-...

N. Dz. J., miłujące ubóstwo, cichość i pokorę kocham i wielbię Cię.

N. Dz. J., Wzorze czystej, radosnej dziecięcej zabawy -...

N. Dz. J., Doskonałe we wszystkich Swoich   myślach, słowach i czynach -...

N. Dz. J., Straszliwy Sędzio tych, którzy gorszą dzieci i młodzież -...

N. Dz. J., Nauczycielu życia całkowicie poświęconego Bogu -...

N. Dz. J., rodzące się w Tajemnicy Ofiary Mszy Świętych na ołtarzach całego świata-..

N. Dz. J., spragnione wielkiej Miłości kapłanów -...

N. Dz. J., oddające się nam w Chlebie-Hostii Przenajświętszej -...

N. Dz. J., Sercem Swoim ogarniające nas i wszystkich ludzi -...

N. Dz. J., nasza Miłości teraz i na wieki -...

N. Dz. J., Chwało Kościoła teraz i na wieki-...

 

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.

Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.

 

Od wszelkiego złego - wybaw nas, Jezu!

Od grzech każdego -...

Od nieuszanowania w Kościele -...

Od gniewu wszelkiego -...

Od kłamstwa i obłudy -...

Od złych mów i gorszących przykładów -...

Od złych nałogów -...

Przez Wcielenie Twoje -...

Przez prześladowania i cierpienia Twoje -...

My grzeszne dzieci Twoje - Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Jezu.

Abyś na nas miłościwie spojrzeć raczył -...

Abyś nasze modlitwy, które o wybawienie nieszczęśliwych dzieci pogańskich zanosimy, łaskawie przyjąć raczył -...

Abyś wszystkich misjonarzy ochraniać raczył -...

Abyś ich apostolskim pracom błogosławić raczył -...

Aby Światło Ewangelii Świętej rozpędziło ciemności bałwochwalstwa -...

Aby świat cały przed Tobą, o Jezu, ugiął swe kolana -...

Abyś nas od zepsucia uchronić raczył -...

Abyś naszych rodziców długo przy życiu zachować raczył -...

Abyś naszych duszpasterzy Boskim Światłem i Mocą obdarzyć raczył -...

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, N. Dz. J.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, N. Dz. J.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad N. Dz. J.

 

                                                           W - Słowo stało się Ciałem.

                                                           O - I zamieszkało między nami.

 

Módlmy się.

 Boże, nasz kochany Ojcze, Ty posłałeś na ziemię i do naszych serc Swojego Jedynego Syna, aby nas zbawił. Zachowaj nas w Twej Miłości i Łasce, a gdy staniemy się "jak dzieci" czyści i ufni, przyjmij nas do Nieba, w którym żyjesz i królujesz wraz ze Swoim Synem i Duchem Świętym przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 

1 dziesiątek Różańca Św. - Tajemnica Narodzenia

1 x Ojcze nasz...

      10 x Zdrowaś Maryjo...

  1 x Chwała Ojcu...

 

Koronka do Najświętszego Dzieciątka Jezus.

 

Na wstępie

Ojcze nasz...   Zdrowaś Maryjo...

Wierzę w Boga...   Chwała Ojcu...

 

Na dużych paciorkach

Najświętsze Dziecię Jezus siej Bożą Miłość w serce moje i w serca grzesznego ludu.(1x)

 

Na małych paciorkach

Najświętsze Dziecię Jezus obudź w nas prawdziwą Bożą Miłość. (10x)

 

Na zakończenie.  3x

Najświętsze Dziecię Jezus wyślij mnie na żniwo w tej apokaliptycznej winnicy.

 

Módlmy się.

            Boże, nasz kochany Ojcze, Ty posłałeś na ziemię i do naszych serc Swojego Jedynego Syna, aby nas zbawił. Zachowaj nas w Twej Miłości i łasce, a gdy staniemy się „jak dzieci” czyści i ufni, przyjmij nas do Nieba, w którym żyjesz i królujesz wraz ze Swoim Synem i Duchem Św. przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 

                                                           +  +  +  +  +  +  +  +  +  +  +

 

 

 17 grudzień 1998 r. Biała Podlaska                                                                           Przekaz nr. 313

Proszę o znak, znak przyszedł.   

Jezus Chrystus.

            Chcę dziś podać przez to liche narzędzie, którym jest Żywy Płomień kolejny ratunek dla świata. Nowenna do Najświętszego Dzieciątka Jezus powinna być odmawiana przed Świętami Bożego Narodzenia. Można, a nawet trzeba ją odmawiać w okresie Bożego Narodzenia. Jest ona Nowenną uniwersalną, gdyż odmawiać można ją przez okrągły rok. Dam wam w tym czasie naprawdę wiele Łask, gdyż czas, w którym się znajdujecie jest czasem trudnym i ciężkim. Szatan zwija się jak w ukropie i porywa liczne dusze, które są pogrupowane według stanów, jakie reprezentują. Miłość Moja jest tak wielka, że muszę wykorzystać wszelkie możliwe sposoby i środki, aby ratować dusze idące tak wielką lawiną na wieczne męki. Zrozumcie słodkie dzieci Moją Świętą Miłość, która chce czekać na jedną duszę choćby wiek i dla niej pozwolę żyć bez kary innym biednym duszom. Na rozważanie i gorącą modlitwę błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie!

 

 

 

 

 24 grudzień 1998 r. Biała Podlaska                                                                           Przekaz nr. 314

Proszę o znak, znak przyszedł.

Jezus Chrystus

            Kochane, słodkie dzieci światłości, Miłe Mojemu Świętemu Sercu! Dziś w tym dniu, chcę was umocnić wieloma szczególnymi Łaskami i darami. Kończy się rok 1998. Był to rok jeszcze względnego pokoju i ładu. Kara za grzech zaczyna nabierać na sile, dlatego wołam i żebrzę, o tę resztkę waszej miłości. Ofiarujcie ją Mnie przez Niepokalaną. Nikt z was słodkie dzieci nie umie docenić powagi chwili i czasu, w jakim żyjecie.

Wielu chce, abym zamilknął, lecz Ja wołam przez usta Moich współczesnych proroków. Obdarzam was wieloma, niekiedy bardzo ciężkimi krzyżami. Dałem wam specjalne udziały w Moim Krzyżu i w Mojej Golgocie. Wiele dusz stało się bardzo oziębłych i nieczułych. Jak bardzo cierpię z tego powodu. Cierpię niekiedy bardzo wiele również od Moich proroków. Niech nikt z was nie nakłada sobie sam własnych godności i dystynkcji, to uczynię Ja, używając innych osób. Chcę od was wielu modlitw i ofiar, lecz od niektórych biorę tylko krzyż i walkę wewnętrzną z sobą samym.

Nie usiłujcie pojąć Mojego prowadzenia innych, bo każdego z was prowadzę indywidualnie. Nie przykładajcie swojej miary do innych! Pamiętajcie dzieci o tym, że wam się wydaje, że jesteście sami i nikt was nie widzi. Wtedy popełniacie wiele głupstw. Pamiętajcie: całe Niebo na was patrzy! Pokonajcie słodkie dzieci strach i zmęczenie i realizujcie swoje zadania, wynikające z waszego powołania i darów Łaski, jakiej wam udzielam. Miłość moja pochłonie was wszystkich. Teraz kochani pragnę wam zesłać krocie Moich Świętych Łask. Zechciejcie je wszystkie umocnić na te ostatnie czasy. Łaski i błogosławieństwa są prawdziwym życiem i pokarmem dla duszy. Kocham was i umacniam Moim specjalnym Bożonarodzeniowym błogosławieństwem w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Ufajcie i walczcie z demonami!